Ministerstwo Zdrowia posiada listę pacjentów, którym zostały podane nieprawidłowo przechowywane szczepionki. Znane są dokładne dane na temat liczby osób i placówek.

 

W czwartek odbyło się specjalne posiedzenie Komisji Zdrowia. Posłowie zapoznali się z informacjami resortu zdrowia w sprawie nieprawidłowo przechowywanych szczepionek i podawania ich pacjentom.

 

Wiceszef resortu poinformował, że w wyniku przeprowadzonych kontroli wojewoda lubuski potwierdził, że w 70 podmiotach leczniczych doszło do przerwania zimnego łańcucha chłodniczego przechowywanych preparatów szczepionkowych. Do podania tych preparatów doszło w 10 placówkach w Lubuskiem.

 

Ministerstwo zdrowia ma listę pacjentów, którzy otrzymali nieprawidłowo przechowywane szczepionki. Według niej sprawa dotyczy 448 pacjentów. Jak zapewnił posłów wiceminister Marcin Czech – Szczepionki te są bezpieczne.

 

Po za województwem lubuskim do przerwania zimnego łańcucha dostaw doszło także w: woj. dolnośląskim – 4, woj. lubelskim – 1, woj. łódzkim – 10, woj. małopolski – 6, woj. mazowieckim – 2, woj. podlaskim – 4, woj. świętokrzyskim – 1, woj. zachodniopomorskim – 1. W pozostałych województwach nie doszło do takich sytuacji.

 

Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz poinformował, że zgodnie z wytycznymi lekarze nie mogą i nie powinni podawać szczepionek po przerwaniu łańcucha chłodniczego. Wcześniej muszą zasięgnąć informacji od organów i od firm, czy dana szczepionka na pewno nie straciła swoich właściwości i jest bezpieczna.

 

„W tym przypadku, wiemy, że taki krótki czas nie mógł wpłynąć na ich jakość i bezpieczeństwo, ale nie zmienia to faktu, że ci lekarze w ten sposób postąpić nie powinni.”

 

(kd)/rmf24/

Kiedy nowy „Rolnik szuka żony” znowu pojawi się na antenie? Marta Manowska długo nie mogła nic powiedzieć. To już oficjalna informacja!

rolnik szuka zony,marta manowska,program,tvp,5 edycja

Po poprzednich sukcesach programu „Rolnik szuka żony” grzechem byłoby nie wyprodukować kolejnej edycji. W końcu Marta Manowska mogła oficjalnie zdradzić co z kolejnym sezonem hitu TVP.

 

Widzowie pokochali ten program i śledzą losy bohaterów nawet długo po finale. Gospodyni programu nie trzyma fanów dłużej w niepewności. Opublikowała zdjęcie, którego opis zdradza, co dalej z programem.

 

„Po wielu przygodach dzisiejszego dnia moge w koncu to powiedziec Zaczelismy 5 edycje programu „Rolnik szuka zony” Niewypowiedziana radosc Dziekuje i do zobaczenia 😁”

 

https://www.instagram.com/p/BeyHcPQFELB/?taken-by=martamanowska

 

Fani Marty i programu już nie mogą się doczekać najnowszej edycji. Na szczęście Marta zdradziła również, kiedy „Rolnik szuka żony” trafi na antenę. 5. edycja programu będzie emitowana od września. Tradycyjnie jednak, odcinek pilotażowy będziemy mogli zobaczyć w Niedziele Wielkanocną.

 

Już nie możemy się doczekać! Będziecie oglądać?

 

(kd)/instagram/




Miłość kwitnie! Jacek Rozenek po raz pierwszy zabrał swoją nową młodszą partnerkę na salony. Lepsza od Małgosi?

jacek rozenek,roksana gaska,roxi gaska,para,oficjalnie

Wszyscy interesują życiem Małgorzaty Rozenek-Majdan po rozwodzie z Jackiem Rozenkiem. Okazuje się, że były partner Małgosi również znalazł miłość. Ostatnio zabrał nawet swoją o wiele młodszą partnerkę na salony.

 

Rozenek znalazł teraz szczęście u boku 25-letniej Roksany Gąski. O ich związku mówi się od miesięcy. Teraz para po raz pierwszy pojawiła się publicznie razem gali „Bestsellery Empiku”. On elegancki, ona w długiej czerwonej sukni – skutecznie przyciągnęli uwagę fotoreporterów.

 

Od razu w sieci pojawiły się porównania do byłej żony Jacka. Tu trzeba przyznać, że Małgosia Rozenek-Majdan w niczym nie odstaje od o wiele młodszej partnerki byłego męża. Dziś kreuje się na seksbombę, a coraz to nowsze doniesienia na jej temat nie ustają. Na pewno nieraz zwróciła uwagę na Roxi.

 

Czy związek Roxi i Jacka będzie udany? Czas pokaże. Mimo wszystko wypada życzyć im szczęścia!

jacek rozenek,roskana gaska,roxi gaska,para,oficjalnie,gala

 

(kd)/instagram/




Archeolodzy odkryli największy skarb w historii miasta. Tak wygląda drogocenne znalezisko wyciągnięte spod posadzki

Na początku roku archeolodzy odkryli największy skarb w historii miasta. Drogocenne znalezisko spod katedralnej posadzki zrobiło furorę. Wiadomo już co się z nim stanie.

 

To największy skarb w historii Bydgoszczy. Cały czas znajdował się pod posadzką prezbiterium w bydgoskiej katedrze. Już wkrótce będzie można go oglądać na żywo w muzeum.

 

Najprawdopodobniej kosztowności schowane zostały w drewnianej skrzyni z metalowymi okuciami – drewno jednak się nie zachowało. Wśród drogocennych przedmiotów znalazły się między innymi złote monety, amulety, pierścienie, obrączki, wisiory, naszywki – w większości złote czy wysadzane kamieniami, a także paciorki i dewocjonalia. W sumie – ponad 480 złotych monet i 200 artefaktów.

 

Zbiory ze znaleziska trafią do ekspozycji Europejskiego Centrum Pieniądza w Bydgoszczy. Wystawa zostanie otwarta 13 lutego.

 

>>PRZECZYTAJ o okolicznościach znalezienia skarbu w bydgoskiej katedrze<<

 

bydgoszcz,skarb,katedra,archeolodzy,znalezisko,odkrycie,wystawa,zbiory,muzeum

(kd)/onet,facebook/




To niewątpliwie wielki sukces. Kolejny pacjent Kliniki „Budzik” wybudził się ze śpiączki. „Mamy dobrą wiadomość!” – napisali w komunikacie pracownicy Kliniki.

 

Czteroletni Antoś jest w klinice od 23 sierpnia 2017 roku. Trafił do niej po potrąceniu przez samochód w swojej rodzinnej miejscowości. Chłopiec przez ostatnie pół roku był w śpiączce.

 

Z „Budzika” na szczęście docierają kolejne dobre informacje. Fundacja Ewy Błaszczyk „Akogo?” pochwaliła się, że dzięki rehabilitacji neurologicznej udało się „obudzić” czternastego pacjenta Kliniki „Budzik”.

 

Antoś wybudził się ze śpiączki 16 stycznia. Jak czytamy w informacji od szpitala:

„Miło nam poinformować, że chłopiec 16 stycznia bieżącego roku, decyzją zespołu terapeutycznego został uznany za wybudzonego ze śpiączki i wkrótce z mamą Karoliną opuści klinikę.”

 

To cudowna wiadomość! Życzymy chłopcu dużo zdrówka 🙂

 

(kd)/budzik,facebook/

Pogodynce przez całe 9 miesięcy udało się ukrywać ciążę. Teraz zaskoczyła wszystkich swoim publicznym wyznaniem

Niewiele osób wiedziało o tym, że jedna z najbardziej rozpoznawalnych pogodynek jest w ciąży. Omenaa Mensah zdradziła swój sekret podczas rozmowy w programie śniadaniowym.

 

Swoim wyznaniem zaskoczyła niemal wszystkich. Przez całe 9 miesięcy udało jej się nie zdradzić tajemnicy o ciąży i utrzymać ją przed wszystkimi mediami.

 

Omenaa Mensah pojawiła się w „Dzień dobry TVN” by opowiedzieć o swoich planach zawodowych. Nie zabrakło oczywiście pytań o życie prywatne. Co prawda krążyły już wcześniej plotki o rzekomej ciąży pogodynki, nikt jednak nie znalazł ich potwierdzenia.

 

Aż do dzisiaj. Teraz dopiero zacznie się burza informacji na jej temat. Omenaa potwierdziła, że niedawno po raz drugi została mamą. Jak udało jej się tak długo utrzymać to w tajemnicy?

 

„Okazuje się, że można w Polsce zostać szczęśliwie mamą. Tak żeby to utrzymać w swojej, rodzinnej tajemnicy i cieszyć się tym szczęściem w swoim domu. Oczywiście jak się tego chce.”

 

Nie chciała robić sensacji. Starała się nie prowokować plotek zdjęciami, pilnowała także co publikuje w mediach społecznościowych i nieco wycofała się z życia publicznego. Jak widać, to jej się opłaciło.

 

„Jeśli nie chcesz ze swojego życia prywatnego robić publicznej szopki i szanujesz ten wspaniały czas, jest to twoje marzenie, które w końcu się spełnia, to chcesz mieć to wszystko dla siebie. Bez fotoreporterów biegających za tobą. Postanowiłam, że nie będę na tym zarabiać ani afiszować się ze swoim życiem prywatnym. To jest wyjątkowy czas.”

 

Swoje pierwsze dziecko urodziła w wieku 22 lat. Vanessa, córka z pierwszego małżeństwa ma już 16 lat. A co z drugim dzieckiem? Możemy się domyślać, że tym razem Omenaa urodziła chłopca. Kilka lat temu wróżka przepowiedziała jej, że urodzi syna. Na podsumowanie pogodynka przyznała tylko, że „marzenia się spełniają”.

 

Nie pozostaje nam nic innego, jak złożyć gratulacje, a także życzyć Omenie i dziecku dużo zdrowia 🙂

 

(kd)/ddtvn,wp/




Nadciąga orkan Friederike! Kolejny ARMAGEDON pogodowy? Czego możemy się spodziewać?

Friederike to orkan, który narobił niezłego zamieszania w Wielkiej Brytanii, krajach Beneluksu i w Niemczech. Teraz zmierza w naszym kierunku.

 

Czy czeka nas kolejny armagedon pogodowy? Ostrzeżenia drugiego i trzeciego stopnia wydano już dla rejonów górskich Małopolski, wielkopolski i Lubelskiego. Ostrzeżenia pierwszego stopnia otrzymały natomiast Opolszczyzna, Śląsk, Małopolska i Świętokrzyskie.

 

Synoptycy ostrzegają nawet przed przerwami w dostawach prądu, możliwe są także zerwane dachy.

 

Do Polski orkan Friederike ma dotrzeć późnym popołudniem. Według zapowiedzi wiatr powieje z prędkością nawet do 100 km/h. Mogą mu towarzyszyć również intensywne opady śniegu.

 

Czy są jakieś dobre wiadomości? Zawsze są! Mamy połowę stycznia i w końcu poczujemy i przeżyjemy prawdziwą zimę. Jak na tradycyjną, zimową Polskę przystało – będzie śnieg, mróz, wiatr i zawieje. Na ferie zimowe idealnie 😉

 

(kd)/rmf24/




UWAGA! Na terenie CAŁEJ POLSKI wycofano kolejny popularny LEK na przeziębienie. KONIECZNIE sprawdź czy nie masz go w swoich lekach

Decyzja Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego zapadła w środę (17 stycznia). Na terenie całej Polski zdecydowano o wycofaniu popularnego leku na przeziębienie.

 

Konkretnie chodzi o serię leku o numerze seryjnym 373648 z datą ważności do 01.2019. Pacjenci mogą zwracać leki w aptekach w oparciu o dowód zakupu.

 

Jak w oficjalnym komunikacie tłumaczy Takeda Pharma powód wycofania serii Febrisanu:

„Powodem wycofania z rynku jest niespełnienie wymagań jakościowych dotyczących zawartości paracetamolu. Wycofywana seria nie stanowi zagrożenia dla zdrowia pacjentów.”

 

Mimo, że wadliwa seria Febrisanu nie zagraża zdrowiu, warto jednak sprawdzić czy nie mamy go w swoich lekach i zrezygnować z jego stosowania.

 

(kd)/onet/




Decyzja Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego zapadła w środę (17 stycznia). Na terenie całej Polski zdecydowano o wycofaniu popularnego leku na przeziębienie.

 

Konkretnie chodzi o serię leku o numerze seryjnym 373648 z datą ważności do 01.2019. Pacjenci mogą zwracać leki w aptekach w oparciu o dowód zakupu.

 

Jak w oficjalnym komunikacie tłumaczy Takeda Pharma powód wycofania serii Febrisanu:

„Powodem wycofania z rynku jest niespełnienie wymagań jakościowych dotyczących zawartości paracetamolu. Wycofywana seria nie stanowi zagrożenia dla zdrowia pacjentów.”

 

Mimo, że wadliwa seria Febrisanu nie zagraża zdrowiu, warto jednak sprawdzić czy nie mamy go w swoich lekach i zrezygnować z jego stosowania.

 

(kd)/onet/

Piękna żona Stocha zachwyciła wszystkich! Teraz dostała nową fuchę W TELEWIZJI. To pierwszy taki projekt w historii, poradzi sobie w nowej roli?

O tym, że Ewa Bilan- Stoch zachwyciła wszystkich podczas Gali Mistrzów Sportu nie musimy przypominać. Jej zdjęcia obiegły cały internet. Teraz piękna żona Kamila Stocha dostała propozycję pracy w telewizji.

 

Ewa Bilan-Stoch będzie współpracowała z Eurosportem. Według zapowiedzi żona skoczka będzie reporterką podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczang.

 

Jej zadaniem w Korei Południowej będzie pokazywanie igrzysk „od kuchni”, w tak zwanym w ujęciu lifestyle’owym. Materiały dotyczyć będą między innymi historii i miejscowych zwyczajów. Jak przekonuje Adam Widomski, dyrektor programowy Eurosportu:

 

„Materiały z pogranicza sportu i lifestyle’u przybliżą igrzyska olimpijskie szerszej publiczności (…) Dodatkowo, po raz pierwszy w historii pokażemy kibicom całą, wspaniałą otoczkę największej imprezy sportowej na świecie.”

 

To nie pierwsza współpraca fotografki z Eurosportem. Wcześniej miała okazję pracować ze stacją przy okazji Turnieju Czterech Skoczni.

 

Impreza odbędzie się 9-25 lutego. Kamil Stoch będzie bronił dwóch złotych medali z Soczi. Będziemy trzymać kciuki! Jesteśmy także bardzo ciekawi, jak poradzi sobie jego żona w nowej roli.

 

(kd)/wirtualnemedia/




Rozenek-Majdan ogłosiła długo wyczekiwaną nowinę. Fani są zachwyceni! „…cieszę się, że mogę już oficjalnie potwierdzić”

Fani długo czekali na tę wiadomość. W końcu już oficjalnie zostało potwierdzone. Małgorzata Rozenek-Majdan poinformowała o decyzji na swoim profilu.

 

Stacja TVN podjęła już decyzję o czym informuje Małgosia. Długo wyczekiwany trzeci sezon programu „Projekt Lady” się odbędzie. Rozpoczęły się już prace nad projektem. Gospodyni programu zachęca do zgłaszania się do programu.

 

„Pytaliście mnie o to bardzo często i cieszę się, że mogę już oficjalnie potwierdzić: 3 edycja programu @projektlady.tvn.pl już niedługo 👸Możecie się zgłaszać na casting tutaj: www.projektlady.tvn.pl
Razem z @irenakaminskaradomska i @tatiana_empe czekamy na Was 👸🤓👠 #projektlady #3edycja”

 

Choć konkretów nie znamy, to możemy się spodziewać, że kolejna edycja programu pojawi się z pewnością w 2018 roku. Poprzednia edycja „Projektu Lady” zgromadziła sporą publiczność i odnotowała niezłe wyniki oglądalności. Jak będzie tym razem?

 

Jesteśmy bardzo ciekawi jakie uczestniczki pojawią się w nowym sezonie.

 

https://www.instagram.com/p/BeAf-GPFTsM/?taken-by=m_rozenek

(kd)/instagram/




Zdumiewające OGŁOSZENIE o pracę bije REKORDY POPULARNOŚCI: „Jaśnie Wielmożnego Pana…” Ogłoszeniodawca to ma fantazję!

To ogłoszenie z pewnością bije internetowe rekordy popularności wśród wszystkich ogłoszeń o pracę. Ogłoszeniodawca poszukuje kierowcy do swojej firmy, jego wymagania i styl ogłoszenia jednak zaskakują.

 

Umieszczone pod koniec grudnia ogłoszenie o pracę zgromadziło już ponad 7,5 tys. wyświetleń. Na poszukujących pracy czeka niemałe zaskoczenie. Ogłoszeniodawca ma sporą fantazję, ale i wygórowane wymagania.

 

Nie sposób nie wspomnieć, że ogłoszenie wystawił „WKURZONY WŁAŚCICIEL FIRMY”. Już sam początek ogłoszenia zaskakuje: „Zatrudnię: Jaśnie Wielmożnego Pana KIEROWCĘ”. Pracodawca deklaruje również bardzo korzystne warunki:

 

„Wszystkie soboty i niedziele wolne. Dodatkowo wszystkie święta państwowe i święta kościelne nakazane jak i te nie nakazane także wolne. Począwszy od: „Św. Szczepana- Pierwszego Męczennika”, poprzez: „Zesłanie Ducha Świętego”, a na: „Uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny” skończywszy.”

 

Już na wstępie zdyskwalifikował część chętnych. Podziękował za kontakt „brzuchatym dziadkom powyżej 55 lat”, powody są proste: ” NIE DZWOŃ, tylko bujaj się w ciepłych kapciach na fotelu, i wieczorami słuchaj Apelu Jasnogórskiego w Radio Maryja i ewentualnie baw wnuki (…) jesteś za stary i nie dasz rady. Będziesz tylko się „sapał” i nie zarobisz na swoją pensję i ratę kredytu za mojego busa.”

 

Szans na pracę nie mają także „małolaty poniżej 20 lat”„ledwo co ukończyłeś gimnazjum (gdzie niczego dobrego nie uczą) i nie masz doświadczenia, a ja, moje zdrowie i finanse nie mogą sobie pozwolić abyś tłukł i łamał moje auto”.

 

Kto jeszcze nie powinien kontaktować się z właścicielem firmy?

 

„Żadnych: cwaniaczków, łobuzów, pajaców, kombinatorów, leniuchów, niedołęgów i nieudaczników. A także żadnych: schizmatyków, ewangelików, heretyków i ciapatych. A wszystkich takich potrafię wyczuć już na etapie rozmowy telefonicznej.”

 

A to dopiero początek! zobaczcie całe ogłoszenie. O kandydatów spełniających większość tych wymagania może być trudno. Ciekawi jesteśmy, czy ogłoszeniodawca miał już sporo poważnych zgłoszeń gotowości do pracy na proponowanym stanowisku.

 

(kd)/olx,ddwloclawek/




Test stworzono w firmie start-up z Wrocławia. To nie kolejny gadżet, ale profesjonalny dostępny w aptece towar medyczny. Jest połączeniem elektronicznej aplikacji z medyczną próbką.

 

Test służy do identyfikacji zakażeń górnych dróg oddechowych. Dzięki niemu w zaledwie kilka sekund można określić, jaka bakteria zaatakowała gardło pacjenta.

 

Prezes wrocławskiej firmy SensDx Tomasz Gondek ocenia, że produkt już w tym roku trafi na runek w Polsce i Niemczech. Firma swoim produktem chce podbić cały świat.

 

„Oczywiście test nie zastąpi lekarza, ale na pewno pomoże mu i pozwali szybko stwierdzić, jaki dobrać lek. Okazuje się bowiem, że w antybiotykoterapii tylko 10 proc. stosowanych leków jest właściwie i skutecznie dobranych” – informuje Gondek.

 

Nowe rozwiązanie polega na połączeniu prostego w obsłudze urządzenia z testami z bezpłatną aplikacją na urządzenia mobilne. Pacjent samodzielnie będzie mógł wykonać badania, a jego wynik wysłać do swojego lekarza. Ten znając typ bakterii atakującej gardło pacjenta będzie mógł wybrać odpowiedni lek. Według zapowiedzi czytnik wyników ma kosztować około 300 zł., zaś samo badanie około 25 zł.

 

Firma nie poprzestaje na jednym sukcesie, ma kolejne cele. Kolejnym krokiem ma być opracowanie przez pracowników testów dla infekcji intymnych czy alergenów. Naukowcy chcą też opracować teksty na potrzeby rolnictwa.

 

„Rolnik będzie mógł zbadać zboże i dowie się z testu, jaki grzyb zaatakował ziarno. Dzięki temu trafnie dobierze opryski czy środek, który zwalczy chorobę płodu rolnego” – tłumaczy prezes firmy.

 

(kd)/kopalniawiedzy/

Koniec programu, koniec roku, ale za to nowa Marta Manowska. Prowadząca „Rolnika” zdecydowała się na radykalną zmianę! [FOTO]

Koniec roku to głównie przemyślenia, podsumowania, postanowienia na kolejny rok. Marta Manowska posunęła się jednak o krok dalej. Oprócz wielkiego podsumowania ubiegłego roku i podziękowań zdecydowała się na radykalną zmianę.

 

„To byl dobry rok! Dziękuję @rolnikszukazonytvp Kończymy tę edycję czterema związkami, wielkimi nadziejami i nowym życiem, które jest w drodze Dziękuję #wydawnictwoduszpasterstwarolnikow za książkę i przyjaźń Dziękuję @teatrcapitolwarsaw za ciągle przygody na scenieDziękuję @nivea_pl i @olxpolska za wspólne projekty Dziękuję Zanzibar, Norwegia, Litwa, Łotwa, Estonia za gościnę i pięknych ludzi Dziękuję Wam, że tu jesteście Dziękuję #polskakoalicjapacjentowonkologicznych @sscasiedlce @bankizywnosci , że jesteście Czeka na nas Nowy!!!!!! ❤️  M” – napisała na Instagramie prowadząca programu „Rolnik szuka żony”.

 

Oprócz wpisu dodała również zdjęcie w swojej nowej odsłonie. Na pierwszy rzut oka byśmy jej nie poznali! Jeszcze niedawno blondynka, a dziś? Postawiła na odważny kolor. W ostatnim czasie wśród wielu trendów znalazł się także pudrowy róż. Taki też kolor zagościł na głowie Marty.

 

Jak Wam się podoba w nowym wydaniu? Jesteśmy ciekawi czy to zmiana na stałe czy tylko sylwestrowa metamorfoza.

 

 

(kd)/instagram/




To pierwszy taki Sylwester od lat. Doda zaszalała, ten wieczór spędziła w bardzo wyjątkowy sposób. Jest jej czego zazdrościć! [FOTO]

Doda pochwaliła się na Instagramie jak w tym roku spędziła Sylwestra. To jej pierwszy raz od wielu lat. Ten wieczór piosenkarka spędziła w wyjątkowy sposób.

 

Na scenach w Zakopanem, Katowicach i Krakowie pojawiła się plejada gwiazd. Doda, która przez wiele poprzednich lat również spędzała Sylwestra występami dla fanów postanowiła w tym roku zaszaleć.

 

Każdego roku jej fani wyczekują spektakularnego show na pożegnanie starego roku. Okazuje się, że piosenkarka w tym roku postanowiła odpocząć. Nowy Rok przywitała w… Dubaju!

 

Jak poinformowała na InstaStory:

„Ja nie wiem, czy ja umiem nie pracować w sylwestra, tak sobie wymyśliłam, w listopadzie, że odpocznę sobie w tym roku… No nic, okaże się…”

 

Patrząc na pogodę w Polsce sami wybralibyśmy jakieś ciepłe kraje i odpoczynek 😉

 

https://www.instagram.com/p/BdaCkAlDN-w/?taken-by=dodaqueen

(kd)/instagram/




To koniec nienawiści pomiędzy Kingą Rusin i Hanną Lis? Nowe zdjęcie dziennikarki wywołało spore zamieszanie [FOTO]

Tajemnicą nie jest, że jeszcze kilka lat temu Kinga Rusin i Hanna Lis były największymi przyjaciółkami. Ta sytuacja jednak zmieniła się i to dobrze wiemy z jakiego powodu.

 

Przyjacielskie relacje zostały zerwane kiedy Hanna Lis związała się z wówczas obecnym mężem Kingi Rusin, czyli Tomaszem Lisem. To właśnie dlatego jedno z ostatnich zdjęć Hanny na Instagramie wywołała niemałe zaskoczenie i poruszenie wśród internautów.

 

Pojawiły się komentarze, że w towarzystwie Hanny Lis ,w tle znajduje się… Kinga Rusin. O co tak naprawdę chodziło?

 

„Trening przed Sylwestrem😜🍸🌟 #friends #likethewayyouworkit#remymartin #remyme” – napisała pod zdjęciem Hanna Lis.

 

https://www.instagram.com/p/BdNwy2GhA_j/?taken-by=hanna_lis

 

Fani natychmiast zwrócili uwagę na jedną z kobiet. Czy ta ciemnowłosa kobieta w tle to Kinga Rusin?

 

„Kobieta na drugim planie wyglada jak pani Kinga Rusin 🙊”

 

Choć sama autorka zdjęcia tego nie skomentowała, to z pomocą przyszły jej fanki. Szybko zauważyły, że to z cała pewnością nie jest dawna przyjaciółka dziennikarki. Na pierwszy rzut oka kobieta ze zdjęcia może i przypomina Kingę, ale wystarczy się lepiej przyjrzeć, żeby stwierdzić, że to jednak nie ona.

 

Co byśmy nie powiedzieli, jej obecność u Hanny byłaby sporym zaskoczeniem. Z resztą nic nie wiadomo, może obie dziennikarki jeszcze kiedyś dadzą sobie szansę i znów zostaną przyjaciółkami…

 

(kd)/instagram,party/




Z Kliniki „Budzik dla dorosłych” w Olsztynie napłynęła kolejna dobra wiadomość. Ze śpiączki wybudziła się 23-letnia Ola. Łącznie ze śpiączki olsztyńscy specjaliści wybudzili już 14 pacjentów.

 

Przed chorobą pochodząca z Łomży 23-latka studiowała na 3. roku architektury Politechniki w Białymstoku. W marcu tego roku trafiła na oddział Intensywnej Opieki Medycznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Jak tłumaczy jej mama Iwona Niksa:

 

„Miała wysoką gorączkę, silne bóle głowy, bełkotliwą mowę, traciła przytomność. Lekarze zdiagnozowali w obrębie centralnego układu nerwowego zakażenie zjadliwą bakterią.”

 

Ola od 15 roku życia cierpi na chorobę Leśniowskiego-Crohna. Przewlekła choroba znacznie obniżyła jej odporność. Po trzymiesięcznym pobycie na oddziale intensywnej opieki, trafiła na inny oddział, a następnie we wrześniu do olsztyńskiej Kliniki „Budzik dla Dorosłych”. Intensywna, specjalistyczna rehabilitacja pozwoliła na wybudzenie Oli do tego stopnia, że od kilku dni zaczyna chodzić przy chodziku i wypowiada krótkie zdania.

 

Fizjoterapeutka Sylwia Śmiszek przyznaje, że „Ola najbardziej cieszy się, jak może chodzić i ćwiczyć. Im intensywniejsze ćwiczenia, tym bardziej Ola jest szczęśliwsza. Jest zła, gdy nie ćwiczy.”

 

Placówka zajmuje się terapią osób dorosłych w śpiączce, działa w Olsztynie od grudnia ubiegłego roku. Ma finansowanie z NFZ. Skupia się na kompleksowej opiece nad pacjentami oraz realizuje różne formy rehabilitacji: cyberoko, stymulacje magnetyczne, kąpiele membranowe, perełkowe, rehabilitacja logopedyczna.

 

Olsztyńscy specjaliści łącznie wybudzili do tej pory już 14 pacjentów. Są to chorzy, którzy odzyskali pełną świadomość dzięki intensywnej rehabilitacji oraz ci, którym wszczepiono stymulatory. Tylko wyczekiwać ich kolejnych sukcesów.

 

(kd)/rmf24/

Kto zaatakował Polskę we wrześniu 1939 roku? Hitler, Stalin… i ten trzeci

Myśląc o wojnie obronnej 1939 roku pamięta się głównie o dwóch agresorach: Niemcach i Rosji sowieckiej.

 

Nie można jednak zapominać, że Polska została napadnięta jeszcze zupełnie niespodziewanie, bez wypowiedzenia wojny z zupełnie innej strony.

 

Poniżej link po więcej.

 

Więcej na… www.niesamowitahistoria.pl/admin/zaatakowal-polske-we-wrzesniu-1939-roku-hitler-stalin-trzeci/




Rolniczka z TVP podzieliła się z fanami swoim szczęściem. „Mamy dziewczynkę”. Małgosia pęka z dumy [FOTO]

Małgosia Sienkiewicz, czyli uczestniczka ostatniej edycji programu TVP „Rolnik szuka żony” podzieliła się ze swoimi fanami wielkim szczęściem. W jej gospodarstwie pojawił się nowy członek „rodziny”.

 

Jej wpis „Mamy dziewczynkę” brzmi dość dwuznacznie, fani mogliby pomyśleć, że para z show TVP spodziewa się dziecka. Nic jednak bardziej mylnego. Zdjęcie mówi samo za siebie. W gospodarstwie Małgosi na świat przyszło nowe zwierzątko. Małgosia niemal od razu pochwaliła się na Instagramie nowym cielątkiem.

 

Ciekawe czy i tym razem Paweł, wybranek Małgosi z programu asystował przy porodzie. Przypominamy, że na początku „Rolnik…” Paweł stanął na wysokości zadania. To właśnie podczas jego przyjazdu do domu Małgosi zaczęła cielić się krowa. Kandydat nie miał wyboru, musiał pomóc podczas porodu. Teraz, kiedy Małgosia i Paweł wspólnie prowadzą gospodarstwo to zapewne już dla niego codzienność 🙂

 

Zobaczcie „dziewczynkę” Małgosi i Pawła 🙂

 

(kd)/instagram/




Pasażer miał na lotnisku zwykłego pecha. Celnicy znaleźli w jego bagażu trzy szczególne przedmioty. I to jakie!

W przypadku pasażera można mówić o wielkim pechu, zaś służb o wielkim sukcesie. Na Lotnisku Chopina w Warszawie celnicy udaremnili próbę przemytu. Pasażer przewoził w bagażu trzy drogocenne zegarki.

 

Łączna wartość luksusowych przedmiotów wyceniono na ponad 250 tys. zł. Przewoził je pasażer, który przyleciał z Singapuru przez Dubaj. Po wylądowaniu i odebraniu bagażu mężczyzna wybrał zielony korytarz „nic do zgłoszenia”. Został jednak wytypowany do kontroli. I słusznie.

 

Jak wyjaśniono:

„W wyniku kontroli bagażu podręcznego funkcjonariusze ujawnili pod podszewką walizki 3 luksusowe szwajcarskie zegarki naręczne o łącznej wartości ponad 250 tys. zł. Oryginalne opakowania i certyfikaty tych ekskluzywnych zegarków z limitowanej serii znaleziono w bagażu rejestrowanym.”

 

Z tytułu nieodprowadzonego za luksusowy towar cła i podatku od towarów i usług strata skarbu państwa wynosiłaby blisko 60 tys. zł. Zegarki zostały zajęte i złożone w w magazynie depozytowym na Lotnisku Chopina.

 

 

Przy okazji cytowany w komunikacie dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Warszawie Robert Antoszkiewicz przypomina, za co nie trzeba płacić cła.

 

„Zważywszy na okres przedświąteczny i związany z nim m.in. przywóz upominków pamiętajmy, że towary przywożone w bagażu osobistym w ruchu lotniczym z terytorium państw trzecich są zwolnione z cła i podatku VAT. Jednak należy również zwrócić uwagę, że wartość towaru nie może przekraczać równowartości 430 euro, a jednocześnie rodzaj zakupów może być tylko okazjonalny i przeznaczony na użytek podróżnego, jego rodziny lub na prezent.”

 

(kd)/businessinsider/