To niezwykle oryginalna i odważna reklama jednego z europejskich miast. U nas prawdopodobnie wzbudziłaby sporo kontrowersji, w tym jednak przypadku stała się hitem.

 

Trzeba przyznać, że nasi wschodni sąsiedzi mają fantazję. Projekt składa się z trzech zdjęć. Jedno z nich przedstawia kobietę leżącą na pościeli z nadrukowaną mapą Europy, ściskającą ją w miejscu, gdzie leży Litwa. W reklamie chodzi bowiem o stolicę Litwy – Wilno. Fotografii towarzyszy również mocne przesłanie – „Nikt nie wie, gdzie jest, ale kiedy go znajdziesz, jest niesamowicie”.

 

Reklama pojawiła się w mediach społecznościowych 25 stycznia, gdy Wilno obchodziło swoje 695 urodziny i od tego czasu robi furorę. Projekty zostały stworzone przez dwójkę studentów szkoły reklamowej The Atomic Garden w Wilnie latem 2016 roku.

 

„Oczywiście, takie duże zainteresowanie było zaskoczeniem; raczej się tego nie spodziewałem, ponieważ praca została wykonana jakiś czas temu, ale w końcu przyciągnęła uwagę. To bardzo miła niespodzianka” – mówi Jurgis Ramanauskas, który razem ze Skaistė Kaurinaitė stworzył pomysł prawie 2 lata temu.

 

Mieszkańcy kraju są wręcz zachwyceni projektem, zaś specjaliści są pełni podziwu i uznania za kreatywność i pomysłowość autorów. Jak się okazuje, projekt, który był jedynie szkicem uczniów bardzo spodobał się władzom miasta, które chciałyby dalej rozwijać pomysł.

 

Jak Wam podoba się taki plakat reklamujący miasto? W Polsce przyjęłaby się taka forma promocji?

 

 

(kd)/onet/

Mieszkańcy odczuli silny wstrząs na granicy Małopolski i Śląska. Co tam się stało? To efekt wydarzeń w jednej z kopalni

O poranku mieszkańców pobliskich miejscowości obudził silny wstrząs. Dotknął on szczególnie mieszkańców Zachodniej Małopolski. Co tam się stało?

 

Według danych wstrząs miał prawie trzy stopnie w skali Richtera. Ziemia zakołysała się około 3:30 nad ranem. Rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach poinformowała, że do wstrząsu doszło w dawnej kopalni Ziemowit w Lędzinach. Zanotowano go 680 metrów pod ziemią. Na szczęście w kopalni nic się nie stało. Natomiast drgania były bardzo mocno odczuwalne na powierzchni.

 

Wstrząs był odczuwalny w promieniu kilkunastu kilometrów od kopalni. Doświadczyli go przede wszystkim mieszkańcy Tychów, Jaworzna i okolic Oświęcimia.

 

Pracownicy urzędu otrzymali co najmniej 18 zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców, dwa z nich dotyczyły pęknięć ścian w budynkach.

 

(kd)/onet/




UWAGA pojawiła się informacja o NATYCHMIASTOWYM wycofaniu preparatu z obrotu na terenie całego kraju. GIF interweniuje

Główny Inspektorat Farmaceutyczny opublikował na swojej stronie informację o natychmiastowym wycofaniu z aptek na terenie całego kraju preparatu Fayton (Acidum zoledrincum).

 

Decyzja została podjęta z uwagi na niespełnianie przez Fayton wymagań jakościowych. Z obrotu znikną dwie serie leku 4mg/5 ml w formie koncentratu, z którego sporządza się roztwór do infuzji.

 

Konkretnie chodzi o preparaty o numerze serii PQ0776 z datą ważności do kwietnia 2020 r. oraz PP1440 z terminem do sierpnia 2019 r.

 

Preparat ma zapobiegać powikłaniom kostnym u osób, które cierpią z powodu przerzutów nowotworowych. Fayton zalecany jest zapobiegawczo, jako środek wspomagający ograniczenie ryzyka złamań u dorosłych pacjentów, którzy zmagają się z przerzutami nowotworowymi do kości.

 

Decyzja o wycofaniu środka z rynku wchodzi w życie ze skutkiem natychmiastowym.

 

(kd)/wp,gif/




Martyna Wojciechowska zawzięcie walczy z oszustami. „NIE KUPUJCIE TEGO PRODUKTU!” To oszustwo

Od kilku tygodni Martyna Wojciechowska usiłuje walczyć z oszustami, którzy posłużyli się jej wizerunkiem do promowania własnych produktów. Podróżniczka apeluje do swoich fanów o rozwagę.

 

Nie jest tajemnicą, że posługiwanie się wizerunkiem znanej osoby i jej autorytetem jest znakomitym sposobem na wypromowanie się. Na taki właśnie pomysł wpadła jedna z firm, która nie tylko posługuje się wizerunkiem Wojciechowskiej, ale także udostępnia rzekomo przeprowadzony z nią wywiad.

 

W końcu Martyna Wojciechowska postanowiła wydać oficjalne oświadczenie, w którym odcina się od wszelkiego rodzaju działań firmy i promowanego przez nią produktu.

 

„W związku z reklamami pojawiającymi się w ostatnim czasie w serwisie społecznościowym Facebook oraz wywiadem zamieszczanym na kolejnych stronach internetowych, stanowczo dementuję informację o rzekomym stosowaniu i rekomendowaniu przeze mnie specyfiku odchudzającego o nazwie „Choco Lite”.

 

Zdecydowanie podkreślam, że nie mam nic wspólnego z reklamą tego środka odchudzającego oraz nigdy z niego (ani tego typu substancji) nie korzystałam.”

 

W internecie pojawiają się jej zdjęcia, wypowiedzi oraz wywiad, które w pełni opierają się o wymyślone informacje dotyczące jej życia. Podróżniczka zwraca się więc z apelem do wszystkich użytkowników: „NIE KUPUJCIE TEGO PRODUKTU!”

 

„Źródło jego pochodzenia, skład oraz działanie nie są sprawdzone i mogą mieć fatalne skutki dla zdrowia. Jedynym, znanym mi i skutecznym sposobem na schudnięcie jest zdrowa, zbilansowana dieta oraz aktywność fizyczna, co zdecydowanie wszystkim polecam.”

 

Okazuje się, że nie tak łatwo jest zablokować reklamy na Facebooku. Dlatego też zdecydowała się zgłosić sprawę na policję. Jak czytamy dalej w oświadczeniu:

 

„W związku z bezprawnym wykorzystaniem mojego wizerunku w celach marketingowych tego produktu złożyłam wniosek o ściganie i ukaranie sprawcy.

 

Bardzo dziękuję wszystkim życzliwym mi osobom za blokowanie tych reklam w serwisie Facebook oraz tysiące maili i wiadomości, które otrzymałam w ostatnim czasie.”

 

Miejmy nadzieję, że niewiele osób da się nabrać na fałszywe reklamowanie niesprawdzonego produktu znanym nazwiskiem. Dobrze, że Martyna działa w kierunku wycofania reklamy i ostrzega przed nią swoich fanów.

 

Udostępniajcie dalej ✌️OŚWIADCZENIEW związku z reklamami pojawiającymi się w ostatnim czasie w serwisie społecznoś…

Posted by Martyna Wojciechowska on Montag, 29. Januar 2018

 

(kd)/facebook/




Od kilku tygodni Martyna Wojciechowska usiłuje walczyć z oszustami, którzy posłużyli się jej wizerunkiem do promowania własnych produktów. Podróżniczka apeluje do swoich fanów o rozwagę.

 

Nie jest tajemnicą, że posługiwanie się wizerunkiem znanej osoby i jej autorytetem jest znakomitym sposobem na wypromowanie się. Na taki właśnie pomysł wpadła jedna z firm, która nie tylko posługuje się wizerunkiem Wojciechowskiej, ale także udostępnia rzekomo przeprowadzony z nią wywiad.

 

W końcu Martyna Wojciechowska postanowiła wydać oficjalne oświadczenie, w którym odcina się od wszelkiego rodzaju działań firmy i promowanego przez nią produktu.

 

„W związku z reklamami pojawiającymi się w ostatnim czasie w serwisie społecznościowym Facebook oraz wywiadem zamieszczanym na kolejnych stronach internetowych, stanowczo dementuję informację o rzekomym stosowaniu i rekomendowaniu przeze mnie specyfiku odchudzającego o nazwie „Choco Lite”.

 

Zdecydowanie podkreślam, że nie mam nic wspólnego z reklamą tego środka odchudzającego oraz nigdy z niego (ani tego typu substancji) nie korzystałam.”

 

W internecie pojawiają się jej zdjęcia, wypowiedzi oraz wywiad, które w pełni opierają się o wymyślone informacje dotyczące jej życia. Podróżniczka zwraca się więc z apelem do wszystkich użytkowników: „NIE KUPUJCIE TEGO PRODUKTU!”

 

„Źródło jego pochodzenia, skład oraz działanie nie są sprawdzone i mogą mieć fatalne skutki dla zdrowia. Jedynym, znanym mi i skutecznym sposobem na schudnięcie jest zdrowa, zbilansowana dieta oraz aktywność fizyczna, co zdecydowanie wszystkim polecam.”

 

Okazuje się, że nie tak łatwo jest zablokować reklamy na Facebooku. Dlatego też zdecydowała się zgłosić sprawę na policję. Jak czytamy dalej w oświadczeniu:

 

„W związku z bezprawnym wykorzystaniem mojego wizerunku w celach marketingowych tego produktu złożyłam wniosek o ściganie i ukaranie sprawcy.

 

Bardzo dziękuję wszystkim życzliwym mi osobom za blokowanie tych reklam w serwisie Facebook oraz tysiące maili i wiadomości, które otrzymałam w ostatnim czasie.”

 

Miejmy nadzieję, że niewiele osób da się nabrać na fałszywe reklamowanie niesprawdzonego produktu znanym nazwiskiem. Dobrze, że Martyna działa w kierunku wycofania reklamy i ostrzega przed nią swoich fanów.

 

Udostępniajcie dalej ✌️OŚWIADCZENIEW związku z reklamami pojawiającymi się w ostatnim czasie w serwisie społecznoś…

Posted by Martyna Wojciechowska on Montag, 29. Januar 2018

 

(kd)/facebook/

Jacek Kurski podjął już decyzję: Z TVP znika kolejny program. To kompletny koniec porannego programu?

W Telewizji Polskiej kolejne zmiany. Okazuje się, że prezes Telewizji Polskiej, Jacek Kurski, zdecydował o ściągnięciu z anteny programu śniadaniowego. Co wpłynęło na jego decyzję?

 

Z ramówki TVP1 zniknie „Dzień dobry Polsko”. Program nadawany był codziennie między godziną 6 a 8 rano. Na antenie przetrwał rok. Jak prezes argumentuje swoją decyzję. W rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl wyjaśnił:

 

„Dzień dobry Polsko” jest „błogosławioną ofiarą” sukcesu „Pytania na śniadanie”, które ostatnio bardzo urosło i nawet w Nielsenie regularnie wygrywa z „Dzień dobry TVN”. Będzie większy nacisk na poranne pasmo lifestylowe Dwójki.

 

Powodem zrezygnowania z programu jest także znikoma widownia. „Z badań wynika, że między godz. 6 a 8 w Jedynce nie ma widza, dla którego warto inwestować tak duże pieniądze w realizowany na żywo format codzienny. Wobec czego kładziemy większy nacisk na „PnŚ” jako nasze sztandarowe poranne pasmo lifestylowe. Bardzo często praca rozpoczyna się o godz. 8 lub 9, a nie jak kiedyś – o 6 czy 6:30. Program „Dzień dobry Polsko” nie był w stanie tego udźwignąć.”

 

Najprawdopodobniej „Dzień dobry Polsko” nie zostanie już wyemitowany 12 lutego. Jego miejsce zajmą transmisje i relacje z Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2018 w Pjongczangu.

 

Oznacza to, że program na antenie przetrwał niecały rok, jego pierwszy odcinek został wyemitowany 27 lutego 2017 roku. Będziecie tęsknić? Czy ktokolwiek w ogóle oglądał „Dzień dobry Polsko”?

 

(kd)/wirtualnemedia/




Ostatnio było widoczne aż 150 lat temu! Już w środę niezwykłe zjawisko na niebie. WIEMY kiedy będzie najbardziej widoczne

Ostatni raz na półkuli zachodniej miało miejsce ponad 150 lat temu. Niezwykłe zjawisko będziemy mogli zaobserwować już niedługo. Niespotykane zbyt często zaćmienie księżyca będziemy mogli zaobserwować już w środę, 31 stycznia.

 

Mowa o Super Blue Blood Moon. Następuje ono w sytuacji, kiedy Księżyc znajduje się po przeciwnej stronie naszej planety niż Słońce oraz wejdzie w cień Ziemi. To zaćmienie Księżyca zostało nazwane w ten sposób z kilku powodów.

 

Tym razem zjawisko zbiegnie się z okresem tzw. super pełni, która widoczna jest, kiedy Księżyc znajduje się w punkcie orbity najbliższym Ziemi. Wtedy jego tarcza jest na niebie o 14 proc. jaśniejsza niż normalnie. Będzie to już druga super pełnia w tym miesiącu.

 

Nazwa nie oznacza jednak, że tarcza księżyca stanie się niebieska. Dlatego w języku angielskim taka sytuacja nosi nazwę „blue moon”, co odnosi się do powiedzenia „once in blue moon”, czyli coś dzieje się bardzo rzadko.

 

To określenie „blood” (krwisty) wskazuje na barwę księżyca podczas całkowitego zaćmienia, przybiera on wtedy barwę czerwoną. Dociera do niego jedynie światło rozproszone w ziemskiej atmosferze, które ma kolor czerwony.

 

Ostatni raz zjawisko Super Blue Blood Moon można było obserwować na zachodniej półkuli ponad 150 lat temu, dokładnie 31 marca 1866 r. Z kolei na wschodniej półkuli 30 grudnia 1982 r., wtedy jednak było widoczne na niewielu obszarach.

 

Dokładne momenty poszczególnych etapów zaćmienia 31 stycznia w czasie obowiązującym zimą w Polsce to:
* początek zaćmienia półcieniowego o godz. 11.51,
* początek zaćmienia częściowego o godz. 12.48,
* początek zaćmienia całkowitego o godz. 13.52,
* maksimum zaćmienia o godz. 14.31,
* koniec zaćmienia całkowitego o godz. 15.08,
* koniec zaćmienia częściowego o godz. 16.11,
* koniec zaćmienia półcieniowego o godz. 17.08.

 

W Polsce będzie można dostrzec jedynie końcówkę zjawiska. Księżyc zacznie wschodzić dopiero około pół godziny przed godziną siedemnastą. Aby w środę dokładnie zobaczyć zjawisko trzeba się wybrać do Rosji lub daleko na zachód – np. do Stanów Zjednoczonych. Nic jednak straconego! Transmisję można również obejrzeć w internecie, taką możliwość da nam np. NASA, która poprowadzi transmisję na żywo.

 

(kd)/bussinessinsider,rmf24/




W końcu może przestać się ukrywać! To był prawdziwy powód zniknięcia z anteny! „Nie zamierzam ukrywać się przed wami…”

Dziennikarka niedawno zapewniła swoich widzów, że po długiej przerwie od programu spowodowanej grypą wraca na antenę. Teraz okazuje się, że grypa była jednym z powodów zniknięcia Magdy.

 

Dziennikarka w końcu może się z nami podzielić szczęśliwą wiadomością. W sumie to nie ma już wyjścia. Jej ciążowy brzuszek rzuca się w oczy widzów. Informację o ciąży potwierdziła także na Instagramie:

 

„Nie zamierzam ukrywać się przed wami ze swoim szczęściem, nawet gdybym chciała, byłoby to już niemożliwe.”

 

Ostatni wpis i przede wszystkim zdjęcie rozwiewa już wszelkie wątpliwości. Nie ma nowy już, żeby to były tylko plotki. Potwierdziło się, Magda Mołek jest w ciąży. Sama podzieliła się szczęśliwą nowiną, dziennikarka spodziewa się drugiego dziecka.

 

Rodzina się powiększa, a jej 7-letni Franek już wkrótce zostanie starszym bratem. Gratulujemy! Trzeba przyznać, że Magda teraz wygląda jeszcze bardziej kwitnąco.

 

https://www.instagram.com/p/Bed8OtIFsQV/?taken-by=magda_molek

 

(kd)/instagram/




A u Lewandowskich znów się dzieje. Ania została zaproszona do promowania kolejnej popularnej marki. Wybór producentów nas nie dziwi. Ania znana jest przecież z propagowania aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia.

 

Co tym razem będzie reklamować? Fani trenerki będą mogli zobaczyć ją w reklamach wody Kinga Pienińska. Wizerunek Ani znajdzie się również na opakowaniach produktów marki. Ania poinformowała już swoich fanów o zostaniu ambasadorka marki:

 

„Kochani!
Jak wiecie, od zawsze podkreślam rolę regularnego picia wody w codziennym życiu. 💧
Wspólnie z naturalną wodą mineralną Kinga Pienińska będziemy propagować odpowiednie nawadnianie organizmu!🙏🏻💦
Jestem dumna, że teraz hasło WODA TO ŻYCIE jest jeszcze bliższe mojej filozofii.”

 

To kolejna już kampania reklamowa Ani. Niedawno wszyscy zachwycaliśmy się niewyobrażalnie długimi nogami, które trenerka pokazała podczas kampanii marki Calzedonia. Co tym razem będzie musiała pokazać? Podejrzewamy, że przede wszystkim swój zdrowy styl życia, ale kto wie…

 

(kd)/instagram/

Nagi Krychowiak podczas kąpieli! Niektóre zdjęcia nie powinny opuszczać domowego archiwum. Co na to fani? [FOTO]

O tym, że niektóre nagrania i filmy rzeczywiście nie powinny opuszczać domowego archiwum jesteśmy przekonani. Jednak to właśnie z takich materiałów fani są najbardziej zadowoleni.

 

Nagi mężczyzna podczas kąpieli to żadne zaskoczenie. Jaki miałby być – ubrany? Jednak która z fanek nie chciałaby zobaczyć nagiego piłkarza w wannie? Taką okazję stworzyła im właśnie dziewczyna Grzegorza Krychowiaka Celia Jaunat.

 

Modelka zamieściła na Instastories nagranie, na którym widzimy Krychowiaka podczas kąpieli w wannie. Niestety, fanki nie będą zadowolone. Na zagraniu właściwie nie widać nic specjalnego. Wysportowane ciało piłkarza zakryte jest pianą.

 

Możemy za to dowiedzieć się kolejnej ciekawostki na temat Grzegorza. Nawet podczas kąpieli ogląda swój ulubiony serial „Peaky Blinders”. „On jest od niego uzależniony” – zdradza dziewczyna sportowca.

 

(kd)/onet,instagram/




Świeżo upieczony tata w nietypowy sposób cieszył się z narodzin córeczki. Teraz został królem internetu… jego samochód też [FOTO]

Narodziny dziecka to powód to wielkiej radości. Matki są szczęśliwe, ojcowie dumni, jednak takiego sposobu na radość jeszcze nigdy nie widzieliśmy.

 

O nietypowym sposobie wyrażenia swojej radości poinformował Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny w Poznaniu. „Na Polnej rocznie rodzi się aż 7600 dzieci. 😃💪
Ale takie coś widzieliśmy po raz pierwszy 😍😍😍” – możemy przeczytać i zobaczyć niezwykłe zdjęcie.

 

Jak dowiedział się serwis tvn24 urodzona dziewczynka jest pierwszym dzieckiem dumnego taty. Nie ma więc co się dziwić takiego wybuchu radości. Wiadomo również, że córeczka równie hucznie witana była w domu. Podobnie jak w przypadku samochodu na pacjentki czekały balony i serduszka wymalowane na szybach.

 

Internauci natychmiast pospieszyli z gratulacjami, życzeniami i bardzo pozytywnymi komentarzami. Zdjęcie skomentowała nawet żona i świeżo upieczona mama:

 

„Z radością mogę oznajmić iż to mój kochany Skarb przyjechał po nas tym samochodem😘 jestem dumna i szczęśliwa… przy okazji dziękujemy za życzenia, córeczka nam rośnie😍😍😍❤❤❤❤❤
W domku również takie same powitanie było❤❤❤”

 

Nie pozostaje nic innego, jak również złożyć szczęśliwym rodzicom gratulacje i niech się malutka chowa zdrowo 🙂

 

 

(kd)/facebook,radiozet/




Tego się nie spodziewaliśmy! To niewątpliwie poruszyło Andrzeja Dudę. Prezydent umieścił w sieci bardzo emocjonujący wpis

Widać, że to zdarzenie poruszyło ludzi na całym świecie. Nawet Andrzej Duda zdecydował się na bardzo emocjonujący wpis na Twitterze.

 

Nagła śmierć Dolores O’Riordan, wokalistki The Cranberries, zaskoczyła niemal wszystkich. Na publiczne pożegnanie artystki zdecydował się także prezydent, widocznie kolejny fan zespołu i wokalistki.

 

„Dolores O’Riordan odeszła. Osierociła The Cranberries, ale zostawiła nam wiele pięknej muzyki. Dolores płaczemy i dziękujemy! RiP” – napisał na Twitterze.

 

 

Dolores O’Riordan zmarła 15 stycznia w wieku 46 lat. Przebywała w Londynie, gdzie trwały nagrania do nowego materiału. Przyczyna jej śmierci na chwilę obecną jest nieznana. Wokalistka osierociła nie tylko swój zespół, ale także trójkę dzieci.

 

Razem z The Cranberries nagrała łącznie siedem albumów. Na swoim koncie ma niezaprzeczalne przeboje, takie jak „Zombie” czy „Dreams”. To właśnie dzięki nim zasłynęła i taką ją zapamiętamy.

 

(kd)/radiozet,Twitter/




Każda gwiazda ma jakieś początki swojej medialnej kariery. Dotarliśmy do nagrania sprzed lat, w którym występował popularny dziś Sławomir. Choć Sławomir miał już wtedy na swoim koncie kilka występów w serialowych i filmowych produkcjach, trzeba jednak przyznać, że to z całą pewnością był również jego początek.

 

Pamiętacie reklamę Ministerstwa Finansów, gdzie reklamuje PIT przez Internet? Tę, w której mężczyzna przychodzi do urzędu chcąc się rozliczyć z żoną. Miał tylko jeden problem, nie miał żony. To właśnie w tej reklamie wystąpił nie kto inny jak Sławomir Zapała współczesna gwiazda muzyki Rock Polo.

 

Po komentarzach widać, że już wtedy Sławomir zrobił na internautach spore wrażenie. Wszyscy pytali, kim jest aktor grający w reklamie. Nawet się nie spodziewali, że w przyszłości wszyscy będziemy nucić, a nawet znać na pamięć jego piosenki.

 

Po latach już wiemy, że Sławomir zrealizował swoje plany. Chodzi oczywiście o znalezienie żony. Mało tego, nawet wspólnie występują na scenie. A prywatnie wyglądają na bardzo szczęśliwą parę.

 

Poniżej nagranie, przypomnijcie sobie reklamę ze Sławomirem w roli głównej:

Cześć tu Sławomir i Kajra. „Na Szczęście, na Zdrowie, na ten Nowy Rok” Dziękujemy, że przez ten cały miniony rok byliście z nami. Mocno wspieraliście i wierzyliście!!! Dziękujemy za każdego lajka, udostępnienie i podzielenie się naszą nutą. Za uśmiech, radość na koncertach, brawa, i SŁA-WO-MIR!!! W Nowym Roku 2018 życzymy WAM pogody Ducha, zdrowia, żeby było czuć piniądz i żeby niosło was Rock Polo. Będziemy wiele koncertować, wreszcie odwiedzimy rodaków za granicą. Życzymy WAM jak najwięcej wspólnie przetańczonych i rozśpiewanych koncertów. I żeby wszystkim nam w tym roku pojawiał się na buziach uśmiech…  WASI Po prezenty na Nowy Rok 2018  zapraszam tutaj: Sklep Sławomira http://czucpiniadz.pl Szaty Sławomira https://slawomir.teetres.com #CześćTuSławomir #NowyRok2018 #faniSławomira #czućpiniądz

A post shared by Sławomir (@slawomir_gwiazda_rock_polo) on

 

(kd)/youtube/

Kinga Rusin nadal nie odpuszcza: „Szokuje Was to zdjęcie? Mnie też!” Dziennikarka od kilku dni publikuje szokujące zdjęcia [FOTO]

O tym, że dziennikarka aktywnie działa w imię ochrony przyrody wiemy od dawna. Kinga Rusin nie planuje odpuścić, dzielnie walczy o swoje racje. Od kilku dni na swoim profilach publikuje szokujące zdjęcia.

 

„Szokuje Was to zdjęcie? Mnie też! Nie pozwólmy na to! Nie poddawajmy się! Jeszcze jest cień szansy na odwrócenie strasznego losu dzikich zwierząt w Polsce!” – napisała na Instagramie.

 

Tym razem dziennikarka próbuje walczyć z prawem łowieckim. Zapowiadane zmiany budzą kontrowersje. Zgodnie z planami myśliwi mają dostać więcej uprawnień. Nowelizacja ustawy ma prowadzić między innymi kary dla osób utrudniających myśliwym polowania, nawet, jeśli ci strzelają na czyjejś prywatnej działce.

 

Szokuje Was to zdjęcie? Mnie też! Nie pozwólmy na to! Nie poddawajmy się! Jeszcze jest cień szansy na odwrócenie strasznego losu dzikich zwierząt w Polsce! Podpisujmy apel do posłów petycja.pracownia.org.pl/akcja/prawo-lowieckie-szyszki-do-kosza-2018 Niech władza zobaczy co myślą Polacy! Zalejmy ich skrzynki mailami. Niech mają poczucie odpowiedzialności za swoje decyzje! Niech wiedzą, że naród patrzy im na ręce! Niech wiedzą, że reprezentują suwerena a nie wąskie grono uprzywilejowanych myśliwych! 9 stycznia, we wtorek, o 8:00 odbędzie się kolejne posiedzenie podkomisji decydującej o wprowadzeniu zmian do ustawy łowieckiej. Pomimo, że społeczne poprawki przepadły na etapie prac w podkomisji, tego dnia mogą być jeszcze raz rozpatrywane oraz mogą być uwzględnione na dalszym etapie prac legislacyjnych – w Komisji Ochrony Środowiska oraz w Sejmie na sali plenarnej. Wywrzyjmy presję na posłów, żeby stanęli po stronie społeczeństwa a nie myśliwskiego lobby! Oni mogą jeszcze zmienić bieg wydarzeń! Poniżej nazwiska posłów z podkomisji. Niech nie będą anonimowi. Niech wiedzą, że my wiemy! Duda Jan /PiS/ Golińska Małgorzata /PiS/ Hałas Teresa /PiS/ Lieder Ewa /N/ Maliszewski Mirosław /PSL/ Mordak Robert /Kukiz15/ Niedziela Dorota /PO/ Paluch Anna /PiS/ – przewodnicząca Polak Piotr /PiS/ – zastępca przewodniczącego Skurkiewicz Wojciech /PiS/ Suski Paweł /PO/ Przewodniczącą jest Anna Paluch (PiS), prawa ręka Szyszki, która forsuje napisaną przez niego ustawę – fatalną w skutkach dla polskiego środowiska ale uwzględniającą interesy jego i jego kolegów myśliwych. Do chwili obecnej na podkomisji przepadły wszystkie społeczne poprawki mające chronić przyrodę. Na dziś prawo myśliwych jest górą nad obywatelami. Powiedzmy NIE Rzeczpospolitej Myśliwych! Ich są tysiące ale nas MILIONY!

A post shared by Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) on

 

Dziennikarka tłumaczy, że 9 stycznia, we wtorek, o 8:00 odbędzie się kolejne posiedzenie podkomisji decydującej o wprowadzeniu zmian do ustawy łowieckiej. Pomimo, że społeczne poprawki przepadły na etapie prac w podkomisji, tego dnia mogą być jeszcze raz rozpatrywane oraz mogą być uwzględnione na dalszym etapie prac legislacyjnych. „Wywrzyjmy presję na posłów, żeby stanęli po stronie społeczeństwa a nie myśliwskiego lobby!”.

 

„Na dziś prawo myśliwych jest górą nad obywatelami. Powiedzmy NIE Rzeczpospolitej Myśliwych! Ich są tysiące ale nas MILIONY!” – kontynuuje Rusin.

 

To nie pierwszy apel dziennikarki. Wcześniej publikując równie szokujące zdjęcie protestowała:

„Chcą nam zabronić wchodzenia do lasów, żebyśmy nie mogli być świadkami barbarzyństwa i bezprawia, żebyśmy nie mogli tego nagłaśniać i protestować! Chcą wchodzić ze strzelbami na prywatne tereny nawet jeżeli ich własciciel jest przeciwny polowaniom! Chcą, pod pretekstem „zapobiegania epidemiom” polować na terenach Parków Narodowych!”

 

NIE dla nowego prawa łowieckiego!!! NIE dla Rzeczypospolitej myśliwych!!! Nie dla krwawego hobby! Nie dla zabijania dzikich zwierząt, którego za chwilę nic już nie będzie w stanie ograniczyć! Chcą nam zabronić wchodzenia do lasów, żebyśmy nie mogli być świadkami barbarzyństwa i bezprawia, żebyśmy nie mogli tego nagłaśniać i protestować! Chcą wchodzić ze strzelbami na prywatne tereny nawet jeżeli ich własciciel jest przeciwny polowaniom! Chcą, pod pretekstem "zapobiegania epidemiom" polować na terenach Parków Narodowych! Grupka uprzywilejowanych posiadaczy broni, którzy nie muszą nawet regularnie przechodzić badań psychiatrycznych stanowi zagrożenie dla NASZEJ przyrody, ale też dla nas i naszego bezpieczeństwa! Im się wydaje, że są ponad prawem, gdzieś mają dziesiątki milionów sprzeciwiających się bestialskim polowaniom Polaków! Dzięki wpływowym poplecznikom takim jak Szyszko chcą zawłaszczyć dla siebie NASZE POLSKIE LASY i żyjącą w nich zwierzynę, chcą dla prymitywnej satysfakcji z zabijania, dla trofeów i krwawych zdjęć wybić teraz wszystko co można, bo za chwilę nie będzie już czego zabijać! Nie pozwólmy im na to!!! Nie pozwólmy zamknąć sobie ust! Nie pozwólmy panoszyć się garstce "bonzów" tylko dlatego, że tak chcą i z nikim i niczym się nie liczą! Kim są Ci ludzie że mamy przed nimi uginać kolana!? Kim są że mamy im pozwolić zniszczyć NASZE POLSKIE DZIEDZICTWO PRZYRODNICZE! Polacy, powiedzmy głośno NIE!!!! Są nas miliony a ich tylko tysiące!

A post shared by Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) on

 

Wam też nie podobają się zmiany w prawie łowieckim? A może dziennikarka przesadza? Jedno jest pewne, przeciwników takich zmian jest więcej, a Rusin z pewnościa nie odpuści tak łatwo.

 

(kd)/instagram/




WPADKA z żoną Kamila Stocha na Balu Mistrzów Sportu. Zauważyliście? WIEMY dlaczego do tego doszło! [FOTO]

Wielkie emocje już za nami. Najlepszym Sportowcem 2017 roku został Kamil Stoch. Jednak to jego żona była w centrum zainteresowania. Zauważyliście wpadkę jaką zaliczyła stacja Polsat podczas relacji z Balu Mistrzów Sportu?

 

W wielu ujęciach pokazywano gości zgromadzonych na gali. W imieniu finalisty nagrodę odebrała jego żona. Widzowie jednak do samego końca mogli mieć wątpliwości, która z kobiet na sali to Ewa Bilan-Stoch.

 

Zabawna wpadka Polsatu jest na językach wszystkich. W czasie, kiedy ogłaszano wyniki na ekranach mogliśmy zobaczyć pewną brunetkę, podczas gdy nagrodę odebrała równie urocza blondynka.

 

Kim więc była druga kobieta? Okazuje się, że to żona innego skoczka, Stefana Huli. To właśnie Marcelina Hula była pokazywana zamiast Ewy Bilan-Stoch. Po balu panie pochwaliły się wspólnym zdjęciem:

 

„@ewabilanstoch i jej #tarcza😂 👏🏼👏🏼👏🏼 @kamilstochofficial 👏🏼👏🏼👏🏼#drużyna #skijumping #skijumpingfamily #dumneżony 🤗”

 

Internauci zaczęli komentować fotografię i nie zapomnieli wspomnieć o wpadce podczas transmisji:

 

„Wpadka gali😂 chciałbym zobaczyć minę realizatora w momencie w którym jednak wstaje inna żona Kamila Stocha 😅”

„Pani Hula była przez Polsat dziś panią Stoch haha”

„Hahaha Kamil to się umie ustawić. Dwie piękne kobiety za żonę 😂😂😍😍”

 

Portal Wirtualnemedia przedstawił swoją teorię odnośnie pomyłki. Okazuje się, że siedzące obok siebie żony Stocha i Huli zamieniły się ze sobą miejscami przy stole. Widocznie ani operator, ani realizator nie wiedział jak wyglądają obie kobiety. W świetle takich tłumaczeń to by się zgadzało.

 

https://www.instagram.com/p/Bdn_Y2ph-C_/?taken-by=cysia.hula

 

(kd)/party,wirtualnemedia/




„Niezła heca”! Niewiele osób o tym wie. Jak naprawdę nazywa się Kacper Kuszewski?

Kacper Kuszewski jest jednym z najpopularniejszych polskich aktorów. Najbardziej kojarzymy go oczywiście z rolą Marka Mostowiaka w „M jak miłość”. Aktor dał również spory popis swoich umiejętności podczas ostatniej edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Od tamtego czasu grono jego sympatyków znaczne się powiększyło.

 

Mimo wielkiej popularności niewielu chyba wie, jak w pełni nazywa się Kacper Kuszewski. Podczas poszukiwania o nim informacji na pierwszy plan wysuwa się wpis z Wikipedii. Aktor nazywa się Kacper Melchior Baltazar Kuszewski. Pierwsza myśl – żart.

 

Wątpliwości rozwiewają jednak wywiady udzielane przez Kacpra. Opowiada, że jego imiona to pomysł taty. Mówił o tym między innymi na łamach „Gazety wyborczej”. Po prostu tata chciał go nazwać po królewsku:

 

„Był taki szczęśliwy, że urodził mu się syn, że postanowił nazwać go po królewsku. Wtedy można było mieć tylko dwa imiona, ale ojciec tak załatwił, że miałem trzy. To jest moja wielka duma i w sumie niezła heca. Wszyscy mają uciechę, kiedy zdradzam, jak mam naprawdę na imię.”

 

Przy okazji dzisiejszego święta ta informacja pasuje jak nigdy. Trzeba przyznać, że Kacper rzeczywiście ma iście królewskie imiona.

 

Przypominamy, że dzisiaj K + M + B #mnieśmieszy #polishboy

A post shared by #mnieśmieszy (@mniesmieszy_official) on

(kd)/wikipedia,wp/




W 2013 roku disneyowska produkcja „Kraina Lodu” podbiła serca najmłodszych widzów. Nie da się ukryć, że wśród ich ulubieńców znalazł się oczywiście bałwanek Olaf. Po kilku latach wytwórnia postanowiła stworzyć nowy film.

 

„Kraina Lodu. Przygoda Olafa” weszła do kin w listopadzie i również wywołała spore zainteresowanie. Ku ogólnemu zaskoczeniu okazało się jednak, że ulubieniec dzieci może je demoralizować!

 

Wypowiedź sympatycznego bałwanka nie spodobała się jednak anonimowej osobie, która postanowiła zgłosić sprawę do Komisji Etyki Reklamy. Chodziło o spot reklamujący film i zwrot: „znajdziemy siostrom taką nalepistą tradycję”, konkretnie o wyraz „nalepista”. Zdaniem zgłaszającego słowo to odnosi się do słowa „najebisty”, a to z kolei… do wulgaryzmu „je*ać”.

 

Przedstawiciel Disneya nie dawał za wygraną. Stwierdził, że wyraz „zalepistą” jest zwykłym neologizmem, który „pochodzi od słowa «lepić» (budować z gliny, śniegu lub podobnej substancji) lub «zalepić» (lepiąc, spoić brzegi czegoś)”. Co zgadza się biorąc pod uwagę, że Olaf jest bałwanem, a akcja filmu rozgrywa się zimą.

 

Niestety, takie tłumaczenie nie pomogło. Ostatecznie Zespół Orzekający skłonił się ku zarzutom skarżącego i dopatrzył się w reklamie naruszenia norm.

 

„Zespół Orzekający uznał, że przedmiotowa reklama zawierając wyrażenie „zalepistą” które może budować skojarzenia ze słowem wulgarnym „zajebistą” może zagrażać fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu dalszemu rozwojowi dzieci i młodzieży i w tym zakresie reklama wymaga dokonania zmian poprzez modyfikację warstwy dźwiękowej”.

 

Zobaczcie i sami oceńcie spot z Olafem. Według nas nakaz zmiany to już gruba przesada.

 

(kd)/radiozet,youtube,radareklamy/

Tym razem przesadziła? Zupełnie nagie zdjęcie pod prysznicem wywołało falę komentarzy. Jednak reakcja internautów jest… zaskakująca [FOTO]

Anella, czyli polska żywa Barbie szturmem podbiła wszystkie media. Nie ma dnia, żeby ktoś nie mówił na jej temat. Z resztą internauci na bieżąco śledzą jej portale w mediach społecznościowych.

 

Zdawałoby się, że już nie może nas bardziej zaskoczyć, a jednak. Teraz na tapecie znalazło się jej najnowsze zdjęcie. Anella pozuje na nim zupełnie naga pod prysznicem. Opis mówi sam za siebie:

 

„Doskonały Plastik rządzi , a pod prysznicem wszystko po mym idealnym ciele spływa jeszcze bardziej nie tylko hejt”

 

Co jak co, ale zaskoczyły nas komentarze internautów. Wydawałoby się, że tak odważne zdjęcie spotka się z kolejną falą hejtu, a tu proszę… większość komentarzy jest niezwykle pozytywna.

 

„Goroąca piękna dziewczyna 😊😊😊😘😘😘”

„Wowww jestes boska ❤️❤️🤩”

„No i bardzo dobrze nie przejmuj się opinia ludzi 😍❤️❤️✌🏻”

„Każdy ma swoje upodobanie piękna i właśnie to jest piekne ❤🍇”

„Zazdroszczę ci takiego pięknego ciała.”

„Jak zawsze super😘😘😘”

 

A to dopiero początek komentarzy, bowiem zdjęcie zostało udostępnione godzinę temu!

 

Jakby tego było mało, możemy doszukać się kolejnej sensacji. Anella nie tylko poznaczyła na swoim zdjęciu „Playboya”, napisała również, że sesja już się odbyła. Czyżby to było jedno z tych zdjęć?

 

https://www.instagram.com/p/BdhkvB7HZX3/?taken-by=anella_an_

 

Jak oceniacie najnowsze zdjęcie Anelli, przesadziła? Nas szczerze zaskoczyły bardzo pozytywne opinie internautów.

 

(kd)/instagram/




Latka lecą, a on nawet nie zwalnia tempa! Wiecznie młody Krzysztof Ibisz zaskakuje już od samego początku roku [FOTO]

Krzysztof Ibisz nawet nie myśli o tym, żeby zwolnić tempo. Już od samego początku roku chwali się swoją aktywnością. Nowe postanowienie?

 

Nic bardziej mylnego! Dziennikarz już od dawna regularnie ćwiczy i dba o swoją sylwetkę. Dlaczego z początkiem nowego roku miałoby być inaczej? Wiecznie młody Ibisz pochwalił się w mediach społecznościowych znakomitą formą.

 

Choć jego „młodniejąca” twarz niejednokrotnie stawała się obiektem żartów i kpin to już formy i niezłej sylwetki, na którą ciężko zapracował, nie można mu odmówić.

 

Osiem lat temu napisał książkę „Jak dobrze wyglądać po 40” i trzeba przyznać, że sam jest jej znakomitą reklamą. Marzy mu się kolejna z cyklu „Jak dobrze wyglądać po 50”? Z pewnością wielu mężczyzn mogłoby brać z niego przykład. Krzysztof kończy w tym roku 53 lata, czego kompletnie po nim nie widać.

 

Prezenter podzielił się z fanami zdjęciem z treningu: „Ciężkie jest życie prezentera😉 wróciliście już do aktywności?🏋️‍♀️ #foreveryoung #trenujemy #gym #gymbreakcenter #krzysztofibisz #ibisz #super #dnia #🙋🏻‍♂️”

 

https://www.instagram.com/p/BdcqTyFBJZU/?taken-by=krzysztof_ibisz_official

 

Przeglądając jego profile można znaleźć również sporo innych imponujących zdjęć z siłowni:

https://www.instagram.com/p/BVoi-tPF2zy/?taken-by=krzysztof_ibisz_official

https://www.instagram.com/p/BTjBw1mlKZU/?taken-by=krzysztof_ibisz_official

(kd)/instagram/




Po wielu latach archeolodzy dokonali zaskakującego odkrycia. To najcenniejszy skarb znaleziony na terenie świątyni. Cały czas leżał pod… [FOTO]

Choć prace badawcze trwają tam od wielu lat, to archeolodzy dopiero teraz wpadli na trop bardzo cennych znalezisk. Naukowcy pracowali w Katedrze Bydgoskiej. Najcenniejsze obiekty zostały odnalezione w tym tygodniu.

 

Jak relacjonuje archeolog prowadzący badania w świątyni, Robert Grochowski:

„Tuż pod posadzką, nad jedną z krypt znaleźliśmy we wtorek skarb. Pochodzi on z połowy XVII wieku. W jego skład wchodzi 700 przedmiotów, złotych monet. Najmłodsza z nich została wybita w 1652 roku.”

 

Według przypuszczeń został on zdeponowany po 1652 roku, prawdopodobnie w okresie Potopu Szwedzkiego. Archeolog ocenia, że to najcenniejszy skarb odnaleziony do tej pory w Bydgoszczy. Ponadto oprócz niego odkryto krypty.

 

Według informacji znajdują się w nich niezbadane dotąd pochówki. Szczątki znajdują się w drewnianych trumnach i jednej ołowianej.

 

Wszystkie wydobyte znaleziska zostaną dokładnie przeanalizowane i skatalogowane. Skarb prawdopodobnie trafi do muzeum.

 

 

(kd)/expressbydgoski/




Robert kolejny raz dał popis swoich umiejętności i pokazał ogromny dystans do samego siebie. Tym razem wziął udział w kolejnej akcji marketingowej i wcielił się w rolę… blogera.

 

W ramach współpracy z Huawei w reklamach telefonu wcielił się w rolę blogera technologicznego. Jedną z nich opublikował na Facebooku jeszcze przed świętami.

 

Wszystko utrzymane jest w dość humorystycznej formie. Specjalnie do nagrania ubrał świąteczny sweter i, jak na blogera przystało, nieco hipsterskie okulary. Na nagraniu zrobił tak zwany unboxing telefonu, który otrzymał w prezencie.

 

Pod nagraniem napisał:

 

„You have not seen me in this role yet! 😁” (Takiego mnie jeszcze nie widzieliście)

 

Filmik obejrzało już ponad 1,2 mln użytkowników. Jak zapowiada portal Wirtualnemedia to nie jedyna akcja Roberta i Huawei. Pojawią się również kolejne materiały w mediach społecznościowych napastnika i firmy.

 

Jak zapowiedziała Dorota Haller, dyrektor ds. marketingu, komunikacji i digitalu w polskim oddziale Huawei:

 

„Niezmiernie cieszy nas skuteczność wizerunkowa i biznesowa współpracy z Robertem Lewandowskim. Tym razem nasz ambasador pojawi się w zupełniej nowej roli – eksperta od elektroniki użytkowej. Sposób, w jaki Robert zrecenzuje nasz smartfon, z pewnością pozostanie w pamięci.”

 

Musicie to zobaczyć! Jak podoba Wam się Robert w nowej roli?

Xmas Unboxing

You have not seen me in this role yet! 😁Welcome to my first Xmas Unboxing! Wesołych Świąt & Merry Christmas 🎁 🎄

Gepostet von Robert Lewandowski am Samstag, 23. Dezember 2017

 

(kd)/sportowefakty,facebook/

Co się dzieje? Ulicami miasta kursuje „dziwny” autobus! Pasażerowie muszą podróżować w zupełnej ciemności

To już w czwartek, nietypowy autobus miał kurs ulicami Lublina. Ma ona za zadanie uświadomić pasażerom, jak bardzo inni mają ciężko.

 

Autobus linii na trasie 42 jest zupełnie zaciemniony. To element akcji społecznej „Światłoczuli” na rzecz dzieci niewidomych i słabowidzących, organizowanej przez Skende Shopping i Ikea.

 

To daje pasażerom okazje pokazać jak osoby niewidome i słabowidzące poruszają się na co dzień. W środku znajdują się również przewodnicy, którzy mają pomagać w znalezieniu miejsca. Kurs autobusu „Linii Światłoczułej” zaplanowany jest na czwartek, pomiędzy godz. 10 a 14.

 

W sumie będą to cztery kursy – dwa w kierunku Ikea i Skende Shopping oraz dwa w kierunku os. Poręba.

 

(kd)/kurierlubelski/




Niesamowita przemiana! Aktorka zasłynęła rolą w „Ranczo”, teraz schudła ze 20 kilo i wygląda o wiele lepiej i… młodziej! [FOTO]

Violetta Arlak widzom najbardziej kojarzy się z roli wójtowej z serialu „Ranczo”. Poznaliśmy ją jako żonę wójta oraz w późniejszych sezonach zastępcę wójta.

 

Wystylizowana na typowo „wiejską damę”, z burzą loków na głowie, lekko „przy kości”. W rzeczywistości aktorka wygląda zupełnie inaczej. Od pojawienia się w serialu sporo schudła. Do tego wygląda znacznie lepiej i co ważne o wiele młodziej.

 

Aż ciężko uwierzyć, że to ta sama wójtowa. Kiedy po spektakularnej przemianie pojawiła się na jednej z premier teatralnych wywołała prawdziwą sensację.

 

Przymiarki 🙂 Zapraszamy dzisiaj o 15:00 na Ząbkowską! Wstęp wolny 🙂

Publié par Violetta Arlak sur samedi 3 septembre 2016

" Zdjęcia w domu wójta zawsze były dla ekipy przyjemnością. Śmiechom i żartom nie było końca. − Na sceny w sypialni…

Publié par Violetta Arlak sur jeudi 24 novembre 2016

10 lat Party. Serial RANCZO został serialem dekady 🙂 Dziekujemy!Sukienka: Viola Spiechowicz Włosy: Wojciech Socha Fot: JastrząbPost❤️

Publié par Violetta Arlak sur vendredi 20 octobre 2017

 

(kd)/facebook/




To im się udało! Nikt nie ma dla nich litości, górale poszli śladami internautów. Zakpili i dowcipkują z niesfornych turystów [FOTO]

Po wydarzeniach z ostatniego wtorku, kiedy około 45 turystów „utknęło” w drodze nad Morskie Oko” internauci nie przestają naśmiewać się z turystów. Okazuje się, że nie tylko oni.

 

Nadejście zmroku i brak wozów konnych zasiało w turystach niepewność swoich sił, dlatego zadzwonili po pomoc służb. Ponieważ nie wykryto żadnego niebezpieczeństwa z turystów zaczął naśmiewać się cały internet, a ich niesforność odbija się szerokim echem.

 

Temat podchwycili również sami górale. W schronisku nad Morskim Okiem została wywieszona kartka z napisem:

 

„Uwaga! Dzisiaj w Morskim Oku po zmroku będzie ciemno”

 

W taki sposób kontynuują trwające od kilku dni dowcipkowanie z zagubionych turystów, którzy po ciemku zwątpili w swój bezpieczny powrót do domów. Takich żartów krąży po internecie jeszcze więcej, jednak to ten górali zwraca największą uwagę.

 

Tymczasem w schronisku nad Morskim Okiem.fot. Justyna Foltyn

Publié par Tatromaniak sur mercredi 27 décembre 2017

(kd)/facebook/