To niesamowite, że ktoś w końcu pozytywnie wypowiada się o Polakach i ma tak dobre zdanie na nasz temat. Okazuje się, że obcokrajowcy mogą się czegoś nauczyć od naszego narodu.

 

Patrick Nay od kilku lat mieszka w Polsce. Brytyjczyk postanowił na stałe związać swoje życie z Polską. Na swoim kanale na YouTube bardzo często mówi o Polakach, naszym kraju i opowiada o swoim życiu w Polsce.

 

Kiedy w 2010 roku sprowadził się do Polski nie miał tu nikogo. Barierę stanowił dla niego również język. Przez te wszystkie lata opanował go jednak niemal do perfekcji. Brytyjczyk nie przejmował się opiniami swoich znajomych, że „Polska to biedny kraj, tam jest bieda”. Mężczyzna zafascynował się Polakami i polską historią.

 

Patrick zauważył w narodzie cechę godną naśladowania. Podkreśla jak bardzo pracowici są Polacy. Potrafili się zmobilizować i w wielu krytycznych momentach odbudować swoje państwo. Nie zapomniał także zaznaczyć, że Polska jest obecnie 23 gospodarką świata i 9 Europy. Jest też pełen podziwu jak wiele osiągnęliśmy w niewielkim czasie.

 

Patrick uważa, że olbrzymi wpływ miało na niego życie w otoczeniu Polaków. Twierdzi, że dzięki temu teraz jest bardziej pracowity, bardziej dynamiczny. Pod jego nagraniami można znaleźć wiele pozytywnych komentarzy. Polacy go po prostu pokochali. Mało tego, przekonują go, że jest już Polakiem, jednym z nas.

 

Zobaczcie jak Brytyjczyk wypowiada się na nasz temat i czego inni mogą się od nas nauczyć. Widać, że Patrick czuje się już Polakiem. Mówi o Polsce i w pełni utożsamia się z Polakami i krajem.

 

(kd)/youtube/

„FAMILIADA” Tym razem to Karol Strasburger zaliczył wpadkę. Na szczęście uczestniczka obróciła wszystko w żart [ZOBACZ NAGRANIE]

karol strasburger,teleturniej,familiada,tvp

Wszyscy lubimy teleturnieje, a wpadki z nich bardzo często przechodzą do historii. Tym razem w „Familiadzie” drobne potknięcie zaliczył sam Karol Strasburger.

 

Choć do zabawnej sytuacji doszło już tydzień temu, to nie sposób o niej nie wspomnieć. Podczas rozmowy panowała niezwykle rodzinna atmosfera. Pogawędka z jedną z uczestniczek reprezentujących koło gospodyń zakończyła się dość niefortunnie dla prowadzącego.

 

Karol Strasburger zaczął szacować wiek pań należących do koła. Niestety przez przypadek postarzał swoją rozmówczyni. Na szczęście uczestniczka obróciła wszystko w żart. Prowadzący chyba nie przemyślał swojego postępowania, nie od dziś przecież wiadomo, że kobietom wieku się nie wypomina 😉

 

Zobaczcie zabawne nagranie!

Rodzinna rozmowa

Uwielbiamy takie rozmowy- nie sposób się nie uśmiechnąć! 🙂 🙂 :)To jest prawdziwy klimat Familiady!________________________Zapraszamy Was w każdą sobotę i niedzielę o 14:00 do Programu Drugiego! :)Nie zapomnijcie o polubieniu oficjalnego FanPage'a programu! 🙂

Posted by Familiada TVP S.A. on Montag, 29. Januar 2018

 

(kd)/facebook/




Mówią o prawdziwej katastrofie, warto zwrócić na to uwagę! Kożuchowska, Kurdej-Szatan i wiele innych opublikowało poruszające fotografie

akcja charytatywna,katastrofa ekologiczna,gwiazdy,olej palmowy

Gwiazdy bardzo chętnie i często angażują się w akcje charytatywne. To właśnie dzięki im takie informacje trafiają do większego grona. Tym razem sporo znanych osób włączyło się do akcji.

 

Skupili się na poważnym problemie na świecie i wspierając ekologiczną akcję stworzoną przez organizację WWF. 1 lutego, w który przypada Dzień Bez Oleju Palmowego wiele znanych osób opublikowało w mediach społecznościowych poruszające zdjęcie.

 

Przede wszystkim chodziło o uświadomieniu fanom, że dzięki ich codziennym mądrym wyborom można zatrzymać ekologiczna katastrofę. Chodzi tu o ryzyko wyginięcia orangutanów oraz utraty lasów tropikalnych w Indonezji i Malezji.

 

Jak czytamy przy okazji akcji, okazuje się, że „olej palmowy znajduje się w połowie produktów dostępnych na sklepowych półkach. Niekontrolowana wycinka i wypalanie lasów deszczowych pod uprawę palmy olejowej powoduje największą katastrofę ekologiczną XXI wieku.” W ramach akcji pojawił się apel aby każdy z nas starał się przyczynić od poprawy tej sytuacji „wybierając produkty bez oleju palmowego lub z certyfikowanym olejem palmowym.”

 

Akcja zatoczyła naprawdę szerokie kręgi. Włączyli się w nią między innymi: Małgorzata Kożuchowska, Barbara Kurdej-Szatan, Kayah, Olga Bołądź, Sebastian Fabijański, Anna Dereszowska, Mateusz Damięcki, Grażyna Wolszczak, Leszek Stanek, Ewa Kasprzyk i wiele innych znanych postaci z polskiego show biznesu.

 

Każda z tych osób opublikowała poruszające zdjęcie z plakatem i napisem „Ty też możesz zatrzymać ekologiczną katastrofę. Wybieraj produkty TYLKO z certyfikowanym olejem palmowym.”

 

Wielu fanów również poparło akcję i zwróciło uwagę, że to naprawdę poważny problem.

olej kokosowy,katastrofa ekologiczna,akcja charytatywna

 

(kd)/instagram/




Zadzwonił na 112, ale nie mógł mówić. Sprytny pomysł dyspozytorki uratował życie mężczyzny

numer alarmowy,pomoc,telefon,112

To historia godna powtórzenia. Mężczyzna, który zadzwonił pod numer alarmowy 112 miał problemy z mówieniem, tylko dzięki sprytnemu pomysłowi dyspozytorki jego życie zostało uratowane.

 

Mężczyzna nie mógł mówić z powodu alergii i duszności. Operatorka odbierająca zgłoszenie wpadła na pomysł, aby odpowiadał na jej pytania za pomocą stukania w słuchawkę. Dzięki jej pomysłowości udało się go uratować.

 

Mężczyznę uratowała Barbara Mateuszczyk. Jak opisuje rozmowę:

„Zapytałam, czy potrzebuje pomocy, czy potrzebne jest pogotowie. Powiedziałam, że jeżeli tak, niech pan zastuka dwa razy w słuchawkę. Dzięki moim pytaniom i stukaniu, mogliśmy się jakoś porozumieć – dodaje. W ten sposób udało się też potwierdzić adres poszkodowanego.”

 

To postawa godna pochwały. Kobieta równie dobrze mogła pomyśleć, że takim telefonem ktoś robi sobie żarty za pomocą linii alarmowej.

 

Takich sytuacji zdarza się więcej. W piątek stołeczny ratusz nagrodził tych, którzy wyjątkowo przyczynili się do ratowania życia. Wyróżnienia od prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz otrzymało 5 pracowników centrum powiadamiania ratunkowego.

 

Wśród wyróżnionych znaleźli się: Paweł Bąk, Mirona Baran, Weronika Sobczyńska, Wojciech Kołodziejski i oczywiście Barbara Mateuszczyk. Cała piątka w wyjątkowy sposób przyczyniła się do pomocy przez telefon i uratowania czyjegoś życia.

 

(kd)tvnwarszawa/




TOPR przyznaje, że niesfornych turystów w tym roku jest więcej niż w ubiegłym. Przykładem jest turystka, która nieprzygotowana zapędziła się na wyprawę, po czym nie potrafiła samodzielnie wrócić.

 

Turystka, która w niedzielę udała się na wyprawę nad Czarny Staw z całą pewnością nie pomyślała o zapewnieniu sobie odpowiedniego stroju w góry. O interwencji ratowników TOPR czytamy w kronice Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego:

 

„Po godz. 17-tej z Czarnego Stawu do Morskiego Oka sprowadzono turystkę, która w miejskich kozaczkach dotarła nad Staw, ale w takim obuwiu nie potrafiła bezpiecznie zejść.”

 

Jak komentuje naczelnik TOPR Jan Krzysztof:

„Buty były nieodpowiednie do panujących warunków. Od czasu do czasu się to zdarza, ale też udzielamy częściej pomocy osobom w dobrych butach, ale bez odpowiednich umiejętności.”

 

A przygotowanie i umiejętności są niezwykle ważne. Kozaczki, szpilki, klapki, japonki – ileż to razy słyszymy o przypadkach, kiedy turyści nie doceniają górskich warunków i zapędzają się na wyprawę kompletnie nieprzygotowani.

 

Czarny Staw pod Rysami znajduje się na wysokości 1583 m n.p.m. w Dolinie Rybiego Potoku. Można do niego dotrzeć czerwonym szlakiem ze schroniska nad Morskim Okiem. Latem jego pokonanie zajmuje około 50 minut. Zimą ze względu na warunki jest o wiele ciężej

.

(kd)/facebook,wp/

Tadla opublikowała stare zdjęcie! Beata KOZIDRAK przyciąga najwięcej uwagi. Tak było ponad 20 lat temu… [FOTO]

Archiwalne zdjęcia zawsze wzbudzają najwięcej zainteresowanie. Tak jest i tym razem. Beata Tadla opublikowała zdjęcie sprzed 23 lat między innymi z Beata Kozidrak.

 

To zdjęcie z czasów, kiedy dziennikarka pracowała w Radiu Legnica. To właśnie wtedy zaczęła się jej kariera. Minęło sporo czasu.

 

„Uwielbiam grzebać w starych albumach. To zdjęcie z Beatą Kozidrak ma 23 lata. Stare dzieje w Radiu Legnica. I ja też stara…” – napisała na Instagramie.

 

Nie tylko dziennikarka przykuwa uwagę. Fani zauważyli również Beatę Kozidrak. „Jaka stylóweczka. Pani Beatka też w modnym dresie, miałam kiedyś taki”.

 

Trzeba przyznać, że nie tylko moda zmieniła się przez te 23 lata, ale także bohaterki zdjęcia. Na plus? Sami oceńcie:

 

 

Ku zaskoczeniu dziennikarka opublikowała kolejne zdjęcie. „Odkurzania albumów ciąg dalszy. Tym razem O.N.A. w Radiu Legnica. 23 lata temu…”. Czy my tam widzimy Agnieszkę Chylińską?

 

Takie zdjęcia sprzed lat są najlepsze!

 

(kd)/instagram/




Kolejne jezioro z tajemnicami. Władze zastanawiają się co zrobić z sensacyjnym znaleziskiem. ZNAMY szczegóły!

O odnalezieniu maszyny na dnie jednego z jezior w okolicach Szczecina naukowcy pracujący w ramach akcji Jezioro Tajemnic poinformowali tydzień temu. Teraz pojawiły się dokładniejsze ustalenia i szczegóły dotyczące znaleziska.

 

Nurkowie potwierdzają, że odnaleziona przez nich maszyna to wrak rosyjskiego samolotu bojowego MIG-15. Długo starali się utrzymać jego lokalizację w tajemnicy. W końcu wyszło na jaw, że znalezisko znajduje się na dnie jeziora Miedwie pod Stargardem.

 

Jak potwierdziła na konferencji prasowej starosta powiatu stargardzkiego, Iwona Wiśniewska:

„19 stycznia zmienił oblicze powiatu stargardzkiego, bo dostałam informację od starosty drawskiego, że w głębinach Miedwia natrafiono na wrak samolotu MiG-15. Życie nabrało zupełnie innej dynamiki.”

 

Zatonął w 1952 roku i prawdopodobnie już nie zostanie wydobyty. Zdaniem specjalistów powinien zostać na dnie. Według poszukiwaczy maszyna pełniła funkcje szkoleniowo-treningową. Pilotem maszyny miał być dowódca 239-ej Baranowickiej Dywizji Lotnictwa Myśliwskiego, pułkownik Bałakin. W dniu wypadku pułkownik egzaminował innego pilota. Przebieg wydarzeń odtwarza st. chorąży Jarosław Tomczak, który dziś jest na emeryturze:

 

„Wykonując jedną z figur wyższego pilotażu, MiG-15 UTI wpadł w płaski korkociąg, z którego dla tego typu maszyny praktycznie nie było możliwości wyjścia. Obydwaj piloci katapultowali się, mniej więcej po środku jeziora.”

 

Młodszy pilot nie przeżył, a jego grób znajduje się na cmentarzu w Chojnie. Według daty na nagrobku do katastrofy doszło 4 lipca 1952 roku. Od tamtej pory samolot znajduje się na dnie jeziora.

 

Teraz władze powiatu stargardzkiego zastanawiają się co zrobić z sensacyjnym znaleziskiem. Są dwie opcje – wydobycie wraku i zabezpieczenie go lub pozostawienie go na dnie jako atrakcję dla nurków. Osobną kwestię stanowi silnik maszyny. Odkrywcy chcieliby go wydobyć – możliwe, że to jeden z pierwszych odrzutowych silników, jaki powstał po wojnie.

 

Na razie nie wiadomo co stanie się z odkrytym z wrakiem na dnie Miedwia. Władze zapewniają, że przede wszystkim chcą zabezpieczyć znalezisko i zrobić z niego atrakcję turystyczną.

 

Zobaczcie materiał z odnalezienia MIG-15 na dnie jeziora:

 

(kd)/onet,facebook,youtube/




To NAJDROŻSZY program emitowany przez TVN. Ale im się powodzi! JEDEN ODCINEK kosztuje FORTUNĘ – KULISY programu Majdanów

Według licznych zapowiedzi nowe show z udziałem Małgorzaty Rozenek-Majdan i Radosława Majdana będzie prawdziwym hitem. Nic dziwnego skoro jeden odcinek kosztuje fortunę.

 

Wstępne kulisy programu mogliśmy oglądać przede wszystkim za sprawą Małgosi i jej licznych relacji na Facebooku czy Instagramie. Podobno to drugi najdroższy program w historii stacji TVN. Nie dziwi nas to zważając na jego tematykę.

 

Program został specjalnie wymyślony dla Małgosi i Radka. Cały sezon będzie miał 10 odcinków, w ramach których podróżują po całym świecie i wykonują różne ekstremalne zadania. Odwiedzili między innymi Las Vegas (USA), Keflavik (Islandia), Bangkok (Tajlandia), Baku (Azerbejdżan), San Luis Obispo (USA), Phnom Penh (Kambodża) i Los Angeles (USA).

 

Jak wytłumaczył w rozmowie z serwisem Witrualnemedia.pl Edward Miszczak, dyrektor programowy Grupy TVN:

 

„Nowe reality-show z udziałem Rozenek i Majdana to będzie prawdziwy hit. Budżet porównywalny jak w „Azja Express”, teraz ten format musi się skonfrontować z rynkiem. Budżet programu był duży. Każdy odcinek dzieje się w innej części świata. Nawet jak chcielibyśmy oszczędzać to nie da się.”

 

Nieoficjalnie mówił się, że program „Azja Express” kosztował stację 10 mln złotych. Skoro więc budżet obu programów jest podobny, to jeden odcinek nowego reality show kosztuje około 1 mln zł.

 

„Iron Majdan” trafi na antenę TVN 5 marca i będzie emitowany o godz. 22:30. Czekacie na premierę? My jesteśmy bardzo ciekawi jak para poradzi sobie w obliczu ekstremalnych wyzwań.

 

(kd)/wirtualnemedia/




W ostatnim czasie jest bardzo głośno o rzekomych problemach naszego kraju, co bezpośrednio wiąże się z uruchomieniem artykułu 7 Traktatu Unii Europejskiej wobec Polski.

 

Wiele się o nim mówi i pisze, jednak niewielu zdaje sobie sprawę o co tak właściwie chodzi. Pytań w tej kwestii jest wiele. Czym tak naprawdę jest artykuł 7? Co grozi Polsce? Utrata praw członkowski – czy to w ogóle możliwe?

 

ZOBACZ wyjaśnienie wątpliwości w najnowszym przeglądzie:

 

 

/wpolityce24.pl,youtube/

Hanna Lis i ON. Dziennikarka znowu zmienia stację. Dostała nawet własny program, to nic innego jak kopia programu konkurencji

Jak wynika z najnowszych informacji Hanna Lis po raz kolejny zmienia stację telewizyjną. Wiadomo już nawet czym konkretnie będzie się tam zajmować.

 

Od marca rusza nowy program Polsat Cafe, której gospodynią będzie właśnie Hanna Lis. Dziennikarka wraca do stacji Polsat po 10 latach nieobecności. Jak zapowiada Jolanta Borowiec, szefowa Polsat Cafe – Hanna Lis poprowadzi talk show w Polsat Cafe pod roboczym tytułem” Hanna Lis i On”. Program wystartuje w wiosennej ramówce.

 

Formułę programu już dobrze znamy. To nic innego jak kolejna wersja programu emitowanego na antenie TVN. Chodzi o program „Demakijaż” prowadzony przez Krzysztofa Ibisza. Różnica polega na tym, że Ibisz rozmawia w nim z samymi kobietami, zaś Lis w swoim programie będzie przeprowadzać wywiady wyłącznie z mężczyznami.

 

Wcześniej w TVN Style prowadziła program „Bez planu”, w którym odwiedzała różne zakątki świata, restauracje, sklepy i atrakcje. Po dwóch sezonach okazało się jednak, że koszty produkcji są zbyt wysokie.

 

Teraz przed Hanną nowe dziennikarskie wyzwanie. Jak sobie poradzi w nowej roli? Może do programu zaprosi męża? Premiera jej programu na antenie Polsat Cafe odbędzie się w marcu 2018 roku.

 

(kd)/wirtualnemedia/




Kontrowersyjna reklama spotkała się z zaskakująco dobrymi opiniami. To „Punkt G” na mapie Europy. Wiecie kto się tak reklamuje?

To niezwykle oryginalna i odważna reklama jednego z europejskich miast. U nas prawdopodobnie wzbudziłaby sporo kontrowersji, w tym jednak przypadku stała się hitem.

 

Trzeba przyznać, że nasi wschodni sąsiedzi mają fantazję. Projekt składa się z trzech zdjęć. Jedno z nich przedstawia kobietę leżącą na pościeli z nadrukowaną mapą Europy, ściskającą ją w miejscu, gdzie leży Litwa. W reklamie chodzi bowiem o stolicę Litwy – Wilno. Fotografii towarzyszy również mocne przesłanie – „Nikt nie wie, gdzie jest, ale kiedy go znajdziesz, jest niesamowicie”.

 

Reklama pojawiła się w mediach społecznościowych 25 stycznia, gdy Wilno obchodziło swoje 695 urodziny i od tego czasu robi furorę. Projekty zostały stworzone przez dwójkę studentów szkoły reklamowej The Atomic Garden w Wilnie latem 2016 roku.

 

„Oczywiście, takie duże zainteresowanie było zaskoczeniem; raczej się tego nie spodziewałem, ponieważ praca została wykonana jakiś czas temu, ale w końcu przyciągnęła uwagę. To bardzo miła niespodzianka” – mówi Jurgis Ramanauskas, który razem ze Skaistė Kaurinaitė stworzył pomysł prawie 2 lata temu.

 

Mieszkańcy kraju są wręcz zachwyceni projektem, zaś specjaliści są pełni podziwu i uznania za kreatywność i pomysłowość autorów. Jak się okazuje, projekt, który był jedynie szkicem uczniów bardzo spodobał się władzom miasta, które chciałyby dalej rozwijać pomysł.

 

Jak Wam podoba się taki plakat reklamujący miasto? W Polsce przyjęłaby się taka forma promocji?

 

 

(kd)/onet/




Mieszkańcy odczuli silny wstrząs na granicy Małopolski i Śląska. Co tam się stało? To efekt wydarzeń w jednej z kopalni

O poranku mieszkańców pobliskich miejscowości obudził silny wstrząs. Dotknął on szczególnie mieszkańców Zachodniej Małopolski. Co tam się stało?

 

Według danych wstrząs miał prawie trzy stopnie w skali Richtera. Ziemia zakołysała się około 3:30 nad ranem. Rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach poinformowała, że do wstrząsu doszło w dawnej kopalni Ziemowit w Lędzinach. Zanotowano go 680 metrów pod ziemią. Na szczęście w kopalni nic się nie stało. Natomiast drgania były bardzo mocno odczuwalne na powierzchni.

 

Wstrząs był odczuwalny w promieniu kilkunastu kilometrów od kopalni. Doświadczyli go przede wszystkim mieszkańcy Tychów, Jaworzna i okolic Oświęcimia.

 

Pracownicy urzędu otrzymali co najmniej 18 zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców, dwa z nich dotyczyły pęknięć ścian w budynkach.

 

(kd)/onet/




Pojawił się projekt, która proponuje ustanowienie w Polsce nowego święta państwowego. Co ciekawe rząd w pełni popiera pomysł i obiecuje do niego powrócić.

 

Poparcie rządu zapowiedział już wiceminister kultury Jarosław Sellin. Mówił o tym podczas posiedzenia sejmowej komisji kultury. Zajmowano się na nim prezydenckim projektem ustawy ustanawiającej Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów.

 

Według projektu Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów miałby wypadać 17 marca. Jak zapewnia Sellin Rada Ministrów zajmuje pozytywne stanowisko wobec „idei upamiętnienia heroizmu Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej w trybie projektowanej ustawy prezydenckiej”.

 

Ma tylko jedną uwagę. Chodzi mu o termin wyznaczenia nowego święta. Jak zaznacza:

„Warto by było rozważyć nie dzień 17 marca, tylko dzień 24 marca, bo to był dzień mordu dokonanego na rodzinie Ulmów i żydowskich obywatelach chowanych przez nich. 17 marca to jest dzień otwarcia Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej.”

 

Ustawa miałaby wejść w życie 14 dni po jej ogłoszeniu. Do ponownych prac nad projektem komisja powróci przy okazji kolejnego posiedzenia.

 

(kd)/onet/

Prokop zrobił się „na Wojewódzkiego”. Podobny? „Uważaj bo Kuba jest poddenerwowany” [FOTO]

Marcin Prokop ku uciesze swoich fanów coraz częściej udziela się w mediach społecznościowych. Niedawno opublikował na Instagramie zdjęcie w niecodziennej stylizacji.

 

Dziennikarz postanowił pokazać się w stylu „na Wojewódzkiego”. Czy rzeczywiście udało mu się upodobnić do swojego kolegi po fachu?

 

„jak zrobić sobie kubę wojewódzkiego w 15 minut za pomocą czapki” – napisał na Instagramie przy swoim zdjęciu Prokop.

 

Kuba Wojedzódzki rzeczywiście wyróżnia się dość bujnymi, zawsze świetnie ułożonymi włosami. Czyżby Prokop chciał zacząć brać z niego przykład? Fanom nawet sposobał się jego nowy look i typowe dla siebie poczucie humoru.

 

„Elegancko!😀”
„genialne! 😁’
„Ostatni krzyk mody 😁”
„Hahahaha the beściak !”
„Uwielbiam Pana! Inteligencja level hard !!!!!”
„Uwazaj bo Kuba jest poddenerwowany 😂😂”

 

Choć Prokop upiera się, że to fryzura „na Wojewódzkiego” to internauci doszukali się w nim podobieństwa między innymi do Zagłoby, Skrzetuskiego, detektywa Rutkowskiego czy Bohuna.

 

A Wam, kogo najbardziej przypomina?

„jak zrobić sobie kubę wojewódzkiego w 15 minut za pomocą czapki”. #hairstyle #polishboy

A post shared by Marcin Prokop (@marcin_prokop_oficjalny) on

 

(kd)/instagram/




Wpadki zdarzają się każdemu. Tym razem w „Jeden z dziesięciu” pomylił się sam prowadzący! To pytanie nie tak miało wyglądać [VIDEO]

To bez wątpienia jeden z najbardziej lubianych i najchętniej oglądanych teleturniejów. Widzowie cenią sobie dość wysoki poziom pytań oraz profesjonalizm prowadzącego.

 

Musimy jednak pamiętać, że wpadki zdarzają się każdemu, nawet takiemu profesjonaliście jak Tadeusz Sznuk. Widzom jednak nie umknie żadna pomyłka.

 

Prowadzący przeczytał pytanie:

„Proszę ustawić w kolejności od najlżejszej do najcięższej trzy kategorie boksu zawodowego: waga kogucia, waga musza i waga piórkowa”.

 

Pani Urszula, uczestniczka programu, na tak sformułowane pytanie odpowiedziała: piórkowa, musza, kogucia. Po odpowiedzi jednak usłyszała dźwięk zwiastujący błędną odpowiedź. Pan Tadeusz powtórzył więc, że chodzi o ustawienie wag w kolejności od najcięższej do najlżejszej, czyli zupełnie odwrotnie niż odczytał w pierwszej wersji pytania.

 

Ostatecznie uczestniczka odpadła z dalszej gry. W tym momencie musimy wyjaśnić, że pomyłka prowadzącego i tak nie wpłynęłaby na jej udział w programie. Kategorie wagi boksu zawodowego w kolejności od najlżejszej to: musza, kogucia i piórkowa, wobec tego jej odpowiedź była błędna.

 

Spostrzegawczy widz wychwycił pomyłkę i umieścił w sieci nagranie, zobaczcie:

 

(kd)/youtube/




Hanna Lis odezwała się po raz pierwszy od informacji o rozstaniu z mężem. Ona wie o co zadbać w pierwszej kolejności!

Od kilku dni krążą plotki o rozstaniu się małżeństwa Lisów. Podobno Tomasz i Hanna Lis rozstali się po 10 latach małżeństwa. Podobno Hanna wyprowadziła z ich willi w Konstancinie jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.

 

Media mówią swoje, a para dziennikarzy milczy na ten temat. W końcu dziennikarka zabrała głos na Instagramie. Choć jej apel nie dotyczy bezpośrednio krążących plotek, to Hanna postanowiła zadbać o to, co dla niej najważniejsze.

 

„Apeluję do dziennikarzy oraz właścicieli kolorowej prasy i plotkarskich portali, proszę: zostawcie dzieci w spokoju. Nie są osobami publicznymi, nie chcą nimi być. Nie jestem, niestety, w stanie ochronić swojego życia prywatnego, ale o ich spokój będę walczyć. Ściskam wszystkich moich Insta-Przyjaciół <3”

 

Media plotkarskie rzuciły się nie tylko na małżeństwo, ale także na ich dzieci, czego Hanna kategorycznie nie akceptuje. Tu należy przyznać jej rację, dzieci nie powinno się mieszać w takie sprawy. Tym bardziej, jeśli informacje o rzekomym rozstaniu mogą być wyssane z palca.

Fani natychmiast udzielili dziennikarce wsparcia i w pełni poparli jej działania i apel. Takie wsparcie to podstawa.

 

 

(kd)/instagram/




Dziś utrzymuje się jeszcze zima, mroźna aura nas nie opuszcza. Okazuje się jednak, ze synoptycy zapowiadają diametralne zmiany.

 

Jak informuje IMGW Europa południowo-zachodnia, wschodnia i północno-wschodnia znajdują się pod wpływem wyżów. Nad krańce zachodnie Polski zaczyna napływać nieco cieplejsze powietrze.

 

We wtorek jeszcze będziemy znacznie odczuwać minusowe temperatury. Jednak ta sytuacja ma ulec zmianie już w środę. Według prognozy pogody odczujemy znaczną poprawę.

 

W środę temperatury wzrosną. Przy naszej zachodniej granicy termometry pokażą nawet 9-10 st. Celsjusza. W pozostałych rejonach Polski temperatura nie powinna spaść poniżej 4-5 st. Celsjusza. Synoptycy zapowiadają spore zachmurzenie na przeważającym terenie kraju. To jednak nie zmienia faktu, że temperatura będzie znacznie wzrastać.

 

W czwartek znaczne (jak na styczeń) temperatury ustabilizują się. Termometry wskażą średnio 3-6 st. Celsjusza. Możliwe jest jednak 9-10 st. Celsjusza na zachodzie kraju.

 

Niestety na piątek szykują się gęste chmury nad całą Polską. Temperatury w dzień nie spadną jednak poniżej zera, utrzymają się na poziomie 3-7 st. Celsjusza. Zalecamy korzystanie z wyższych temperatur. Potem już byle do weekendu 😉

 

Nie zapominajmy oczywiście, że mamy zimę i styczeń. Nie ma co oczekiwać bardzo wysokich temperatur.

 

(kd)/interia,rmf24/

Fani już zauważyli WPADKĘ w zwiastunie najnowszego „PITBULLA”. Nikt do tej pory tego nie widział?

Widzowie zwiastuna najnowszego filmu Władysława Pasikowskiego, „Pitbull. Ostatni pies” zasługują na sporą pochwałę. Wykazali się niebywałą spostrzegawczością.

 

Część widzów ogląda zwiastuny i premiery tylko po to, żeby dopatrywać się w nich kolejnych wpadek. Tak jest i tym razem. Zdawałoby się, że może tym razem się bez nich obejdzie. Póki co głośno jest o jednym błędzie, ale za to jak bardzo rażącym.

 

Na pierwszy rut oka wszystko jest w porządku. Tylko bardzo dociekliwi są w stanie wychwycić wpadkę. Błąd ortograficzny w filmie? Niestety, zdarzyło się. Dziwi nas jednak, że nikt z twórców wcześniej tego nie zauważył i nie poprawił.

 

O co chodzi?

Na jednym z ujęć widzimy panel konta bankowego, a na nim… jedno rażące po oczach słowo: „sprzedaż”, a właściwie to „sprzedarz”, bowiem słowo to zostało napisane przez „rz” na końcu.

 

 

Szczerze gratulujemy spostrzegawczości i dociekliwości. Mimo wszystko przyznać musimy jedno – zwiastun bije rekordy popularności. Został udostępniony w poniedziałek (WCZORAJ!), a już ma prawie pół miliona odsłon (dokładnie rzecz biorąc 490 916 wyświetleń).

 

Widzieliście już cały oficjalny zwiastun? Tam błąd jest o wiele bardziej widoczny niż na naszym zdjęciu:

 

(kd)/youtube/




Koroniewska jednym zdjęciem „pogrążyła” swoje koleżanki i przy okazji siebie samą? Tak wtedy było! Co na to Cichopek i Rosati? [FOTO]

Zdjęcia z przeszłości niejednokrotnie powalają na kolana i wywołują uśmiech na twarzy. Nie jest inaczej i tym razem. Joanna Koroniewska pokazała archiwalne zdjęcie z koleżankami.

 

Na Instagramie pojawiło się zdjęcie, z którego może i kiedyś aktorki były dumne, dziś jednak mogą nie być z niego zadowolone. Jedno trzeba przyznać wszystkie trzy przyciągają sporą uwagę.

 

„Sorry dziewczęta, ale muszę to opublikować. Przy okazji całusy Mamusie
Ten look, te buty i ta moja bluzka”

 

Jest się z czego pośmiać? Niekoniecznie. Tak wtedy było i właśnie taka moda wówczas obowiązywała. Zobaczcie tylko swoje (swoich rodziców) zdjęcia jeszcze sprzed kilku lat, a sami się przekonacie.

 

Jesteśmy przekonani, że takie wspomnienia wywołają jedynie uśmiech na ustach Waszych i bohaterek zdjęcia, a może i trochę wspomnień.

 

(kd)/instagram/




„To nie jest praca przez osiem godzin dziennie” – to nie jest też zwykła oferta o pracę. SZANSA na przygodę życia!

Zgłaszać się może niemal każdy. Polska Stacja Antarktyczna imienia Henryka Arctowskiego poszukuje chętnych, którzy wezmą udział w wyprawie badawczej. Zarobki są całkiem niezłe.

 

Stacja jest zlokalizowana na Wyspie Króla Jerzego w pobliżu Antarktydy. To nie jest zwykła praca, toteż oferta też nie jest taka zwykła. Kogo szukają? Poszukiwani są między innymi mechanicy, kucharze i elektrycy. Trzeba spełniać główny, bardzo istotny warunek – nie można bać się wody.

 

Na stronie internetowej Stacji znalazły się wszystkie szczegóły:

 

„Rekrutacja na wyprawę rozpoczyna się w styczniu ogłoszeniem o naborze. Rozmowy kwalifikacyjne odbywają się przeważnie w marcu i kwietniu. W maju wybrani kandydaci przechodzą badania lekarskie. Miesiące czerwiec-wrzesień poświęcone są na przygotowania do wyprawy. W tym czasie odbywają się także szkolenia grupowe i indywidualne. Wyprawa wyrusza na Stację na przełomie września i października.

Podczas pobytu na Stacji “wszyscy robią wszystko” – w miarę swoich możliwości i uprawnień, niezbędna jest praca zespołowa.”

 

Jak informuje profesor Robert Bialik z Polskiej Akademii Nauk, organizator wyprawy:

„To nie jest praca przez osiem godzin dziennie, to praca w trybie zadaniowym. Na przykład obserwatorzy hydrologiczni mają obowiązki, które muszą realizować co trzy dni: na przykład w poniedziałki, czwartki i soboty. Staramy się mieć tryb pracy od poniedziałku do piątku, żeby weekend był wolny.”

 

Ile można zarobić podejmując się takiej pracy? Miesięczne zarobki osób pracujących w Polskiej Stacji Antarktycznej imienia Henryka Arctowskiego wahają się od 3,5 do 4 tysięcy złotych.

 

Zgłaszać się można jeszcze do końca stycznia. Więcej szczegółów i informacji o wyprawie można znaleźć na stronie arctowski.aq.

 

(kd)/rmf24,arctowski.aq/




Są niesamowite, nastrojowe, zjawiskowe i wprowadzają niesamowitą atmosferą. I co najważniejsze, nocą wyglądają spektakularnie. Chodzi o iluminacje świetlne. Jest jedyne takie miejsce w Polsce, gdzie ludzie przyjeżdżają specjalnie po to, żeby zrobić sobie zdjęcie.

 

To idealne miejsce na rodzinne lub romantyczne wieczorne spacery. I oczywiście dobre miejsce na zrobienie klimatycznego zdjęcia. Park Oliwski w Gdańsku jest do tego wręcz stworzony.

 

Sceneria jest bajeczna. Oświetlone XVII-wieczne galeony, ozdobne żyrandole, trójwymiarowe bramy, świetlne żaglowce – dla takich widoków warto odwiedzić to miejsce. W tym roku powróciła najchętniej fotografowana atrakcja. To jedyne takie miejsce w Polsce, szpaler drzew w Alejach Lipowych został efektownie rozświetlony.

 

Sami przyznajcie, że takie atrakcje cieszą oko najbardziej. A zdjęcia wyglądają po prostu fenomenalnie. Odwiedziliście już Park Oliwski i Aleję Lipową? Jeśli nie, to te zdjęcia z pewnością Was do tego zachęcą!

 

@gdansk_official Instagram
@gdansk_official

 

(kd)/wp,instagram/

Joanna Jabłczyńska ocenzurowała własne zdjęcie! Zbyt odważne? „Zbyt wielu tu niepełnoletnich” [FOTO]

Dystans do siebie to podstawa. Joasia Jabłczyńska na każdym kroku daje nam się poznać jako bardzo sympatyczna osoba. I oczywiście dystansu do siebie jej nie brakuje.

 

Ostatnie zdjęcie na Instagramie mocno nas zdziwiło, jej fanów chyba zresztą również. Asia postanowiła sama ocenzurować swoje najnowsze zdjęcie.

 

„Zbyt wielu tu niepełnoletnich, więc cenzura musiała wkroczyć 🙈 za kulisami sesji zdjęciowej dla @americandreams.zaskale chciałam Wam życzyć miłego dnia 😍”

 

Sądząc po komentarzach fani aktorki byli nieco niezadowoleni z efektu cenzury. Nie ma się co dziwić, Asia jest piękną kobietą i ma naprawdę niezłą figurę. Zarówno zdjęcie, opis, jak i komentarze pod nim zostały oczywiście utrzymane w formie żartów.

 

„A można prosić bez cenzury? Ja już ponad 18+”

„Paskudna cenzura. Precz z cenzurą.”

„Paskudna cenzura. Precz z cenzurą.”

„Urocza i słodka i cenzura nie potrzebna”

 

Jedno trzeba przyznać, w czeluściach internetu, fani, również ci niepełnoletni, z całą pewnością widzieli o wiele więcej… Co nie zmienia faktu, że Joasia na zdjęciu wygląda fenomenalnie, nawet z cenzurą 😉

 

https://www.instagram.com/p/BdxGyzmny32/?taken-by=joannajablczynska

 

(kd)/instagram/




Na ekranach debiutowała jako 7-letnia dziewczynka. Z telewizji nie zniknęła, ale nie jest już taka niewinna. Jej zdjęcia mówią same za siebie [FOTO]

Wiktoria Gąsiewska, bo właśnie o niej mowa, dała się nam poznać jako 7-latka. Dziewczyna dorastała na naszych oczach. Teraz jest już pełnoletnia i decyduje się na coraz odważniejsze posunięcia w mediach społecznościowych.

 

Jako aktorka zadebiutowała w 2006 roku w filmie „Jasminum”. Wystąpiła wtedy u boku Janusza Gajosa i Grażyny Błęckiej-Kolskiej. Rok później zagrała w „Katyniu” reżyserii Andrzeja Wajdy. Jednak przede wszystkim znamy ją z ról w serialach takich jak „Rodzina zastępcza plus”, „Rodzinka.pl”, „O mnie się nie martw” czy „Barwy szczęścia”.

 

Przez te wszystkie lata dorastała na naszych oczach. Pełnoletnia już Wiktoria na swoich profilach publikuje coraz to odważniejsze zdjęcia. Ostatnio jest o niej głośno z jeszcze jednego powodu. Aktorka związała się z Adamem Zdrójkowskim, którego znamy przede wszystkim z roli Kuby w „Rodzince.pl”.

 

Zobaczcie jak bardzo dojrzewanie okazało się dla Wiktorii korzystne:

https://www.instagram.com/p/BNPs6F7gT1V/?taken-by=wiktoria_gasiewska

https://www.instagram.com/p/BOAgFzEgV0S/?taken-by=wiktoria_gasiewska

https://www.instagram.com/p/BRbMEhJDwFO/?taken-by=wiktoria_gasiewska

https://www.instagram.com/p/BdYhff5DAbC/?taken-by=wiktoria_gasiewska

(kd)/instagram/




Rekordowe wyniki. Chodzi o nasze bezpieczeństwo. Takiej sytuacji w Polsce jeszcze nie było!

Według statystyk to najlepsze wyniki od lat. Policja przedstawiła rekordowe wyniki w sprawie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

 

Według danych w zeszłym roku w wypadkach zginęło 2797 osób. To najmniejszy wynik w historii prowadzenia policyjnych zestawień. To spory sukces. Dopiero drugi raz w świetle dotychczasowych danych liczba ofiar jest niższa od 3000.

 

Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński nie kryje zadowolenia. Według niego jednym z głównych powodów spadku liczby ofiar wypadków drogowych jest zwiększenie policyjnych patroli widocznych na drogach.

 

Jak podaje RMF24 wiceszef MSWiA zauważa, że w świetle tych danych aktualne pozostaje jego zeszłoroczne polecenie, dotyczące liczby policyjnych patroli:

 

„Ono brzmiało tak, że dobowo nie może być na polskich drogach mniej niż 4000 policjantów ruchu drogowego. To oznacza nie mniej niż 2000 patroli ruchu drogowego. Ten wskaźnik został osiągnięty i są skutki.”

 

Dla porównania w 2016 roku w wypadkach drogowych zginęło 3026 osób. Rok wcześniej ta liczba wyniosła 2938, a w 2014 roku – 3202. Wyniki z 2000 zaskakują najbardziej – na polskich drogach zginęły 6294 osoby.

 

(kd)/rmf24/




Elektrowni o takim kształcie z całą pewnością jeszcze w Polsce nie było. To bardzo charakterystyczna inwestycja, patrząc z punktu widzenia lokalizacji i sposobu ułożenia elektrowni.

 

Oryginalna elektrownia słoneczna ma powstać w Jeleniej Górze. Okazuje się, że kształtem ma ona przypominać jelonka. Według zapowiedzi na powierzchni 22 hektarów rozmieszczonych zostanie 30 tys. paneli fotowoltaicznych.

 

Będą one występowały w dwóch kolorach – czarnym i niebieskim. Ich ułożenie sprawi, że z lotu ptaka i z gór elektrownia będzie wyglądała jak jelonek – symbol Jeleniej Góry.

 

Centrum Energii Odnawialnej Jelenia Góra, bo taką nazwę nosi elektrownia, o mocy 10 MW ma produkować prąd, który wystarczy na pokrycie potrzeb 4,5 tys. gospodarstw domowych w okolicy.

 

Rozpoczęcie inwestycji zaplanowano na początek 2018 roku. Jej wartość to 37 mln zł. netto. Dotarliśmy do zdjęcia prezentującego oczekiwany rezultat budowy.

 

 

(kd)/bussinesinsider, twitter/

Takie były medialne początki Sławomira. Pamiętacie to nagranie? Gwiazda Rock Polo osiągnęła swój cel! [VIDEO]

Każda gwiazda ma jakieś początki swojej medialnej kariery. Dotarliśmy do nagrania sprzed lat, w którym występował popularny dziś Sławomir. Choć Sławomir miał już wtedy na swoim koncie kilka występów w serialowych i filmowych produkcjach, trzeba jednak przyznać, że to z całą pewnością był również jego początek.

 

Pamiętacie reklamę Ministerstwa Finansów, gdzie reklamuje PIT przez Internet? Tę, w której mężczyzna przychodzi do urzędu chcąc się rozliczyć z żoną. Miał tylko jeden problem, nie miał żony. To właśnie w tej reklamie wystąpił nie kto inny jak Sławomir Zapała współczesna gwiazda muzyki Rock Polo.

 

Po komentarzach widać, że już wtedy Sławomir zrobił na internautach spore wrażenie. Wszyscy pytali, kim jest aktor grający w reklamie. Nawet się nie spodziewali, że w przyszłości wszyscy będziemy nucić, a nawet znać na pamięć jego piosenki.

 

Po latach już wiemy, że Sławomir zrealizował swoje plany. Chodzi oczywiście o znalezienie żony. Mało tego, nawet wspólnie występują na scenie. A prywatnie wyglądają na bardzo szczęśliwą parę.

 

Poniżej nagranie, przypomnijcie sobie reklamę ze Sławomirem w roli głównej:

Cześć tu Sławomir i Kajra. „Na Szczęście, na Zdrowie, na ten Nowy Rok” Dziękujemy, że przez ten cały miniony rok byliście z nami. Mocno wspieraliście i wierzyliście!!! Dziękujemy za każdego lajka, udostępnienie i podzielenie się naszą nutą. Za uśmiech, radość na koncertach, brawa, i SŁA-WO-MIR!!! W Nowym Roku 2018 życzymy WAM pogody Ducha, zdrowia, żeby było czuć piniądz i żeby niosło was Rock Polo. Będziemy wiele koncertować, wreszcie odwiedzimy rodaków za granicą. Życzymy WAM jak najwięcej wspólnie przetańczonych i rozśpiewanych koncertów. I żeby wszystkim nam w tym roku pojawiał się na buziach uśmiech…  WASI Po prezenty na Nowy Rok 2018  zapraszam tutaj: Sklep Sławomira http://czucpiniadz.pl Szaty Sławomira https://slawomir.teetres.com #CześćTuSławomir #NowyRok2018 #faniSławomira #czućpiniądz

A post shared by Sławomir (@slawomir_gwiazda_rock_polo) on

 

(kd)/youtube/




Kinga Rusin nadal nie odpuszcza: „Szokuje Was to zdjęcie? Mnie też!” Dziennikarka od kilku dni publikuje szokujące zdjęcia [FOTO]

O tym, że dziennikarka aktywnie działa w imię ochrony przyrody wiemy od dawna. Kinga Rusin nie planuje odpuścić, dzielnie walczy o swoje racje. Od kilku dni na swoim profilach publikuje szokujące zdjęcia.

 

„Szokuje Was to zdjęcie? Mnie też! Nie pozwólmy na to! Nie poddawajmy się! Jeszcze jest cień szansy na odwrócenie strasznego losu dzikich zwierząt w Polsce!” – napisała na Instagramie.

 

Tym razem dziennikarka próbuje walczyć z prawem łowieckim. Zapowiadane zmiany budzą kontrowersje. Zgodnie z planami myśliwi mają dostać więcej uprawnień. Nowelizacja ustawy ma prowadzić między innymi kary dla osób utrudniających myśliwym polowania, nawet, jeśli ci strzelają na czyjejś prywatnej działce.

 

Szokuje Was to zdjęcie? Mnie też! Nie pozwólmy na to! Nie poddawajmy się! Jeszcze jest cień szansy na odwrócenie strasznego losu dzikich zwierząt w Polsce! Podpisujmy apel do posłów petycja.pracownia.org.pl/akcja/prawo-lowieckie-szyszki-do-kosza-2018 Niech władza zobaczy co myślą Polacy! Zalejmy ich skrzynki mailami. Niech mają poczucie odpowiedzialności za swoje decyzje! Niech wiedzą, że naród patrzy im na ręce! Niech wiedzą, że reprezentują suwerena a nie wąskie grono uprzywilejowanych myśliwych! 9 stycznia, we wtorek, o 8:00 odbędzie się kolejne posiedzenie podkomisji decydującej o wprowadzeniu zmian do ustawy łowieckiej. Pomimo, że społeczne poprawki przepadły na etapie prac w podkomisji, tego dnia mogą być jeszcze raz rozpatrywane oraz mogą być uwzględnione na dalszym etapie prac legislacyjnych – w Komisji Ochrony Środowiska oraz w Sejmie na sali plenarnej. Wywrzyjmy presję na posłów, żeby stanęli po stronie społeczeństwa a nie myśliwskiego lobby! Oni mogą jeszcze zmienić bieg wydarzeń! Poniżej nazwiska posłów z podkomisji. Niech nie będą anonimowi. Niech wiedzą, że my wiemy! Duda Jan /PiS/ Golińska Małgorzata /PiS/ Hałas Teresa /PiS/ Lieder Ewa /N/ Maliszewski Mirosław /PSL/ Mordak Robert /Kukiz15/ Niedziela Dorota /PO/ Paluch Anna /PiS/ – przewodnicząca Polak Piotr /PiS/ – zastępca przewodniczącego Skurkiewicz Wojciech /PiS/ Suski Paweł /PO/ Przewodniczącą jest Anna Paluch (PiS), prawa ręka Szyszki, która forsuje napisaną przez niego ustawę – fatalną w skutkach dla polskiego środowiska ale uwzględniającą interesy jego i jego kolegów myśliwych. Do chwili obecnej na podkomisji przepadły wszystkie społeczne poprawki mające chronić przyrodę. Na dziś prawo myśliwych jest górą nad obywatelami. Powiedzmy NIE Rzeczpospolitej Myśliwych! Ich są tysiące ale nas MILIONY!

A post shared by Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) on

 

Dziennikarka tłumaczy, że 9 stycznia, we wtorek, o 8:00 odbędzie się kolejne posiedzenie podkomisji decydującej o wprowadzeniu zmian do ustawy łowieckiej. Pomimo, że społeczne poprawki przepadły na etapie prac w podkomisji, tego dnia mogą być jeszcze raz rozpatrywane oraz mogą być uwzględnione na dalszym etapie prac legislacyjnych. „Wywrzyjmy presję na posłów, żeby stanęli po stronie społeczeństwa a nie myśliwskiego lobby!”.

 

„Na dziś prawo myśliwych jest górą nad obywatelami. Powiedzmy NIE Rzeczpospolitej Myśliwych! Ich są tysiące ale nas MILIONY!” – kontynuuje Rusin.

 

To nie pierwszy apel dziennikarki. Wcześniej publikując równie szokujące zdjęcie protestowała:

„Chcą nam zabronić wchodzenia do lasów, żebyśmy nie mogli być świadkami barbarzyństwa i bezprawia, żebyśmy nie mogli tego nagłaśniać i protestować! Chcą wchodzić ze strzelbami na prywatne tereny nawet jeżeli ich własciciel jest przeciwny polowaniom! Chcą, pod pretekstem „zapobiegania epidemiom” polować na terenach Parków Narodowych!”

 

NIE dla nowego prawa łowieckiego!!! NIE dla Rzeczypospolitej myśliwych!!! Nie dla krwawego hobby! Nie dla zabijania dzikich zwierząt, którego za chwilę nic już nie będzie w stanie ograniczyć! Chcą nam zabronić wchodzenia do lasów, żebyśmy nie mogli być świadkami barbarzyństwa i bezprawia, żebyśmy nie mogli tego nagłaśniać i protestować! Chcą wchodzić ze strzelbami na prywatne tereny nawet jeżeli ich własciciel jest przeciwny polowaniom! Chcą, pod pretekstem "zapobiegania epidemiom" polować na terenach Parków Narodowych! Grupka uprzywilejowanych posiadaczy broni, którzy nie muszą nawet regularnie przechodzić badań psychiatrycznych stanowi zagrożenie dla NASZEJ przyrody, ale też dla nas i naszego bezpieczeństwa! Im się wydaje, że są ponad prawem, gdzieś mają dziesiątki milionów sprzeciwiających się bestialskim polowaniom Polaków! Dzięki wpływowym poplecznikom takim jak Szyszko chcą zawłaszczyć dla siebie NASZE POLSKIE LASY i żyjącą w nich zwierzynę, chcą dla prymitywnej satysfakcji z zabijania, dla trofeów i krwawych zdjęć wybić teraz wszystko co można, bo za chwilę nie będzie już czego zabijać! Nie pozwólmy im na to!!! Nie pozwólmy zamknąć sobie ust! Nie pozwólmy panoszyć się garstce "bonzów" tylko dlatego, że tak chcą i z nikim i niczym się nie liczą! Kim są Ci ludzie że mamy przed nimi uginać kolana!? Kim są że mamy im pozwolić zniszczyć NASZE POLSKIE DZIEDZICTWO PRZYRODNICZE! Polacy, powiedzmy głośno NIE!!!! Są nas miliony a ich tylko tysiące!

A post shared by Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) on

 

Wam też nie podobają się zmiany w prawie łowieckim? A może dziennikarka przesadza? Jedno jest pewne, przeciwników takich zmian jest więcej, a Rusin z pewnościa nie odpuści tak łatwo.

 

(kd)/instagram/




WPADKA z żoną Kamila Stocha na Balu Mistrzów Sportu. Zauważyliście? WIEMY dlaczego do tego doszło! [FOTO]

Wielkie emocje już za nami. Najlepszym Sportowcem 2017 roku został Kamil Stoch. Jednak to jego żona była w centrum zainteresowania. Zauważyliście wpadkę jaką zaliczyła stacja Polsat podczas relacji z Balu Mistrzów Sportu?

 

W wielu ujęciach pokazywano gości zgromadzonych na gali. W imieniu finalisty nagrodę odebrała jego żona. Widzowie jednak do samego końca mogli mieć wątpliwości, która z kobiet na sali to Ewa Bilan-Stoch.

 

Zabawna wpadka Polsatu jest na językach wszystkich. W czasie, kiedy ogłaszano wyniki na ekranach mogliśmy zobaczyć pewną brunetkę, podczas gdy nagrodę odebrała równie urocza blondynka.

 

Kim więc była druga kobieta? Okazuje się, że to żona innego skoczka, Stefana Huli. To właśnie Marcelina Hula była pokazywana zamiast Ewy Bilan-Stoch. Po balu panie pochwaliły się wspólnym zdjęciem:

 

„@ewabilanstoch i jej #tarcza😂 👏🏼👏🏼👏🏼 @kamilstochofficial 👏🏼👏🏼👏🏼#drużyna #skijumping #skijumpingfamily #dumneżony 🤗”

 

Internauci zaczęli komentować fotografię i nie zapomnieli wspomnieć o wpadce podczas transmisji:

 

„Wpadka gali😂 chciałbym zobaczyć minę realizatora w momencie w którym jednak wstaje inna żona Kamila Stocha 😅”

„Pani Hula była przez Polsat dziś panią Stoch haha”

„Hahaha Kamil to się umie ustawić. Dwie piękne kobiety za żonę 😂😂😍😍”

 

Portal Wirtualnemedia przedstawił swoją teorię odnośnie pomyłki. Okazuje się, że siedzące obok siebie żony Stocha i Huli zamieniły się ze sobą miejscami przy stole. Widocznie ani operator, ani realizator nie wiedział jak wyglądają obie kobiety. W świetle takich tłumaczeń to by się zgadzało.

 

https://www.instagram.com/p/Bdn_Y2ph-C_/?taken-by=cysia.hula

 

(kd)/party,wirtualnemedia/




Eurostat, czyli europejski odpowiednik polskiego GUSu przeanalizował wiele czynników i danych, aby dojść do takich wniosków. Okazuje się, że Polska jest liderem i to na tle całej Europy.

 

Według danych nasz kraj jest najlepszy w zwalczaniu biedy w społeczeństwie. W ciągu ostatnich dwóch lat dało się zauważyć znaczący postęp. Jeszcze w 2014 roku w biedzie żyło aż 20 proc. Polaków, według najnowszych ustaleń ten odsetek spadł do 12 proc. Jak podaje RMF FM pod tym względem gorzej jest wśród prawdziwych europejskich potęg. Z większym marginesem biedy pozostaje Francja, Wielka Brytania, Włochy czy Belgia.

 

Co zostało wzięte pod uwagę podczas badania?

 

Warto wspomnieć o czynnikach, jakie zostały przeanalizowane, bowiem Eurostat nie mierzy biedy wysokością dochodów. Stworzył zaś listę niedostatków i poddaje analizie dane z poszczególnych krajów. Jeśli danej grupie czegoś brakuje zaliczana jest do biednych. Według tego wzoru biednym Europejczykiem jest ten, kto odczuwa brak: mięsnych posiłków, co najmniej tygodniowych wakacji, ciepła w mieszkaniu, własnego samochodu, garderoby, butów czy dostępu do internetu.

 

W oparciu o takie kryteria okazuje się, że w biedzie żyje blisko połowa mieszkańców Rumunii i Bułgarii, ale też co trzeci Grek i Węgier. Miejsca, w których żyje się najlepiej w Europie nie są niespodzianką. Należą do nich Szwecja i Finlandia, to tam najmniej osób zmaga się z tak skonstruowanymi niedostatkami. W porównaniu do Polski procent biednych jest nawet cztery razy mniejszy.

 

(kd)/wp/

Żeby je zobaczyć trzeba mieć prawdziwe szczęście! Jako jeden z niewielu na świecie nagrał niezwykłe zjawisko w Tatrach [VIDEO]

Internauta był świadkiem niezwykłego zjawiska w Tatrach. Jego nagranie już robi w sieci furorę. Mężczyzna miał sporo szczęścia, jest jedną z nielicznego grona osób, które mogły tego doświadczyć na żywo.

 

Filmik powstał w Tatrzańskim Parku Narodowym. To, co na nim widzimy, to tak zwane „snownado”, inaczej mówiąc przed autorem nagrania utworzył się „diabełek śnieżny”. To niezwykle rzadkie zjawisko pogodowe. Po prostu trzeba być w odpowiednim miejscu i czasie.

 

Aby „snownado” powstało konieczne są specyficzne warunki pogodowe. To nic innego jak wirująca kolumna powietrza powstająca nad zamarzniętym zbiornikiem wodnym lub obszarami pokrytymi śniegiem. Masy śniegu obracają się w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara, tworząc wir. Niesamowite efekty tego zjawiska możemy podziwiać na nagraniu.

 

Publié par Michał Bielaś sur dimanche 10 décembre 2017

 

(kd)/wp,facebook/




Czego NAJCZĘŚCIEJ szukamy w sieci? Google ujawniło dane na temat wyszukiwania w 2017 roku. Naprawdę TEGO szukaliśmy?

Wraz z końcem roku czas na podsumowania. Google podsumowało 2017 rok w wyszukiwarce. Dzięki temu możemy się dowiedzieć jakie hasła najczęściej były wyszukiwane w sieci, nie tylko w Polsce, ale również w każdym innym kraju i na świecie. Jesteście ciekawi?

 

Wśród haseł najbardziej zyskujących na popularności w 2017 roku wpisywanych w wyszukiwarkę Google znalazły się:

* Magdalena Żuk,
* Zbigniew Wodecki,
* Ucho prezesa,
* Losowanie Mistrzostw Świata 2018,
* Miss Polski.

 

Google ujawniło także najpopularniejsze zapytanie Polaków w 2017 roku zaczynające się od „Jak”, wyszukiwane seriale w Polsce, hasła dotyczące informacji o konkretnych osobach, najczęściej poszukiwane przepisy na potrawy oraz wydarzenia.

 

Listy zostały stworzone w oparciu o wyszukiwane hasła, które w 2017 roku zanotowały duży wzrost popularności w porównaniu do roku 2016. Szczegółowe opracowanie dotyczące podsumowania wyszukiwania w Polsce znajdziecie tutaj. Skrócona wersję raportu przedstawiamy poniżej:

 

Czy raport Google jest wiarygodny i  rzeczywiście takie hasła wpisywaliśmy najczęściej? Szukaliście choć jednego hasła wymienionego powyżej?

 

(kd)/trendsgoogle/




Widzieliście już młodszą siostrę Chajzera? Dziennikarz zabrał ją na jedną z imprez branżowych. Ma się kim pochwalić [FOTO]

Kiedy Robert Lewandowski pochwalił się swoją siostrą w internecie aż huczało. Teraz przyszedł czas na kolejną siostrę w show biznesie. Wiedzieliście w ogóle, że w rodzinie Chajzerów jest jakaś młodsza siostra/córka?

 

Weronika Chajzer raczej stroni od pokazywania się w mediach i dba o własną prywatność. Niedawno jednak jej starszy brat postanowił zabrać ją na jedną z imprez branżowych. Filip pojawił się z nią na rozdaniu nagród magazynu Esquire, na której z resztą odebrał statuetkę w kategorii Media. Może Weronika nie wyróżniała się jakoś szczególnie spośród gości, ale trzeba przyznać, że Filip ma bardzo ładną siostrę. Skromna, ale jednocześnie elegancka.

 

Z obserwacji jej zdjęć, jakie publikuje w sieci możemy wywnioskować, że jest pasjonatką sportu. 26-latka wrzuca na Instagrama sporo zdjęć z siłowni. Kolejną swoją pasję dzieli z ojcem. To również widać na zdjęciach. Weronika i Zygmunt chętnie wspólnie chodzą na mecze siatkówki.

 

Powiedzielibyście, że w rodzinie Chajzerów skrywa się taka ładna dziewczyna?

 

https://www.instagram.com/p/BXqqh8CleBM/?taken-by=wer_chajzer

(kd)/instagram, party/




Internauta był świadkiem niezwykłego zjawiska w Tatrach. Jego nagranie już robi w sieci furorę. Mężczyzna miał sporo szczęścia, jest jedną z nielicznego grona osób, które mogły tego doświadczyć na żywo.

 

Filmik powstał w Tatrzańskim Parku Narodowym. To, co na nim widzimy, to tak zwane „snownado”, inaczej mówiąc przed autorem nagrania utworzył się „diabełek śnieżny”. To niezwykle rzadkie zjawisko pogodowe. Po prostu trzeba być w odpowiednim miejscu i czasie.

 

Aby „snownado” powstało konieczne są specyficzne warunki pogodowe. To nic innego jak wirująca kolumna powietrza powstająca nad zamarzniętym zbiornikiem wodnym lub obszarami pokrytymi śniegiem. Masy śniegu obracają się w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara, tworząc wir. Niesamowite efekty tego zjawiska możemy podziwiać na nagraniu.

 

Publié par Michał Bielaś sur dimanche 10 décembre 2017

 

(kd)/wp,facebook/

Czego NAJCZĘŚCIEJ szukamy w sieci? Google ujawniło dane na temat wyszukiwania w 2017 roku. Naprawdę TEGO szukaliśmy?

Wraz z końcem roku czas na podsumowania. Google podsumowało 2017 rok w wyszukiwarce. Dzięki temu możemy się dowiedzieć jakie hasła najczęściej były wyszukiwane w sieci, nie tylko w Polsce, ale również w każdym innym kraju i na świecie. Jesteście ciekawi?

 

Wśród haseł najbardziej zyskujących na popularności w 2017 roku wpisywanych w wyszukiwarkę Google znalazły się:

* Magdalena Żuk,
* Zbigniew Wodecki,
* Ucho prezesa,
* Losowanie Mistrzostw Świata 2018,
* Miss Polski.

 

Google ujawniło także najpopularniejsze zapytanie Polaków w 2017 roku zaczynające się od „Jak”, wyszukiwane seriale w Polsce, hasła dotyczące informacji o konkretnych osobach, najczęściej poszukiwane przepisy na potrawy oraz wydarzenia.

 

Listy zostały stworzone w oparciu o wyszukiwane hasła, które w 2017 roku zanotowały duży wzrost popularności w porównaniu do roku 2016. Szczegółowe opracowanie dotyczące podsumowania wyszukiwania w Polsce znajdziecie tutaj. Skrócona wersję raportu przedstawiamy poniżej:

 

Czy raport Google jest wiarygodny i  rzeczywiście takie hasła wpisywaliśmy najczęściej? Szukaliście choć jednego hasła wymienionego powyżej?

 

(kd)/trendsgoogle/




Widzieliście już młodszą siostrę Chajzera? Dziennikarz zabrał ją na jedną z imprez branżowych. Ma się kim pochwalić [FOTO]

Kiedy Robert Lewandowski pochwalił się swoją siostrą w internecie aż huczało. Teraz przyszedł czas na kolejną siostrę w show biznesie. Wiedzieliście w ogóle, że w rodzinie Chajzerów jest jakaś młodsza siostra/córka?

 

Weronika Chajzer raczej stroni od pokazywania się w mediach i dba o własną prywatność. Niedawno jednak jej starszy brat postanowił zabrać ją na jedną z imprez branżowych. Filip pojawił się z nią na rozdaniu nagród magazynu Esquire, na której z resztą odebrał statuetkę w kategorii Media. Może Weronika nie wyróżniała się jakoś szczególnie spośród gości, ale trzeba przyznać, że Filip ma bardzo ładną siostrę. Skromna, ale jednocześnie elegancka.

 

Z obserwacji jej zdjęć, jakie publikuje w sieci możemy wywnioskować, że jest pasjonatką sportu. 26-latka wrzuca na Instagrama sporo zdjęć z siłowni. Kolejną swoją pasję dzieli z ojcem. To również widać na zdjęciach. Weronika i Zygmunt chętnie wspólnie chodzą na mecze siatkówki.

 

Powiedzielibyście, że w rodzinie Chajzerów skrywa się taka ładna dziewczyna?

 

https://www.instagram.com/p/BXqqh8CleBM/?taken-by=wer_chajzer

(kd)/instagram, party/




Te napary zdziałają CUDA! Zanim sięgniesz po leki lepiej wypróbuj kilka NATURALNYCH sposobów na ciężkie noce

Problemy z zaśnięciem są nie tylko uciążliwe ale bardzo częste. Przyczyn jest naprawdę wiele – stres, zmartwienia, codzienne problemy, można wymieniać w nieskończoność. Wielu ludzi natychmiast chce się ratować lekami, na wyciągniecie ręki są jednak o wiele lepsze, naturalne sposoby.

 

Najczęstszym sposobem jest wypicie ciepłego mleka lub przewietrzenie pokoju. Co jeśli to nie pomaga? Można spróbować poeksperymentować z naturalnymi, ziołowymi naparami. Zanim jednak po nie sięgniemy należy pamiętać, że niektóre z nich mogą być niebezpieczne w połączeniu z alkoholem, środkami uspokajającymi lub innymi lekami. W razie jakichkolwiek wątpliwości warto najpierw skonsultować się z lekarzem.

 

Co pomoże nam lepiej zasnąć?

 

WALERIANA
Kojarzy się z łagodnym środkiem uspokajającym. skuteczna jest także na problemy z bezsennością. Należy jednak PAMIĘTAĆ, że jest to środek DORAŹNY. Jeśli przez dwa tygodnie jej stosowanie nie przynosi poprawy, należy skonsultować się z lekarzem. Możliwe, że konieczne jest podjęcie radykalniejszych sposobów.

 

MELISA
Chyba najbardziej kojarzy się ze sposobem na uspokojenie. Co ważne melisa lecznicza jako środek uspokajający stosowana jest w medycynie ludowej od średniowiecza. Również badania wykazują, że ma ona właściwości uspokajające, poprawia nastrój, wywołuje spokój, a przy tym dobrze wpływa na mózg i poprawia jego wydajność. Melisa ma orzeźwiający cytrusowy zapach,dzięki czemu jej napar również można dodawać do zwykłej herbaty.

 

MĘCZENNICA
Wykazano, że zmniejsza lęki i bezsenność nimi spowodowane. W wielu przypadkach męczennica stosowana jest właśnie jako środek ziołowy środek uspokajający. UWAGA! Osoby, które przyjmują leki przeciwdepresyjne powinny postępować z nią ostrożnie, może nasilać działanie uspokajające.

 

RUMIANEK
Okazuje się, że rumianek działa nie tylko na układ trawienia, ale także nerwowy. Ma bowiem działanie uspokajające. Co prawda badania nie wykazały, że leczy bezsenność, mimo to działa doraźnie. Może sprzyjać zasypianiu i zwiększać spokój psychiczny. Ostatnie badania naukowców z University of Pennsylvania wykazują, że zmniejsza także objawy uogólnionego zaburzenia lękowego.

 

Zanim więc sięgniemy po leki i zdecydujemy się na wizytę u lekarza, może warto sięgnąć po naturalne sposoby i ziołowe rozwiązania?

 

(kd)/kliknijwzdrowie/