Eksperci z WHO ostrzegają, że w przyszłości może dojść do kolejnej, światowej epidemii. Ma ją wywołać tajemniczy patogen „Choroba X”.

 

Sprawę tajemniczej choroby opisał portal sciencealert.com.

 

„Choroba X” to patogen, który wprawdzie nie został jeszcze odkryty, ale groźba jego prawie pewnego pojawienia się w przyszłości zapewniła mu miejsce na specjalnej liście WHO. Światowa Organizacja Zdrowia zamieszcza tam potencjalne przyszłe epidemie, dla których środki zaradcze są niewystarczające, lub w ogóle nie istnieją.

Jak to możliwe, że choroba, która nie została jeszcze zidentyfikowana, jest traktowana jako poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego?

 

Otóż „Choroba X” to symbol zastępczy dla zagrożenia zakaźnego, które w niedalekiej przyszłości wywoła epidemię, która zabije tysiące ludzi.

 

Jest to tak zwana „znana niewiadoma”, o której WHO mówi, że powinniśmy być na nią przygotowani.

 

Jak choroba się pojawi? Tego jeszcze nie wiadomo, ale być naukowcy zakładają, że będzie ona spowodowana przez istniejące wirusy, które zostały „wypuszczone” z laboratoriów lub użyte jako broń biologiczna, czy tzw. choroby odzwierzęce, przenoszone ze zwierząt na ludzi.

 

Powinniśmy się bać, czy to kolejna propaganda? A może naukowcy zamierzają w niedalekiej przyszłości wypuścić tajemnicy wirus z laboratorium?

 

źródło sciencealert.com, pixabay

redakcja

„Popek, porżnięty kloc w zaślepkach”! To już nawet nie jest żenada. Pisarka zmiażdżyła tańczących gwiazdorów.

Pisarka Manuela Gretkowska słynie z mocnych wypowiedzi. Tym razem zamieściła na Facebooku obszerny wpis, w którym nie oszczędziła pokracznych uczestników nowej edycji „Tańca z gwiazdami”. Mowa oczywiście o Jarosławie Krecie, Popku oraz Krzysztofie Gojdzie.

 

Szczerze oglądając tych panów, nie dziwi, że Gretkowska wylała z siebie trochę jadu, zapewne nie jeden widz myśli podobnie.

 

„Taniec z gwiazdami” i trzech polskich gwiazdorów. Pierwszy z nich – Popek, porżnięty kloc w zaślepkach. Serce, jak twierdzi, przemieszcza mu się między gardłem a dupą, więc nie może utrzymać rytmu, chociaż jest gwiazdą muzyki. Drugi gwiazdor: dr Gojdź, słynny poprawiacz urody. Za skorygowanymi twarzami pań reklamujących kosmetyki, stoi on – skalpel. Operowanie nim wymaga skupienia i taki jest wyraz twarzy doktora Gojdzia podczas występu. Maksymalne skupienie na sobie, nie tańcu. Trzeci gwiazdor – Kret podskakujący zawsze z wdziękiem przy mapie pogody. Ale w „Tańcu z gwiazdami” nie ma ochoty, więc nie tańczy. Wokół niego wije się tancerka, zasłaniając swoim boskim ciałem impotencję partnera, jak w pornosie. Kret, już po wszystkim ją komplementuje: „Moja lekarka, pielęgniarka” – skomentowała na profilu.

 

Ale to jeszcze nie koniec jej miażdżącego wywodu.

 

„Trzech gwiazdorów pokazało czym jest partnerstwo. Porażką. Jeśli on pozbawiony słuchu, wyczucia rytmu kloc chce prowadzić według własnych reguł, katastrofa gwarantowana. Co z tego, gwiazdorom i tak należą się oklaski. Wystarczy być w Polsce mężczyzną. Może dlatego tak trudno polskim dziewczynkom? Wiedzą, że czeka je taniec z głuchym na wszystko gwiazdorem ich życia? Nie taniec z facetem, ale wokół faceta” – podkreśliła.

 

Czy Gretkowska przesadziła? Oczywiście, że nie. Napisała jaka jest prawda i jaki jest show biznes. Tu nie chodzi o umiejętności, ale o pieniądze, nie liczy się porażka, można z siebie robić debila, ważne, by kasa spływała strumieniami.

 

źródło Facebook

 

 

 




Basia Kurdej-Szatan to prawdziwa szczęściara! Każda kobieta marzy o takim prezencie od ukochanego. To dopiero jest miłość!

basia kurdej szatan,rafal sztana,prezent,milosc,walentynki

Można mówić o tym, że Barbara Kurdej-Szatan to prawdziwa szczęściara. Zdradziła, jaki prezent dostała od swojego męża. Każda kobieta marzy o takim podarunku od ukochanego.

 

Basia i Rafał wyglądają na naprawdę fajna i kochającą się parę. Przy okazji wywiadu po otrzymaniu Złotej Telekamery 2018 Basia zdradziła jaki prezent dostała od swojego męża na urodziny i jednocześnie na Walentynki.

 

W tym momencie miliony kobiet może jej tylko pozazdrościć. Rafał nagrał dla niej specjalny utwór. Jak to określiła „przepiękną balladę”. Kiedy słuchała jej podczas nagrywania kolejnych filmików na Instagram otrzymywała tysiące wiadomości z pytaniem co to za utwór, gdzie można go posłuchać i kto go stworzył.

 

Teraz wszystko jasne, ta piosenka to dzieło męża Basi, Rafała. Jego premiera zaplanowana jest właśnie na dziś, w same Walentynki. Jego fragmentu można już posłuchać. Rafał udostępnił go na swoim instagramowym profilu. Premiera „Życie zmieniasz w sen” już dziś o godz. 10 na zakończenie programu „Pytanie na śniadanie”.

 

Mamy nieodparte wrażenie, że chwalenie się romantycznym prezentem od męża to także jego mała promocja przed premierą. Niemniej jednak wiele kobiet będzie Basi ogromnie zazdrościć.

 

https://www.instagram.com/p/BfI3zKSF9dR/?taken-by=rafalszatan_official

 

(kd)/instagram/




Usunęli posadzkę podczas planowanego remontu, a tam… Widok nie na żarty zaskoczył archeologów, odkryli masowe groby

rzeszow,posadzka,kosciol,jamy grobowe,groby,szczatki,kosci

Podczas planowanego remontu dokonano niespodziewanego odkrycia. Kiedy została usunięta posadzka znaleziono masowe groby. Ten widok nie na żarty zaskoczył archeologów.

 

Odkrycia dokonano już na początku prac remontowo-konserwatorskich. Ludzkie szczątki znajdowały się pod posadzką bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Rzeszowie. Archeolodzy z Fundacji Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego natrafili na pozostałości jam grobowych.

 

Zgodnie z oceną Dariusza Bobaka z fundacji mają one związek z dawnym cmentarzem, który znajdował się na terenie jeszcze przed budową kościoła. Według wstępnej oceny szczątki i jamy grobowe pochodzą prawdopodobnie sprzed XVII wieku. W czasie ich badania znaleziono także cenne zabytki, m.in. fragmenty ceramiki, gwoździe, monety oraz kości.

 

„Niezwykle ważne okazało się odsłonięcie dwóch krypt, w tym jednej nieznanej wcześniej. Większa, ulokowana po południowej stronie transeptu, składa się z kilku pomieszczeń. Pochowanych zostało w niej co najmniej pięć osób. Szczątki złożone były w trumnach w pozycji wyprostowanej, z rękami złożonymi do modlitwy.”

 

W drugiej, mniejszej krypcie, która znajduje się po przeciwnej stronie również znaleziono pozostałości trumien prawdopodobnie wypełnionych kośćmi. Ta krypta nie została jeszcze zbadana.

 

Odkrycia pod posadzką są niemałym zaskoczeniem, nie spodziewano się znaleźć jam grobowych starszych niż świątynia. Odnalezione jamy grobowe, szczątki oraz przedmioty zostaną poddane szczegółowej analizie.

 

Fundacja podzieliła się zdjęciami z rzeszowskiej bazyliki:

bazylika,rzeszow,groby,jamy grobowe,archeologia,szczatki

 

(kd)/rmf24,facebook/