Od kilku tygodni Martyna Wojciechowska usiłuje walczyć z oszustami, którzy posłużyli się jej wizerunkiem do promowania własnych produktów. Podróżniczka apeluje do swoich fanów o rozwagę.

 

Nie jest tajemnicą, że posługiwanie się wizerunkiem znanej osoby i jej autorytetem jest znakomitym sposobem na wypromowanie się. Na taki właśnie pomysł wpadła jedna z firm, która nie tylko posługuje się wizerunkiem Wojciechowskiej, ale także udostępnia rzekomo przeprowadzony z nią wywiad.

 

W końcu Martyna Wojciechowska postanowiła wydać oficjalne oświadczenie, w którym odcina się od wszelkiego rodzaju działań firmy i promowanego przez nią produktu.

 

„W związku z reklamami pojawiającymi się w ostatnim czasie w serwisie społecznościowym Facebook oraz wywiadem zamieszczanym na kolejnych stronach internetowych, stanowczo dementuję informację o rzekomym stosowaniu i rekomendowaniu przeze mnie specyfiku odchudzającego o nazwie „Choco Lite”.

 

Zdecydowanie podkreślam, że nie mam nic wspólnego z reklamą tego środka odchudzającego oraz nigdy z niego (ani tego typu substancji) nie korzystałam.”

 

W internecie pojawiają się jej zdjęcia, wypowiedzi oraz wywiad, które w pełni opierają się o wymyślone informacje dotyczące jej życia. Podróżniczka zwraca się więc z apelem do wszystkich użytkowników: „NIE KUPUJCIE TEGO PRODUKTU!”

 

„Źródło jego pochodzenia, skład oraz działanie nie są sprawdzone i mogą mieć fatalne skutki dla zdrowia. Jedynym, znanym mi i skutecznym sposobem na schudnięcie jest zdrowa, zbilansowana dieta oraz aktywność fizyczna, co zdecydowanie wszystkim polecam.”

 

Okazuje się, że nie tak łatwo jest zablokować reklamy na Facebooku. Dlatego też zdecydowała się zgłosić sprawę na policję. Jak czytamy dalej w oświadczeniu:

 

„W związku z bezprawnym wykorzystaniem mojego wizerunku w celach marketingowych tego produktu złożyłam wniosek o ściganie i ukaranie sprawcy.

 

Bardzo dziękuję wszystkim życzliwym mi osobom za blokowanie tych reklam w serwisie Facebook oraz tysiące maili i wiadomości, które otrzymałam w ostatnim czasie.”

 

Miejmy nadzieję, że niewiele osób da się nabrać na fałszywe reklamowanie niesprawdzonego produktu znanym nazwiskiem. Dobrze, że Martyna działa w kierunku wycofania reklamy i ostrzega przed nią swoich fanów.

 

Udostępniajcie dalej ✌️OŚWIADCZENIEW związku z reklamami pojawiającymi się w ostatnim czasie w serwisie społecznoś…

Posted by Martyna Wojciechowska on Montag, 29. Januar 2018

 

(kd)/facebook/

Jacek Kurski podjął już decyzję: Z TVP znika kolejny program. To kompletny koniec porannego programu?

W Telewizji Polskiej kolejne zmiany. Okazuje się, że prezes Telewizji Polskiej, Jacek Kurski, zdecydował o ściągnięciu z anteny programu śniadaniowego. Co wpłynęło na jego decyzję?

 

Z ramówki TVP1 zniknie „Dzień dobry Polsko”. Program nadawany był codziennie między godziną 6 a 8 rano. Na antenie przetrwał rok. Jak prezes argumentuje swoją decyzję. W rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl wyjaśnił:

 

„Dzień dobry Polsko” jest „błogosławioną ofiarą” sukcesu „Pytania na śniadanie”, które ostatnio bardzo urosło i nawet w Nielsenie regularnie wygrywa z „Dzień dobry TVN”. Będzie większy nacisk na poranne pasmo lifestylowe Dwójki.

 

Powodem zrezygnowania z programu jest także znikoma widownia. „Z badań wynika, że między godz. 6 a 8 w Jedynce nie ma widza, dla którego warto inwestować tak duże pieniądze w realizowany na żywo format codzienny. Wobec czego kładziemy większy nacisk na „PnŚ” jako nasze sztandarowe poranne pasmo lifestylowe. Bardzo często praca rozpoczyna się o godz. 8 lub 9, a nie jak kiedyś – o 6 czy 6:30. Program „Dzień dobry Polsko” nie był w stanie tego udźwignąć.”

 

Najprawdopodobniej „Dzień dobry Polsko” nie zostanie już wyemitowany 12 lutego. Jego miejsce zajmą transmisje i relacje z Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2018 w Pjongczangu.

 

Oznacza to, że program na antenie przetrwał niecały rok, jego pierwszy odcinek został wyemitowany 27 lutego 2017 roku. Będziecie tęsknić? Czy ktokolwiek w ogóle oglądał „Dzień dobry Polsko”?

 

(kd)/wirtualnemedia/




Ostatnio było widoczne aż 150 lat temu! Już w środę niezwykłe zjawisko na niebie. WIEMY kiedy będzie najbardziej widoczne

Ostatni raz na półkuli zachodniej miało miejsce ponad 150 lat temu. Niezwykłe zjawisko będziemy mogli zaobserwować już niedługo. Niespotykane zbyt często zaćmienie księżyca będziemy mogli zaobserwować już w środę, 31 stycznia.

 

Mowa o Super Blue Blood Moon. Następuje ono w sytuacji, kiedy Księżyc znajduje się po przeciwnej stronie naszej planety niż Słońce oraz wejdzie w cień Ziemi. To zaćmienie Księżyca zostało nazwane w ten sposób z kilku powodów.

 

Tym razem zjawisko zbiegnie się z okresem tzw. super pełni, która widoczna jest, kiedy Księżyc znajduje się w punkcie orbity najbliższym Ziemi. Wtedy jego tarcza jest na niebie o 14 proc. jaśniejsza niż normalnie. Będzie to już druga super pełnia w tym miesiącu.

 

Nazwa nie oznacza jednak, że tarcza księżyca stanie się niebieska. Dlatego w języku angielskim taka sytuacja nosi nazwę „blue moon”, co odnosi się do powiedzenia „once in blue moon”, czyli coś dzieje się bardzo rzadko.

 

To określenie „blood” (krwisty) wskazuje na barwę księżyca podczas całkowitego zaćmienia, przybiera on wtedy barwę czerwoną. Dociera do niego jedynie światło rozproszone w ziemskiej atmosferze, które ma kolor czerwony.

 

Ostatni raz zjawisko Super Blue Blood Moon można było obserwować na zachodniej półkuli ponad 150 lat temu, dokładnie 31 marca 1866 r. Z kolei na wschodniej półkuli 30 grudnia 1982 r., wtedy jednak było widoczne na niewielu obszarach.

 

Dokładne momenty poszczególnych etapów zaćmienia 31 stycznia w czasie obowiązującym zimą w Polsce to:
* początek zaćmienia półcieniowego o godz. 11.51,
* początek zaćmienia częściowego o godz. 12.48,
* początek zaćmienia całkowitego o godz. 13.52,
* maksimum zaćmienia o godz. 14.31,
* koniec zaćmienia całkowitego o godz. 15.08,
* koniec zaćmienia częściowego o godz. 16.11,
* koniec zaćmienia półcieniowego o godz. 17.08.

 

W Polsce będzie można dostrzec jedynie końcówkę zjawiska. Księżyc zacznie wschodzić dopiero około pół godziny przed godziną siedemnastą. Aby w środę dokładnie zobaczyć zjawisko trzeba się wybrać do Rosji lub daleko na zachód – np. do Stanów Zjednoczonych. Nic jednak straconego! Transmisję można również obejrzeć w internecie, taką możliwość da nam np. NASA, która poprowadzi transmisję na żywo.

 

(kd)/bussinessinsider,rmf24/




W końcu może przestać się ukrywać! To był prawdziwy powód zniknięcia z anteny! „Nie zamierzam ukrywać się przed wami…”

Dziennikarka niedawno zapewniła swoich widzów, że po długiej przerwie od programu spowodowanej grypą wraca na antenę. Teraz okazuje się, że grypa była jednym z powodów zniknięcia Magdy.

 

Dziennikarka w końcu może się z nami podzielić szczęśliwą wiadomością. W sumie to nie ma już wyjścia. Jej ciążowy brzuszek rzuca się w oczy widzów. Informację o ciąży potwierdziła także na Instagramie:

 

„Nie zamierzam ukrywać się przed wami ze swoim szczęściem, nawet gdybym chciała, byłoby to już niemożliwe.”

 

Ostatni wpis i przede wszystkim zdjęcie rozwiewa już wszelkie wątpliwości. Nie ma nowy już, żeby to były tylko plotki. Potwierdziło się, Magda Mołek jest w ciąży. Sama podzieliła się szczęśliwą nowiną, dziennikarka spodziewa się drugiego dziecka.

 

Rodzina się powiększa, a jej 7-letni Franek już wkrótce zostanie starszym bratem. Gratulujemy! Trzeba przyznać, że Magda teraz wygląda jeszcze bardziej kwitnąco.

 

https://www.instagram.com/p/Bed8OtIFsQV/?taken-by=magda_molek

 

(kd)/instagram/




Czy Jagoda od Karola z ostatniej edycji „Rolnik szuka żony” była podstawiona? Para postanowiła częściowo odpowiedzieć na plotki i zarzuty ze strony widzów. W rozmowie z „Party” rozwiali wszelkie wątpliwości.

 

Okazuje się, że Jagoda rzeczywiście miała dziadków 2 kilometry od gospodarstwa Karola. Na chwilę obecna jednak ci dziadkowie już tam nie mieszkają, a Jagoda mieszka około 60 kilometrów od swojego wybranka.

 

Karol i Jagoda przyznają, że nigdy wcześniej nie mieli okazji się spotkać, choć z pewnością mieli ku temu sposobność. Śmieją się nawet, że potrzebowali aż telewizji, żeby się poznać.

 

(kd)/party/

Chajzer poszedł śladami sióstr Godlewskich. Oglądacie na własną odpowiedzialność! Życzenia świąteczne wcale nie muszą być nudne [VIDEO]

Każdy sposób na złożenie życzeń jest dobry. Filip Chajzer wybrał dość nietypowy sposób. Poszedł śladami popularnych w ostatnim czasie sióstr Godlewskich.

 

” Drogie siostry Godlewskie – nie jesteście same. Nas – ludzi, którym wydaje się, że potrafią jest więcej 😜 Wesołych świąt miastom, miasteczkom, wsiom i wioseczkom 🇵🇱 ps. oglądasz, a właściwie to słuchasz na własną odpowiedzialność ⚠️” – napisał pod nagraniem.

 

Dziennikarz postanowił zaśpiewać „Wśród nocnej ciszy” i piosenkę „Biały śnieg”. Jego partnerka na nagraniu nie ukrywała, że jego wykonanie jej się jakoś szczególnie podoba.

 

Może i śpiew nie jest najmocniejsza stroną Filipa, jednak to wykonanie podbiło serca wielu internautów. Na jego post na Facebooku zareagowało ponad 32 tys. użytkowników. Pojawiło się również wiele bardzo pozytywnych komentarzy. „Życzę światu żeby było więcej takich pozytywnych wariatów, bo wtedy na pewno będzie piękniej!” – napisał jeden z nich.

 

Zobaczcie nietypowe wykonanie w wykonaniu samego Filipa Chajzera:

https://www.facebook.com/ChajzerFilip/videos/955760891257119/

 

(kd)/facebook/




W KOŃCU! Pazurowie potwierdzili od dawna krążące o nich plotki! Zrobili to w bardzo nietypowy sposób [FOTO+VIDEO]

Od kiedy Edyta i Cezary Pazura pojawili się na premierze sztuki „Niezwyciężony” plotki na ich temat nie ustawały. Trzeba przyznać, że para prezentowała się zjawiskowo.

 

Szczególną jednak uwagę wzbudziła Edyta oraz jej… brzuszek. Internauci w mig zauważyli, że nieco się zaokrąglił a sukienka dodatkowo go podkreśla. Do tej pory para ucinała temat i nie potwierdzała plotki. Do wczoraj.

 

Edyta opublikowała na Instagramie wymowne zdjęcie, a Cezary nagranie. W bardzo nietypowy sposób potwierdzili, że spodziewają się kolejnego dziecka.

 

Jak napisała na pod zdjęciem:

„Wszystko co sobie wymarzyliśmy spełnia się każdego dnia ❤️ Życzę Wam dużo zdrowia, miłości, spełnienia marzeń, spokoju, odpoczynku. 🎄🎅🏻🎄🎅🏻🎄 Niech te Święta będą dla Was wyjątkowe- tak jak dla nas 🤰🏼🤰🏼🤰🏼 Dziękujemy za każde dobre słowo 🤩 Wasze wsparcie, wiadomości, maile. Bądźcie szczęśliwi! Ciocia Edyta 🙅🏼‍♀️🙋🏼‍♀️ #merrychristmas #christmas #familytime #babyonboard #christmastime #pregnant”

 

https://www.instagram.com/p/BdErmRAjXJH/?taken-by=ed_pazura

Cezary zaś opublikował nagranie:

„I to się nazywa Gwiazdka!!!
Edysiu dziękuję za „prezent”. Kocham!
Wszystkim życzę równie szczęśliwych Świąt. Tata-Wujek Czarek🎄🎅🏻🎄”

https://www.instagram.com/p/BdFRSzaBODC/?taken-by=czarekpazura

Zwróćcie uwagę na ostatnią skarpetę, już nie pozostawili żadnych wątpliwości! Pod wpisami posypało się sporo komentarzy z gratulacjami. Nie pozostaje nam nic innego, jak również dołączyć się do życzeń i gratulacji! 🙂




Beata Szydło złożyła Polakom życzenia świąteczne. Jednak to jej broszka wzbudziła największą sensację! [VIDEO]

„Pragnę dzisiaj z Państwem podzielić się opłatkiem i życzyć Wszystkim rodzinnych dobrych i błogosławionych Świąt” – napisała na Twitterze Beata Szydło.

 

Na jej profilu pojawiło się specjalne świąteczne nagranie. Filmik został nakręcony w Kancelarii Premiera. Była premier zaczęła cytując słowa popularnej kolędy:

 

„Bracia, patrzcie jeno jak niebo goreje, znać, że coś ważnego w Betlejem się dzieje. A więc chodźmy do Betlejem i zobaczmy, co tam się dzieje. I, tak jak mówi kolęda, krokiem śmiałym i wesołym pójdźmy i uderzmy czołem przed Panem w Betlejem.”

 

Następnie była premier dodała:

 

„Pragnę dzisiaj z państwem podzielić się opłatkiem, życzyć wszystkim rodzinnych, dobrych, wesołych i błogosławionych świąt. Niech spełnią się państwa oczekiwania i marzenia. Bądźcie szczęśliwi. Dzisiaj to święty czas. Niech pozostanie w waszych sercach i domach na zawsze.”

 

 

Musimy jednak zaznaczyć, że na nagraniu pani Szydło najbardziej uwagę przykuwa oczywiście jej znak rozpoznawczy. Tak, oczywiście chodzi o jej broszkę. W sam raz na zimową i świąteczną atmosferę. Broszka z bałwankami pasuje jak ulał.

 

(kd)/twitter/




Pasażer taksówki zdemaskował oszustwo taksówkarza i ku przestrodze opublikował w sieci nagranie z całej sytuacji. Mężczyzna pokazał jeden ze sposobów, w jaki oszukiwani są pasażerowie taksówek.

 

Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek (11 grudnia), jednak nagranie pojawiło się w sieci dopiero wczoraj. Jego autor po kursie poprosił kierowcę o paragon. Wtedy właśnie na jaw wyszło oszustwo. Okazało się, że w środku dnia w centrum Szczecina obowiązywała go droższa Taryfa 2, czyli nocna.

 

Kierowca nawet nie próbował się bronić, ani tłumaczyć zwykłą ludzką pomyłką. „Ile oszukałem? Złotówkę?” pytał nieuczciwy kierowca. W konsekwencji, prawdopodobnie w obawie przed wezwaniem policji taksówkarz stwierdził, że pasażer nie musi płacić za ten kurs. Za pomocą jednorazowego oszustwa kierowca się nie wzbogaci, co jednak, jeśli notorycznie dopuszcza się takich występków. Miejmy nadzieję, że kolejnym razem dwa razy pomyśli zanim włączy nieodpowiednią taryfę.

 

Oczywiście nie generalizujemy, że każdy taksówkarz w taki sposób traktuje swoich klientów. Warto jednak pamiętać, aby żądać potwierdzenia zlecenia i weryfikować za co płacimy.

 

Nagranie ze szczecińskim taksówkarzem wciąż krąży po sieci:

 

 

(kd)/youtube/

Ministerstwo Zdrowia w porę się zorientowało! Groźni przestępcy czyhają na nasze zdrowie i wykorzystują zaufanie. Na to trzeba uważać

Oszuści podrobili stronę internetową Ministerstwa Zdrowia wymyślili nieistniejący program walki z chorobami. Wszystko po to, żeby wcisnąć nam niesprawdzone metody leczenia i fałszywe leki.

 

Resort apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności. Stosowanie medycznie niepotwierdzonych środków może być niebezpieczna dla zdrowia, a nawet życia. Zapowiedziało również, że sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury.

 

Co oferują przestępcy? Podszywając się pod stronę internetową Ministerstwa Zdrowia oferują zakup preparatu w ramach Programu Państwowego na Zwalczenie Zachorowań Układu Mięśniowo-Szkieletowego (Stawów). Okazuje się jednak, że taki program prowadzony przez resort zdrowia nie istnieje.

 

Na co zwracać szczególną uwagę, żeby nie paść ofiarą oszustów? Ministerstwo udzieliło kilku wskazówek:

 

* żadna strona administracji rządowej nie prowadzi sprzedaży produktów,
* każda strona administracji rządowej założona jest na domenie gov.pl, fałszywe strony nie zawierają jej w swoim adresie,
* strona internetowa urzędu powinna zawierać prawidłowe logo danej jednostki,
* zakładki strony internetowej powinny zawierać odpowiednią merytorycznie treść,
* na stronie internetowej powinny być dane kontaktowe do danej jednostki administracji publicznej.

 

Jak stwierdził minister zdrowia Konstanty Radziwiłł:

 

„Promowanie w mediach osób czy też tez o wątpliwej merytorycznej wiarygodności jest niezwykle groźne. Rozumiem potrzebę dyskusji i wolności wypowiedzi, ale pamiętajmy, że w dzisiejszych czasach siła przekazu jest ogromna, nasze słowa, np. w sieci, pozostają już właściwie na zawsze, dlatego wszelkie wypowiedzi dotyczące zdrowia lub życia ludzi muszą być naprawdę wyjątkowo przemyślane i odpowiedzialne.”

 

Zachowajcie szczególną ostrożność i poinformujcie o tym swoich bliskich i znajomych.

 

(kd)/radiozet/




Już najwyższy czas! Wiadomo dlaczego Joanna Brodzik nie przyjmuje nowych ról. Ma zupełnie inne plany!

Kiedy jak nie teraz? Lata lecą, a pewne plany nadal pozostają jedynie planami. Na realizację marzeń nigdy nie jest za późno. Z takiego założenia wyszła zapewne Joanna Brodzik.

 

Aktorka nie pojawia się w zbyt wielu produkcjach telewizyjnych. Teraz już wiemy dlaczego nie przyjmuje nowych ról. W 2018 roku pojawi się z nowym projektem i to nie będzie kolejna rola w serialu.

 

W tym roku zakończyły się zdjęcia do serialu „Pensjonat nad rozlewiskiem”, a Joanna nie przyjęła nowych propozycji zawodowych. Teraz najczęściej z rodziną widujemy ją w reklamach. Każdy też kojarzy ją jako Kasię z „Kasi i Tomka” i oczywiście „Magdę M”. W rozmowie z „Życiem na gorąco” zdradziła, że zamierza wyprodukować swój pierwszy serial.

 

„Jestem podekscytowana i dumna, że wpadłam na pomysł, który może stać się moją nową przygodą zawodową.”

 

Podobno aktorka pragnęła zostać producentką kilka lat temu. Wtedy jednak miała ważniejsze obowiązki w życiu. Bycie matką zajęło ją niemal całkowicie. Wybrała macierzyństwo, nie chciała, aby jej synowie, Janek i Franek, mieli matkę tylko w weekendy.

 

„Mnie w dzieciństwie brakowało mamy, więc staram się być nią w stu procentach dla swoich dzieci. Jeśli coś mnie ominie w sensie zawodowym, to trudno. Ale nie chciałabym, żeby ominęło mnie to, co jest bezpowrotne i najważniejsze, czyli dzieciństwo moich synów” – mówiła kiedy urodziła chłopców.

 

Od tamtego czasu minęło 9 lat, teraz kolej na realizację zawodową i spełnienie marzeń. Aktorka chce stworzyć produkcję dla kobiet. Według zapowiedzi będzie to serial poświęcony kobiecości. Zgodnie z planami zdjęcia do nowej produkcji zaczną się jeszcze latem przyszłego roku. Scenariusz stworzy przyjaciółka Joasi, Katarzyna Sarnowska. Jak dodaje artystka:

 

„Mój serial będzie oparty na sześciu archetypach kobiecości wywodzących się z baśni.”

 

Tylko czekać na efekty pracy. Czy marzenia aktorki zakończą się wielkim sukcesem?




Takiego lokalu jeszcze w Polsce nie było! Popularny szef kuchni, Modest Amaro, włączył się do akcji. Menu będzie inspirowane… Biblią, a w nim między innymi „Osiem Błogosławieństw”

O tym, że popularny szef kuchni Wojciech Modest Amaro stał się bardzo wierzącym człowiekiem mówi się już od dawna. Teraz restaurator postanowił się połączyć te dwie sprawy. Pomoże w otwarciu chrześcijańskiej pizzerii. W akcję zaangażowanych jest wielu znanych ludzi z różnych środowisk.

 

Restaurację otwiera grupa młodych ludzi na co dzień związanych z łódzkim kościołem jezuitów. Chrześcijańska pizzeria ma powstać w Łodzi przy ulicy Piotrkowskiej. Lokal ma zostać otwarty już w marcu. Będzie prowadzony przez fundację.

 

Za inicjatywę odpowiada między innymi ks. Michał Misiak. To on poprosił o pomoc Wojciecha Modesta Amaro, który gdy poznał szczegóły zgodził się bez zastanowienia.

 

„Modest pomoże nam uruchomić kuchnię i wybrać odpowiedni piec do wypieku pizzy” – mówi ks. Misiak. Restaurator zdeklarował się również znaleźć dla nich odpowiedniego kucharza.

 

Plany o otwarciu chrześcijańskiej restauracji dotarły także do nowego arcybiskupa łódzkiego Grzegorza Rysia. Duchowny znany jest z niekonwencjonalnych pomysłów i poczucia humoru. To właśnie jego pomysłem było wprowadzenie do oferty lokalu oprócz kawy i ciastek również pizzy. Arcybiskup wymyślił dla nich nazwy, których nazwy inspirowane są Biblią. Według informacji serwowana ma być między innymi pizza Magnificat i pizza Osiem Błogosławieństw.

 

Ciekawi jesteśmy efektów tej współpracy. Czy chrześcijańska restauracja ma szansę osiągnąć sukces?

 

A macie kucharza? Zapytał Modest. Jeszcze nie, odpowiedziałem zgodnie z prawdą. To niech DOM NA ULICY się nie martwi, biorę temat na siebie. Dziękuję Ci Panie za Agnieszkę i Modesta Amaro 🙂 🙂

Publié par Michał Misiak sur vendredi 15 décembre 2017

(kd)/wp,dzienniklodzki/




Oszuści podrobili stronę internetową Ministerstwa Zdrowia wymyślili nieistniejący program walki z chorobami. Wszystko po to, żeby wcisnąć nam niesprawdzone metody leczenia i fałszywe leki.

 

Resort apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności. Stosowanie medycznie niepotwierdzonych środków może być niebezpieczna dla zdrowia, a nawet życia. Zapowiedziało również, że sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury.

 

Co oferują przestępcy? Podszywając się pod stronę internetową Ministerstwa Zdrowia oferują zakup preparatu w ramach Programu Państwowego na Zwalczenie Zachorowań Układu Mięśniowo-Szkieletowego (Stawów). Okazuje się jednak, że taki program prowadzony przez resort zdrowia nie istnieje.

 

Na co zwracać szczególną uwagę, żeby nie paść ofiarą oszustów? Ministerstwo udzieliło kilku wskazówek:

 

* żadna strona administracji rządowej nie prowadzi sprzedaży produktów,
* każda strona administracji rządowej założona jest na domenie gov.pl, fałszywe strony nie zawierają jej w swoim adresie,
* strona internetowa urzędu powinna zawierać prawidłowe logo danej jednostki,
* zakładki strony internetowej powinny zawierać odpowiednią merytorycznie treść,
* na stronie internetowej powinny być dane kontaktowe do danej jednostki administracji publicznej.

 

Jak stwierdził minister zdrowia Konstanty Radziwiłł:

 

„Promowanie w mediach osób czy też tez o wątpliwej merytorycznej wiarygodności jest niezwykle groźne. Rozumiem potrzebę dyskusji i wolności wypowiedzi, ale pamiętajmy, że w dzisiejszych czasach siła przekazu jest ogromna, nasze słowa, np. w sieci, pozostają już właściwie na zawsze, dlatego wszelkie wypowiedzi dotyczące zdrowia lub życia ludzi muszą być naprawdę wyjątkowo przemyślane i odpowiedzialne.”

 

Zachowajcie szczególną ostrożność i poinformujcie o tym swoich bliskich i znajomych.

 

(kd)/radiozet/

Już najwyższy czas! Wiadomo dlaczego Joanna Brodzik nie przyjmuje nowych ról. Ma zupełnie inne plany!

Kiedy jak nie teraz? Lata lecą, a pewne plany nadal pozostają jedynie planami. Na realizację marzeń nigdy nie jest za późno. Z takiego założenia wyszła zapewne Joanna Brodzik.

 

Aktorka nie pojawia się w zbyt wielu produkcjach telewizyjnych. Teraz już wiemy dlaczego nie przyjmuje nowych ról. W 2018 roku pojawi się z nowym projektem i to nie będzie kolejna rola w serialu.

 

W tym roku zakończyły się zdjęcia do serialu „Pensjonat nad rozlewiskiem”, a Joanna nie przyjęła nowych propozycji zawodowych. Teraz najczęściej z rodziną widujemy ją w reklamach. Każdy też kojarzy ją jako Kasię z „Kasi i Tomka” i oczywiście „Magdę M”. W rozmowie z „Życiem na gorąco” zdradziła, że zamierza wyprodukować swój pierwszy serial.

 

„Jestem podekscytowana i dumna, że wpadłam na pomysł, który może stać się moją nową przygodą zawodową.”

 

Podobno aktorka pragnęła zostać producentką kilka lat temu. Wtedy jednak miała ważniejsze obowiązki w życiu. Bycie matką zajęło ją niemal całkowicie. Wybrała macierzyństwo, nie chciała, aby jej synowie, Janek i Franek, mieli matkę tylko w weekendy.

 

„Mnie w dzieciństwie brakowało mamy, więc staram się być nią w stu procentach dla swoich dzieci. Jeśli coś mnie ominie w sensie zawodowym, to trudno. Ale nie chciałabym, żeby ominęło mnie to, co jest bezpowrotne i najważniejsze, czyli dzieciństwo moich synów” – mówiła kiedy urodziła chłopców.

 

Od tamtego czasu minęło 9 lat, teraz kolej na realizację zawodową i spełnienie marzeń. Aktorka chce stworzyć produkcję dla kobiet. Według zapowiedzi będzie to serial poświęcony kobiecości. Zgodnie z planami zdjęcia do nowej produkcji zaczną się jeszcze latem przyszłego roku. Scenariusz stworzy przyjaciółka Joasi, Katarzyna Sarnowska. Jak dodaje artystka:

 

„Mój serial będzie oparty na sześciu archetypach kobiecości wywodzących się z baśni.”

 

Tylko czekać na efekty pracy. Czy marzenia aktorki zakończą się wielkim sukcesem?




Takiego lokalu jeszcze w Polsce nie było! Popularny szef kuchni, Modest Amaro, włączył się do akcji. Menu będzie inspirowane… Biblią, a w nim między innymi „Osiem Błogosławieństw”

O tym, że popularny szef kuchni Wojciech Modest Amaro stał się bardzo wierzącym człowiekiem mówi się już od dawna. Teraz restaurator postanowił się połączyć te dwie sprawy. Pomoże w otwarciu chrześcijańskiej pizzerii. W akcję zaangażowanych jest wielu znanych ludzi z różnych środowisk.

 

Restaurację otwiera grupa młodych ludzi na co dzień związanych z łódzkim kościołem jezuitów. Chrześcijańska pizzeria ma powstać w Łodzi przy ulicy Piotrkowskiej. Lokal ma zostać otwarty już w marcu. Będzie prowadzony przez fundację.

 

Za inicjatywę odpowiada między innymi ks. Michał Misiak. To on poprosił o pomoc Wojciecha Modesta Amaro, który gdy poznał szczegóły zgodził się bez zastanowienia.

 

„Modest pomoże nam uruchomić kuchnię i wybrać odpowiedni piec do wypieku pizzy” – mówi ks. Misiak. Restaurator zdeklarował się również znaleźć dla nich odpowiedniego kucharza.

 

Plany o otwarciu chrześcijańskiej restauracji dotarły także do nowego arcybiskupa łódzkiego Grzegorza Rysia. Duchowny znany jest z niekonwencjonalnych pomysłów i poczucia humoru. To właśnie jego pomysłem było wprowadzenie do oferty lokalu oprócz kawy i ciastek również pizzy. Arcybiskup wymyślił dla nich nazwy, których nazwy inspirowane są Biblią. Według informacji serwowana ma być między innymi pizza Magnificat i pizza Osiem Błogosławieństw.

 

Ciekawi jesteśmy efektów tej współpracy. Czy chrześcijańska restauracja ma szansę osiągnąć sukces?

 

A macie kucharza? Zapytał Modest. Jeszcze nie, odpowiedziałem zgodnie z prawdą. To niech DOM NA ULICY się nie martwi, biorę temat na siebie. Dziękuję Ci Panie za Agnieszkę i Modesta Amaro 🙂 🙂

Publié par Michał Misiak sur vendredi 15 décembre 2017

(kd)/wp,dzienniklodzki/




„Last Christmas” i „All I Want For Christmas is You” po śląsku? „Bogdan” to prawdziwy strzał w dziesiątkę! Musicie to zobaczyć[VIDEO]

Czy „Bogdan” podbije serca internautów? Popularne trio wraca w bożonarodzeniowym stylu. Zespół Freje postanowił pokazać nam dwa prawdziwe świąteczne przeboje w zupełnie nowej wersji.

 

„Last Christmas” i „All I Want For Christmas Is You” po śląsku? Dlaczego nie! W najnowszym coverze zespołu nie brakuje zabawnych tekstów. Zespół w charakterystyczny dla siebie sposób zachęca nas do posłuchania nowego kawałka:

 

„Gorki mocie czas przed świyntami? Lotocie w chałpie ze szmatom? Robicie porzondek we piwnicy? Geszynki jeszcze niy kupione? Mosz jeszcze trocha czasu. Siednij se i puszczej naszo nowo piosynka”

 

Nagranie z katowickiego koncertu obejrzano już ponad 150 tys. razy. Internautom się podoba, a Wam?

 

 

Frele to zespół stworzony przez trzy przyjaciółki. Jak piszą same o sobie: „Frele. Ze Ślunska. Śpiywomy fest dobre szlagiery po naszymu.” Okazuje się, że twórczość po śląsku to strzał w dziesiątkę. W ciągu ostatnich miesięcy stworzyły covery takich hitów jak „Despacito”, „Love Me Like You Do” czy „Wrecking Ball”. Do tej pory na Youtube ich klipy obejrzano już ponad 6,5 mln razy.

 

(kd)/youtube,radiozet/