Według najnowszych informacji TVP ma nowy pomysł na na „Familiadę”. Co zmieni się w kultowym teleturnieju? Okazuje się, że zmianie ulegnie czas emisji programu.

 

Od 26 lutego „Familiada” nie będzie emitowana tak jak dotychczas w soboty i niedziele. Telewizja Polska postanowiła nadawać teleturniej na antenie TVP2 od poniedziałku do piątku. Zmianie nie ulegnie jednak godzina emisji. Tradycyjnie widzowie obejrzą ją o godz. 14.

 

Zmiana związana jest ze startem wiosennej ramówki oraz zakończeniem zimowych igrzysk olimpijskich (potrwają do 25 lutego). Jako pierwszy na zmianę zwrócił uwagę portal omediach.info. To już kolejny program TVP nadawany codziennie.

 

„Familiada” emitowana jest przez TVP nieprzerwanie od 1994 roku.Czy widzom spodobają się takie zmiany? W sieci już można przeczytać, że w taki sposób teleturniej może stracić na oglądalności. Widzowie przeważnie codziennie o tej porze są w pracy.

 

(kd)/wirtualnemedia/

Paulina Sykut-Jeżyna szykuje się do wielkiego powrotu! Jest tak chuda, a stosuje DRASTYCZNE metody odchudzania. Co ona ze sobą robi!

paulina sykut jezyna,figura,zdrowie,uroda,odchudzanie,metoda,drastyczna metoda,taniec z gwiazdami

Niedługo rusza „Taniec z gwiazdami”. Paulina Sykut-Jeżyna jako prowadząca szykuje się więc do wielkiego powrotu w show. Prezenterka wygląda olśniewająco. Jest niezwykle chuda. Chodzą jednak słuchy, że stosuje drastyczne sposoby odchudzania.

 

Część jej kreacji jest już gotowa. Widzowie z pewnością nie mogą się doczekać, w czym tym razem pokaże się na wizji.

 

Jak zdradziła w rozmowie z Faktem przez kilka dni była na diecie oczyszczającej. Potrzebowała krótkiego detoksu. Zwiększyła także w swojej diecie ilość spożywanych warzyw i owoców. Sama stwierdziła, że to spore wyzwanie, ale tego właśnie potrzebowała.

 

Fakt powołuje się również na informacje od „osoby z kręgu” Pauliny, która twierdzi, że prezenterka przeszła na tak zwany leczniczy post. To podobno wymagało od niej sporych wyrzeczeń, dziennie zjada nie więcej niż 600 kalorii. Powróciła także do intensywnych treningów sportowych.

 

Jeśli wierzyć informacjom od „osoby z kręgu” prezenterki to jej wygląd jest efektem naprawdę drastycznej, wręcz morderczej metody. Z drugiej strony Paulina nawet podczas ciąży wyglądała zaskakująco szczupło. Przy tak intensywnym trybie życia i wytrwaniu w postanowieniach nie trudno o taką figurę.

 

Może warto się zastanowić nad podobnymi metodami odchudzającymi? 😉

paulina sykut jezyna,zdrowie,uroda,odchudzanie,figura,dieta

 

 

(kd)/fakt/




Te informacje Cię zaskoczą! Pizza ma wiele właściwości ZDROWOTNYCH. To zostało udowodnione NAUKOWO

pizza,zdrowie,nauka,wlasciwosci zdrowotne,miedzynarodowy dzien pizzy

Pizza to jedno z najpopularniejszych dań kuchni włoskiej. Ale nie tylko! To również ulubione danie Polaków. Okazuje się, że pizza ma wiele właściwości zdrowotnych.

 

Międzynarodowy Dzień Pizzy przypada 9 lutego. Warto więc pamiętać o tym daniu i uświadomić sobie, że ma wiele cennych właściwości. Autorami tej teorii są oczywiście Włosi. Te informacje cię zaskoczą!

 

Naukowcy z Instytutu Badań Farmaceutycznych w Mediolanie ustalili, że pizza może pozytywnie wpływać na nasze zdrowie. Mowa oczywiście o tej klasycznej, typowo włoskiej pizzy.

 

Według badań przeprowadzonych przez naukowców pizza zmniejsza ryzyko zachorowania na raka przełyku aż o 59%, raka jamy ustnej o 34 proc. i raka jelita grubego o 25 proc. Dodatkowo spowalnia również procesy starzenia oraz chroni przed miażdżycą. To dzięki likopenowi, który zawarty jest w pomidorach. Zioła, które są jej nieodłącznym elementem działają przeciwbakteryjnie, rozkurczowo i przeciwutleniająco.

 

Jeden kawałek pizzy to około 365 kalorii. Należy jednak pamiętać, że aby nie była zbyt tucząca warto dodawać do niej jedynie zdrowe składniki.

 

Wiadomo również, że najedzony człowiek, to szczęśliwy człowiek. I pamiętajcie, zdrowotne właściwości pizzy zostały stwierdzone naukowo! Tak więc SMACZNEGO i świętujcie do woli!

 

(kd)/rmf24/




Monika Olejnik to prawdziwa dama! Wypada zachowywać się w taki sposób? Jej zdjęcie wywołało burzliwą dyskusję

monika olejnik,dama,paczek,tlusty czwartek,dyskusja

Monika Olejnik uchodzi za prawdziwą damę. To zapalona biegaczka, słynąca ze swojej elegancji i całkiem niezłej figury. Jej zdjęcie wywołało burzliwą dyskusję. Wypada się zachowywać w taki sposób?

 

Nawet najbardziej fit gwiazdy w Tłusty Czwartek nie odmawiają sobie choć jednego pączka. Do tego grona należy również Monika Olejnik. Dziennikarka opublikowała zdjęcie, na którym je pączka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale sposób w jaki to robi wywołał burzliwą dyskusję. Postanowiła zjeść go za pomocą… noża i widelca!

 

Jej fani zastanawiają się czy to kolejna prowokacja z jej strony czy może rzeczywiście woli go jeść właśnie w taki sposób. Są również tacy, którzy zawzięcie uważają, że takie jedzenie pączka po prostu się nie liczy.

 

„Bardzo mi przykro, ale zjedzenie pączka bez oblizywania się i obklejenia palców sie nie liczy. 😩”

 

„A paluchy lukrem ubabrać i potem oblizywać to nie łaska ? Nożem i widelcem to profanacja, żeby tak pohańbić pączka w tłusty czwartek !!! Nie spodziewałem się tego po Pani ;-)”

 

„Pani Moniko. I znowu udała się Pani prowokacja. Brawo. Nie przestaje mnie Pani zadziwiać.”

 

„Nawet jeżeli gdzieś na salonach tak się jada to i tak wygląda to bardzo ale to bardzo śmiesznie!”

 

„To my nauczyliśmy Francuzów jeść pączki nożem i widelcem!! :)”

 

Jedna z użytkowniczek w komentarzu wytłumaczyła nawet wszystkim jak być powinno:

„Z podręcznika savoir vivre:Zgodnie z zasadami savoir vivre, powinniśmy położyć pączka na małym talerzyku oraz jeść podobnie jak ciasta, np. jabłecznik. Pączka należy pokroić, używając widelczyka oraz nożyka, specjalnych sztućców do ciastek. Jedząc pączki nie powinno się oblizywać.
Pączki powinniśmy popijać czarną herbatą, w żadnym wypadku nie może to być kawa. Dlaczego? Ponieważ kawa w połączeniu ze słodyczami traci swój wyjątkowy smak.”

 

Trzeba jednak przyznać, że Monika Olejnik pokazała, że zjadła go jak na prawdziwą damę przystało 😉

 

monika olejnik,tlusty czwartek,dama,

 

(kd)/facebook/




Tadeusza Sznuka znają niemal wszyscy. Młodszym pokoleniom dał się poznać przede wszystkim jako prowadzący teleturniej „Jeden z dziesięciu”. Jak wyglądał 40 lat temu?

 

Na facebookowym profilu teleturnieju zostało opublikowane zdjęcie Tadeusza Sznuka 40 lat młodszego. Popularny dziennikarz i prezenter radiowy był niezłym przystojniakiem.

 

„Poznajecie tego przystojnego mężczyznę? Za kilka minut poprowadzi siódmy odcinek 101. edycji, więc gorąco zachęcamy do oglądania!” – czytamy pod zdjęciem.

 

Komentarze fanów prowadzącego i teleturnieju nie są zaskoczeniem:

 

„Tadeusz Sznuk – klasa sama w sobie.”

„Pan Tadeusz od lat w formie, niegdyś osobowość radiowa, teraz telewizyjna. Supermistrz!”

„Przystojny ☺”

„Pan Tadeusz nic nie stracił z dawnych lat 🙂”

 

Poznalibyście go na zdjęciu?

tadeusz sznuk,jeden z dziesieciu,mlody tadeusz sznuk,teleturniej program,prowadzacy

 

(kd)/facebook/

Małgorzata Foremniak i Artur Żmijewski znów razem! Jedno zdjęcie potwierdza wszystkie plotki [FOTO]

malgorzata foremniak,artur zmijewski,para,serial,plan

Małgorzata Foremniak i Artur Żmijewski przez wiele lat grali małżeństwo w serialu „Na dobre i na złe”. Fani nie ukrywali sympatii do tej pary. Teraz znów będą mogli zobaczyć ich wspólnie na jednym ekranie.

 

Jedno zdjęcie potwierdza wszystkie plotki i spełnia marzenia widzów. Okazuje się, że aktorzy znów zagrają wspólnie, tym razem na planie „W rytmie serca”. I znów będą parą! To nie są kolejne plotki, informację potwierdza produkcja serialu Polsatu.

 

Artur Żmijewski wcieli się w rolę dawnej miłości Olgi Krajno, którą w serialu gra właśnie Małgorzata Foremniak. Coś czujemy, że para nieźle namiesza w serialu.

 

Cieszycie się, że Artur i Małgosia znów będą razem?

https://www.instagram.com/p/Be0QqW_FqXX/?taken-by=wrytmieserca.official

 

(kd)/instagram/




Niesamowite narodziny w ZOO. Jest piękny! Mają je tylko dwa ogrody zoologiczne w Europie. ZOBACZ zdjęcia wyjątkowych zwierząt ZAGROŻONYCH wyginięciem

jelen baweanski,zagrozony gatunek,zoo,poznan,narodziny

To gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem. Na chwilę obecną mają je jedynie dwa ogrody zoologiczne w Europie, w Poznaniu i w Berlinie, gdzie trafiły właśnie z Polski.

 

Obecnie na wolności żyje mniej niż 250 osobników tego gatunki. Jelenie baweańskie to jedne z najrzadszych jeleni na świecie. Poznańskie zoo pomaga ocalić zagrożony gatunek.

 

W poznańskim zoo miały miejsce niesamowite narodziny. Kilka dni temu na świat przyszedł czwarty z przebywających w ogrodzie jeleń baweański. Jak czytamy w komunikacie ZOO:

 

„A to nasza wielka światowa sensacja, choć jeszcze taka maleńka – tydzień temu urodził się u nas jeleń baweański (…) Nie znamy jeszcze jego płci, poznamy ją w przyszłym tygodniu.”

 

ZOO udostępniło także zdjęcie i nagranie małego jelonka. Zobaczcie jaki jest piękny!

młody jeleń baweański

A teraz – BREAKING NEWS!!! Oto nowo narodzone maleństwo, ma 5 dni. Nie znamy jeszcze jego płci, poznamy ją w przyszłym tygodniu. Jeleń baweański to gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem, maleńka populacja wyspowa (na wyspie Pulau Bawean w Indonezji ) liczy obecnie mniej niż 250 osobników. To jeden z najrzadszych jeleni na świecie, w Europie – tylko u nas, a dzięki naszej współpracy hodowlę tego gatunku w ubiegłym roku rozpoczęło także Zoo w Berlinie (3 osobniki pochodzące z Poznania). Bierzemy udział w projekcie badan genetycznych Muzeum Historii Naturalnej w Luksemburgu. Trzymajcie kciuki za to maleństwo i los całego gatunku.

Posted by Zoo Poznań Official Site on Samstag, 3. Februar 2018

A to nasza wielka światowa sensacja, choć jeszcze taka maleńka – tydzień temu urodził się u nas jeleń baweański, nie…

Posted by Zoo Poznań Official Site on Montag, 5. Februar 2018

 

(kd)/facebook/




Była miss na co dzień wygląda zupełnie inaczej. Piękna Polka nie ma już tak dużo czasu dla siebie. Pokazała rozczulające zdjęcie

Była Miss Polonia 2012 ma dla siebie coraz mniej czasu. Piękna Polka wygląda na co dzień zupełnie inaczej niż przy okazji publicznych wystąpień. Z resztą, która kobieta w zaciszu domowym nie pozwala sobie na odrobinę luzu?

 

Paulina Krupińska opublikowała ostatnio rozczulające zdjęcie. Od prawie trzech lat spełnia się jako mama dwójki dzieci – 2,5-letniej córki i półrocznego syna. To właśnie syn i jej „bałagan” na głowie stały się numerem jeden na zdjęciu.

 

Widocznie syn potrafi odpowiednio zadbać, żeby mama nie miała zbyt wiele czasu dla siebie. Wpis jest nie tylko rozczulający ale i zabawny.

 

„Pewnie w końcu uda mi się ułożyć włosy, pomalować rzęsy, wypić ciepła herbatę a nie lodowatą, przebrać się w normalne ubrania, zjeść ciepły posiłek… tak, kiedyś się uda 🤷🏽‍♀️
Synku wcale mi nie przeszkadzasz 😂😂😂 Też to znacie?”

 

Na odpowiedź ze strony fanek Pauliny nie trzeba było długo czekać. Widocznie w tym gronie znajduje się sporo młodych matek. Kobiety nie tylko wyraziły zrozumienie dla Pauliny, ale również pochwaliły, że mimo wszystko wygląda całkiem nieźle.

 

Paulina wytłumaczyła w kolejnym komentarzu, że „oczywiście napisałam post z przymrużeniem oka, nie żeby wystraszyć przyszłe mamy 😉”

 

Jedno trzeba przyznać, Miss Polonia 2012 pokazała prawdziwy bałagan… na głowie. I udowodniła, że z macierzyństwem radzi sobie doskonale.

 

https://www.instagram.com/p/BepqHnWDAhx/?taken-by=pkrupinska

 

(kd)/instagram/




Wszyscy lubimy teleturnieje, a wpadki z nich bardzo często przechodzą do historii. Tym razem w „Familiadzie” drobne potknięcie zaliczył sam Karol Strasburger.

 

Choć do zabawnej sytuacji doszło już tydzień temu, to nie sposób o niej nie wspomnieć. Podczas rozmowy panowała niezwykle rodzinna atmosfera. Pogawędka z jedną z uczestniczek reprezentujących koło gospodyń zakończyła się dość niefortunnie dla prowadzącego.

 

Karol Strasburger zaczął szacować wiek pań należących do koła. Niestety przez przypadek postarzał swoją rozmówczyni. Na szczęście uczestniczka obróciła wszystko w żart. Prowadzący chyba nie przemyślał swojego postępowania, nie od dziś przecież wiadomo, że kobietom wieku się nie wypomina 😉

 

Zobaczcie zabawne nagranie!

Rodzinna rozmowa

Uwielbiamy takie rozmowy- nie sposób się nie uśmiechnąć! 🙂 🙂 :)To jest prawdziwy klimat Familiady!________________________Zapraszamy Was w każdą sobotę i niedzielę o 14:00 do Programu Drugiego! :)Nie zapomnijcie o polubieniu oficjalnego FanPage'a programu! 🙂

Posted by Familiada TVP S.A. on Montag, 29. Januar 2018

 

(kd)/facebook/

Mówią o prawdziwej katastrofie, warto zwrócić na to uwagę! Kożuchowska, Kurdej-Szatan i wiele innych opublikowało poruszające fotografie

akcja charytatywna,katastrofa ekologiczna,gwiazdy,olej palmowy

Gwiazdy bardzo chętnie i często angażują się w akcje charytatywne. To właśnie dzięki im takie informacje trafiają do większego grona. Tym razem sporo znanych osób włączyło się do akcji.

 

Skupili się na poważnym problemie na świecie i wspierając ekologiczną akcję stworzoną przez organizację WWF. 1 lutego, w który przypada Dzień Bez Oleju Palmowego wiele znanych osób opublikowało w mediach społecznościowych poruszające zdjęcie.

 

Przede wszystkim chodziło o uświadomieniu fanom, że dzięki ich codziennym mądrym wyborom można zatrzymać ekologiczna katastrofę. Chodzi tu o ryzyko wyginięcia orangutanów oraz utraty lasów tropikalnych w Indonezji i Malezji.

 

Jak czytamy przy okazji akcji, okazuje się, że „olej palmowy znajduje się w połowie produktów dostępnych na sklepowych półkach. Niekontrolowana wycinka i wypalanie lasów deszczowych pod uprawę palmy olejowej powoduje największą katastrofę ekologiczną XXI wieku.” W ramach akcji pojawił się apel aby każdy z nas starał się przyczynić od poprawy tej sytuacji „wybierając produkty bez oleju palmowego lub z certyfikowanym olejem palmowym.”

 

Akcja zatoczyła naprawdę szerokie kręgi. Włączyli się w nią między innymi: Małgorzata Kożuchowska, Barbara Kurdej-Szatan, Kayah, Olga Bołądź, Sebastian Fabijański, Anna Dereszowska, Mateusz Damięcki, Grażyna Wolszczak, Leszek Stanek, Ewa Kasprzyk i wiele innych znanych postaci z polskiego show biznesu.

 

Każda z tych osób opublikowała poruszające zdjęcie z plakatem i napisem „Ty też możesz zatrzymać ekologiczną katastrofę. Wybieraj produkty TYLKO z certyfikowanym olejem palmowym.”

 

Wielu fanów również poparło akcję i zwróciło uwagę, że to naprawdę poważny problem.

olej kokosowy,katastrofa ekologiczna,akcja charytatywna

 

(kd)/instagram/




Zadzwonił na 112, ale nie mógł mówić. Sprytny pomysł dyspozytorki uratował życie mężczyzny

numer alarmowy,pomoc,telefon,112

To historia godna powtórzenia. Mężczyzna, który zadzwonił pod numer alarmowy 112 miał problemy z mówieniem, tylko dzięki sprytnemu pomysłowi dyspozytorki jego życie zostało uratowane.

 

Mężczyzna nie mógł mówić z powodu alergii i duszności. Operatorka odbierająca zgłoszenie wpadła na pomysł, aby odpowiadał na jej pytania za pomocą stukania w słuchawkę. Dzięki jej pomysłowości udało się go uratować.

 

Mężczyznę uratowała Barbara Mateuszczyk. Jak opisuje rozmowę:

„Zapytałam, czy potrzebuje pomocy, czy potrzebne jest pogotowie. Powiedziałam, że jeżeli tak, niech pan zastuka dwa razy w słuchawkę. Dzięki moim pytaniom i stukaniu, mogliśmy się jakoś porozumieć – dodaje. W ten sposób udało się też potwierdzić adres poszkodowanego.”

 

To postawa godna pochwały. Kobieta równie dobrze mogła pomyśleć, że takim telefonem ktoś robi sobie żarty za pomocą linii alarmowej.

 

Takich sytuacji zdarza się więcej. W piątek stołeczny ratusz nagrodził tych, którzy wyjątkowo przyczynili się do ratowania życia. Wyróżnienia od prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz otrzymało 5 pracowników centrum powiadamiania ratunkowego.

 

Wśród wyróżnionych znaleźli się: Paweł Bąk, Mirona Baran, Weronika Sobczyńska, Wojciech Kołodziejski i oczywiście Barbara Mateuszczyk. Cała piątka w wyjątkowy sposób przyczyniła się do pomocy przez telefon i uratowania czyjegoś życia.

 

(kd)tvnwarszawa/




Dla roli są w stanie zrobić WSZYSTKO. Aktorka zdradziła tajemnicę, jak diametralnie będzie musiała się zmienić dla nowej roli. Da radę? [FOTO]

kasia warnke,aktorka,rola,film,metamorfoza,poswiecenie

Są aktorzy, którzy dla roli są w stanie zrobić wszystko. Okazuje się, że w tym zawodzie trzeba sporo poświęcić. Katarzyna Warnke zdradziła tajemnicę, jak diametralnie będzie musiała zmienić swój wygląd dla roli.

 

Aktorka od jakiegoś czasu pojawia się w wielu głośnych produkcjach filmowych. Zagrała w „Kobietach mafii” czy „Botoksie” i nadal cieszy się sporym zainteresowaniem. Jak podają media, dla kolejnej roli Kasia będzie musiała sporo poświęcić.

 

Kasia zdradziła, że zagra zawodniczkę MMA. Nie ukrywa, że jest bardzo podekscytowana nowym wyzwaniem zawodowym. W mediach pojawiły się informacje, że aktorka będzie musiała zgolić włosy i nabrać masy mięśniowej. Sama zdradziła tajemnicze szczegóły nowej roli:

 

„Zagram zawodniczkę MMA. Jestem bardzo podekscytowana. Chcę zmienić całkowicie wygląd, ściąć włosy na zupełnie krótko i być chłopczycą, którą nigdy nie byłam. Będę grała tam bardzo mocną, bojową postać. Zawsze istotna była kobiecość w moim życiu zawodowym i w teatrze i w filmach. Teraz zobaczymy co mogę zrobić bez tego.”

 

Jesteśmy ciekawi, jak aktorka będzie wyglądała w zupełnie nowej, niespotykanej dotąd odsłonie. I oczywiście co na metamorfozę do roli powie jej partner Piotr Stramowski. Podobno jest równie ciekawy nowego wyglądu Kasi.

 

Po zdjęciach zamieszonych na Instagramie wnioskujemy, że Kasia zaczęła już swoje pierwsze przygotowania i treningi.

 

(kd)/instagram,party/




To bez wątpienia jeden z najbardziej lubianych i najchętniej oglądanych teleturniejów. Widzowie cenią sobie dość wysoki poziom pytań oraz profesjonalizm prowadzącego.

 

Musimy jednak pamiętać, że wpadki zdarzają się każdemu, nawet takiemu profesjonaliście jak Tadeusz Sznuk. Widzom jednak nie umknie żadna pomyłka.

 

Prowadzący przeczytał pytanie:

„Proszę ustawić w kolejności od najlżejszej do najcięższej trzy kategorie boksu zawodowego: waga kogucia, waga musza i waga piórkowa”.

 

Pani Urszula, uczestniczka programu, na tak sformułowane pytanie odpowiedziała: piórkowa, musza, kogucia. Po odpowiedzi jednak usłyszała dźwięk zwiastujący błędną odpowiedź. Pan Tadeusz powtórzył więc, że chodzi o ustawienie wag w kolejności od najcięższej do najlżejszej, czyli zupełnie odwrotnie niż odczytał w pierwszej wersji pytania.

 

Ostatecznie uczestniczka odpadła z dalszej gry. W tym momencie musimy wyjaśnić, że pomyłka prowadzącego i tak nie wpłynęłaby na jej udział w programie. Kategorie wagi boksu zawodowego w kolejności od najlżejszej to: musza, kogucia i piórkowa, wobec tego jej odpowiedź była błędna.

 

Spostrzegawczy widz wychwycił pomyłkę i umieścił w sieci nagranie, zobaczcie:

 

(kd)/youtube/

Hanna Lis odezwała się po raz pierwszy od informacji o rozstaniu z mężem. Ona wie o co zadbać w pierwszej kolejności!

Od kilku dni krążą plotki o rozstaniu się małżeństwa Lisów. Podobno Tomasz i Hanna Lis rozstali się po 10 latach małżeństwa. Podobno Hanna wyprowadziła z ich willi w Konstancinie jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.

 

Media mówią swoje, a para dziennikarzy milczy na ten temat. W końcu dziennikarka zabrała głos na Instagramie. Choć jej apel nie dotyczy bezpośrednio krążących plotek, to Hanna postanowiła zadbać o to, co dla niej najważniejsze.

 

„Apeluję do dziennikarzy oraz właścicieli kolorowej prasy i plotkarskich portali, proszę: zostawcie dzieci w spokoju. Nie są osobami publicznymi, nie chcą nimi być. Nie jestem, niestety, w stanie ochronić swojego życia prywatnego, ale o ich spokój będę walczyć. Ściskam wszystkich moich Insta-Przyjaciół <3”

 

Media plotkarskie rzuciły się nie tylko na małżeństwo, ale także na ich dzieci, czego Hanna kategorycznie nie akceptuje. Tu należy przyznać jej rację, dzieci nie powinno się mieszać w takie sprawy. Tym bardziej, jeśli informacje o rzekomym rozstaniu mogą być wyssane z palca.

Fani natychmiast udzielili dziennikarce wsparcia i w pełni poparli jej działania i apel. Takie wsparcie to podstawa.

 

 

(kd)/instagram/




Andrzej Duda lubi takie nieoficjalne sytuacje. Fotograf prezydenta jest zachwycony najnowszym zdjęciem. Internauci już mają na nie pomysł [FOTO]

Prezydent Andrzej Duda razem z polskimi przedstawicielami przebywa w Davos, gdzie odbywa się Światowe Forum Ekonomiczne. Nie wszystko jednak ma charakter oficjalny.

 

Osobisty fotograf prezydenta, Jakub Szymczuk, opublikował niesamowite jak twierdzi zdjęcie Andrzeja Dudy. Fotografia należy do tych mniej oficjalnych.

 

„Dzisiaj był intensywny i udany dzień  Na zakończenie piękny zachód słońca w Davos. Dla mnie podwójnie udany bo zakończony dobrym zdjęciem.” – napisał fotograf na Facebooku.

 

Dzisiaj był intensywny i udany dzień 🙂 Na zakończenie piękny zachód słońca w Davos. Dla mnie podwójnie udany bo zakończony dobrym zdjęciem.

Posted by Jakub Szymczuk – Siła Obrazu on Mittwoch, 24. Januar 2018

 

Jaki on romantyczny, zapatrzony, zamyślony. Rzeczywiście, ujęcie prezydenckiemu fotografowi się udało, z resztą jak wiele innych zdjęć, które możemy pooglądać na jego profilu.

 

Internauci już mają pomysł na wykorzystanie prezydenckiego zdjęcia. W komentarzach możemy znaleźć opinie, że zdjęcie idealnie nadaje się do stworzenia kolejnych memów z prezydentem Dudą w roli głównej.

 

Prezydent we wtorek popołudniu przyleciał do Szwajcarii. Wziął udział między innymi w spotkaniu poświęconym problemom infrastruktury i rozwoju miast oraz w nieformalnym spotkaniu liderów światowej gospodarki dotyczącym Bliskiego Wschodu. Jego powrót planowany jest na piątkowy wieczór.

 

Co roku pod koniec stycznia do szwajcarskiego kurortu zjeżdżają światowi przywódcy polityczni, prezesi największych firm i organizacji pozarządowych oraz intelektualiści. To nie tylko konferencja naukowa, ale także doskonała okazja do nieformalnych rozmów światowych liderów politycznych i biznesowych.

 

(kd)/radiozet,facebook/




To najmłodsza pacjentka, na której przeprowadzono taki zabieg. Lekarze robili wszystko co w ich mocy, żeby nastolatka mogła żyć normalnie

To najmłodsza do tej pory pacjentka w Polsce, na której został wykonany tego typu zabieg. Według najnowszych doniesień dziewczynka czuje się dobrze. Lekarze z całą pewnością stwierdzają, że przed nią całe życie.

 

Zabieg został przeprowadzony w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie Prokocimiu. Pacjentce wszczepiono podskórny kardiowerter-defibrylator. Urządzenie to potrafi rozpoznać groźną dla życia arytmię i przywrócić prawidłowy rytm serca. Zapobiegnie więc kolejnemu zatrzymaniu akcji serca dziewczynki.

 

Podskórne wszczepienie urządzenia to nowa metoda. Standardowo jego elektrody wszczepia się do serca przez naczynia krwionośne. Po pewnym czasie te mogą jednak ulec uszkodzeniu, a wokół nich może dojść do rozwoju stanu zapalnego i zakażenia.

 

Nowa metoda jest o wiele bezpieczniejsza. Polega na wprowadzeniu elektrod i kardiowertera pod skórę (mięsień). Zabieg trwał dwie godziny, wykonano go w nowoczesnej pracowni hemodynamicznej. Elektrody zostały wprowadzone przez niewielkie nacięcie z boku klatki piersiowej. Urządzenie działa około 6 lat. Po tym czasie będzie trzeba wszczepić nowe.

 

Dziewczynka cierpiała na napadowe skurcze i bóle mięśni łydek. Rutynowe badanie EKG wykazało u niej arytmię serca. Doszło u niej także do zatrzymania krążenia.

 

„13-latka ma przed sobą całe życie. Szukaliśmy więc rozwiązania, które będzie najbezpieczniejsze i zmniejszy ryzyko kolejnych interwencji. Stąd pomysł, aby zaprosić do współpracy prof. Marka Jastrzębskiego, który mógł wykonać zabieg implantacji kardiowertera podskórnego” – tłumaczy dr Maciej Pitak, kardiolog z USDK.

 

(kd)/rmf24/




Jeden z dziesięciu” to kultowy i najchętniej oglądany przez polską widownię teleturniej wiedzowy. Nieprzerwanie emitowany był w TVP2 od 1994 i prowadzony jedynie przez Tadeusza Sznuka. Teraz jednak program czekają zmiany.

 

O zmianach dotyczących programu poinformowano w niedzielnym wydaniu „Wiadomości”. Okazuje się, że są one podyktowane licznymi prośbami widzów nowej telenoweli historycznej „Korona królów”.

 

Od teraz „Jeden z dziesięciu” zamiast w TVP2 obejrzymy na antenie TVP 1. Czas emisji teleturnieju nie ulegnie zmianie, będzie pokazywany od poniedziałku do piątku o godz. 18:55.

 

Jak uzasadnia swoją decyzję prezes TVP?

 

„Dzięki temu mamy w TVP1 spójną i pełną ofertę od „Teleekspresu” do „Wiadomości”, a publiczność nie musi szukać swoich ukochanych pozycji w innych kanałach.”

 

„Jednocześnie wzmocniliśmy w ostatnim czasie TVP2 o inny codzienny teleturniej – siedem razy w tygodniu nadajemy „Koło fortuny” – dedykowany klasycznej widowni Dwójki. Krótko mówiąc, mamy „win win” – coś zyskała Dwójka, zyskuje też Jedynka” – kontynuuje Jacek Kurski.

 

Teraz nie mamy wyjścia, będziemy musieli się przyzwyczaić, że „Jeden z dziesięciu” przechodzi do TVP1. Zmiany wchodzą w życie już dziś, od 15 stycznia 2018 roku.

 

(kd)/wirtualnemedia/

Jeszcze niedawno hejtowali ją i oskarżali o wynajęcie surogatki. Najnowszym zdjęciem Siwiec zamyka usta wszystkim hejterom

Ciąża Natalii Siwiec była dla wszystkich niemałym zaskoczeniem. Informacja, że Miss Euro 2012 pod koniec sierpnia ubiegłego roku urodziła córkę była numerem jeden we wszystkich mediach plotkarskich.

 

Potem na Siwiec wylała się fala hejtu. Internauci wprost sugerowali, że Natalia nie urodziła swojego dziecka, a wynajęła surogatkę. Modelka nieraz odpierała zarzuty fanów. Jednak teraz, może i nieświadomie, jednym zdjęciem skutecznie zamknęła usta wszystkim hejterom.

 

Natalia Siwiec z partnerem i córeczką wybrała się na wakacje. Cała trójka wypoczywa w meksykańskim kurorcie Cancun, leżącym nad Morzem Karaibskim. Modelka chętnie chwali się wspólnymi chwilami ze swoimi bliskimi. Jednocześnie konsekwentnie unika pokazywania twarzy Mii.

 

Wróćmy do jednego z najnowszych zdjęć byłej Miss. Pozuje z Mią w basenie. To właśnie jej fanki natychmiast zwróciły uwagę na jeden szczegół. Widzicie to?

 

„To teraz Natalia chyba już nikt nie bedzie miał watpliwisci na temat ciazy , jeden szczegolny znak na brzuchu pokazuje wszystko.” – zauważyła jedna z użytkowniczek Instagrama.

 

„To tzw. LINEA NEGRA. Pojawia się u kobiet w ciąży, znika jakiś czas po porodzie” – tłumaczy inna.

 

„Haha jak czytam to padam! To jest kresa biała i dowód dla wszystkich niedowiarkow, że piękna Natalia była w ciąży w tysiącu procentach! 😊 ♥”

 

Takich komentarzy jest jeszcze o wiele więcej. Nawet Natalia nie musiała się jakoś specjalnie wypowiadać na ten temat. Fanki zrobiły to za nią. Mieć takich fanów to prawdziwy skarb 😉

 

 

(kd)/instagram/




Kierowcy są przekonani, że to kolejny żart. Przy zjeździe do miasta czeka na nich tablica, a na niej wymowny napis [FOTO]

Kierowcy wjeżdżający do miasta myślą, że to żart, albo chociaż jakiś błąd. Co oznacza tablica informacyjna z napisem „Weźże zaparkuj i jedź tramwajem”?

 

Taka tablica z napisem wita kierowców wjeżdżających do Krakowa przez Zakopiankę. To nie żart, ani pomyłka programistów. W taki sposób Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie informuje kierowców o otwarciu nowego parkingu typu P+R w Kurdwanowie i zachęca do korzystania.

 

„Weźże zaparkuj i jedź tramwajem. Park and ride Kurdwanów otwarty.”

 

Parking może pomieścić 167 samochody. Z darmowych miejsc mogą korzystać osoby, które posiadają bilety komunikacji miejskiej. Pozostali muszą zapłacić za postój 10 zł i na tej podstawie mogą skorzystać z komunikacji miejskiej.

 

Jak tłumaczy Łukasz Franek zastępca dyrektora ZIKiT:

 

„ZIKiT zawsze stara się przemawiać ludzkim głosem. Czasami lepiej to wychodzi, czasami gorzej. Ważne jednak, żeby w kontekście dzisiejszego szumu informacyjnego na drogach przykuć uwagę kierowców i po to stosujemy niekonwencjonalne komunikaty. Trochę z przymrużeniem oka. Wszyscy, którzy utożsamiają się z naszym pięknym miastem Krakowem wiedzą, że sformułowanie „weźże” jest najważniejsze w związku z czym sugerujemy: Weźże zostaw samochód na parkingu P&R Kurdwanów.”

 

ZIKiT informuje również, że tego typu tablice staną także w innych częściach miasta. Jak Wam się podoba takie rozwiązanie? Typowo krakowskie?

 

Weźże zaparkuj

Weźże zaparkuj na P&R Kurdwanów Kraków PL Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne S.A. w Krakowie Platforma Komunikacyjna Krakowa – PKK

Posted by Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu on Mittwoch, 10. Januar 2018

(kd)/wp,facebook/




Ktoś majstrował przy zdjęciu prezydenta? Zdjęcie Andrzeja Dudy rozeszło się po sieci i podbija cały internet [FOTO]

W czwartek wieczorem w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie noworoczne prezydenta z Korpusem Dyplomatycznym. Podczas uroczystości prezydentowi towarzyszyła małżonka. To właśnie zdjęcie ze spotkania rozeszło się po sieci i zaczyna być bardzo popularne.

 

Jeśli rzucić okiem na fotografię pierwsze wrażenie jest oszałamiające. Andrzej Duda w sutannie? A może to fotomontaż? Dopiero po chwili sytuacja się wyjaśnia. To nic innego jak złudzenie optyczne.

 

Na tle sukni pierwszej damy kierując się sugestiami internautów i mediów może się rzeczywiście wydawać, że prezydent wygląda jakby miał na sobie coś w stylu sutanny czy togi. Nikogo więc nie dziwi, że zdjęcie robi w sieci furorę.

 

„Kapitalne ujęcie 😂”

„Dlaczego prezydent jest ubrany jak Neo?!”

„Padre Andreo”

„Duda w stroju księdza!😃”

 

Widzieliście już zdjęcie?

 

(kd)/twitter/




Jak mogło do tego dojść? Takie pytanie po obejrzeniu jednego z ostatnich odcinków teleturnieju „Jeden z dziesięciu” zadaje sobie niemal każdy widz. Takie niedopatrzenia w tym programie to rzadkość. Dlatego widzowie czkają teraz na wytłumaczenie ze strony organizatorów.

 

O co poszło?

 

Okazuje się, że jedno z pytań, a raczej jego poprawna odpowiedź jest w bazie programu niezaktualizowana. W finale, gdy każdemu z dwójki uczestników zostało po jednej szansie nagle doszło do niespodziewanego obrotu sytuacji.

 

Padło pytanie: „Ile razy Igrzyska Olimpijskie odbyły się w Ameryce Południowej?” Zawodnik odpowiedział poprawnie: jeden. Jednak ku zaskoczeniu telewidzów, organizatorzy uznali te odpowiedź za niepoprawną. Według nich poprawna odpowiedź to: ani razu. I to nie finalista popełnił błąd.

 

W 2016 roku Igrzyska zostały zorganizowane w Rio de Janeiro w Brazylii, czyli w Ameryce Południowej. Najwidoczniej baza poprawnych odpowiedzi od dawna nie była aktualizowana. W konsekwencji gracz odpadł z gry, a wygrana przypadła konkurentowi.

 

Na koncie facebookowym „Jeden z dziesięciu” pojawiła się krótka informacja na ten temat:

„Szanowni Państwo, odnośnie opisywanej przez Państwa sytuacji w 16 odcinku, informujemy, że już znaleźliśmy przyczynę pomyłki i wyjaśnienie zamieścimy w jednym z najbliższych odcinków”.

 

Wielu wiernych fanów teleturnieju skomentowało wpadkę programu TVP. Są również ciekawi tłumaczenia organizatorów i już nie mogą się jej doczekać.

 

Szanowni Państwo, odnośnie opisywanej przez Państwa sytuacji w 16 odcinku, informujemy, że już znaleźliśmy przyczynę pomyłki i wyjaśnienie zamieścimy w jednym z najbliższych odcinków.

Publié par Jeden Z Dziesięciu sur vendredi 15 décembre 2017

 

(kd)/wp,facebook/

Silny wstrząs w kopalni Mysłowice-Wesoła. NOWE FAKTY w sprawie poszkodowanych górników

Do silnego wstrząsu doszło w niedzielę rano. Oceniono go na około 2,4 stopnia w skali Richtera. W tym czasie pod ziemią, na głębokości 665 metrów pracowało 21 górników. Pięciu z nich odniosło obrażenia.

 

Na szczęście były to głównie otarcia i stłuczenia, nie mniej jednak mężczyźni trafili do szpitali w Mysłowicach, Katowicach i Tychach. W niedziele po południu czterech z nich opuściło już szpital, jeden poszkodowany górnik nadal znajduje się pod opieką lekarzy.

 

Podczas wstrząsu nie było prowadzone wydobycie, górnicy konserwowali maszyny i urządzenia w rejonie jednej ze ścian wydobywczych. Część kopalni, gdzie doszło do wstrząsu, jest wyłączona z eksploatacji.

 

Jak poinformował rzecznik Polskiej Grupy Górniczej w poniedziałek w rejonie wstrząsu odbędzie się wizja lokalna z udziałem przedstawicieli kopalni, nadzoru górniczego i ekspertów. Określą czy wstrząs spowodował zniszczenia i ustalą warunki bezpiecznego wznowienia wydobycia węgla w tym rejonie. Jeżeli okaże się, że w wyrobiskach nastąpiły deformacje lub innego typu uszkodzenia, wstrząs zostanie zakwalifikowany jako tąpnięcie.

 

(kd)/radiozet/




Tak Radek Liszewski wyglądał jeszcze 13 lat temu. Wokalista grupy Weekend radykalnie się zmienił! [FOTO]

Okazuje się, że Radek Liszewski, czyli lider zespołu Weekend nie zawsze wyglądał tak jak dziś. W sieci pojawiło się zdjęcie sprzed 13 lat. Od tamtego czasu zmienił się dość radykalnie.

 

W 2000 r. pojawił się na discopolowym rynku muzycznym, a następnie w 2012 roku grupa zasłynęła kawałkiem „Ona tańczy dla mnie”. Piosenka pochodziła aż z piątej płyty zespołu. Zdjęcie natomiast pochodzi z 2004 r., kiedy na rynku pojawił się album „Bawidamek”. Na instagramowym koncie „Kiedyś i dziś” zostało opublikowane zdjęcie sprzed 13 lat.

 

https://www.instagram.com/p/BcptFfrB0MM/?taken-by=kiedysvsdzis

 

Nie da się ukryć, że Radek miał wtedy dłuższe blond włosy ze sporą dawką żelu na głowie. Jakiś czas temu przy okazji wizyty w programie „20m2” Łukasza Jakóbiaka zdradził również, że jego waga kilkanaście lat temu przekroczyła 100 kg.

 

(kd)/instagram,plejada/




Kolejny sukces! Lekarze zdjęli z nastolatki klątwę. Dziewczynka przespała pierwszą noc w życiu bez respiratora

To niezwykle rzadka choroba, na całym świecie takich przypadków jest zaledwie kilkaset. Dzięki pomocy lekarza jedna z pacjentek po raz pierwszy w życiu spędziła noc bez respiratora.

 

13-letnia Ania cierpi na chorobę o nazwie klątwa Ondyny. Jest to rzadka, genetycznie uwarunkowana, potencjalnie śmiertelna choroba. Jest to rzadka przyczyna bezdechu śródsennego, spowodowana nieprawidłową funkcją autonomicznej kontroli oddychania.

 

Dzięki przeprowadzonej operacji w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie dziewczynka może już spać bez respiratora. Lekarze wszczepili jej stymulator, który reguluje oddech. Jak relacjonowała pani Katarzyna, mama Ani:

 

„Córka po raz pierwszy przespała noc bez respiratora, teraz życie zmieni się o 500 procent. Życie będzie łatwiejsze. Noce przede wszystkim będą spokojniejsze. Ania miała marzenie, żeby pływać, teraz na pewno będzie chodziła na zajęcia na basen. Od dziecka w nocy oddychała z pomocą respiratora, teraz będzie można spać poza domem, nie pilnować godziny, żeby wrócić na czas. Można będzie zasnąć w samochodzie, czy nawet samolocie.”

 

Ania pozostaje teraz pod obserwacją lekarzy, niedługo jednak wróci do domu, gdzie nie będzie musiała już używać respiratora. Była to pierwsza tego typu operacja z powodu tego zespołu niekontrolowanego oddechu. Jak tłumaczy profesor Wojciech Maksymowicz, szef kliniki neurochirurgii:

 

„Dotarliśmy do nerwów przeponowych, które wchodzą potem do klatki piersiowej. Na nerwy założono elektrody, które w połączeniu z generatorami stymulacji będą przekazywały impulsy.”

 

„Stymulacja nerwu przeponowego prowadzi do podnoszenia się przepony i uzyskujemy czynność oddechową. Sprzęt niestety nie jest tani, kosztuje 317 tysięcy złotych, ale jest pewność, że jest to w pełni bezpieczne, bo takie musi być” – dodaje Jakub Wasiak, ekspert do spraw neuromodulacji.

 

Nazwa choroby pochodzi z mitologii nordyckiej. Według legendy bogini Ondyna zakochała się w w zwykłym śmiertelniku, który jednak był jej niewierny. Za karę rzucono na niego klątwę, która sprawiła, że aby móc oddychać, musiał o tym pamiętać. Tym samym, gdy zapadł w sen – zmarł.

 

(kd)/rmf24/