Słaba zima, niewielkie ilości śniegu sprawiły, że kleszcze już wychodzą na żer.

 

Ten rok będzie wyjątkowy pod względem ilości kleszczy.

Wygląda na to, że będzie ich dużo więcej niż zazwyczaj. Brak długotrwałych spadków temperatury i silnych opadów śniegu sprawił, że pajęczaki mają się wyjątkowo dobrze. Co więcej, już zaczynają wychodzić z kryjówek i polować na ofiary.

Kleszcze żerują zazwyczaj wiosną i na początku jesieni, dlatego wydawać by się mogło, że marzec to jeszcze nie miesiąc dla nich. Nic bardziej mylnego.

 

„Temperatury rzędu 5-10 stopni zimą sprawiają, że kleszcze wybudzają się ze snu. Ruszają się jeszcze powoli, ale już robią się głodne. Z powodzeniem mogą atakować” – powiedział dr Jarosław Pacoń, parazytolog z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

 

Temperatury poniżej 0 znowu sprawiają, że kleszcze zasypiają.

 

„Nie jest to jednak mocna hibernacja. Do wybudzenia potrzeba im niewiele, jedynie ok. 5-10 stopni Celsjusza na plusie” – dodał ekspert.

O tej porze roku żerują głównie starsze osobniki, dlatego po napiciu się krwi robią się tak duże.

 

„Są to zazwyczaj samice. Jeśli przeżyją, za ok. 6 tyg. zaczną składać jaja. Po 2-3 tygodniach te przekształcą się w nimfy, czyli młode osobniki” – powiedział dr Pacoń.

W związku z tym, że zimy w tym roku praktycznie nie było, pierwsze kleszcze widziane były już w lutym.

 

Lekarze weterynarii ostrzegają, że warto już teraz zaszczepić zwierzę i co najważniejsze  zachować ostrożność podczas spędzania czasu wolnego w lesie.

Konieczne jest ubranie ochronne i odpowiednie preparaty, które sprawią, że dla tych pajęczaków zarówno my, jak i nasi pupile staną niewidzialni.

I jeszcze jedna wiadomość. W tym roku możemy się spodziewać wysypu tych roznoszących boreliozę czy kleszczowe zapalenie mózgu pajęczaków.

 

źródło wp

facebook

redakcja

 

 

 



 

SPRAWDŹ CZY ZACHORUJESZ NA RAKA! Niesamowite odkrycie polskich uczonych. Zawartość tego pierwiastka zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory.

Najnowsze odkrycie naukowców z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie nie pozostawia żadnych wątpliwości.

Od poziomu arsenu we krwi może zależeć to, czy zachorujemy na raka czy też nie. W badaniu wzięło udział aż 1500 kobiet.

 

 

Po badaniach na polskiej populacji, szczecińscy genetycy stwierdzili potężną, nieopisywaną dotąd zależność pomiędzy ryzykiem zachorowania na raka, a stężeniem arsenu w organizmie. Badania przeprowadzono unikatową metodą opracowaną przez zespół z pomorskiego uniwersytetu, dzięki której można było wykryć ten pierwiastek we krwi.

 

„Z grupy 1500 kobiet, które obserwowaliśmy, po trzech latach blisko 400 było zdrowych i wszystkie charakteryzowało to, że miały bardzo niskie stężenie arsenu we krwi – poniżej 0,6 miligrama na litr.  Blisko 100 raków rozwinęło się u pozostałych 1100 kobiet, które miały wyższy poziom tego pierwiastka w organizmie. Wynika z tego, że arsen jest bardzo ważnym czynnikiem, na który trzeba zwracać uwagę przy prewencji nowotworów złośliwych” – powiedział prof. Jan Lubiński, onkolog i genetyk w Międzynarodowym Centrum Nowotworów Dziedzicznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

 

 

Niestety arsen to pierwiastek, którego źródłem są zanieczyszczenia pochodzące m.n. z instalacji przemysłowcy.

 

Groźny dla zdrowia pierwiastek znajdziemy w wodzie, glebie i powietrzu. Może też występować np. w owocach morza, ryżu, kakao i co ciekawe w brukselce, którą dotychczas uważano za zdrową.

 

Stąd też, aby nie przekraczać zawartości arsenu we krwi, najlepiej uważać na to co jemy. Warto też raz w roku zbadać zawartość tego pierwiastka we krwi.

pixabay



wpolityce24.pl




NIESTETY TO NIE ŚCIEMA! Zima wraca i zaatakuje siarczystym mrozem. Wiosenną pogodę czas pożegnać.

 

 

Patrząc za okno trudno uwierzyć w to, że zimna znów zaatakuje. A tymczasem z najnowszych map pogodowych wynika, że już za 5 dni siarczyste mrozy powrócą wraz z opadami śniegu.

 

Przed atakiem zimy w nadchodzący weekend ostrzegają autorzy dwóch poważnych serwisów: Meteoprognoza oraz ICM Meteo. Dziwne, że IMGW jeszcze nie publikuje żadnych ostrzeżeń.

Zima zaatakuje siarczystym mrozem i opadami śniegu. Od najbliższych wydarzeń, układów pogodowych, jakie rozegrają się w ciągu 72 godzin, zależy czy będzie to -12 stopni, czy nieco mniej – 8°C.

 

Za wszystko odpowiedzialny jest silny skandynawski wyż. Dzięki zjawiskom pogodowym rozgrywającym się nad Bałtykiem wyśle nam świeżą porcję arktycznego zimna.

 

„W czwartek niż znad Bałtyku wykona wspomnianą ważną rolę: podciągnie powietrze arktyczne nad północno-zachodnią Rosję, stwarzając dobrą sytuację wyjściową dla wyżu znad Skandynawii. Teraz ten będzie mógł je transportować do Europy Wschodniej, Środkowej i Zachodniej” – pisze Henryk Piwkowski z ICM Meteo.

 

„W północnych województwach pojawią się opady śniegu z deszczem, pierwszy znak zbliżającej się chłodnej masy powietrza, na pozostałym obszarze, rozproszone niewielkie opady deszczu lub mżawki” – zapowiada.

 

Opady śniegu rozpoczną się w piątek. W sobotę i niedzielę temperatura może spaść do minus 11-12 stopni C. Później będzie słonecznie, lecz nadal mroźno nocą.

źródło ICM Meteo



 




DODA BEZ OWIJANIA W BAWEŁNĘ O MACIERZYŃSTWIE! Piosenkarka zdradza, dlaczego nigdy nie zostanie mamą.

 

Piosenkarka Dorota Rabczewska została zaproszona do nowego programu Hanny Lis „Między słowami” emitowanego na antenie Polsat News w każdą niedzielę o godz.15.30.

Artystka w rozmowie z dziennikarką opowiedziała między innymi o swojej przygodzie z aktorstwem i o tym, że nie przejmuje się krytyką.

Hanna Lis poruszyła dość ważną kwestię i zapytała piosenkarkę czy chciała kiedykolwiek zostać mamą.

Doda odpowiedziała bez owijania w bawełnę.

 

„Nie. Nigdy nie chciałam. Po pierwsze dlatego, że moje doświadczenie z mężczyznami wiąże się z tym, że rozstania są z wielkim hukiem i dochodzę do siebie bardzo długo, a daję z siebie wszystko, a potem jeszcze książki na mój temat są pisane przez mojego byłego męża czy narzeczonego, więc to jest słabe” – powiedziała Dorota.

 

 

„Po drugie musiałabym wyprowadzić się z Polski. Nie wyobrażam sobie, że miałabym je tutaj wychowywać. Nie zrobiłabym im tego” – powiedziała Doda.

 

No tak w sumie trudno jej się dziwić, wszak Polska to nie najlepszy kraj na wychowywanie dzieci. A jednak Polacy nie decydują się na emigrację wraz z pojawieniem się potomstwa.

No, ale najwidoczniej Doda sądzi inaczej.

 

Pomimo dość kontrowersyjnych wypowiedzi piosenkarki, pierwszy odcinek „Między słowami” spotkał się z miłym przyjęciem. Internauci byli zachwyceni zarówno samą prowadzącą, jak i gościem.

 

„Świetny odcinek”, „Jeszcze raz gratulacje, bardzo fajny program”, „Doda zasługujesz na wszystko, co najlepsze bardzo bym chciała zobaczyć kiedyś twoje dziecko. Byłabyś wspaniała matką” – pisali internauci.

Instagram