Małgorzata Foremniak i Artur Żmijewski przez wiele lat grali małżeństwo w serialu „Na dobre i na złe”. Fani nie ukrywali sympatii do tej pary. Teraz znów będą mogli zobaczyć ich wspólnie na jednym ekranie.

 

Jedno zdjęcie potwierdza wszystkie plotki i spełnia marzenia widzów. Okazuje się, że aktorzy znów zagrają wspólnie, tym razem na planie „W rytmie serca”. I znów będą parą! To nie są kolejne plotki, informację potwierdza produkcja serialu Polsatu.

 

Artur Żmijewski wcieli się w rolę dawnej miłości Olgi Krajno, którą w serialu gra właśnie Małgorzata Foremniak. Coś czujemy, że para nieźle namiesza w serialu.

 

Cieszycie się, że Artur i Małgosia znów będą razem?

https://www.instagram.com/p/Be0QqW_FqXX/?taken-by=wrytmieserca.official

 

(kd)/instagram/

Niesamowite narodziny w ZOO. Jest piękny! Mają je tylko dwa ogrody zoologiczne w Europie. ZOBACZ zdjęcia wyjątkowych zwierząt ZAGROŻONYCH wyginięciem

jelen baweanski,zagrozony gatunek,zoo,poznan,narodziny

To gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem. Na chwilę obecną mają je jedynie dwa ogrody zoologiczne w Europie, w Poznaniu i w Berlinie, gdzie trafiły właśnie z Polski.

 

Obecnie na wolności żyje mniej niż 250 osobników tego gatunki. Jelenie baweańskie to jedne z najrzadszych jeleni na świecie. Poznańskie zoo pomaga ocalić zagrożony gatunek.

 

W poznańskim zoo miały miejsce niesamowite narodziny. Kilka dni temu na świat przyszedł czwarty z przebywających w ogrodzie jeleń baweański. Jak czytamy w komunikacie ZOO:

 

„A to nasza wielka światowa sensacja, choć jeszcze taka maleńka – tydzień temu urodził się u nas jeleń baweański (…) Nie znamy jeszcze jego płci, poznamy ją w przyszłym tygodniu.”

 

ZOO udostępniło także zdjęcie i nagranie małego jelonka. Zobaczcie jaki jest piękny!

młody jeleń baweański

A teraz – BREAKING NEWS!!! Oto nowo narodzone maleństwo, ma 5 dni. Nie znamy jeszcze jego płci, poznamy ją w przyszłym tygodniu. Jeleń baweański to gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem, maleńka populacja wyspowa (na wyspie Pulau Bawean w Indonezji ) liczy obecnie mniej niż 250 osobników. To jeden z najrzadszych jeleni na świecie, w Europie – tylko u nas, a dzięki naszej współpracy hodowlę tego gatunku w ubiegłym roku rozpoczęło także Zoo w Berlinie (3 osobniki pochodzące z Poznania). Bierzemy udział w projekcie badan genetycznych Muzeum Historii Naturalnej w Luksemburgu. Trzymajcie kciuki za to maleństwo i los całego gatunku.

Posted by Zoo Poznań Official Site on Samstag, 3. Februar 2018

A to nasza wielka światowa sensacja, choć jeszcze taka maleńka – tydzień temu urodził się u nas jeleń baweański, nie…

Posted by Zoo Poznań Official Site on Montag, 5. Februar 2018

 

(kd)/facebook/




Była miss na co dzień wygląda zupełnie inaczej. Piękna Polka nie ma już tak dużo czasu dla siebie. Pokazała rozczulające zdjęcie

Była Miss Polonia 2012 ma dla siebie coraz mniej czasu. Piękna Polka wygląda na co dzień zupełnie inaczej niż przy okazji publicznych wystąpień. Z resztą, która kobieta w zaciszu domowym nie pozwala sobie na odrobinę luzu?

 

Paulina Krupińska opublikowała ostatnio rozczulające zdjęcie. Od prawie trzech lat spełnia się jako mama dwójki dzieci – 2,5-letniej córki i półrocznego syna. To właśnie syn i jej „bałagan” na głowie stały się numerem jeden na zdjęciu.

 

Widocznie syn potrafi odpowiednio zadbać, żeby mama nie miała zbyt wiele czasu dla siebie. Wpis jest nie tylko rozczulający ale i zabawny.

 

„Pewnie w końcu uda mi się ułożyć włosy, pomalować rzęsy, wypić ciepła herbatę a nie lodowatą, przebrać się w normalne ubrania, zjeść ciepły posiłek… tak, kiedyś się uda 🤷🏽‍♀️
Synku wcale mi nie przeszkadzasz 😂😂😂 Też to znacie?”

 

Na odpowiedź ze strony fanek Pauliny nie trzeba było długo czekać. Widocznie w tym gronie znajduje się sporo młodych matek. Kobiety nie tylko wyraziły zrozumienie dla Pauliny, ale również pochwaliły, że mimo wszystko wygląda całkiem nieźle.

 

Paulina wytłumaczyła w kolejnym komentarzu, że „oczywiście napisałam post z przymrużeniem oka, nie żeby wystraszyć przyszłe mamy 😉”

 

Jedno trzeba przyznać, Miss Polonia 2012 pokazała prawdziwy bałagan… na głowie. I udowodniła, że z macierzyństwem radzi sobie doskonale.

 

https://www.instagram.com/p/BepqHnWDAhx/?taken-by=pkrupinska

 

(kd)/instagram/




Czego obcokrajowcy mogą nauczyć się od Polaków? Niesamowite, że ktoś ma aż tak dobre zdanie na nasz temat! Jego nie da się nie lubić

patrick nay, brytyjczyk, o polakach

To niesamowite, że ktoś w końcu pozytywnie wypowiada się o Polakach i ma tak dobre zdanie na nasz temat. Okazuje się, że obcokrajowcy mogą się czegoś nauczyć od naszego narodu.

 

Patrick Nay od kilku lat mieszka w Polsce. Brytyjczyk postanowił na stałe związać swoje życie z Polską. Na swoim kanale na YouTube bardzo często mówi o Polakach, naszym kraju i opowiada o swoim życiu w Polsce.

 

Kiedy w 2010 roku sprowadził się do Polski nie miał tu nikogo. Barierę stanowił dla niego również język. Przez te wszystkie lata opanował go jednak niemal do perfekcji. Brytyjczyk nie przejmował się opiniami swoich znajomych, że „Polska to biedny kraj, tam jest bieda”. Mężczyzna zafascynował się Polakami i polską historią.

 

Patrick zauważył w narodzie cechę godną naśladowania. Podkreśla jak bardzo pracowici są Polacy. Potrafili się zmobilizować i w wielu krytycznych momentach odbudować swoje państwo. Nie zapomniał także zaznaczyć, że Polska jest obecnie 23 gospodarką świata i 9 Europy. Jest też pełen podziwu jak wiele osiągnęliśmy w niewielkim czasie.

 

Patrick uważa, że olbrzymi wpływ miało na niego życie w otoczeniu Polaków. Twierdzi, że dzięki temu teraz jest bardziej pracowity, bardziej dynamiczny. Pod jego nagraniami można znaleźć wiele pozytywnych komentarzy. Polacy go po prostu pokochali. Mało tego, przekonują go, że jest już Polakiem, jednym z nas.

 

Zobaczcie jak Brytyjczyk wypowiada się na nasz temat i czego inni mogą się od nas nauczyć. Widać, że Patrick czuje się już Polakiem. Mówi o Polsce i w pełni utożsamia się z Polakami i krajem.

 

(kd)/youtube/




„Rodzinka.pl” to jeden z najpopularniejszych seriali TVP ostatnich czasów. Fani go uwielbiają i nie wyobrażają sobie, aby z nagle zniknął z anteny. Niestety jakiś czas temu zaczęły krążyć pogłoski, że serial zakończy się na 11 sezonie.

 

Jak jest naprawdę? Głos w tej sprawie zabrała jedna z aktorek. Julia Wieniawa opublikowała wymowne zdjęcie i opis, które rozwiewa wszelkie wątpliwości fanów produkcji:

 

„Pozdrawiamy z planu 12 sezonu „Rodzinki.pl”! 🔥🎬”

 

I wszystko stało się jasne! To bardzo dobra wiadomość dla miłośników serialu. Przyszły sezon właśnie powstaje, a to oznacza, że już wkrótce znów będziemy mogli śledzić losy „Rodzinki.pl”.

 

https://www.instagram.com/p/BeiEqryn9Uh/?taken-by=juliawieniawa

Cieszycie się?

 

(kd)/instagram/

Pamiętacie Klaudię Kulawik z „Mam Talent”? Najmłodsza uczestniczka zmieniła się i wyrosła na piękną kobietę! Co teraz robi?

W programie dała nam się poznać jako skromna, utalentowana dziewczynka o olśniewającym głosie. Widzów i jurorów powaliła na kolana.

 

Klaudia Kulawik była najmłodszą uczestniczka pierwszej edycji „Mam Talent”. Jej repertuar był niezwykle poważny jak na 11-latkę – zachwyciła wykonaniem piosenki „Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena czy „List do mamy” Violetty Villas. Ostatecznie zdobyła drugie miejsce w finale i wygrała 100 tys. zł. Co robi dzisiaj?

 

Mija 10 lat od jej debiutu w „Mam Talent”. Klaudia ma już 21 lat, nie da się ukryć, że wyrosła na piękną kobietę. Co ważne, jest nie tylko piękna, ale i mądra. Sporą część swojej wygranej przeznaczyła na naukę w kierunku muzycznym. Dziś sama przyznaje, że nie wie co chciałaby robić w przyszłości. Na pewno nie chce zostać kolejną wokalistką muzyki pop. Od razu widać spore ambicje.

 

Klaudia nadal występuje i trzeba przyznać, że całkiem nieźle sobie radzi na scenie. Pojawiła się nawet zapowiedź, że już w marcu ukaże się jej nowa autorska piosenka. Klaudia nadal wygląda na skromną, niepozorną dziewczynę, do czasu, aż nie usłyszymy jak śpiewa.

 

Trzeba przyznać, że czas zrobił swoje. Poniżej zobaczycie zapowiedź jej nowego kawałka i jak zmieniła się przez te lata.

 

 

(kd)/facebook,eska,yt/




W takich butach w góry? Turystka nie potrafiła samodzielnie zejść szlakiem, potrzebna była pomoc

TOPR przyznaje, że niesfornych turystów w tym roku jest więcej niż w ubiegłym. Przykładem jest turystka, która nieprzygotowana zapędziła się na wyprawę, po czym nie potrafiła samodzielnie wrócić.

 

Turystka, która w niedzielę udała się na wyprawę nad Czarny Staw z całą pewnością nie pomyślała o zapewnieniu sobie odpowiedniego stroju w góry. O interwencji ratowników TOPR czytamy w kronice Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego:

 

„Po godz. 17-tej z Czarnego Stawu do Morskiego Oka sprowadzono turystkę, która w miejskich kozaczkach dotarła nad Staw, ale w takim obuwiu nie potrafiła bezpiecznie zejść.”

 

Jak komentuje naczelnik TOPR Jan Krzysztof:

„Buty były nieodpowiednie do panujących warunków. Od czasu do czasu się to zdarza, ale też udzielamy częściej pomocy osobom w dobrych butach, ale bez odpowiednich umiejętności.”

 

A przygotowanie i umiejętności są niezwykle ważne. Kozaczki, szpilki, klapki, japonki – ileż to razy słyszymy o przypadkach, kiedy turyści nie doceniają górskich warunków i zapędzają się na wyprawę kompletnie nieprzygotowani.

 

Czarny Staw pod Rysami znajduje się na wysokości 1583 m n.p.m. w Dolinie Rybiego Potoku. Można do niego dotrzeć czerwonym szlakiem ze schroniska nad Morskim Okiem. Latem jego pokonanie zajmuje około 50 minut. Zimą ze względu na warunki jest o wiele ciężej

.

(kd)/facebook,wp/




Tadla opublikowała stare zdjęcie! Beata KOZIDRAK przyciąga najwięcej uwagi. Tak było ponad 20 lat temu… [FOTO]

Archiwalne zdjęcia zawsze wzbudzają najwięcej zainteresowanie. Tak jest i tym razem. Beata Tadla opublikowała zdjęcie sprzed 23 lat między innymi z Beata Kozidrak.

 

To zdjęcie z czasów, kiedy dziennikarka pracowała w Radiu Legnica. To właśnie wtedy zaczęła się jej kariera. Minęło sporo czasu.

 

„Uwielbiam grzebać w starych albumach. To zdjęcie z Beatą Kozidrak ma 23 lata. Stare dzieje w Radiu Legnica. I ja też stara…” – napisała na Instagramie.

 

Nie tylko dziennikarka przykuwa uwagę. Fani zauważyli również Beatę Kozidrak. „Jaka stylóweczka. Pani Beatka też w modnym dresie, miałam kiedyś taki”.

 

Trzeba przyznać, że nie tylko moda zmieniła się przez te 23 lata, ale także bohaterki zdjęcia. Na plus? Sami oceńcie:

 

 

Ku zaskoczeniu dziennikarka opublikowała kolejne zdjęcie. „Odkurzania albumów ciąg dalszy. Tym razem O.N.A. w Radiu Legnica. 23 lata temu…”. Czy my tam widzimy Agnieszkę Chylińską?

 

Takie zdjęcia sprzed lat są najlepsze!

 

(kd)/instagram/




„No nie! Moje życie legło z gruzach…”, „To znaczy… że całe życie w kłamstwie?!”, „No i czar prysł 😜”, Wooow zupełnie inaczej to sobie wyobrażałam!” – takie i wiele innych komentarzy można zobaczyć pod zdjęciem Małgorzaty Kożuchowskiej.

 

Okazuje się, że producenci jednego z najpopularniejszych seriali TVP wprowadzali nas w błąd. Małgorzata Kożuchowska postanowiła jednak zdradzić jeden z największych serialowych sekretów. Swoją drogą, to było do przewidzenia.

 

Okazuje się, że schody na górę domu rodziny Boskich w serialu Rodzinka.pl prowadzą… donikąd. Aktorka udostępniła zdjęcie, które nie pozostawia żadnych wątpliwości:

 

„Te schody w rodzince prowadzą… donikąd🙊🙊🙊😱😱😱😃😃😃”

 

Wiedzieliście czy jednak łudziliście się, że przynajmniej w tym serialu to prawdziwy dom, a nie jedynie plan filmowy i kolejny magazyn?

 

 

(kd)/instagram/

To najbardziej depresyjny dzień w roku. Kiedy wypada Blue Monday? Jak radzić sobie w najbardziej depresyjny dzień w roku?

Blue Monday to w tłumaczeniu na nasze „smutny, przygnębiający poniedziałek”. Mówiąc inaczej to najbardziej depresyjny dzień w roku. Kiedy wypada?

 

Statystycznie w ten dzień kumulują się wszystkie możliwe niekorzystne zjawiska. Termin ten wprowadził brytyjski psycholog Cliff Arnall. Opracował nawet wzór, uwzględniając szereg meteorologicznych, psychologicznych i ekonomicznych czynników.

 

Pierwotnie Blue Monday wypadał w ostatni poniedziałek pełnego tygodnia stycznia. To się jednak zmieniło. Obecnie jest to trzeci poniedziałek stycznia. W tym roku to właśnie 15 stycznia, czyli dziś! Złe samopoczucie, brak humory i chęci do pracy? Dziś macie na to idealne wytłumaczenie! Przecież to najbardziej depresyjny dzień w roku.

 

Jak radzić sobie w najbardziej depresyjny dzień w roku?

Depresyjny nastrój nie zawsze musi oznaczać konieczności wizyty u specjalisty czy przyjmowania leków. Ważna jest również chęć do walki i skupienie uwagi na własnej osobie.

 

Częstsze przebywanie na ŚWIEŻYM POWIETRZU z pewnością okaże się zbawienne. Nie zaszkodzi, a na pewno pomoże zwiększona AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA i ćwiczenia. Nie od dziś wiadomo, że wysiłek fizyczny powoduje wzrost produkcji endorfin – hormonów, które odpowiadają za dobre samopoczucie.

 

Szybki sposób na poprawę humoru? Oczywiście ZAKUPY! Pamiętajcie tylko, żeby nie zatracić się w zakupowym szaleństwie. Mimo poświątecznych wyprzedaży prawdziwa depresja może nas dopaść po zakupach, kiedy zajrzymy do swojego portfela 😉

 

Najlepszy jednak sposób zostawiamy na koniec. CZEKOLADA. Najlepiej gorzka. Nasz organizm rozłoży ją na serotoninę, czyli nic innego jak hormon szczęścia. I depresyjny dzień mamy z głowy.

 

Jeśli jednak nic Wam nie pomaga, to pamiętajcie, ten dzień się w końcu skończy, a jutro będzie już lepiej! A następny Bule Monday dopiero za rok. Tak na marginesie, w środowisku psychologów teoria Blue Monday budzi wiele kontrowersji i uznawana jest za pseudonaukę.

 

(kd)




26. finał akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już za nami! Na koncie WOŚP spore ZASKOCZENIE. Będzie nowy rekord?

26. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już za nami. W tym roku WOŚP zbierała pieniądze na zakup sprzętu, który pomoże w leczeniu noworodków. Jaki wyniki osiągnęli w tym roku?

 

W 26. finale WOŚP udział wzięło prawie 1,7 tys. sztabów w kraju i 73 sztaby poza granicami Polski, łącznie aż 120 tys. wolontariuszy. W akcję włączyło się również wiele znanych osób i gwiazd. 15 stycznia, chwilę po północy podano pierwszy oficjalny wynik zbiórki. Będzie nowy rekord?

 

Rok temu o tej samej porze wynik wynosił dokładnie 62,4 miliona zł, według oficjalnych informacji w tym roku zebrano 81,4 miliona złotych! To prawie o 20 mln zł więcej, a to oznacza, że został ustanowiony nowy rekord.

 

Ostateczny wynik w 2017 roku podano w marcu. Wtedy wyniósł on łącznie 105 570 801,49 zł. W tym roku finalnego wyniku również możemy się zapewne spodziewać w okolicach marca. Możemy oczekiwać, że będzie on wyższy od ubiegłorocznego.

 

Nie zapominajmy, że wciąż trwają aukcje WOŚP. Można na nich licytować wiele interesujących przedmiotów. Wśród nich znalazły się między innymi suknie ślubne Agnieszki Radwańskiej czy Anny Starmach, ale także polonez od Filipa Chajzera, kolacja ugotowana przez Magdę Gessler i Roberta Biedronia czy komplet wizytowy od samej Pierwszej Damy.

Każdy znajdzie coś dla siebie 😉

 

(kd)/wp,party/




Po wielu latach na antenie „Jeden z dziesięciu” ZNIKA z TVP2! Gdzie teraz obejrzymy kultowy teleturniej?

Jeden z dziesięciu” to kultowy i najchętniej oglądany przez polską widownię teleturniej wiedzowy. Nieprzerwanie emitowany był w TVP2 od 1994 i prowadzony jedynie przez Tadeusza Sznuka. Teraz jednak program czekają zmiany.

 

O zmianach dotyczących programu poinformowano w niedzielnym wydaniu „Wiadomości”. Okazuje się, że są one podyktowane licznymi prośbami widzów nowej telenoweli historycznej „Korona królów”.

 

Od teraz „Jeden z dziesięciu” zamiast w TVP2 obejrzymy na antenie TVP 1. Czas emisji teleturnieju nie ulegnie zmianie, będzie pokazywany od poniedziałku do piątku o godz. 18:55.

 

Jak uzasadnia swoją decyzję prezes TVP?

 

„Dzięki temu mamy w TVP1 spójną i pełną ofertę od „Teleekspresu” do „Wiadomości”, a publiczność nie musi szukać swoich ukochanych pozycji w innych kanałach.”

 

„Jednocześnie wzmocniliśmy w ostatnim czasie TVP2 o inny codzienny teleturniej – siedem razy w tygodniu nadajemy „Koło fortuny” – dedykowany klasycznej widowni Dwójki. Krótko mówiąc, mamy „win win” – coś zyskała Dwójka, zyskuje też Jedynka” – kontynuuje Jacek Kurski.

 

Teraz nie mamy wyjścia, będziemy musieli się przyzwyczaić, że „Jeden z dziesięciu” przechodzi do TVP1. Zmiany wchodzą w życie już dziś, od 15 stycznia 2018 roku.

 

(kd)/wirtualnemedia/




Kiedy jak nie teraz? Lata lecą, a pewne plany nadal pozostają jedynie planami. Na realizację marzeń nigdy nie jest za późno. Z takiego założenia wyszła zapewne Joanna Brodzik.

 

Aktorka nie pojawia się w zbyt wielu produkcjach telewizyjnych. Teraz już wiemy dlaczego nie przyjmuje nowych ról. W 2018 roku pojawi się z nowym projektem i to nie będzie kolejna rola w serialu.

 

W tym roku zakończyły się zdjęcia do serialu „Pensjonat nad rozlewiskiem”, a Joanna nie przyjęła nowych propozycji zawodowych. Teraz najczęściej z rodziną widujemy ją w reklamach. Każdy też kojarzy ją jako Kasię z „Kasi i Tomka” i oczywiście „Magdę M”. W rozmowie z „Życiem na gorąco” zdradziła, że zamierza wyprodukować swój pierwszy serial.

 

„Jestem podekscytowana i dumna, że wpadłam na pomysł, który może stać się moją nową przygodą zawodową.”

 

Podobno aktorka pragnęła zostać producentką kilka lat temu. Wtedy jednak miała ważniejsze obowiązki w życiu. Bycie matką zajęło ją niemal całkowicie. Wybrała macierzyństwo, nie chciała, aby jej synowie, Janek i Franek, mieli matkę tylko w weekendy.

 

„Mnie w dzieciństwie brakowało mamy, więc staram się być nią w stu procentach dla swoich dzieci. Jeśli coś mnie ominie w sensie zawodowym, to trudno. Ale nie chciałabym, żeby ominęło mnie to, co jest bezpowrotne i najważniejsze, czyli dzieciństwo moich synów” – mówiła kiedy urodziła chłopców.

 

Od tamtego czasu minęło 9 lat, teraz kolej na realizację zawodową i spełnienie marzeń. Aktorka chce stworzyć produkcję dla kobiet. Według zapowiedzi będzie to serial poświęcony kobiecości. Zgodnie z planami zdjęcia do nowej produkcji zaczną się jeszcze latem przyszłego roku. Scenariusz stworzy przyjaciółka Joasi, Katarzyna Sarnowska. Jak dodaje artystka:

 

„Mój serial będzie oparty na sześciu archetypach kobiecości wywodzących się z baśni.”

 

Tylko czekać na efekty pracy. Czy marzenia aktorki zakończą się wielkim sukcesem?

Takiego lokalu jeszcze w Polsce nie było! Popularny szef kuchni, Modest Amaro, włączył się do akcji. Menu będzie inspirowane… Biblią, a w nim między innymi „Osiem Błogosławieństw”

O tym, że popularny szef kuchni Wojciech Modest Amaro stał się bardzo wierzącym człowiekiem mówi się już od dawna. Teraz restaurator postanowił się połączyć te dwie sprawy. Pomoże w otwarciu chrześcijańskiej pizzerii. W akcję zaangażowanych jest wielu znanych ludzi z różnych środowisk.

 

Restaurację otwiera grupa młodych ludzi na co dzień związanych z łódzkim kościołem jezuitów. Chrześcijańska pizzeria ma powstać w Łodzi przy ulicy Piotrkowskiej. Lokal ma zostać otwarty już w marcu. Będzie prowadzony przez fundację.

 

Za inicjatywę odpowiada między innymi ks. Michał Misiak. To on poprosił o pomoc Wojciecha Modesta Amaro, który gdy poznał szczegóły zgodził się bez zastanowienia.

 

„Modest pomoże nam uruchomić kuchnię i wybrać odpowiedni piec do wypieku pizzy” – mówi ks. Misiak. Restaurator zdeklarował się również znaleźć dla nich odpowiedniego kucharza.

 

Plany o otwarciu chrześcijańskiej restauracji dotarły także do nowego arcybiskupa łódzkiego Grzegorza Rysia. Duchowny znany jest z niekonwencjonalnych pomysłów i poczucia humoru. To właśnie jego pomysłem było wprowadzenie do oferty lokalu oprócz kawy i ciastek również pizzy. Arcybiskup wymyślił dla nich nazwy, których nazwy inspirowane są Biblią. Według informacji serwowana ma być między innymi pizza Magnificat i pizza Osiem Błogosławieństw.

 

Ciekawi jesteśmy efektów tej współpracy. Czy chrześcijańska restauracja ma szansę osiągnąć sukces?

 

A macie kucharza? Zapytał Modest. Jeszcze nie, odpowiedziałem zgodnie z prawdą. To niech DOM NA ULICY się nie martwi, biorę temat na siebie. Dziękuję Ci Panie za Agnieszkę i Modesta Amaro 🙂 🙂

Publié par Michał Misiak sur vendredi 15 décembre 2017

(kd)/wp,dzienniklodzki/




„Last Christmas” i „All I Want For Christmas is You” po śląsku? „Bogdan” to prawdziwy strzał w dziesiątkę! Musicie to zobaczyć[VIDEO]

Czy „Bogdan” podbije serca internautów? Popularne trio wraca w bożonarodzeniowym stylu. Zespół Freje postanowił pokazać nam dwa prawdziwe świąteczne przeboje w zupełnie nowej wersji.

 

„Last Christmas” i „All I Want For Christmas Is You” po śląsku? Dlaczego nie! W najnowszym coverze zespołu nie brakuje zabawnych tekstów. Zespół w charakterystyczny dla siebie sposób zachęca nas do posłuchania nowego kawałka:

 

„Gorki mocie czas przed świyntami? Lotocie w chałpie ze szmatom? Robicie porzondek we piwnicy? Geszynki jeszcze niy kupione? Mosz jeszcze trocha czasu. Siednij se i puszczej naszo nowo piosynka”

 

Nagranie z katowickiego koncertu obejrzano już ponad 150 tys. razy. Internautom się podoba, a Wam?

 

 

Frele to zespół stworzony przez trzy przyjaciółki. Jak piszą same o sobie: „Frele. Ze Ślunska. Śpiywomy fest dobre szlagiery po naszymu.” Okazuje się, że twórczość po śląsku to strzał w dziesiątkę. W ciągu ostatnich miesięcy stworzyły covery takich hitów jak „Despacito”, „Love Me Like You Do” czy „Wrecking Ball”. Do tej pory na Youtube ich klipy obejrzano już ponad 6,5 mln razy.

 

(kd)/youtube,radiozet/




Małgorzata „Perfekcyjna” Rozenek-Majdan została zdetronizowana! W jej roli pojawi się teraz zupełnie nowa osoba [FOTO]

Choć nie chodzi konkretnie o program „Perfekcyjna Pani Domu” to w takiej właśnie roli zobaczymy nową prowadzącą. TVN Style przygotowuje odpowiednik „Perfekcyjnej…”. W nowym programie „Misja ratunkowa” prowadząca nie tylko będzie sprzątać mieszkania uczestników, ale także je urządzać.

 

Rola perfekcyjnej pani domu przyniosła Małgorzacie Rozenek-Majdan debiut w telewizji i niemałą popularność. Jednak to nie ją zobaczymy w roli prowadzącej nowego programu. Jej miejsce zajmie znana dziennikarka. W nowej funkcji będzie się mogła sprawdzić Ula Chińcz.

 

„W nowym programie „Misja ratunkowa” Ula Chińcz odwiedzi bohaterów w ich domach i pomoże im w uprzątnięciu bałaganu. Dziennikarka będzie także przeprowadzać metamorfozy wnętrz. Prowadząca pokaże widzom triki, które pomogą odmienić mieszkanie” – zapowiada serwis wirtualnemedia.pl.

 

Oprócz działalności telewizyjnej Ula prowadzi również autorski kanał na Youtube „Ula Pedantula”. Dziennikarkę możemy kojarzyć także z „Dzień Dobry TVN”, gdzie pracuje jako reporterka od 2014 roku.

 

W nowym programie zobaczymy ją już marcu 2018 roku na antenie „TVN Style”.

 

Work, work, work! 🙂 Shooting 😉

A post shared by Ula Chincz (@ula_live_love_learn) on

https://www.instagram.com/p/Bc1XA1DlN3L/?taken-by=ula_live_love_learn

 

(kd)/wirtualnemedia/