Porównanie Faktów i Wiadomości – ten sam dzień, ten sam kraj i dwa sposoby przekazu informacji! Sprawdź, jakie sztuczki stosują dziennikarze TVN i TVP – ZOBACZ VIDEO!

 

 

Fot.: twitter/ TVP screen/ TVN screen

Występ powalił na kolana! Jeden z jurorów dosłownie zalał się łzami. Przejmujące wykonanie ogromnie wzruszyło widzów i jury [VIDEO]

the voice kind,wystep,wzruszenie,jury,dawid kwiatkowski

Ten występ wzbudził sporo emocji. Wykonanie najmłodszych uczestników mocno wzruszyło widownię, jurorów i oczywiście rodziców dzieci. Jeden z jurorów dosłownie zalał się łzami.

 

Sobotni odcinek Bitew The Voice Kids Poland z udziałem drużyny Edyty Górniak robi furorę. Swietłana Boguska, Gabrysia Piotrowska i Antoni Karaś wystąpili z piosenką „Kasztany”, którą niejednokrotnie wykonywała sama Edyta Górniak.

 

Jak czytamy w opisie nagrania:

„Gdy zaczynają śpiewać, wśród Trenerów za każdym razem pojawiają się łzy wzruszenia. Tym razem nie było inaczej. Pomimo że piosenki „Kasztany” nie mają nawet prawa pamiętać, to ich piękne wykonanie przeniosło wszystkich w inny wymiar. To był jeden z najbardziej uroczych występów tego odcinka.”

 

Dawid Kwiatkowki wydawał się być najbardziej poruszony występem. Juror dosłownie zalał się łzami. Dzieciom należały się ogromne gratulacje:

 

„Przenieśliście nas w totalnie inny wymiar. Na chwilę zapomniałem o tym, że wszyscy tutaj jesteśmy i znalazłem się tylko z Wami. Z waszymi pięknymi głosami. Z waszą piękną dykcją i z tym, jak pięknie pozwoliliście oddychać tej piosence.”

 

Widzowie uważają, że w całym występnie najlepsza była Swietłana. Ostatecznie jednak Bitwę wygrał Antoś. Niestety 10-latek nie dostał się do ostatniego etapu konkursu. Nie zmienia to jednak faktu, że występ tej trójki był niezwykle poruszający. Przekonajcie się sami!

 

>>WYSTĘP TEJ NIESAMOWITEJ TRÓJKI ZNAJDZIECIE TUTAJ<<

 

(kd)/youtube/




To drugi raz w ciągu kilku miesięcy! Służby muszą ewakuować 2 tysiące osób z okolicznych mieszkań

dzierzoniow,dolny slask,materialy wybuchowe,ewakuacja,sperzy

To druga taka sytuacja w ciągu trzech miesięcy. Służby muszą ewakuować 2 tysiące mieszkańców Dzierżoniowa na Dolnym Śląsku.

 

W poniedziałek, tak samo, jak w listopadzie podczas remontu mostu znaleziono w pobliżu mieszkań materiały wybuchowe. Tym razem sytuacja umożliwiła spokojną reakcję i przełożenie ewakuacji mieszkańców na następny dzień.

 

Swoje mieszkania musi opuścić 2 tys. mieszkańców. Ci, którzy nie mają gdzie przeczekać akcji miasto przygotowało miejsca w ośrodku kultury. Będą tam na nich czekać również przeszkoleni pracownicy.

 

Na chwilę obecną saperzy nie są w stanie dokładnie określić jak długo potrwają ich działania. Akcja może potrwać ok kilku godzin do kilku dni. Ostatnio na miejscu zabezpieczono 200 kg trotylu.

 

Akcja saperów rozpocznie się o godz. 9. Do tego czasu potrwa ewakuacja, a policja dokładnie zabezpieczy cały teren. Na szczęście sytuacja nie jest krytyczna i pozwala służbom na spokojną reakcję i ewakuację wszystkich mieszkańców.

 

(kd)/radiozet/




Poszukiwacze znaleźli REKORDOWO WIELKI meteoryt! To największy okaz znaleziony w Polsce

morasko,poznan,rezerwat przyrody,meteoryt,rekordowo duży

Poszukiwacze odnaleźli rekordowo wielki meteoryt. To największy jak dotąd okaz znaleziony w Polsce. Został odkryty latem ubiegłego roku, jednak dopiero teraz ujawniono te informacje.

 

Na znalezisko natrafiono na poznańskim Morasku. Dotąd największy meteoryt ważył 261,2 kg i został znaleziony w 2012 roku. Teraz rekordowy okaz waży 271 kg. Paradoksalnie został nazwany „Kruszynka”.

 

W momencie znalezienia Kruszynka ważyła 315 kg. To okaz z regmagliptami, czyli specyficznymi wgłębieniami powstającymi przy przelocie meteorytu przez atmosferę. Rekordowy kawałek meteorytu został znaleziony poza terenem rezerwatu przez Andrzeja Owczarzaka i Michała Nebelskiego.

 

Miejsce jego odnalezienia nie jest przypadkowe. 5 tysięcy lat temu nad obszarem, który obecnie należy do północnych krańców Poznania spadł deszcz meteorytów. Teraz jest to największe w Europie skupisko kraterów powstałych po uderzeniu meteorytów żelaznych. Dla ich ochrony stworzono tam rezerwat przyrody Meteoryt Morasko.

 

(kd)/onet/




Polityzacja na całego, czyli media w rękach polityków i politycy w rękach mediów. Odpowiadamy na pytanie, jak manipuluje nami prasa i jakich sztuczek używają politycy, by zdobyć wyborców – ZOBACZ VIDEO

 

 

fot.: twitter/pixabay

Widzowie poważnie niepokoili się o zdrowie dziennikarki. Jednym nagraniem wyprowadziła wszystkich z błędu. Ależ ona wygląda! [VIDEO]

Niedawno chwaliła się zdjęciami z urlopu, po czym zniknęła na jakiś czas z anteny. Widzowie poważnie niepokoili się o zdrowie Magdy Mołek. Ale czy słusznie?

 

Tuż przed finałem WOŚP dziennikarka zachorowała, a w programie „Dzień dobry TVN” nagle musiała ją zastąpić Agnieszka Woźniak-Starach. Dla fanów Magda jest jednak niezastąpiona. Z pewnością jej nagranie ucieszyło większość z nich i wyprowadziło z błędu.

 

Okazuje się, że 2 tygodnie temu zmogła ją okropna grypa, na szczęście już wróciła do zdrowia i melduje swoją gotowość do pracy i znów zobaczymy ją na ekranach.

 

„Oficjalnie melduję swoją obecność jutro w @dziendobrytvn Od 8:00 jestem z Wami 😃✌️📺 Dwa tygodnie temu pokonała mnie grypa 🤒 #ready #comeback #tv #weekend”

 

Widzowie nie tylko cieszą się z powrotu Magdy do programu. Wiele z nich jest wręcz zachwycona jej wyglądem. Naturalna, bez grama makijażu, wiecznie młoda, jakby wciąż miała 18 lat. Cenią ją również za niesamowitą klasę i styl. Czego jak czego, ale świetnego wyglądu rzeczywiście nie można jej odmówić.

 

https://www.instagram.com/p/BebFZ4ll42m/?taken-by=magda_molek

(kd)/instagram/




Marina zdradziła swój pilnie strzeżony sekret. To nie są zwykłe zabiegi, to jakieś szamańskie rytuały!

Nie da się ukryć, że Marina Łuczenko-Szczęsna jest bardzo piękną kobietą. Zachwyca urodą, figurą, talentem i oczywiście imponującymi włosami. To właśnie na jej włosach ostatnio skupia się cała uwaga.

 

Marina zdradziła fanom swój sekret na pielęgnację włosów. Okazuje się jednak, że to nie jest taka zwykła pielęgnacja. To jakieś wyszukane rytuały! „Dziewczyny, pytacie mnie często o moje włosy (…) zdradzę Wam, co robię na co dzień i jak o nie dbam.”

 

Jaki jest jej sekret codziennej pielęgnacji? Nic nadzwyczajnego. Jednak to, co robi każdego miesiąca to już wyższa szkoła jazdy. PRAWDZIWY RYTUAŁ!

 

Marina zachęca, aby wystrzegać się farbowania włosów. „Jeżeli jednak musisz, ze względu np. na siwe włosy, odrosty czy zwyczajnie chcesz, staraj sie robić to jak najrzadziej. Ja dzień przed wizytą u fryzjera nakładam maskę żeby je zabezpieczyć.”

 

Zbyt częste mycie włosów również nie jest dobrym rozwiązaniem. „Przede wszystkim staram się ich nie myć codziennie. Suszenie suszarką bardzo je niszczy. Myje je co 2-3 dni (…) zawsze przed planowanym myciem na suche włosy nakładam obficie olej kokosowy na noc, na całej długości (nie u nasady) Czasami olej arganowy ,wtedy nakładam go od nasady.”

 

Plecenie odwrotnego warkocza na noc, zalecanie używania jedwabnej lub satynowej poszewki na poduszkę, cały rytuał mycia, płukania, rozczesywania włosów to w dalszym ciągu naprawdę nic. Czas na prawdziwą „szamańską” rewelację.

 

„Zazwyczaj sama podcinam włosy. Używam do tego elektrycznej maszynki, którą pożyczam od męża, lub nożyczek, które kupiłam w sklepie fryzjerskim i nie tnę nimi absolutnie nic oprócz włosów (…) Podcinam je co miesiąc, tylko w pełni księżyca(…) Od kiedy zaczęłam podcinać włosy regularnie w pełni księżyca ,co miesiąc ścinam około 2,5cm.”

 

Fani nie kryją swojego zdziwienia. Podobnie jak i w naszym przypadku najbardziej przykuwa ich uwagę obcinanie włosów podczas pełni księżyca. Ciekawe rozwiązanie. Po włosach Mariny widać, że chyba przynosi oczekiwane efekty. Po więcej rad odsyłamy Was na konto piosenkarki 😉

 

(kd)/instagram/




Rząd w pełni popiera nową inicjatywę. Będziemy mieć nowe święto państwowe? To bardzo ważna data

Pojawił się projekt, która proponuje ustanowienie w Polsce nowego święta państwowego. Co ciekawe rząd w pełni popiera pomysł i obiecuje do niego powrócić.

 

Poparcie rządu zapowiedział już wiceminister kultury Jarosław Sellin. Mówił o tym podczas posiedzenia sejmowej komisji kultury. Zajmowano się na nim prezydenckim projektem ustawy ustanawiającej Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów.

 

Według projektu Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów miałby wypadać 17 marca. Jak zapewnia Sellin Rada Ministrów zajmuje pozytywne stanowisko wobec „idei upamiętnienia heroizmu Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej w trybie projektowanej ustawy prezydenckiej”.

 

Ma tylko jedną uwagę. Chodzi mu o termin wyznaczenia nowego święta. Jak zaznacza:

„Warto by było rozważyć nie dzień 17 marca, tylko dzień 24 marca, bo to był dzień mordu dokonanego na rodzinie Ulmów i żydowskich obywatelach chowanych przez nich. 17 marca to jest dzień otwarcia Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej.”

 

Ustawa miałaby wejść w życie 14 dni po jej ogłoszeniu. Do ponownych prac nad projektem komisja powróci przy okazji kolejnego posiedzenia.

 

(kd)/onet/




O tym, że dziennikarka aktywnie działa w imię ochrony przyrody wiemy od dawna. Kinga Rusin nie planuje odpuścić, dzielnie walczy o swoje racje. Od kilku dni na swoim profilach publikuje szokujące zdjęcia.

 

„Szokuje Was to zdjęcie? Mnie też! Nie pozwólmy na to! Nie poddawajmy się! Jeszcze jest cień szansy na odwrócenie strasznego losu dzikich zwierząt w Polsce!” – napisała na Instagramie.

 

Tym razem dziennikarka próbuje walczyć z prawem łowieckim. Zapowiadane zmiany budzą kontrowersje. Zgodnie z planami myśliwi mają dostać więcej uprawnień. Nowelizacja ustawy ma prowadzić między innymi kary dla osób utrudniających myśliwym polowania, nawet, jeśli ci strzelają na czyjejś prywatnej działce.

 

Szokuje Was to zdjęcie? Mnie też! Nie pozwólmy na to! Nie poddawajmy się! Jeszcze jest cień szansy na odwrócenie strasznego losu dzikich zwierząt w Polsce! Podpisujmy apel do posłów petycja.pracownia.org.pl/akcja/prawo-lowieckie-szyszki-do-kosza-2018 Niech władza zobaczy co myślą Polacy! Zalejmy ich skrzynki mailami. Niech mają poczucie odpowiedzialności za swoje decyzje! Niech wiedzą, że naród patrzy im na ręce! Niech wiedzą, że reprezentują suwerena a nie wąskie grono uprzywilejowanych myśliwych! 9 stycznia, we wtorek, o 8:00 odbędzie się kolejne posiedzenie podkomisji decydującej o wprowadzeniu zmian do ustawy łowieckiej. Pomimo, że społeczne poprawki przepadły na etapie prac w podkomisji, tego dnia mogą być jeszcze raz rozpatrywane oraz mogą być uwzględnione na dalszym etapie prac legislacyjnych – w Komisji Ochrony Środowiska oraz w Sejmie na sali plenarnej. Wywrzyjmy presję na posłów, żeby stanęli po stronie społeczeństwa a nie myśliwskiego lobby! Oni mogą jeszcze zmienić bieg wydarzeń! Poniżej nazwiska posłów z podkomisji. Niech nie będą anonimowi. Niech wiedzą, że my wiemy! Duda Jan /PiS/ Golińska Małgorzata /PiS/ Hałas Teresa /PiS/ Lieder Ewa /N/ Maliszewski Mirosław /PSL/ Mordak Robert /Kukiz15/ Niedziela Dorota /PO/ Paluch Anna /PiS/ – przewodnicząca Polak Piotr /PiS/ – zastępca przewodniczącego Skurkiewicz Wojciech /PiS/ Suski Paweł /PO/ Przewodniczącą jest Anna Paluch (PiS), prawa ręka Szyszki, która forsuje napisaną przez niego ustawę – fatalną w skutkach dla polskiego środowiska ale uwzględniającą interesy jego i jego kolegów myśliwych. Do chwili obecnej na podkomisji przepadły wszystkie społeczne poprawki mające chronić przyrodę. Na dziś prawo myśliwych jest górą nad obywatelami. Powiedzmy NIE Rzeczpospolitej Myśliwych! Ich są tysiące ale nas MILIONY!

A post shared by Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) on

 

Dziennikarka tłumaczy, że 9 stycznia, we wtorek, o 8:00 odbędzie się kolejne posiedzenie podkomisji decydującej o wprowadzeniu zmian do ustawy łowieckiej. Pomimo, że społeczne poprawki przepadły na etapie prac w podkomisji, tego dnia mogą być jeszcze raz rozpatrywane oraz mogą być uwzględnione na dalszym etapie prac legislacyjnych. „Wywrzyjmy presję na posłów, żeby stanęli po stronie społeczeństwa a nie myśliwskiego lobby!”.

 

„Na dziś prawo myśliwych jest górą nad obywatelami. Powiedzmy NIE Rzeczpospolitej Myśliwych! Ich są tysiące ale nas MILIONY!” – kontynuuje Rusin.

 

To nie pierwszy apel dziennikarki. Wcześniej publikując równie szokujące zdjęcie protestowała:

„Chcą nam zabronić wchodzenia do lasów, żebyśmy nie mogli być świadkami barbarzyństwa i bezprawia, żebyśmy nie mogli tego nagłaśniać i protestować! Chcą wchodzić ze strzelbami na prywatne tereny nawet jeżeli ich własciciel jest przeciwny polowaniom! Chcą, pod pretekstem „zapobiegania epidemiom” polować na terenach Parków Narodowych!”

 

NIE dla nowego prawa łowieckiego!!! NIE dla Rzeczypospolitej myśliwych!!! Nie dla krwawego hobby! Nie dla zabijania dzikich zwierząt, którego za chwilę nic już nie będzie w stanie ograniczyć! Chcą nam zabronić wchodzenia do lasów, żebyśmy nie mogli być świadkami barbarzyństwa i bezprawia, żebyśmy nie mogli tego nagłaśniać i protestować! Chcą wchodzić ze strzelbami na prywatne tereny nawet jeżeli ich własciciel jest przeciwny polowaniom! Chcą, pod pretekstem "zapobiegania epidemiom" polować na terenach Parków Narodowych! Grupka uprzywilejowanych posiadaczy broni, którzy nie muszą nawet regularnie przechodzić badań psychiatrycznych stanowi zagrożenie dla NASZEJ przyrody, ale też dla nas i naszego bezpieczeństwa! Im się wydaje, że są ponad prawem, gdzieś mają dziesiątki milionów sprzeciwiających się bestialskim polowaniom Polaków! Dzięki wpływowym poplecznikom takim jak Szyszko chcą zawłaszczyć dla siebie NASZE POLSKIE LASY i żyjącą w nich zwierzynę, chcą dla prymitywnej satysfakcji z zabijania, dla trofeów i krwawych zdjęć wybić teraz wszystko co można, bo za chwilę nie będzie już czego zabijać! Nie pozwólmy im na to!!! Nie pozwólmy zamknąć sobie ust! Nie pozwólmy panoszyć się garstce "bonzów" tylko dlatego, że tak chcą i z nikim i niczym się nie liczą! Kim są Ci ludzie że mamy przed nimi uginać kolana!? Kim są że mamy im pozwolić zniszczyć NASZE POLSKIE DZIEDZICTWO PRZYRODNICZE! Polacy, powiedzmy głośno NIE!!!! Są nas miliony a ich tylko tysiące!

A post shared by Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) on

 

Wam też nie podobają się zmiany w prawie łowieckim? A może dziennikarka przesadza? Jedno jest pewne, przeciwników takich zmian jest więcej, a Rusin z pewnościa nie odpuści tak łatwo.

 

(kd)/instagram/

WPADKA z żoną Kamila Stocha na Balu Mistrzów Sportu. Zauważyliście? WIEMY dlaczego do tego doszło! [FOTO]

Wielkie emocje już za nami. Najlepszym Sportowcem 2017 roku został Kamil Stoch. Jednak to jego żona była w centrum zainteresowania. Zauważyliście wpadkę jaką zaliczyła stacja Polsat podczas relacji z Balu Mistrzów Sportu?

 

W wielu ujęciach pokazywano gości zgromadzonych na gali. W imieniu finalisty nagrodę odebrała jego żona. Widzowie jednak do samego końca mogli mieć wątpliwości, która z kobiet na sali to Ewa Bilan-Stoch.

 

Zabawna wpadka Polsatu jest na językach wszystkich. W czasie, kiedy ogłaszano wyniki na ekranach mogliśmy zobaczyć pewną brunetkę, podczas gdy nagrodę odebrała równie urocza blondynka.

 

Kim więc była druga kobieta? Okazuje się, że to żona innego skoczka, Stefana Huli. To właśnie Marcelina Hula była pokazywana zamiast Ewy Bilan-Stoch. Po balu panie pochwaliły się wspólnym zdjęciem:

 

„@ewabilanstoch i jej #tarcza😂 👏🏼👏🏼👏🏼 @kamilstochofficial 👏🏼👏🏼👏🏼#drużyna #skijumping #skijumpingfamily #dumneżony 🤗”

 

Internauci zaczęli komentować fotografię i nie zapomnieli wspomnieć o wpadce podczas transmisji:

 

„Wpadka gali😂 chciałbym zobaczyć minę realizatora w momencie w którym jednak wstaje inna żona Kamila Stocha 😅”

„Pani Hula była przez Polsat dziś panią Stoch haha”

„Hahaha Kamil to się umie ustawić. Dwie piękne kobiety za żonę 😂😂😍😍”

 

Portal Wirtualnemedia przedstawił swoją teorię odnośnie pomyłki. Okazuje się, że siedzące obok siebie żony Stocha i Huli zamieniły się ze sobą miejscami przy stole. Widocznie ani operator, ani realizator nie wiedział jak wyglądają obie kobiety. W świetle takich tłumaczeń to by się zgadzało.

 

https://www.instagram.com/p/Bdn_Y2ph-C_/?taken-by=cysia.hula

 

(kd)/party,wirtualnemedia/




„Niezła heca”! Niewiele osób o tym wie. Jak naprawdę nazywa się Kacper Kuszewski?

Kacper Kuszewski jest jednym z najpopularniejszych polskich aktorów. Najbardziej kojarzymy go oczywiście z rolą Marka Mostowiaka w „M jak miłość”. Aktor dał również spory popis swoich umiejętności podczas ostatniej edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Od tamtego czasu grono jego sympatyków znaczne się powiększyło.

 

Mimo wielkiej popularności niewielu chyba wie, jak w pełni nazywa się Kacper Kuszewski. Podczas poszukiwania o nim informacji na pierwszy plan wysuwa się wpis z Wikipedii. Aktor nazywa się Kacper Melchior Baltazar Kuszewski. Pierwsza myśl – żart.

 

Wątpliwości rozwiewają jednak wywiady udzielane przez Kacpra. Opowiada, że jego imiona to pomysł taty. Mówił o tym między innymi na łamach „Gazety wyborczej”. Po prostu tata chciał go nazwać po królewsku:

 

„Był taki szczęśliwy, że urodził mu się syn, że postanowił nazwać go po królewsku. Wtedy można było mieć tylko dwa imiona, ale ojciec tak załatwił, że miałem trzy. To jest moja wielka duma i w sumie niezła heca. Wszyscy mają uciechę, kiedy zdradzam, jak mam naprawdę na imię.”

 

Przy okazji dzisiejszego święta ta informacja pasuje jak nigdy. Trzeba przyznać, że Kacper rzeczywiście ma iście królewskie imiona.

 

Przypominamy, że dzisiaj K + M + B #mnieśmieszy #polishboy

A post shared by #mnieśmieszy (@mniesmieszy_official) on

(kd)/wikipedia,wp/




K+M+B czy C+M+B? Co oznacza napis na drzwiach katolików i która jego wersja jest poprawna?

Z dzisiejszym dniem wiąże się wiele tradycji. 6 stycznia obchodzimy Święto Objawienia Pańskiego czy inaczej mówiąc Święto Trzech Króli.

 

Tradycyjnie co roku w kościele święci się kredę i kadzidło. Okadzone dymem mieszkanie ma być wolne od nieszczęść. Katolicy niezmiennie za pomocą poświęconej kredy znaczą również drzwi swoich domów.

 

Spotyka się dwie formy napisu. Większość Polaków pisze na drzwiach K+M+B w nawiązaniu do imion trzech mędrców ze wschodu – Kacpra, Melchiora i Baltazara. Zdarzają się jednak spory w tej kwestii. Drugą wersją napisu na drzwiach jest C+M+B. Według informacji pochodzi ona od łacińskiej sentencji „Christus Mansionem Benedicat”, która oznacza „Niech Chrystus błogosławi ten dom”. Mówi się także, że łacińskie „C” zastępowane jest przez polskie „K”.

 

Ci którzy myślą, że pomiędzy literami znajdują się plusy są w błędzie. Znajdują się tam oczywiście znaki krzyża. Przyjęło się również, że po ostatniej literze dodaje się jeszcze jeden krzyż i aktualny rok.

 

Która forma tradycyjnego napisu na drzwiach jest poprawna? Na dobrą sprawę każda z nich ma sens. Nie sądzimy, aby którakolwiek z nich była błędna. W tym roku więc całość powinna wyglądać tak:

 

K+M+B+2018

lub

C+M+B+2018

 

(kd)/onet,wlasne/