W Telewizji Polskiej kolejne zmiany. Okazuje się, że prezes Telewizji Polskiej, Jacek Kurski, zdecydował o ściągnięciu z anteny programu śniadaniowego. Co wpłynęło na jego decyzję?

 

Z ramówki TVP1 zniknie „Dzień dobry Polsko”. Program nadawany był codziennie między godziną 6 a 8 rano. Na antenie przetrwał rok. Jak prezes argumentuje swoją decyzję. W rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl wyjaśnił:

 

„Dzień dobry Polsko” jest „błogosławioną ofiarą” sukcesu „Pytania na śniadanie”, które ostatnio bardzo urosło i nawet w Nielsenie regularnie wygrywa z „Dzień dobry TVN”. Będzie większy nacisk na poranne pasmo lifestylowe Dwójki.

 

Powodem zrezygnowania z programu jest także znikoma widownia. „Z badań wynika, że między godz. 6 a 8 w Jedynce nie ma widza, dla którego warto inwestować tak duże pieniądze w realizowany na żywo format codzienny. Wobec czego kładziemy większy nacisk na „PnŚ” jako nasze sztandarowe poranne pasmo lifestylowe. Bardzo często praca rozpoczyna się o godz. 8 lub 9, a nie jak kiedyś – o 6 czy 6:30. Program „Dzień dobry Polsko” nie był w stanie tego udźwignąć.”

 

Najprawdopodobniej „Dzień dobry Polsko” nie zostanie już wyemitowany 12 lutego. Jego miejsce zajmą transmisje i relacje z Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2018 w Pjongczangu.

 

Oznacza to, że program na antenie przetrwał niecały rok, jego pierwszy odcinek został wyemitowany 27 lutego 2017 roku. Będziecie tęsknić? Czy ktokolwiek w ogóle oglądał „Dzień dobry Polsko”?

 

(kd)/wirtualnemedia/

Ostatnio było widoczne aż 150 lat temu! Już w środę niezwykłe zjawisko na niebie. WIEMY kiedy będzie najbardziej widoczne

Ostatni raz na półkuli zachodniej miało miejsce ponad 150 lat temu. Niezwykłe zjawisko będziemy mogli zaobserwować już niedługo. Niespotykane zbyt często zaćmienie księżyca będziemy mogli zaobserwować już w środę, 31 stycznia.

 

Mowa o Super Blue Blood Moon. Następuje ono w sytuacji, kiedy Księżyc znajduje się po przeciwnej stronie naszej planety niż Słońce oraz wejdzie w cień Ziemi. To zaćmienie Księżyca zostało nazwane w ten sposób z kilku powodów.

 

Tym razem zjawisko zbiegnie się z okresem tzw. super pełni, która widoczna jest, kiedy Księżyc znajduje się w punkcie orbity najbliższym Ziemi. Wtedy jego tarcza jest na niebie o 14 proc. jaśniejsza niż normalnie. Będzie to już druga super pełnia w tym miesiącu.

 

Nazwa nie oznacza jednak, że tarcza księżyca stanie się niebieska. Dlatego w języku angielskim taka sytuacja nosi nazwę „blue moon”, co odnosi się do powiedzenia „once in blue moon”, czyli coś dzieje się bardzo rzadko.

 

To określenie „blood” (krwisty) wskazuje na barwę księżyca podczas całkowitego zaćmienia, przybiera on wtedy barwę czerwoną. Dociera do niego jedynie światło rozproszone w ziemskiej atmosferze, które ma kolor czerwony.

 

Ostatni raz zjawisko Super Blue Blood Moon można było obserwować na zachodniej półkuli ponad 150 lat temu, dokładnie 31 marca 1866 r. Z kolei na wschodniej półkuli 30 grudnia 1982 r., wtedy jednak było widoczne na niewielu obszarach.

 

Dokładne momenty poszczególnych etapów zaćmienia 31 stycznia w czasie obowiązującym zimą w Polsce to:
* początek zaćmienia półcieniowego o godz. 11.51,
* początek zaćmienia częściowego o godz. 12.48,
* początek zaćmienia całkowitego o godz. 13.52,
* maksimum zaćmienia o godz. 14.31,
* koniec zaćmienia całkowitego o godz. 15.08,
* koniec zaćmienia częściowego o godz. 16.11,
* koniec zaćmienia półcieniowego o godz. 17.08.

 

W Polsce będzie można dostrzec jedynie końcówkę zjawiska. Księżyc zacznie wschodzić dopiero około pół godziny przed godziną siedemnastą. Aby w środę dokładnie zobaczyć zjawisko trzeba się wybrać do Rosji lub daleko na zachód – np. do Stanów Zjednoczonych. Nic jednak straconego! Transmisję można również obejrzeć w internecie, taką możliwość da nam np. NASA, która poprowadzi transmisję na żywo.

 

(kd)/bussinessinsider,rmf24/




W końcu może przestać się ukrywać! To był prawdziwy powód zniknięcia z anteny! „Nie zamierzam ukrywać się przed wami…”

Dziennikarka niedawno zapewniła swoich widzów, że po długiej przerwie od programu spowodowanej grypą wraca na antenę. Teraz okazuje się, że grypa była jednym z powodów zniknięcia Magdy.

 

Dziennikarka w końcu może się z nami podzielić szczęśliwą wiadomością. W sumie to nie ma już wyjścia. Jej ciążowy brzuszek rzuca się w oczy widzów. Informację o ciąży potwierdziła także na Instagramie:

 

„Nie zamierzam ukrywać się przed wami ze swoim szczęściem, nawet gdybym chciała, byłoby to już niemożliwe.”

 

Ostatni wpis i przede wszystkim zdjęcie rozwiewa już wszelkie wątpliwości. Nie ma nowy już, żeby to były tylko plotki. Potwierdziło się, Magda Mołek jest w ciąży. Sama podzieliła się szczęśliwą nowiną, dziennikarka spodziewa się drugiego dziecka.

 

Rodzina się powiększa, a jej 7-letni Franek już wkrótce zostanie starszym bratem. Gratulujemy! Trzeba przyznać, że Magda teraz wygląda jeszcze bardziej kwitnąco.

 

https://www.instagram.com/p/Bed8OtIFsQV/?taken-by=magda_molek

 

(kd)/instagram/




Nadleśnictwo ma już pomysł na uczczenie wyjątkowej okazji. Najsłynniejszy polski dąb doczeka się swoich potomków!

Dąb Bartek to najsłynniejszy i jeden z najstarszych dębów w Polsce. Drzewo rośnie na terenie leśnictwa Bartków, przy drodze wojewódzkiej nr 750 z Zagnańska do Samsonowa, w województwie świętokrzyskim. Nadleśnictwo ma pomysł na specjalne uczczenie wyjątkowej okazji.

 

Jeszcze kilka lat temu najsłynniejszy polski dąb wydawał kilka tysięcy nasion rocznie ostatnio jednak nadleśnictwo przekazało ich zaledwie 200, z czego 98 trafiło do chłodni.

 

Dąb Bartek doczeka się swoich potomków. Nadleśnictwo Zagnańsk chce przekazać placówkom kultury i oświaty z całego kraju sadzonki, które wyrosły z nasion Dębu Bartek. To właśnie 100 drzewek ma być sposobem na uczczenie 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

 

Jak mówi Michał Miazga z gospodarstwa Nasienno-Szkółkarskiego w Sukowie: „Każde nasiono Bartka jest wyjątkowo cenne, bo obecnych drzewo to owocuje w niewielkim stopniu.” Teraz te cenne nasiona mają powędrować w świat.

 

„Będą wysadzane wiosną. Chcemy je sadzić w różnych miejscach związanych z historią państwa polskiego” – informuje Sławomir Olesiński, nadleśniczy z Zagnańska.

 

Po sadzonki szkoły i placówki kultury będą się mogły zgłaszać już w kwietniu.

 

(kd)/tvp.info/




Decyzja o przeniesieniu emisji teleturnieju „Jeden z dziesięciu” z TVP2 do TVP1 była sporym zaskoczeniem. Zgodnie z komunikatem TVP zmiana zaszła w związku z licznymi prośbami widzów.

 

Jak dowiedzieliśmy się w niedzielę nadawca przychylił się do próśb fanów nowego serialu TVP „Korony królów”, którzy chcieli, aby teleturniej był emitowany bezpośrednio po serialu. Jak wynika z danych posłuchanie widzów się opłaciła.

 

Jak poinformował serwis Wirtualnemedia po zmianie widownia programu wzrosła prawie o 1 mln osób. Według informacji średnia widownia pierwszego odcinka emitowanego w TVP1 wyniosła 2,89 mln osób. Zaś program emitowany wcześniej na antenie TVP2 gromadził średnio 2 mln osób. Jak informuje Telewizja Polska to najwyższa widownia od 26 lutego 2009 r.

 

Też uważacie, że teraz Jacek Kurski, prezes TVP, powinien być dozgonnie wdzięczny widzom? Okazuje się, że mieli absolutną rację rzekomo żądając przeniesienia programu do TVP1.

 

Swoją drogą przypominamy: „Jeden z dziesięciu” od 15 styczni emitowany jest na antenie TVP 1 o godz. 18:55.

 

(kd)/wirtualnemedia/

Znamy już skład kadry na Mistrzostwa Świata! Jego wpis mówi wszystko. Takiej reakcji Macieja Kota mogliśmy się spodziewać! [FOTO]

Decyzja już zapadła. Maciej kot nie znalazł się w kadrze reprezentacji Polski na MŚ w lotach narciarskich Oberstdorf 2018. Jaka była jego reakcja?

 

Trenera Stefan Horngacher mógł zgłosić do kwalifikacji czterech skoczków. Zgodnie z jego decyzją będą to Kamil Stoch, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Niestety w tym gronie zabrakło Macieja Kota. Decyzja została podjęta po czwartkowym treningu, w którym Maciek spisał się najgorzej z Polaków.

 

Brak miejsca w kadrze przyjął jednak z pokorą. Właśnie takiej reakcji chcielibyśmy się spodziewać po prawdziwym sportowcu. Maciej umieścił na Instagramie wymowne zdjęcie i opis:

 

„Czasami trzeba zaakceptować inną rolę, aby dalej walczyć 👍🏻 #oberstdorf #loty #przedskoczek #trzebawalczyc #kocurognia”

 

Mimo wszystko zobaczymy skoczka na skoczni w Oberstdorfie, jednak w roli przedskoczka. Przypominamy, że jest o co walczyć. W tym sezonie odbędą się igrzyska olimpijskie w Pjongczang, walka o miejsce w składzie może być zacięta.

 

Przyznajcie sami, reakcja na decyzję i pokora Maćka są godne naśladowania.

https://www.instagram.com/p/BeGQuc-AjjZ/?taken-by=maciejkot

 

(kd)/instagram/




PROBLEMY z produktami dla dzieci docierają do Polski. Trzymaj rękę na pulsie, SPRAWDŹ czy masz je w swoim domu

Problemy z mlekiem dla dzieci wyprodukowanym w zakładzie w Craon we Francji docierają także do Polski. Główny Inspektorat Sanitarny w czwartek wydał komunikat w sprawie produktów.

 

„Wszystkie produkty wyprodukowane w zakładzie w Craon we Francji są wycofywane ze sprzedaży, wśród nich 13 partii mleka Babydream, które było sprzedawane w Polsce.”

 

W końcu pojawiła się w Polsce jakaś decyzja odnośnie potencjalnie skażonych produktów. Wycofywane z obrotu zostały partie mleka modyfikowanego:

Babydream 1 (16C0010509 z datą ważności do 19.02.2018, 16C0010994 – 19.05.2018, 16C0011090 – 08.06.2018, 16C0011222 – 13.07.2018)

Babydream 2 (16C0010543 – 17.02.2018, 16C0010768 – 13.04.2018, 16C0011014 – 23.05.2018, 16C0011120 – 14.06.2018)

Babydream 3 (16C0010382 – 13.01.2018, 16C0010691 – 24.03.2018, 16C0010769 – 14.04.2018, 16C0010928 – 12.05.2018, 16C0011092 – 10.06.2018).

 

W Polsce te produkty sprzedawane były w drogeriach Rossmann. Sklepy już od środy zaczęły wycofywać je z obrotu. Mimo, że nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia, że produkty w Polsce zostały zanieczyszczone bakterią Salmonelli produkty sukcesywnie wycofywane są z obrotu. Lepiej trzymać rękę na pulsie i sprawdzić czy nie mamy ich w domu.

 

Jak informuje rzeczniczka sieci drogerii Rossmann:

„Produkty te nie są już dostępne w naszych sklepach. Jednakże klienci, którzy posiadają którykolwiek z wyżej wymienionych produktów, proszeni są o ich zwrot do dowolnej drogerii Rossmann – zwrócimy pieniądze bez konieczności okazywania dowodu zakupu.”

 

(kd)/rmf24,tvnbis/




To już nie będzie to samo! Jeden z jurorów na dobre ŻEGNA się z programem. CO SIĘ STAŁO?

Skład jury w najnowszej edycji „Tańca z gwiazdami” ulegnie zmianie. Z programu na dobre zniknie jeden z jurorów.

 

W wiosennej edycji show nie zobaczymy już Beaty Tyszkiewicz. Aktorka jest związana z programem od 2005 roku. Z wyjątkiem jednej edycji wystąpiła we wszystkich. Nie da się ukryć, że to jedna z najbardziej lubianych postaci programu. Widzowie cenią ją za jej subtelność, grację, oryginalne komentarze, klasę i przede wszystkim urok osobisty.

 

Co wpłynęło na jej decyzję? Jak zdradziła w rozmowie z „Faktem”:

„Zdecydowałam się wziąć odpoczynek od „Tańca z gwiazdami”. To bardzo wymagający program. Bo to nie tylko dwie godziny na wizji, ale też próby i inne długie nagrania. Na pewno będę tęsknić, to z resztą będzie chyba tęsknota obopólna.”

 

Chodzi przede wszystkim o względy zdrowotne. Aktorka w czerwcu 2017 roku przeszła zawal. Widocznie już teraz udział w „Tańcu z gwiazdami” to dla niej zbyt wielkie wyzwanie. Program już z pewnością nie będzie taki sam.

 

Jesteśmy jednak przekonani, że pani Beata nieraz pojawi się w programie, nawet jeśli nie na stałe, to przynajmniej gościnnie. Nie da o sobie tak szybko zapomnieć. Widzowie z pewnością zrozumieją jej decyzję. Mało tego, poprą ją w 100-procentach. Czego nie robi się dla własnego zdrowia.

 

Niemniej jednak będziemy tęsknić!

 

(kd)/onet/