Najnowsze odkrycie naukowców z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie nie pozostawia żadnych wątpliwości.

Od poziomu arsenu we krwi może zależeć to, czy zachorujemy na raka czy też nie. W badaniu wzięło udział aż 1500 kobiet.

 

 

Po badaniach na polskiej populacji, szczecińscy genetycy stwierdzili potężną, nieopisywaną dotąd zależność pomiędzy ryzykiem zachorowania na raka, a stężeniem arsenu w organizmie. Badania przeprowadzono unikatową metodą opracowaną przez zespół z pomorskiego uniwersytetu, dzięki której można było wykryć ten pierwiastek we krwi.

 

„Z grupy 1500 kobiet, które obserwowaliśmy, po trzech latach blisko 400 było zdrowych i wszystkie charakteryzowało to, że miały bardzo niskie stężenie arsenu we krwi – poniżej 0,6 miligrama na litr.  Blisko 100 raków rozwinęło się u pozostałych 1100 kobiet, które miały wyższy poziom tego pierwiastka w organizmie. Wynika z tego, że arsen jest bardzo ważnym czynnikiem, na który trzeba zwracać uwagę przy prewencji nowotworów złośliwych” – powiedział prof. Jan Lubiński, onkolog i genetyk w Międzynarodowym Centrum Nowotworów Dziedzicznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

 

 

Niestety arsen to pierwiastek, którego źródłem są zanieczyszczenia pochodzące m.n. z instalacji przemysłowcy.

 

Groźny dla zdrowia pierwiastek znajdziemy w wodzie, glebie i powietrzu. Może też występować np. w owocach morza, ryżu, kakao i co ciekawe w brukselce, którą dotychczas uważano za zdrową.

 

Stąd też, aby nie przekraczać zawartości arsenu we krwi, najlepiej uważać na to co jemy. Warto też raz w roku zbadać zawartość tego pierwiastka we krwi.

pixabay

wpolityce24.pl

NIESTETY TO NIE ŚCIEMA! Zima wraca i zaatakuje siarczystym mrozem. Wiosenną pogodę czas pożegnać.

 

 

Patrząc za okno trudno uwierzyć w to, że zimna znów zaatakuje. A tymczasem z najnowszych map pogodowych wynika, że już za 5 dni siarczyste mrozy powrócą wraz z opadami śniegu.

 

Przed atakiem zimy w nadchodzący weekend ostrzegają autorzy dwóch poważnych serwisów: Meteoprognoza oraz ICM Meteo. Dziwne, że IMGW jeszcze nie publikuje żadnych ostrzeżeń.

Zima zaatakuje siarczystym mrozem i opadami śniegu. Od najbliższych wydarzeń, układów pogodowych, jakie rozegrają się w ciągu 72 godzin, zależy czy będzie to -12 stopni, czy nieco mniej – 8°C.

 

Za wszystko odpowiedzialny jest silny skandynawski wyż. Dzięki zjawiskom pogodowym rozgrywającym się nad Bałtykiem wyśle nam świeżą porcję arktycznego zimna.

 

„W czwartek niż znad Bałtyku wykona wspomnianą ważną rolę: podciągnie powietrze arktyczne nad północno-zachodnią Rosję, stwarzając dobrą sytuację wyjściową dla wyżu znad Skandynawii. Teraz ten będzie mógł je transportować do Europy Wschodniej, Środkowej i Zachodniej” – pisze Henryk Piwkowski z ICM Meteo.

 

„W północnych województwach pojawią się opady śniegu z deszczem, pierwszy znak zbliżającej się chłodnej masy powietrza, na pozostałym obszarze, rozproszone niewielkie opady deszczu lub mżawki” – zapowiada.

 

Opady śniegu rozpoczną się w piątek. W sobotę i niedzielę temperatura może spaść do minus 11-12 stopni C. Później będzie słonecznie, lecz nadal mroźno nocą.

źródło ICM Meteo

 




DODA BEZ OWIJANIA W BAWEŁNĘ O MACIERZYŃSTWIE! Piosenkarka zdradza, dlaczego nigdy nie zostanie mamą.

 

Piosenkarka Dorota Rabczewska została zaproszona do nowego programu Hanny Lis „Między słowami” emitowanego na antenie Polsat News w każdą niedzielę o godz.15.30.

Artystka w rozmowie z dziennikarką opowiedziała między innymi o swojej przygodzie z aktorstwem i o tym, że nie przejmuje się krytyką.

Hanna Lis poruszyła dość ważną kwestię i zapytała piosenkarkę czy chciała kiedykolwiek zostać mamą.

Doda odpowiedziała bez owijania w bawełnę.

 

„Nie. Nigdy nie chciałam. Po pierwsze dlatego, że moje doświadczenie z mężczyznami wiąże się z tym, że rozstania są z wielkim hukiem i dochodzę do siebie bardzo długo, a daję z siebie wszystko, a potem jeszcze książki na mój temat są pisane przez mojego byłego męża czy narzeczonego, więc to jest słabe” – powiedziała Dorota.

 

 

„Po drugie musiałabym wyprowadzić się z Polski. Nie wyobrażam sobie, że miałabym je tutaj wychowywać. Nie zrobiłabym im tego” – powiedziała Doda.

 

No tak w sumie trudno jej się dziwić, wszak Polska to nie najlepszy kraj na wychowywanie dzieci. A jednak Polacy nie decydują się na emigrację wraz z pojawieniem się potomstwa.

No, ale najwidoczniej Doda sądzi inaczej.

 

Pomimo dość kontrowersyjnych wypowiedzi piosenkarki, pierwszy odcinek „Między słowami” spotkał się z miłym przyjęciem. Internauci byli zachwyceni zarówno samą prowadzącą, jak i gościem.

 

„Świetny odcinek”, „Jeszcze raz gratulacje, bardzo fajny program”, „Doda zasługujesz na wszystko, co najlepsze bardzo bym chciała zobaczyć kiedyś twoje dziecko. Byłabyś wspaniała matką” – pisali internauci.

Instagram

 




NIE DO WIARY! Eksperci nie mają wątpliwości, po poniedziałkowych kwalifikacjach, to popołudnie może należeć do Biało-Czerwonych.

 

 

 

Dzisiejsze popołudnie warto zarezerwować na skoki narciarskie. W indywidualnym konkursie w Lillehammer (17:00) zdecydowanym faworytem do zwycięstwa jest Kamil Stoch. Jego najgroźniejszym rywalem będzie Dawid Kubacki.

Oto wniosek, jaki można wyciągnąć po poniedziałkowych treningach i kwalifikacjach na Lysgårdsbakken (HS 138). Trzy należały do Biało-Czerwonych. Najpierw w pierwszym treningu rywali zdeklasował Kamil Stoch, skacząc 140 metrów. W drugiej serii próbnej trzykrotny mistrz olimpijski nie wystąpił. Świetnie zastąpił go Dawid Kubacki, który wygrał trening po próbie na 141. metr.

 

Kwalifikacje należały do Polaków. Miejmy nadzieję, że i główne zawody również zdominują Biało-Czerwoni.

 

W zwycięstwie Kamilowi i Dawidowi może przeszkodzić tylko pogoda. Wtorkowe popołudnie w Lillehammer zapowiada się pod tym względem raczej niekorzystnie. Wiatr ma być silniejszy niż dzień wcześniej i osiągać nawet 4 m/s. Takie podmuchy nie spowodują odwołania zawodów, ale mogą mieć znaczący wpływ na ich przebieg.

 

źródło wp

redakcja




To właśnie przez „skutki uboczne” obierania cebuli ta czynność dla wielu jest po prostu uciążliwa. Dlaczego właściwie płaczemy? Okazuje się, że już wkrótce możemy mieć ten problem z głowy.

 

Tłumacząc to w prosty, a zarazem naukowy sposób – w trakcie krojenia cebuli z jej komórek wydostają się enzymy, które reagując ze sobą tworzą gaz powodujący łzawienie. Na jednych działa on mniej, na innych bardziej. Niemniej jednak jest to dość uciążliwe.

 

Naukowcy przez lata próbowali znaleźć na to skuteczne rozwiązanie. Po 30 latach pracy możliwe, że w końcu się udało! „Sunion” ma być odmianą cebuli, która nie wywołuje łzawienia.

 

Co ważne nie jest to wynik modyfikacji genetycznej, a wieloletniego procesu krzyżowania gatunków. Według doniesień zawartość związków siarki w nowej cebuli zmniejsza się z czasem. Oznacza to, że z upływem czasu staje się ona słodsza i łagodniejsza.

 

Nowe warzywo już wkrótce ma trafić na sklepowe półki. Co prawda w marcu zadebiutuje jedynie w USA, nie możemy się jednak doczekać, aż trafi do Europy! To koniec wyciskania łez przy cebuli?

 

(kd)/radiozet/

Aktorka kończy dziś 45 lat. Czas był dla niej niezwykle łaskawy, wygląda na co najmniej… 35? ZDRADZIŁA czego jeszcze jej brakuje [FOTO]

Kobiety, dla których los jest łaskawy prędzej czy później zawsze znajdują się na językach innych. Wyglądać na mniej lat niż ma się w rzeczywistości? Marzenie!

 

Wierzcie lub nie, ale dzisiaj swoje 45. urodziny obchodzi Joanna Brodzik. Aktorka niezmiennie kojarząca się z rolą Kasi z „Kasi i Tomka” i tytułową „Magdą M.” ma powody do świętowania.

 

Mamy wrażenie, że Joasia jest spełniona na wielu polach swojego życia. Mało tego wygląda o lepiej i… młodziej niż kilka lat temu. Tymczasem aktorka opublikowała zdjęcie i opis, w których zdradza, co jeszcze chciałaby osiągnąć:

 

„Jestem o rok starsza. O rok bardziej świadoma, że dystans, poczucie humoru i marzenia czynią Nas szczęśliwszymi. Ja marzę żeby latać:) tymczasem dostałam pilotke:)))))”

 

Pisaliśmy TUTAJ niedawno, że Joanna nie chce być już tylko matką i aktorką, ma na siebie zupełnie inny pomysł. To spełnienie jej marzeń. Jakich? SPRAWDŹCIE!

 

A tym czasem sami oceńcie, czy Joanna Brodzik wygląda na te swoje 45 lat? My oceniamy ją na znacznie mniej. Życzymy wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń! 😉

 

 

(kd)/instagram/




To JEDYNE takie miejsce w całej Polsce. ZACHWYCAJĄCE! Każdy chce tutaj mieć selfie! [GALERIA ZDJĘĆ]

Są niesamowite, nastrojowe, zjawiskowe i wprowadzają niesamowitą atmosferą. I co najważniejsze, nocą wyglądają spektakularnie. Chodzi o iluminacje świetlne. Jest jedyne takie miejsce w Polsce, gdzie ludzie przyjeżdżają specjalnie po to, żeby zrobić sobie zdjęcie.

 

To idealne miejsce na rodzinne lub romantyczne wieczorne spacery. I oczywiście dobre miejsce na zrobienie klimatycznego zdjęcia. Park Oliwski w Gdańsku jest do tego wręcz stworzony.

 

Sceneria jest bajeczna. Oświetlone XVII-wieczne galeony, ozdobne żyrandole, trójwymiarowe bramy, świetlne żaglowce – dla takich widoków warto odwiedzić to miejsce. W tym roku powróciła najchętniej fotografowana atrakcja. To jedyne takie miejsce w Polsce, szpaler drzew w Alejach Lipowych został efektownie rozświetlony.

 

Sami przyznajcie, że takie atrakcje cieszą oko najbardziej. A zdjęcia wyglądają po prostu fenomenalnie. Odwiedziliście już Park Oliwski i Aleję Lipową? Jeśli nie, to te zdjęcia z pewnością Was do tego zachęcą!

 

@gdansk_official Instagram
@gdansk_official

 

(kd)/wp,instagram/




Joanna Jabłczyńska ocenzurowała własne zdjęcie! Zbyt odważne? „Zbyt wielu tu niepełnoletnich” [FOTO]

Dystans do siebie to podstawa. Joasia Jabłczyńska na każdym kroku daje nam się poznać jako bardzo sympatyczna osoba. I oczywiście dystansu do siebie jej nie brakuje.

 

Ostatnie zdjęcie na Instagramie mocno nas zdziwiło, jej fanów chyba zresztą również. Asia postanowiła sama ocenzurować swoje najnowsze zdjęcie.

 

„Zbyt wielu tu niepełnoletnich, więc cenzura musiała wkroczyć 🙈 za kulisami sesji zdjęciowej dla @americandreams.zaskale chciałam Wam życzyć miłego dnia 😍”

 

Sądząc po komentarzach fani aktorki byli nieco niezadowoleni z efektu cenzury. Nie ma się co dziwić, Asia jest piękną kobietą i ma naprawdę niezłą figurę. Zarówno zdjęcie, opis, jak i komentarze pod nim zostały oczywiście utrzymane w formie żartów.

 

„A można prosić bez cenzury? Ja już ponad 18+”

„Paskudna cenzura. Precz z cenzurą.”

„Paskudna cenzura. Precz z cenzurą.”

„Urocza i słodka i cenzura nie potrzebna”

 

Jedno trzeba przyznać, w czeluściach internetu, fani, również ci niepełnoletni, z całą pewnością widzieli o wiele więcej… Co nie zmienia faktu, że Joasia na zdjęciu wygląda fenomenalnie, nawet z cenzurą 😉

 

https://www.instagram.com/p/BdxGyzmny32/?taken-by=joannajablczynska

 

(kd)/instagram/