Prezydent USA Donald Trump po raz trzeci, zaś Jerzy Owsiak po raz drugi. W tym roku obaj ponownie znaleźli się na liście kandydatów do Pokojowej Nagrody Nobla.

 

Jerzy Owsiak zmierzy się z Donaldem Trumpem. Obaj zostali wskazani jako kandydaci do Pokojowej Nagrody Nobla. Ostateczną decyzję poznamy 10 grudnia.

 

Donald Trump na liście znalazł się po raz trzeci. Znamy uzasadnienie wniosku. Prezydent USA ponownie został zgłoszony za za wprowadzanie w czyn doktryny „pokój przez siłę”. Nie wiadomo jednak, kto go zgłosił.

 

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku Jerzego Owsiaka. Wiadomo już kto zgłosił kandydaturę Jerzego Owsiaka i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wniosek złożył rektor Wyższej Szkoły Promocji w Warszawie, prof. Adam Grzegorczyk. Uzasadnił w nim, że:

 

„Fundacja WOŚP jest najważniejszą organizacją na świecie, która buduje kapitał społeczny: zaufanie, zrozumienie, otwartość.”

 

Na liście znalazła się także opozycyjna wobec Kremla „Nowaja Gazieta”, która według zapowiedzi ma spore szansę na tegoroczną wygraną. Na wyniki poczekamy do 10 grudnia.

 

(kd)/businessinsider,newsweek/

Wróżbita Maciej przeszedł spektakularną METAMORFOZĘ! Chwali się swoją przemianą, wygląda o wiele młodziej [FOTO]

wrozbita maciej,metamorfoza,zmiana,mlodziej,wyglad,dieta,odchudzanie

Odkąd wróżbita Maciej przeszedł spektakularną metamorfozę wszędzie chwali się swoją przemianą. Trzeba przyznać, że od razu wygląda o wiele młodziej.

 

Wróżbita Maciej, czyli Maciej Skrzątek, to najpopularniejsza gwiazda telewizyjne ezoteryki. Każdy przynajmniej raz w życiu o nim słyszał. Swoją walkę ze zbędnymi kilogramami i osiągnięcia na bieżąco relacjonuje w mediach społecznościowych

 

Metamorfoza wróżbity Macieja rzeczywiście robi wrażenie. Na zdjęciach wygląda na zupełnie odmienipnego, od razu wygląda o wiele młodziej. Sam przyznaje, że stracił około 35 kg. Zdradza, że to efekt treningów i diety. Teraz chce zmotywować do działania swoich fanów:

 

„Ten post jest kierowany do Ciebie! Jeśli dokucza Ci otyłość, to pamiętaj, że w każdej chwili możesz stać się innym człowiekiem!!! To właśnie dzisiejszy dzień może być tym dniem kiedy powiesz sobie „stop!” 💪 Możesz i potrafisz! Spójrz na mnie! Dzięki swojemu postanowieniu, sile, diecie i treningom stałem się innym z wyglądu człowiekiem. I dzięki temu schudłem 35 kilogramów! Nigdy nie wybieraj łatwej drogi! Zawsze podejmuj wyzwania! 👌”

 

Nawet nie spodziewaliśmy się, że wróżbita Maciej może zebrać pod zdjęciami tyle komplementów. Sami zobaczcie jaką przeszedł metamorfozę.

 

(kd)/instagram/




Pojawiło się NOWE NAGRANIE z akcji ratunkowej na Nanga Parbat. Dokładnie widać warunki i trud ratowników [VIDEO]

nagranie,akcja ratunkowa,nanga parbat,elizabeth revol,bielecki,urubko

Polski Himalaizm Zimowy na swoim profilu na Facebooku opublikował nowe nagranie z akcji ratunkowej na Nanga Parbat.

 

Dokładnie widać na nim, jakie warunki panowały w tym czasie na Nanga Parbat oraz ile trudu i wysiłku kosztowała ratowników ta wyprawa. Dokuczliwy wiatr, trudne ukształtowanie terenu zdecydowanie nie były dla nich ułatwieniem. Mimo to, Adam Bielecki i Denis Urubko w tak krótkim czasie dotarli do Elizabeth Revol.

 

W akcji ratunkowej na Nanga Parbat uczestniczyło czterech himalaistów, którzy są członkami narodowej wyprawy na K2. Kiedy Adam Bielecki i Denis Urubko szybko wyruszyli po Revol nieco później wyszli za nimi Jarosław Botor i Piotr Tomala, niosąc ze sobą ciężki sprzęt i ubezpieczając swoich towarzyszy.

 

Zobaczcie nagranie udostępnione przez Polski Himalaizm Zimowy. Jaki to był wysiłek dla ratowników!

akcja pod NP

W nawiązaniu do tematu Akcji ratunkowej na Nanga Parbat zamieszczamy poniżej krótki filmik.

Posted by Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera on Freitag, 2. Februar 2018

 

(kd)/facebook,onet/




To koniec „RODZINKI.PL”? Aktorka zabrała głos w tej sprawie i pokazała bardzo wymowne zdjęcie. Komentarz jest zbędny! [FOTO]

„Rodzinka.pl” to jeden z najpopularniejszych seriali TVP ostatnich czasów. Fani go uwielbiają i nie wyobrażają sobie, aby z nagle zniknął z anteny. Niestety jakiś czas temu zaczęły krążyć pogłoski, że serial zakończy się na 11 sezonie.

 

Jak jest naprawdę? Głos w tej sprawie zabrała jedna z aktorek. Julia Wieniawa opublikowała wymowne zdjęcie i opis, które rozwiewa wszelkie wątpliwości fanów produkcji:

 

„Pozdrawiamy z planu 12 sezonu „Rodzinki.pl”! 🔥🎬”

 

I wszystko stało się jasne! To bardzo dobra wiadomość dla miłośników serialu. Przyszły sezon właśnie powstaje, a to oznacza, że już wkrótce znów będziemy mogli śledzić losy „Rodzinki.pl”.

 

https://www.instagram.com/p/BeiEqryn9Uh/?taken-by=juliawieniawa

Cieszycie się?

 

(kd)/instagram/




W programie dała nam się poznać jako skromna, utalentowana dziewczynka o olśniewającym głosie. Widzów i jurorów powaliła na kolana.

 

Klaudia Kulawik była najmłodszą uczestniczka pierwszej edycji „Mam Talent”. Jej repertuar był niezwykle poważny jak na 11-latkę – zachwyciła wykonaniem piosenki „Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena czy „List do mamy” Violetty Villas. Ostatecznie zdobyła drugie miejsce w finale i wygrała 100 tys. zł. Co robi dzisiaj?

 

Mija 10 lat od jej debiutu w „Mam Talent”. Klaudia ma już 21 lat, nie da się ukryć, że wyrosła na piękną kobietę. Co ważne, jest nie tylko piękna, ale i mądra. Sporą część swojej wygranej przeznaczyła na naukę w kierunku muzycznym. Dziś sama przyznaje, że nie wie co chciałaby robić w przyszłości. Na pewno nie chce zostać kolejną wokalistką muzyki pop. Od razu widać spore ambicje.

 

Klaudia nadal występuje i trzeba przyznać, że całkiem nieźle sobie radzi na scenie. Pojawiła się nawet zapowiedź, że już w marcu ukaże się jej nowa autorska piosenka. Klaudia nadal wygląda na skromną, niepozorną dziewczynę, do czasu, aż nie usłyszymy jak śpiewa.

 

Trzeba przyznać, że czas zrobił swoje. Poniżej zobaczycie zapowiedź jej nowego kawałka i jak zmieniła się przez te lata.

 

 

(kd)/facebook,eska,yt/

W takich butach w góry? Turystka nie potrafiła samodzielnie zejść szlakiem, potrzebna była pomoc

TOPR przyznaje, że niesfornych turystów w tym roku jest więcej niż w ubiegłym. Przykładem jest turystka, która nieprzygotowana zapędziła się na wyprawę, po czym nie potrafiła samodzielnie wrócić.

 

Turystka, która w niedzielę udała się na wyprawę nad Czarny Staw z całą pewnością nie pomyślała o zapewnieniu sobie odpowiedniego stroju w góry. O interwencji ratowników TOPR czytamy w kronice Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego:

 

„Po godz. 17-tej z Czarnego Stawu do Morskiego Oka sprowadzono turystkę, która w miejskich kozaczkach dotarła nad Staw, ale w takim obuwiu nie potrafiła bezpiecznie zejść.”

 

Jak komentuje naczelnik TOPR Jan Krzysztof:

„Buty były nieodpowiednie do panujących warunków. Od czasu do czasu się to zdarza, ale też udzielamy częściej pomocy osobom w dobrych butach, ale bez odpowiednich umiejętności.”

 

A przygotowanie i umiejętności są niezwykle ważne. Kozaczki, szpilki, klapki, japonki – ileż to razy słyszymy o przypadkach, kiedy turyści nie doceniają górskich warunków i zapędzają się na wyprawę kompletnie nieprzygotowani.

 

Czarny Staw pod Rysami znajduje się na wysokości 1583 m n.p.m. w Dolinie Rybiego Potoku. Można do niego dotrzeć czerwonym szlakiem ze schroniska nad Morskim Okiem. Latem jego pokonanie zajmuje około 50 minut. Zimą ze względu na warunki jest o wiele ciężej

.

(kd)/facebook,wp/




Tadla opublikowała stare zdjęcie! Beata KOZIDRAK przyciąga najwięcej uwagi. Tak było ponad 20 lat temu… [FOTO]

Archiwalne zdjęcia zawsze wzbudzają najwięcej zainteresowanie. Tak jest i tym razem. Beata Tadla opublikowała zdjęcie sprzed 23 lat między innymi z Beata Kozidrak.

 

To zdjęcie z czasów, kiedy dziennikarka pracowała w Radiu Legnica. To właśnie wtedy zaczęła się jej kariera. Minęło sporo czasu.

 

„Uwielbiam grzebać w starych albumach. To zdjęcie z Beatą Kozidrak ma 23 lata. Stare dzieje w Radiu Legnica. I ja też stara…” – napisała na Instagramie.

 

Nie tylko dziennikarka przykuwa uwagę. Fani zauważyli również Beatę Kozidrak. „Jaka stylóweczka. Pani Beatka też w modnym dresie, miałam kiedyś taki”.

 

Trzeba przyznać, że nie tylko moda zmieniła się przez te 23 lata, ale także bohaterki zdjęcia. Na plus? Sami oceńcie:

 

 

Ku zaskoczeniu dziennikarka opublikowała kolejne zdjęcie. „Odkurzania albumów ciąg dalszy. Tym razem O.N.A. w Radiu Legnica. 23 lata temu…”. Czy my tam widzimy Agnieszkę Chylińską?

 

Takie zdjęcia sprzed lat są najlepsze!

 

(kd)/instagram/




Kolejne jezioro z tajemnicami. Władze zastanawiają się co zrobić z sensacyjnym znaleziskiem. ZNAMY szczegóły!

O odnalezieniu maszyny na dnie jednego z jezior w okolicach Szczecina naukowcy pracujący w ramach akcji Jezioro Tajemnic poinformowali tydzień temu. Teraz pojawiły się dokładniejsze ustalenia i szczegóły dotyczące znaleziska.

 

Nurkowie potwierdzają, że odnaleziona przez nich maszyna to wrak rosyjskiego samolotu bojowego MIG-15. Długo starali się utrzymać jego lokalizację w tajemnicy. W końcu wyszło na jaw, że znalezisko znajduje się na dnie jeziora Miedwie pod Stargardem.

 

Jak potwierdziła na konferencji prasowej starosta powiatu stargardzkiego, Iwona Wiśniewska:

„19 stycznia zmienił oblicze powiatu stargardzkiego, bo dostałam informację od starosty drawskiego, że w głębinach Miedwia natrafiono na wrak samolotu MiG-15. Życie nabrało zupełnie innej dynamiki.”

 

Zatonął w 1952 roku i prawdopodobnie już nie zostanie wydobyty. Zdaniem specjalistów powinien zostać na dnie. Według poszukiwaczy maszyna pełniła funkcje szkoleniowo-treningową. Pilotem maszyny miał być dowódca 239-ej Baranowickiej Dywizji Lotnictwa Myśliwskiego, pułkownik Bałakin. W dniu wypadku pułkownik egzaminował innego pilota. Przebieg wydarzeń odtwarza st. chorąży Jarosław Tomczak, który dziś jest na emeryturze:

 

„Wykonując jedną z figur wyższego pilotażu, MiG-15 UTI wpadł w płaski korkociąg, z którego dla tego typu maszyny praktycznie nie było możliwości wyjścia. Obydwaj piloci katapultowali się, mniej więcej po środku jeziora.”

 

Młodszy pilot nie przeżył, a jego grób znajduje się na cmentarzu w Chojnie. Według daty na nagrobku do katastrofy doszło 4 lipca 1952 roku. Od tamtej pory samolot znajduje się na dnie jeziora.

 

Teraz władze powiatu stargardzkiego zastanawiają się co zrobić z sensacyjnym znaleziskiem. Są dwie opcje – wydobycie wraku i zabezpieczenie go lub pozostawienie go na dnie jako atrakcję dla nurków. Osobną kwestię stanowi silnik maszyny. Odkrywcy chcieliby go wydobyć – możliwe, że to jeden z pierwszych odrzutowych silników, jaki powstał po wojnie.

 

Na razie nie wiadomo co stanie się z odkrytym z wrakiem na dnie Miedwia. Władze zapewniają, że przede wszystkim chcą zabezpieczyć znalezisko i zrobić z niego atrakcję turystyczną.

 

Zobaczcie materiał z odnalezienia MIG-15 na dnie jeziora:

 

(kd)/onet,facebook,youtube/




To więcej niż pewne, lepszego rozpoczęcia roku mężczyzna i jego rodzina nie mogli sobie wymarzyć. Los się do niego uśmiechnął i to jak.

 

O niesamowitym szczęściu Polaka poinformował między innymi „The Irish Sun”. Mieszkający od w Irlandii blisko 12 lat gdańszczanin z dnia na dzień został milionerem.

 

Pan Piotr na co dzień pracuje w irlandzkim mieście Cavan jako menadżer sklepu sieci SuperValu. Dzięki udziałowi w Loterii Narodowej nie musi się już martwić o przyszłość. Szczęśliwy los kupił w sklepie, którym zarządza, a o wygranej dowiedział się od właściciela SuperValu.

„Właściciel SuperValu dał mi znać, że Loteria Narodowa skontaktowała się z siecią, aby powiedzieć, że sprzedaliśmy los drugiej nagrody w świątecznej loterii Millionaire Raffle.”

W internecie sprawdził swój los i okazało się, że wygrał i to całkiem niezłą sumę. Skreślony przez niego los przyniósł mu drugą co do wielkości wygrana w Millionaire Raffle. Jego wygrana to aż 250 tys. euro, co po przeliczeniu daje trochę ponad milion zł.

 

Mężczyzna nie wie jeszcze na co wyda swoją wygraną. Potwierdza jednak, że to fantastyczne rozpoczęcie roku zarówno dla niego, jak i dla jego rodziny.

 

Class!

Publié par The Irish Sun sur jeudi 4 Janvier 2018

 

(kd)/wp,theirishsun/

Miało być modnie, a jej się oberwało. Kasia Tusk pozuje w skąpym stroju, ale fani nie mogą jej darować jednej rzeczy [FOTO]

Co do tego, że zdjęcie Kasi Tusk jest bardzo modne i wpisuje we wszystkie trendy nie mamy wątpliwości. Jej fani jednak bardziej drżą o zdrowie blogerki, dlatego dość mocno się jej od nich oberwało.

 

Widocznie Kasia zatęskniła za zimowym klimatem, nie da się przecież ukryć, że w całej Polsce o zimę trudno. Dlatego też blogerka wybrała się w bardziej zimowe strony, w Alpy Włoskie. Podobno to istny raj dla narciarzy, więc wybrała idealnie.

 

Jednak jej ostatnie zdjęcie wzbudziło sporo kontrowersji. Córka Donalda Tuska zapozowała na balkonie, co prawda w bluzie, z kubkiem gorącej herbaty w ręku, ale z roznegliżowanymi nogami. W tej scenerii określenie takiego stroju skąpym to nie przesada. Chorobę ma gwarantowaną! Jej obserwatorzy nie powstrzymywali się od negatywnych komentarzy. Wszystko jednak w trosce o jej zdrowie.

 

„Szorty? Serio??? 😂”

„Zmarzniesz…Chowaj sie ❤️❤️”

„Gołe nogi na mrozie? Serio?”

„Wracaj do domu, bo zimno!”

„Wyglądasz pięknie, ale jak to moja babcia mawiała: zapalenie pęcherza gotowe!;))))”

 

Fani podziwiali także piękne widoki, wygląd i figurę Kasi oraz docenili, że na wyjazd zabrała ze sobą swojego pupila. Takich fanów to każdy chciałby mieć. Docenią, pochwalą, a jeszcze pochylą się nad twoim zdrowiem.

 

https://www.instagram.com/p/BdiJdzhhS0I/?taken-by=makelifeeasier_pl

 

(kd)/instagram/




Taki to ma dobrze! Zdjęcie Stocha i Małysza wywołało uśmiech na twarzy niejednego kibica. Komu mamy zazdrościć bardziej? [FOTO]

O tym, że Kamil Stoch został liderem klasyfikacji 66. Turnieju Czterech Skoczni wie już niemal każdy. Zdjęcie Kamila z Adamem Małyszem staje się powoli hitem w internecie.

 

Mimo deszczu nasz zawodnik po zawodach długo odpowiadał na pytania dziennikarzy. O to, żeby nie zmókł zadbał nie kto inny, jak Adam Małysz! To właśnie ujęcie Małysza z parasolką nad Stochem krąży po sieci i cieszy kibiców. Stwierdzili nawet, że to najwyższy dowód uznania, kiedy taki mistrz jak Małysz trzyma nad tobą parasol.

 

„Mistrz trzyma parasol mistrzowi 💪”

„Mistrz z Mistrzem !!”

„Najlepsi ❤”

„I kto tu teraz komu parasol trzyma 😂”

 

Ta fotografia wywołuje uśmiech na twarzy niejednego kibica. Nawet Stoch nie krył rozbawienia, a fotografia powędrowała na jego profil na Instagramie. Żeby nie było wątpliwości skoczek podpisał kto jest kim na zdjęciu. Dodał także zabawny podpis nawiązując do hitu Rihanny:

 

„☔ #youcanstandundermyumbrella #elaela #teamspirit”

 

Teraz nasuwa się pytanie, komu mamy zazdrościć bardziej? Adamowi, że może trzymać parasol nad Kamilem, czy Kamilowi, że to Adam nad nim tę parasol trzyma? 😀 Kamil już teraz ma sporo powodów do radości. Miejmy nadzieję, że po sobotnich zawodach w Bischofshofen będzie miał ich jeszcze więcej. Trzymamy kciuki!

 

☔ #youcanstandundermyumbrella #elaela #teamspirit

A post shared by Kamil Stoch (@kamilstochofficial) on

 

(kd)/sportowefakty,instagram/




Ulubieniec dzieci z „Krainy Lodu” został oskarżony o demoralizację najmłodszych. Wszystko przez jedno słowo. Zobaczcie póki nie kazali jeszcze usunąć nagrania! [VIDEO]

W 2013 roku disneyowska produkcja „Kraina Lodu” podbiła serca najmłodszych widzów. Nie da się ukryć, że wśród ich ulubieńców znalazł się oczywiście bałwanek Olaf. Po kilku latach wytwórnia postanowiła stworzyć nowy film.

 

„Kraina Lodu. Przygoda Olafa” weszła do kin w listopadzie i również wywołała spore zainteresowanie. Ku ogólnemu zaskoczeniu okazało się jednak, że ulubieniec dzieci może je demoralizować!

 

Wypowiedź sympatycznego bałwanka nie spodobała się jednak anonimowej osobie, która postanowiła zgłosić sprawę do Komisji Etyki Reklamy. Chodziło o spot reklamujący film i zwrot: „znajdziemy siostrom taką nalepistą tradycję”, konkretnie o wyraz „nalepista”. Zdaniem zgłaszającego słowo to odnosi się do słowa „najebisty”, a to z kolei… do wulgaryzmu „je*ać”.

 

Przedstawiciel Disneya nie dawał za wygraną. Stwierdził, że wyraz „zalepistą” jest zwykłym neologizmem, który „pochodzi od słowa «lepić» (budować z gliny, śniegu lub podobnej substancji) lub «zalepić» (lepiąc, spoić brzegi czegoś)”. Co zgadza się biorąc pod uwagę, że Olaf jest bałwanem, a akcja filmu rozgrywa się zimą.

 

Niestety, takie tłumaczenie nie pomogło. Ostatecznie Zespół Orzekający skłonił się ku zarzutom skarżącego i dopatrzył się w reklamie naruszenia norm.

 

„Zespół Orzekający uznał, że przedmiotowa reklama zawierając wyrażenie „zalepistą” które może budować skojarzenia ze słowem wulgarnym „zajebistą” może zagrażać fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu dalszemu rozwojowi dzieci i młodzieży i w tym zakresie reklama wymaga dokonania zmian poprzez modyfikację warstwy dźwiękowej”.

 

Zobaczcie i sami oceńcie spot z Olafem. Według nas nakaz zmiany to już gruba przesada.

 

(kd)/radiozet,youtube,radareklamy/