Kiedy dziennikarka weszła do własnego mieszkania na pewno była bardzo zaskoczona. Podczas jej nieobecności doszło do włamania. Beata Pawlikowska przyjęła tę sytuację z wielką pokorą. Dziennikarka podzieliła się na Facebooku zdjęciami ze splądrowanego mieszkania i ku zaskoczeniu internautów… podziękowała włamywaczom.

 

„Tak wygląda dom po włamaniu. W pierwszej chwili – zdumienie. W drugiej chwili – wdzięczność! Dziękuję włamywaczom za to, że nie wybili okna, tylko je podważyli. Dziękuję za to, że zabrali tylko rzeczy które można zastąpić nowymi. Dziękuję, że nie zniszczyli tego, co nie było im potrzebne! Czuję się szczęśliwa że jestem cała, zdrowa i mam gdzie spać” – napisała Beata Pawlikowska.

 

Trzeba przyznać, że Pawlikowska mimo strat na chłodno podeszła do całej sprawy. Swoim wpisem pokazała co tak naprawdę jest w jej życiu najważniejsze. Utrata rzeczy materialnych jest tak naprawdę niczym poważnym.

 

Pod zdjęciami internauci wyrazili współczucie i słowa wsparcia. Zdarzyło się również, że zaczęli dzielić się podobnymi doświadczeniami. Beata Pawlikowska w jednym z komentarzy udzieliła również cennych wskazówek na przyszłość. Widać, że podeszła do całej sprawy ze sporym dystansem:

 

„Podpowiem wam gdzie włamywacze szukają pieniędzy i cennej biżuterii: w szafach wśród ubrań. Jeśli chcecie je skutecznie schować, to najlepiej w kuchni wśród produktów żywnościowych bo to są jedyne szafy których włamywacze nie otworzyli i nie przeszukali.”

 

Zobaczcie zdjęcia i wpis dziennikarki:

Tak wygląda dom po włamaniu. W pierwszej chwili – zdumienie. W drugiej chwili – wdzięczność! Dziękuję włamywaczom za to,…

Publié par Beata Pawlikowska sur samedi 16 décembre 2017

 

(kd)/facebook/

Wpadki w „Jeden z dziesięciu” to naprawdę rzadkość. Tym razem jednak widzowie nie odpuszczą, czekają na wytłumaczenie ze strony organizatorów

Jak mogło do tego dojść? Takie pytanie po obejrzeniu jednego z ostatnich odcinków teleturnieju „Jeden z dziesięciu” zadaje sobie niemal każdy widz. Takie niedopatrzenia w tym programie to rzadkość. Dlatego widzowie czkają teraz na wytłumaczenie ze strony organizatorów.

 

O co poszło?

 

Okazuje się, że jedno z pytań, a raczej jego poprawna odpowiedź jest w bazie programu niezaktualizowana. W finale, gdy każdemu z dwójki uczestników zostało po jednej szansie nagle doszło do niespodziewanego obrotu sytuacji.

 

Padło pytanie: „Ile razy Igrzyska Olimpijskie odbyły się w Ameryce Południowej?” Zawodnik odpowiedział poprawnie: jeden. Jednak ku zaskoczeniu telewidzów, organizatorzy uznali te odpowiedź za niepoprawną. Według nich poprawna odpowiedź to: ani razu. I to nie finalista popełnił błąd.

 

W 2016 roku Igrzyska zostały zorganizowane w Rio de Janeiro w Brazylii, czyli w Ameryce Południowej. Najwidoczniej baza poprawnych odpowiedzi od dawna nie była aktualizowana. W konsekwencji gracz odpadł z gry, a wygrana przypadła konkurentowi.

 

Na koncie facebookowym „Jeden z dziesięciu” pojawiła się krótka informacja na ten temat:

„Szanowni Państwo, odnośnie opisywanej przez Państwa sytuacji w 16 odcinku, informujemy, że już znaleźliśmy przyczynę pomyłki i wyjaśnienie zamieścimy w jednym z najbliższych odcinków”.

 

Wielu wiernych fanów teleturnieju skomentowało wpadkę programu TVP. Są również ciekawi tłumaczenia organizatorów i już nie mogą się jej doczekać.

 

Szanowni Państwo, odnośnie opisywanej przez Państwa sytuacji w 16 odcinku, informujemy, że już znaleźliśmy przyczynę pomyłki i wyjaśnienie zamieścimy w jednym z najbliższych odcinków.

Publié par Jeden Z Dziesięciu sur vendredi 15 décembre 2017

 

(kd)/wp,facebook/




Silny wstrząs w kopalni Mysłowice-Wesoła. NOWE FAKTY w sprawie poszkodowanych górników

Do silnego wstrząsu doszło w niedzielę rano. Oceniono go na około 2,4 stopnia w skali Richtera. W tym czasie pod ziemią, na głębokości 665 metrów pracowało 21 górników. Pięciu z nich odniosło obrażenia.

 

Na szczęście były to głównie otarcia i stłuczenia, nie mniej jednak mężczyźni trafili do szpitali w Mysłowicach, Katowicach i Tychach. W niedziele po południu czterech z nich opuściło już szpital, jeden poszkodowany górnik nadal znajduje się pod opieką lekarzy.

 

Podczas wstrząsu nie było prowadzone wydobycie, górnicy konserwowali maszyny i urządzenia w rejonie jednej ze ścian wydobywczych. Część kopalni, gdzie doszło do wstrząsu, jest wyłączona z eksploatacji.

 

Jak poinformował rzecznik Polskiej Grupy Górniczej w poniedziałek w rejonie wstrząsu odbędzie się wizja lokalna z udziałem przedstawicieli kopalni, nadzoru górniczego i ekspertów. Określą czy wstrząs spowodował zniszczenia i ustalą warunki bezpiecznego wznowienia wydobycia węgla w tym rejonie. Jeżeli okaże się, że w wyrobiskach nastąpiły deformacje lub innego typu uszkodzenia, wstrząs zostanie zakwalifikowany jako tąpnięcie.

 

(kd)/radiozet/




Tak Radek Liszewski wyglądał jeszcze 13 lat temu. Wokalista grupy Weekend radykalnie się zmienił! [FOTO]

Okazuje się, że Radek Liszewski, czyli lider zespołu Weekend nie zawsze wyglądał tak jak dziś. W sieci pojawiło się zdjęcie sprzed 13 lat. Od tamtego czasu zmienił się dość radykalnie.

 

W 2000 r. pojawił się na discopolowym rynku muzycznym, a następnie w 2012 roku grupa zasłynęła kawałkiem „Ona tańczy dla mnie”. Piosenka pochodziła aż z piątej płyty zespołu. Zdjęcie natomiast pochodzi z 2004 r., kiedy na rynku pojawił się album „Bawidamek”. Na instagramowym koncie „Kiedyś i dziś” zostało opublikowane zdjęcie sprzed 13 lat.

 

https://www.instagram.com/p/BcptFfrB0MM/?taken-by=kiedysvsdzis

 

Nie da się ukryć, że Radek miał wtedy dłuższe blond włosy ze sporą dawką żelu na głowie. Jakiś czas temu przy okazji wizyty w programie „20m2” Łukasza Jakóbiaka zdradził również, że jego waga kilkanaście lat temu przekroczyła 100 kg.

 

(kd)/instagram,plejada/