Dzisiejsze popołudnie warto zarezerwować na skoki narciarskie. W indywidualnym konkursie w Lillehammer (17:00) zdecydowanym faworytem do zwycięstwa jest Kamil Stoch. Jego najgroźniejszym rywalem będzie Dawid Kubacki.

Oto wniosek, jaki można wyciągnąć po poniedziałkowych treningach i kwalifikacjach na Lysgårdsbakken (HS 138). Trzy należały do Biało-Czerwonych. Najpierw w pierwszym treningu rywali zdeklasował Kamil Stoch, skacząc 140 metrów. W drugiej serii próbnej trzykrotny mistrz olimpijski nie wystąpił. Świetnie zastąpił go Dawid Kubacki, który wygrał trening po próbie na 141. metr.

 

Kwalifikacje należały do Polaków. Miejmy nadzieję, że i główne zawody również zdominują Biało-Czerwoni.

 

W zwycięstwie Kamilowi i Dawidowi może przeszkodzić tylko pogoda. Wtorkowe popołudnie w Lillehammer zapowiada się pod tym względem raczej niekorzystnie. Wiatr ma być silniejszy niż dzień wcześniej i osiągać nawet 4 m/s. Takie podmuchy nie spowodują odwołania zawodów, ale mogą mieć znaczący wpływ na ich przebieg.

 

źródło wp

redakcja

SEX TO NIE TYLKO PRZYJEMNOŚĆ, ALE I SAMO ZDROWIE! Oto 10 korzyści zdrowotnych, które wynikają z regularnych igraszek.

Sex to nie tylko mnóstwo doznań fizycznych i psychicznych, ale również sporo korzyści zdrowotnych. Choć wielu może to dziwić, to fakty i badania naukowe mówią same za siebie. Sex zapobiega różnym dolegliwościom i chorobom, a niektóre nawet leczy.

 

Poniżej lista 10 korzyści zdrowotnych z regularnego uprawiania sexu.

 

1. Łagodzenie bólu głowy

W trakcie seksu zwiększa się poziom endorfin i oksytocyny, co powoduje łagodzenie bólu głowy.

2. Leczy grypę

Kiedy uprawiamy seks zwiększa się liczba wytwarzanych przeciwciał, co wzmacnia układ odpornościowy i zapobiega infekcjom.

3. Walczy z depresją

Seks pomaga wzmocnić poczucie własnej wartości i działa niczym naturalny i silny antydepresant.

4. Poprawia pracę serca

Regularny seks poprawia pracę serca, zmniejsza ryzyko udarów i zawałów serca. Serce staje się silniejsze i bardziej odporne.

5. Zapobiega nietrzymaniu moczu

Seks wzmacnia mięśnie w okolicach miednicy i zapobiega niekontrolowanemu oddawaniu moczu.

6. Zapobiega przeciążeniu mięśni

Seks wzmacnia mięśnie oraz łagodzi bóle mięśni i stawów.

7. Leczy bezsenność

Seks warto uprawiać wieczorem, bo relaksuje ciało oraz umysł. Dzięki temu poprawia sen i zwalcza bezsenność.

8. Zapobiega chorobom prostaty

Uprawianie seksu obniża ryzyko zachorowania na raka prostaty. Zapobiega także innym chorobom tego gruczołu.

9. Poprawia zdrowie skóry

Bogate życie seksualne dobrze wpływa na naszą skórę. Seks to wysiłek, który poprawia przepływ krwi, a tym samym usprawnia transport tlenu do komórek skóry i odprowadza toksyny.

10. Obniża ryzyko raka piersi

W trakcie seksu organizm wytwarza oksytocynę. Jest to hormon, który mocno obniża ryzyko zachorowania na nowotwór piersi.

 

Jak wynika z powyższego, sex to samo zdrowie, no i jeszcze sama przyjemność.

 

pixabay




TAJEMNICZY WIRUS WYWOŁA EPIDEMIĘ I ZABIJE TYSIĄCE, A MOŻE NAWET MILIONY LUDZI! Eksperci WHO ostrzegają przed tajemniczą „Chorobą X”.

 

Eksperci z WHO ostrzegają, że w przyszłości może dojść do kolejnej, światowej epidemii. Ma ją wywołać tajemniczy patogen „Choroba X”.

 

Sprawę tajemniczej choroby opisał portal sciencealert.com.

 

„Choroba X” to patogen, który wprawdzie nie został jeszcze odkryty, ale groźba jego prawie pewnego pojawienia się w przyszłości zapewniła mu miejsce na specjalnej liście WHO. Światowa Organizacja Zdrowia zamieszcza tam potencjalne przyszłe epidemie, dla których środki zaradcze są niewystarczające, lub w ogóle nie istnieją.

Jak to możliwe, że choroba, która nie została jeszcze zidentyfikowana, jest traktowana jako poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego?

 

Otóż „Choroba X” to symbol zastępczy dla zagrożenia zakaźnego, które w niedalekiej przyszłości wywoła epidemię, która zabije tysiące ludzi.

 

Jest to tak zwana „znana niewiadoma”, o której WHO mówi, że powinniśmy być na nią przygotowani.

 

Jak choroba się pojawi? Tego jeszcze nie wiadomo, ale być naukowcy zakładają, że będzie ona spowodowana przez istniejące wirusy, które zostały „wypuszczone” z laboratoriów lub użyte jako broń biologiczna, czy tzw. choroby odzwierzęce, przenoszone ze zwierząt na ludzi.

 

Powinniśmy się bać, czy to kolejna propaganda? A może naukowcy zamierzają w niedalekiej przyszłości wypuścić tajemnicy wirus z laboratorium?

 

źródło sciencealert.com, pixabay

redakcja




„Popek, porżnięty kloc w zaślepkach”! To już nawet nie jest żenada. Pisarka zmiażdżyła tańczących gwiazdorów.

Pisarka Manuela Gretkowska słynie z mocnych wypowiedzi. Tym razem zamieściła na Facebooku obszerny wpis, w którym nie oszczędziła pokracznych uczestników nowej edycji „Tańca z gwiazdami”. Mowa oczywiście o Jarosławie Krecie, Popku oraz Krzysztofie Gojdzie.

 

Szczerze oglądając tych panów, nie dziwi, że Gretkowska wylała z siebie trochę jadu, zapewne nie jeden widz myśli podobnie.

 

„Taniec z gwiazdami” i trzech polskich gwiazdorów. Pierwszy z nich – Popek, porżnięty kloc w zaślepkach. Serce, jak twierdzi, przemieszcza mu się między gardłem a dupą, więc nie może utrzymać rytmu, chociaż jest gwiazdą muzyki. Drugi gwiazdor: dr Gojdź, słynny poprawiacz urody. Za skorygowanymi twarzami pań reklamujących kosmetyki, stoi on – skalpel. Operowanie nim wymaga skupienia i taki jest wyraz twarzy doktora Gojdzia podczas występu. Maksymalne skupienie na sobie, nie tańcu. Trzeci gwiazdor – Kret podskakujący zawsze z wdziękiem przy mapie pogody. Ale w „Tańcu z gwiazdami” nie ma ochoty, więc nie tańczy. Wokół niego wije się tancerka, zasłaniając swoim boskim ciałem impotencję partnera, jak w pornosie. Kret, już po wszystkim ją komplementuje: „Moja lekarka, pielęgniarka” – skomentowała na profilu.

 

Ale to jeszcze nie koniec jej miażdżącego wywodu.

 

„Trzech gwiazdorów pokazało czym jest partnerstwo. Porażką. Jeśli on pozbawiony słuchu, wyczucia rytmu kloc chce prowadzić według własnych reguł, katastrofa gwarantowana. Co z tego, gwiazdorom i tak należą się oklaski. Wystarczy być w Polsce mężczyzną. Może dlatego tak trudno polskim dziewczynkom? Wiedzą, że czeka je taniec z głuchym na wszystko gwiazdorem ich życia? Nie taniec z facetem, ale wokół faceta” – podkreśliła.

 

Czy Gretkowska przesadziła? Oczywiście, że nie. Napisała jaka jest prawda i jaki jest show biznes. Tu nie chodzi o umiejętności, ale o pieniądze, nie liczy się porażka, można z siebie robić debila, ważne, by kasa spływała strumieniami.

 

źródło Facebook

 

 

 




Wielkie emocje już za nami. Najlepszym Sportowcem 2017 roku został Kamil Stoch. Jednak to jego żona była w centrum zainteresowania. Zauważyliście wpadkę jaką zaliczyła stacja Polsat podczas relacji z Balu Mistrzów Sportu?

 

W wielu ujęciach pokazywano gości zgromadzonych na gali. W imieniu finalisty nagrodę odebrała jego żona. Widzowie jednak do samego końca mogli mieć wątpliwości, która z kobiet na sali to Ewa Bilan-Stoch.

 

Zabawna wpadka Polsatu jest na językach wszystkich. W czasie, kiedy ogłaszano wyniki na ekranach mogliśmy zobaczyć pewną brunetkę, podczas gdy nagrodę odebrała równie urocza blondynka.

 

Kim więc była druga kobieta? Okazuje się, że to żona innego skoczka, Stefana Huli. To właśnie Marcelina Hula była pokazywana zamiast Ewy Bilan-Stoch. Po balu panie pochwaliły się wspólnym zdjęciem:

 

„@ewabilanstoch i jej #tarcza😂 👏🏼👏🏼👏🏼 @kamilstochofficial 👏🏼👏🏼👏🏼#drużyna #skijumping #skijumpingfamily #dumneżony 🤗”

 

Internauci zaczęli komentować fotografię i nie zapomnieli wspomnieć o wpadce podczas transmisji:

 

„Wpadka gali😂 chciałbym zobaczyć minę realizatora w momencie w którym jednak wstaje inna żona Kamila Stocha 😅”

„Pani Hula była przez Polsat dziś panią Stoch haha”

„Hahaha Kamil to się umie ustawić. Dwie piękne kobiety za żonę 😂😂😍😍”

 

Portal Wirtualnemedia przedstawił swoją teorię odnośnie pomyłki. Okazuje się, że siedzące obok siebie żony Stocha i Huli zamieniły się ze sobą miejscami przy stole. Widocznie ani operator, ani realizator nie wiedział jak wyglądają obie kobiety. W świetle takich tłumaczeń to by się zgadzało.

 

https://www.instagram.com/p/Bdn_Y2ph-C_/?taken-by=cysia.hula

 

(kd)/party,wirtualnemedia/

„Niezła heca”! Niewiele osób o tym wie. Jak naprawdę nazywa się Kacper Kuszewski?

Kacper Kuszewski jest jednym z najpopularniejszych polskich aktorów. Najbardziej kojarzymy go oczywiście z rolą Marka Mostowiaka w „M jak miłość”. Aktor dał również spory popis swoich umiejętności podczas ostatniej edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Od tamtego czasu grono jego sympatyków znaczne się powiększyło.

 

Mimo wielkiej popularności niewielu chyba wie, jak w pełni nazywa się Kacper Kuszewski. Podczas poszukiwania o nim informacji na pierwszy plan wysuwa się wpis z Wikipedii. Aktor nazywa się Kacper Melchior Baltazar Kuszewski. Pierwsza myśl – żart.

 

Wątpliwości rozwiewają jednak wywiady udzielane przez Kacpra. Opowiada, że jego imiona to pomysł taty. Mówił o tym między innymi na łamach „Gazety wyborczej”. Po prostu tata chciał go nazwać po królewsku:

 

„Był taki szczęśliwy, że urodził mu się syn, że postanowił nazwać go po królewsku. Wtedy można było mieć tylko dwa imiona, ale ojciec tak załatwił, że miałem trzy. To jest moja wielka duma i w sumie niezła heca. Wszyscy mają uciechę, kiedy zdradzam, jak mam naprawdę na imię.”

 

Przy okazji dzisiejszego święta ta informacja pasuje jak nigdy. Trzeba przyznać, że Kacper rzeczywiście ma iście królewskie imiona.

 

Przypominamy, że dzisiaj K + M + B #mnieśmieszy #polishboy

A post shared by #mnieśmieszy (@mniesmieszy_official) on

(kd)/wikipedia,wp/




K+M+B czy C+M+B? Co oznacza napis na drzwiach katolików i która jego wersja jest poprawna?

Z dzisiejszym dniem wiąże się wiele tradycji. 6 stycznia obchodzimy Święto Objawienia Pańskiego czy inaczej mówiąc Święto Trzech Króli.

 

Tradycyjnie co roku w kościele święci się kredę i kadzidło. Okadzone dymem mieszkanie ma być wolne od nieszczęść. Katolicy niezmiennie za pomocą poświęconej kredy znaczą również drzwi swoich domów.

 

Spotyka się dwie formy napisu. Większość Polaków pisze na drzwiach K+M+B w nawiązaniu do imion trzech mędrców ze wschodu – Kacpra, Melchiora i Baltazara. Zdarzają się jednak spory w tej kwestii. Drugą wersją napisu na drzwiach jest C+M+B. Według informacji pochodzi ona od łacińskiej sentencji „Christus Mansionem Benedicat”, która oznacza „Niech Chrystus błogosławi ten dom”. Mówi się także, że łacińskie „C” zastępowane jest przez polskie „K”.

 

Ci którzy myślą, że pomiędzy literami znajdują się plusy są w błędzie. Znajdują się tam oczywiście znaki krzyża. Przyjęło się również, że po ostatniej literze dodaje się jeszcze jeden krzyż i aktualny rok.

 

Która forma tradycyjnego napisu na drzwiach jest poprawna? Na dobrą sprawę każda z nich ma sens. Nie sądzimy, aby którakolwiek z nich była błędna. W tym roku więc całość powinna wyglądać tak:

 

K+M+B+2018

lub

C+M+B+2018

 

(kd)/onet,wlasne/




Michał Żebrowski z żoną w gorącym pocałunku, podczas gdy ich syn… To dopiero prawdziwy bohater drugiego planu! [FOTO]

Michał i Aleksandra Żebrowscy uznawani są za jedną z najpiękniejszych i gorących par w polskim showbiznesie. Nic dziwnego. Gdziekolwiek się nie pojawią wyglądają razem naprawdę dobrze, a miłość aż z nich kipi. Wystarczy popatrzeć chociażby na to zdjęcie.

 

Aleksandra pochwaliła się na Instagramie gorącym pocałunkiem z mężem. Para dodatkowo ma do samych siebie wielki dystans. Zarówno Michał, jak i jego żona pozują w… pasiastych kalesonach! W sumie wyglądają całkiem nieźle.

 

Miłość miłością, małżeństwo małżeństwem, ale pora zwrócić uwagę na drugi plan! Dopiero ten widok naprawdę urzeka. Pomiędzy nogami pary zakradł się ich syn. Fani nie mogą się na nich napatrzeć.

 

„Taka rodzinka to skarb ❤😊”

„Przecudne zdjecie!!”

„Pięne zdjęcie i piękna miłość”

„Cudne foto ❤ Pod jemiołą 😘 i Santa Baby 😀 no i te paski… Jest cud jest moc”

 

Trzeba przyznać, że cała rodzina prezentuje się niezwykle uroczo. Mimo upływających lat, dla tej pary czas się chyba zatrzymał…

 

https://www.instagram.com/p/BdiEmKBHP0H/?taken-by=olazebrowska

(kd)/instagram/




O tym, że Kamil Stoch został liderem klasyfikacji 66. Turnieju Czterech Skoczni wie już niemal każdy. Zdjęcie Kamila z Adamem Małyszem staje się powoli hitem w internecie.

 

Mimo deszczu nasz zawodnik po zawodach długo odpowiadał na pytania dziennikarzy. O to, żeby nie zmókł zadbał nie kto inny, jak Adam Małysz! To właśnie ujęcie Małysza z parasolką nad Stochem krąży po sieci i cieszy kibiców. Stwierdzili nawet, że to najwyższy dowód uznania, kiedy taki mistrz jak Małysz trzyma nad tobą parasol.

 

„Mistrz trzyma parasol mistrzowi 💪”

„Mistrz z Mistrzem !!”

„Najlepsi ❤”

„I kto tu teraz komu parasol trzyma 😂”

 

Ta fotografia wywołuje uśmiech na twarzy niejednego kibica. Nawet Stoch nie krył rozbawienia, a fotografia powędrowała na jego profil na Instagramie. Żeby nie było wątpliwości skoczek podpisał kto jest kim na zdjęciu. Dodał także zabawny podpis nawiązując do hitu Rihanny:

 

„☔ #youcanstandundermyumbrella #elaela #teamspirit”

 

Teraz nasuwa się pytanie, komu mamy zazdrościć bardziej? Adamowi, że może trzymać parasol nad Kamilem, czy Kamilowi, że to Adam nad nim tę parasol trzyma? 😀 Kamil już teraz ma sporo powodów do radości. Miejmy nadzieję, że po sobotnich zawodach w Bischofshofen będzie miał ich jeszcze więcej. Trzymamy kciuki!

 

☔ #youcanstandundermyumbrella #elaela #teamspirit

A post shared by Kamil Stoch (@kamilstochofficial) on

 

(kd)/sportowefakty,instagram/

Ulubieniec dzieci z „Krainy Lodu” został oskarżony o demoralizację najmłodszych. Wszystko przez jedno słowo. Zobaczcie póki nie kazali jeszcze usunąć nagrania! [VIDEO]

W 2013 roku disneyowska produkcja „Kraina Lodu” podbiła serca najmłodszych widzów. Nie da się ukryć, że wśród ich ulubieńców znalazł się oczywiście bałwanek Olaf. Po kilku latach wytwórnia postanowiła stworzyć nowy film.

 

„Kraina Lodu. Przygoda Olafa” weszła do kin w listopadzie i również wywołała spore zainteresowanie. Ku ogólnemu zaskoczeniu okazało się jednak, że ulubieniec dzieci może je demoralizować!

 

Wypowiedź sympatycznego bałwanka nie spodobała się jednak anonimowej osobie, która postanowiła zgłosić sprawę do Komisji Etyki Reklamy. Chodziło o spot reklamujący film i zwrot: „znajdziemy siostrom taką nalepistą tradycję”, konkretnie o wyraz „nalepista”. Zdaniem zgłaszającego słowo to odnosi się do słowa „najebisty”, a to z kolei… do wulgaryzmu „je*ać”.

 

Przedstawiciel Disneya nie dawał za wygraną. Stwierdził, że wyraz „zalepistą” jest zwykłym neologizmem, który „pochodzi od słowa «lepić» (budować z gliny, śniegu lub podobnej substancji) lub «zalepić» (lepiąc, spoić brzegi czegoś)”. Co zgadza się biorąc pod uwagę, że Olaf jest bałwanem, a akcja filmu rozgrywa się zimą.

 

Niestety, takie tłumaczenie nie pomogło. Ostatecznie Zespół Orzekający skłonił się ku zarzutom skarżącego i dopatrzył się w reklamie naruszenia norm.

 

„Zespół Orzekający uznał, że przedmiotowa reklama zawierając wyrażenie „zalepistą” które może budować skojarzenia ze słowem wulgarnym „zajebistą” może zagrażać fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu dalszemu rozwojowi dzieci i młodzieży i w tym zakresie reklama wymaga dokonania zmian poprzez modyfikację warstwy dźwiękowej”.

 

Zobaczcie i sami oceńcie spot z Olafem. Według nas nakaz zmiany to już gruba przesada.

 

(kd)/radiozet,youtube,radareklamy/




Tym razem przesadziła? Zupełnie nagie zdjęcie pod prysznicem wywołało falę komentarzy. Jednak reakcja internautów jest… zaskakująca [FOTO]

Anella, czyli polska żywa Barbie szturmem podbiła wszystkie media. Nie ma dnia, żeby ktoś nie mówił na jej temat. Z resztą internauci na bieżąco śledzą jej portale w mediach społecznościowych.

 

Zdawałoby się, że już nie może nas bardziej zaskoczyć, a jednak. Teraz na tapecie znalazło się jej najnowsze zdjęcie. Anella pozuje na nim zupełnie naga pod prysznicem. Opis mówi sam za siebie:

 

„Doskonały Plastik rządzi , a pod prysznicem wszystko po mym idealnym ciele spływa jeszcze bardziej nie tylko hejt”

 

Co jak co, ale zaskoczyły nas komentarze internautów. Wydawałoby się, że tak odważne zdjęcie spotka się z kolejną falą hejtu, a tu proszę… większość komentarzy jest niezwykle pozytywna.

 

„Goroąca piękna dziewczyna 😊😊😊😘😘😘”

„Wowww jestes boska ❤️❤️🤩”

„No i bardzo dobrze nie przejmuj się opinia ludzi 😍❤️❤️✌🏻”

„Każdy ma swoje upodobanie piękna i właśnie to jest piekne ❤🍇”

„Zazdroszczę ci takiego pięknego ciała.”

„Jak zawsze super😘😘😘”

 

A to dopiero początek komentarzy, bowiem zdjęcie zostało udostępnione godzinę temu!

 

Jakby tego było mało, możemy doszukać się kolejnej sensacji. Anella nie tylko poznaczyła na swoim zdjęciu „Playboya”, napisała również, że sesja już się odbyła. Czyżby to było jedno z tych zdjęć?

 

https://www.instagram.com/p/BdhkvB7HZX3/?taken-by=anella_an_

 

Jak oceniacie najnowsze zdjęcie Anelli, przesadziła? Nas szczerze zaskoczyły bardzo pozytywne opinie internautów.

 

(kd)/instagram/




Latka lecą, a on nawet nie zwalnia tempa! Wiecznie młody Krzysztof Ibisz zaskakuje już od samego początku roku [FOTO]

Krzysztof Ibisz nawet nie myśli o tym, żeby zwolnić tempo. Już od samego początku roku chwali się swoją aktywnością. Nowe postanowienie?

 

Nic bardziej mylnego! Dziennikarz już od dawna regularnie ćwiczy i dba o swoją sylwetkę. Dlaczego z początkiem nowego roku miałoby być inaczej? Wiecznie młody Ibisz pochwalił się w mediach społecznościowych znakomitą formą.

 

Choć jego „młodniejąca” twarz niejednokrotnie stawała się obiektem żartów i kpin to już formy i niezłej sylwetki, na którą ciężko zapracował, nie można mu odmówić.

 

Osiem lat temu napisał książkę „Jak dobrze wyglądać po 40” i trzeba przyznać, że sam jest jej znakomitą reklamą. Marzy mu się kolejna z cyklu „Jak dobrze wyglądać po 50”? Z pewnością wielu mężczyzn mogłoby brać z niego przykład. Krzysztof kończy w tym roku 53 lata, czego kompletnie po nim nie widać.

 

Prezenter podzielił się z fanami zdjęciem z treningu: „Ciężkie jest życie prezentera😉 wróciliście już do aktywności?🏋️‍♀️ #foreveryoung #trenujemy #gym #gymbreakcenter #krzysztofibisz #ibisz #super #dnia #🙋🏻‍♂️”

 

https://www.instagram.com/p/BdcqTyFBJZU/?taken-by=krzysztof_ibisz_official

 

Przeglądając jego profile można znaleźć również sporo innych imponujących zdjęć z siłowni:

https://www.instagram.com/p/BVoi-tPF2zy/?taken-by=krzysztof_ibisz_official

https://www.instagram.com/p/BTjBw1mlKZU/?taken-by=krzysztof_ibisz_official

(kd)/instagram/