Pizza to jedno z najpopularniejszych dań kuchni włoskiej. Ale nie tylko! To również ulubione danie Polaków. Okazuje się, że pizza ma wiele właściwości zdrowotnych.

 

Międzynarodowy Dzień Pizzy przypada 9 lutego. Warto więc pamiętać o tym daniu i uświadomić sobie, że ma wiele cennych właściwości. Autorami tej teorii są oczywiście Włosi. Te informacje cię zaskoczą!

 

Naukowcy z Instytutu Badań Farmaceutycznych w Mediolanie ustalili, że pizza może pozytywnie wpływać na nasze zdrowie. Mowa oczywiście o tej klasycznej, typowo włoskiej pizzy.

 

Według badań przeprowadzonych przez naukowców pizza zmniejsza ryzyko zachorowania na raka przełyku aż o 59%, raka jamy ustnej o 34 proc. i raka jelita grubego o 25 proc. Dodatkowo spowalnia również procesy starzenia oraz chroni przed miażdżycą. To dzięki likopenowi, który zawarty jest w pomidorach. Zioła, które są jej nieodłącznym elementem działają przeciwbakteryjnie, rozkurczowo i przeciwutleniająco.

 

Jeden kawałek pizzy to około 365 kalorii. Należy jednak pamiętać, że aby nie była zbyt tucząca warto dodawać do niej jedynie zdrowe składniki.

 

Wiadomo również, że najedzony człowiek, to szczęśliwy człowiek. I pamiętajcie, zdrowotne właściwości pizzy zostały stwierdzone naukowo! Tak więc SMACZNEGO i świętujcie do woli!

 

(kd)/rmf24/

Monika Olejnik to prawdziwa dama! Wypada zachowywać się w taki sposób? Jej zdjęcie wywołało burzliwą dyskusję

monika olejnik,dama,paczek,tlusty czwartek,dyskusja

Monika Olejnik uchodzi za prawdziwą damę. To zapalona biegaczka, słynąca ze swojej elegancji i całkiem niezłej figury. Jej zdjęcie wywołało burzliwą dyskusję. Wypada się zachowywać w taki sposób?

 

Nawet najbardziej fit gwiazdy w Tłusty Czwartek nie odmawiają sobie choć jednego pączka. Do tego grona należy również Monika Olejnik. Dziennikarka opublikowała zdjęcie, na którym je pączka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale sposób w jaki to robi wywołał burzliwą dyskusję. Postanowiła zjeść go za pomocą… noża i widelca!

 

Jej fani zastanawiają się czy to kolejna prowokacja z jej strony czy może rzeczywiście woli go jeść właśnie w taki sposób. Są również tacy, którzy zawzięcie uważają, że takie jedzenie pączka po prostu się nie liczy.

 

„Bardzo mi przykro, ale zjedzenie pączka bez oblizywania się i obklejenia palców sie nie liczy. 😩”

 

„A paluchy lukrem ubabrać i potem oblizywać to nie łaska ? Nożem i widelcem to profanacja, żeby tak pohańbić pączka w tłusty czwartek !!! Nie spodziewałem się tego po Pani ;-)”

 

„Pani Moniko. I znowu udała się Pani prowokacja. Brawo. Nie przestaje mnie Pani zadziwiać.”

 

„Nawet jeżeli gdzieś na salonach tak się jada to i tak wygląda to bardzo ale to bardzo śmiesznie!”

 

„To my nauczyliśmy Francuzów jeść pączki nożem i widelcem!! :)”

 

Jedna z użytkowniczek w komentarzu wytłumaczyła nawet wszystkim jak być powinno:

„Z podręcznika savoir vivre:Zgodnie z zasadami savoir vivre, powinniśmy położyć pączka na małym talerzyku oraz jeść podobnie jak ciasta, np. jabłecznik. Pączka należy pokroić, używając widelczyka oraz nożyka, specjalnych sztućców do ciastek. Jedząc pączki nie powinno się oblizywać.
Pączki powinniśmy popijać czarną herbatą, w żadnym wypadku nie może to być kawa. Dlaczego? Ponieważ kawa w połączeniu ze słodyczami traci swój wyjątkowy smak.”

 

Trzeba jednak przyznać, że Monika Olejnik pokazała, że zjadła go jak na prawdziwą damę przystało 😉

 

monika olejnik,tlusty czwartek,dama,

 

(kd)/facebook/




Resort zdrowia ma listę pacjentów, którzy otrzymali nieprawidłowo przechowywane szczepionki. Znamy dokładną liczbę osób i placówek

szczepienie,pacjent,lekarz,afera,

Ministerstwo Zdrowia posiada listę pacjentów, którym zostały podane nieprawidłowo przechowywane szczepionki. Znane są dokładne dane na temat liczby osób i placówek.

 

W czwartek odbyło się specjalne posiedzenie Komisji Zdrowia. Posłowie zapoznali się z informacjami resortu zdrowia w sprawie nieprawidłowo przechowywanych szczepionek i podawania ich pacjentom.

 

Wiceszef resortu poinformował, że w wyniku przeprowadzonych kontroli wojewoda lubuski potwierdził, że w 70 podmiotach leczniczych doszło do przerwania zimnego łańcucha chłodniczego przechowywanych preparatów szczepionkowych. Do podania tych preparatów doszło w 10 placówkach w Lubuskiem.

 

Ministerstwo zdrowia ma listę pacjentów, którzy otrzymali nieprawidłowo przechowywane szczepionki. Według niej sprawa dotyczy 448 pacjentów. Jak zapewnił posłów wiceminister Marcin Czech – Szczepionki te są bezpieczne.

 

Po za województwem lubuskim do przerwania zimnego łańcucha dostaw doszło także w: woj. dolnośląskim – 4, woj. lubelskim – 1, woj. łódzkim – 10, woj. małopolski – 6, woj. mazowieckim – 2, woj. podlaskim – 4, woj. świętokrzyskim – 1, woj. zachodniopomorskim – 1. W pozostałych województwach nie doszło do takich sytuacji.

 

Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz poinformował, że zgodnie z wytycznymi lekarze nie mogą i nie powinni podawać szczepionek po przerwaniu łańcucha chłodniczego. Wcześniej muszą zasięgnąć informacji od organów i od firm, czy dana szczepionka na pewno nie straciła swoich właściwości i jest bezpieczna.

 

„W tym przypadku, wiemy, że taki krótki czas nie mógł wpłynąć na ich jakość i bezpieczeństwo, ale nie zmienia to faktu, że ci lekarze w ten sposób postąpić nie powinni.”

 

(kd)/rmf24/




Kiedy nowy „Rolnik szuka żony” znowu pojawi się na antenie? Marta Manowska długo nie mogła nic powiedzieć. To już oficjalna informacja!

rolnik szuka zony,marta manowska,program,tvp,5 edycja

Po poprzednich sukcesach programu „Rolnik szuka żony” grzechem byłoby nie wyprodukować kolejnej edycji. W końcu Marta Manowska mogła oficjalnie zdradzić co z kolejnym sezonem hitu TVP.

 

Widzowie pokochali ten program i śledzą losy bohaterów nawet długo po finale. Gospodyni programu nie trzyma fanów dłużej w niepewności. Opublikowała zdjęcie, którego opis zdradza, co dalej z programem.

 

„Po wielu przygodach dzisiejszego dnia moge w koncu to powiedziec Zaczelismy 5 edycje programu „Rolnik szuka zony” Niewypowiedziana radosc Dziekuje i do zobaczenia 😁”

 

https://www.instagram.com/p/BeyHcPQFELB/?taken-by=martamanowska

 

Fani Marty i programu już nie mogą się doczekać najnowszej edycji. Na szczęście Marta zdradziła również, kiedy „Rolnik szuka żony” trafi na antenę. 5. edycja programu będzie emitowana od września. Tradycyjnie jednak, odcinek pilotażowy będziemy mogli zobaczyć w Niedziele Wielkanocną.

 

Już nie możemy się doczekać! Będziecie oglądać?

 

(kd)/instagram/




Od przeszło stu lat naukowcy z całego świata zmagają się z jej rozczytaniem. W końcu jest przełom. Polak jest bliski rozwiązania tajemniczej średniowiecznej zagadki. Profesor ustalił najważniejsze fakty.

 

Chodzi o manuskrypt Wojnowicza. To księga pochodząca z przełomu XV i XVI wieku pełna tajemniczych znaków i ilustracji. Do tej pory nie udało się ustalić w jakim została napisana języku, ani kto jest jej autorem. Jej rękopis w 1912 r. od jezuitów z Frascati nabył polski antykwariusz i kolekcjoner Michał Wojnicz.

 

Profesor Grzegorz Kondrak pracujący na uniwersytecie Alberty w Kanadzie dowodzi, że manuskrypt napisany jest w języku hebrajskim. Razem ze swoim doktorantem Bradleyem Hauer’em rozszyfrował pierwsze zdanie rękopisu: „Ona przedstawiła zalecenia księdzu, panu domu, mnie i ludziom”. kolejne odczytane słowa: rolnik, powietrze i ogień.

 

Efekty ich pracy powstały przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Program komputerowy porównał próbki około 400 języków i wybrał ten, który był najbardziej zbliżony do języka manuskryptu. Program rozszyfrował znaki, potrzeby jest jednak specjalista znający język, żeby nadać im odpowiedni sens.

 

Ciekawym elementem rękopisu są także ilustracje. Odnoszą się między innymi do roślin czy astronomii. Przedstawiają również kobiety kąpiące się w wodzie. Rozszyfrowanie słów wokół obrazków również będzie kluczowe dla sprawy. Na chwilę obecną udało się odczytać słowa: rolnik, powietrze i ogień.

 

Grzegorz Kondrak zdradził, że jeżeli hipoteza na temat języka hebrajskiego w manuskrypcie okaże się prawdziwa, to może być jego projekt życia. Naukowiec nie odpuszcza i będzie prowadził kolejne analizy średniowiecznej zagadki.

 

(kd)/rmf24/

Niecodzienny widok! Karetka pogotowia zawisła aż 25 metrów nad ziemią. Dźwig musiał wynieść ją na ostatnie piętro budynku

Przechodniom i mieszkańcom miasta ukazał się niecodzienny widok. Karetka pogotowia zawisła aż 25 metrów nad ziemią. Dźwig musiał ją wynieść na ostatnie piętro budynku.

 

Pojazd ważący 3 tony na tak dużą wysokość musiał wynieść specjalistyczny dźwig. Następnie przez otwór w dachu umieścił go na piątym piętrze budynku.

 

W taki sposób rozpoczęło się wyposażenie nowego budynku Centrum Symulacji Medycznej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu. Ambulans jest autentycznym pojazdem pogotowia ratunkowego pozbawiony jedynie silnika i skrzyni biegów.

 

Wyposażony jest we wszystkie istotne sprzęty medyczne oraz symulatora pacjenta służącego do nauki zabiegów ratowniczych. Dodatkowe w tej strefie zostanie umieszczony system audio-wideo, umożliwiający nagrywanie zajęć. To pozwoli na nagrywanie obrazu, parametrów fizjologiczne symulatora oraz czynności wykonywanych przez studentów. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe będzie odtworzenie sesji symulacyjnej i dokładne omówienie zachowania studentów.

 

Centrum Symulacji Medycznej ma zostać otwarte jeszcze w tym roku. W budynku znajdą się także Szpitalny Oddział Ratunkowy, sala intensywnej terapii, sala operacyjna, sala intensywnej terapii noworodka, sala porodowa, pracownia umiejętności chirurgicznych, sale przeznaczone dla studentów stomatologii wyposażone w unity.

 

(kd)/onet/




Ewa Minge w żywym kapeluszu na głowie. Projektantka w taki sposób przedstawiła fanom członka swojej rodziny. Ta to ma fantazję

ewa minge,moda,rodzina,zwierze,kapelusz,zywy kapelusz,jaszczurka

Ewa Minge po raz kolejny zaskoczyła swoich fanów. Tym razem w nietypowy sposób przedstawiła członka swojej rodziny. Projektantka w „żywym kapeluszu” na głowie.

 

Widać, że fantazji jej nie brakuje. Cóż, w końcu zawód wymaga od niej kreatywności. Ewa Minge od czasu do czasu w ekstrawagancki sposób lubi o sobie przypomnieć. I trzeba przyznać, że jej się to udaje. Tym razem jej żywy kapelusz zrobił furorę.

 

„Żywy kapelusz . Moja prywatna jaszczurka ,zaadoptowana jak miała 10cm . Ulubione miejsce przebywania -głowa domowników ,ewentualnie ramie . Macie tez w domu jakieś zwierzęta ? Kto ma takie szalone jak nasza gwiazdorska iguana ?”

 

Sami nie wiemy czy bardziej szokuje fakt, że projektantka posiada jaszczurkę (i przedstawia ją jako członka swojej rodziny) czy, że pozwala jej sobie wchodzić na głowę. Kto zrozumie gwiazdy… Przyznajemy, że nawet z taką ozdobą na głowie zdjęcie wyszło fenomenalnie.

 

https://www.instagram.com/p/BewDKvfn9u-/?taken-by=eva_minge

 

(kd)/instagram/




Zaskakujące wyniki badań! Wbrew panującym opiniom to nie nadwaga doskwiera dzieciom w Polsce najbardziej

waga,wazyc,dzieci,badania,nadwaga,niedowaga,prawidlowa waga

Wyniki badań przeprowadzonych przez Wrocławski Uniwersytet Medyczny mogą zaskakiwać. Okazuje się, że to nie otyłość doskwiera dzieciom w Polsce najbardziej.

 

Wśród rodziców dzieci w wieku od 6 do 17 lat przeprowadzono ankietę. Jej wyniki co niektórych mogą zaskoczyć. Według zebranych danych problemy z nadwagą ma zaledwie 5 proc. dzieci w tej grupie wiekowej. Natomiast zauważalny jest inny problem, zwłaszcza wśród dziewczyn. Problem niedowagi dotyczy 10 procent dzieci w wieku od 6 do 9 lat oraz dziewczynek w wieku 10-12 lat.

 

Z ankiet wynika, że większość dzieci mieści się w normie. Ponad 50 proc. dzieci do 12 roku życia i 65 proc. 13-17-latków ma prawidłową wagę.

 

Prawie wszystkie z przebadanych dzieci regularnie ćwiczy na lekcjach WF-u. Oprócz tego ponad 30 proc. kilka razy w tygodniu uprawia sport na zajęciach dodatkowych. Tylko 10 proc. raz lub wcale.

 

Specjalistów zaniepokoił fakt nawyków żywieniowych dzieci. Spośród przebadanych 20 proc. dzieci wychodzi do szkoły bez śniadania. Aż 75 proc. dzieci podjada między posiłkami. Najczęściej wybierają słodycze, owoce i warzywa znajdują się na dalszych miejscach wśród najchętniej wybieranych produktów.

 

Alarmuje też ilość czasu spędzanego przed ekranami komputerów i smartfonów. W tygodniu 15 proc. z badanych poświęca na to od 3 do 4 godzin.

 

W ramach akcji „Uruchamiamy dzieciaki” rodzice wypełnili trzy tysiące ankiet. Mimo wszystko wyniki badania są nie tylko zaskakujące, ale i satysfakcjonujące. Całkiem nieźle wygląda kwestia wagi oraz aktywności fizycznej u dzieci. Nad niektórymi nawykami wypada jednak popracować.

 

(kd)/umed.wroc,onet/




O odnalezieniu maszyny na dnie jednego z jezior w okolicach Szczecina naukowcy pracujący w ramach akcji Jezioro Tajemnic poinformowali tydzień temu. Teraz pojawiły się dokładniejsze ustalenia i szczegóły dotyczące znaleziska.

 

Nurkowie potwierdzają, że odnaleziona przez nich maszyna to wrak rosyjskiego samolotu bojowego MIG-15. Długo starali się utrzymać jego lokalizację w tajemnicy. W końcu wyszło na jaw, że znalezisko znajduje się na dnie jeziora Miedwie pod Stargardem.

 

Jak potwierdziła na konferencji prasowej starosta powiatu stargardzkiego, Iwona Wiśniewska:

„19 stycznia zmienił oblicze powiatu stargardzkiego, bo dostałam informację od starosty drawskiego, że w głębinach Miedwia natrafiono na wrak samolotu MiG-15. Życie nabrało zupełnie innej dynamiki.”

 

Zatonął w 1952 roku i prawdopodobnie już nie zostanie wydobyty. Zdaniem specjalistów powinien zostać na dnie. Według poszukiwaczy maszyna pełniła funkcje szkoleniowo-treningową. Pilotem maszyny miał być dowódca 239-ej Baranowickiej Dywizji Lotnictwa Myśliwskiego, pułkownik Bałakin. W dniu wypadku pułkownik egzaminował innego pilota. Przebieg wydarzeń odtwarza st. chorąży Jarosław Tomczak, który dziś jest na emeryturze:

 

„Wykonując jedną z figur wyższego pilotażu, MiG-15 UTI wpadł w płaski korkociąg, z którego dla tego typu maszyny praktycznie nie było możliwości wyjścia. Obydwaj piloci katapultowali się, mniej więcej po środku jeziora.”

 

Młodszy pilot nie przeżył, a jego grób znajduje się na cmentarzu w Chojnie. Według daty na nagrobku do katastrofy doszło 4 lipca 1952 roku. Od tamtej pory samolot znajduje się na dnie jeziora.

 

Teraz władze powiatu stargardzkiego zastanawiają się co zrobić z sensacyjnym znaleziskiem. Są dwie opcje – wydobycie wraku i zabezpieczenie go lub pozostawienie go na dnie jako atrakcję dla nurków. Osobną kwestię stanowi silnik maszyny. Odkrywcy chcieliby go wydobyć – możliwe, że to jeden z pierwszych odrzutowych silników, jaki powstał po wojnie.

 

Na razie nie wiadomo co stanie się z odkrytym z wrakiem na dnie Miedwia. Władze zapewniają, że przede wszystkim chcą zabezpieczyć znalezisko i zrobić z niego atrakcję turystyczną.

 

Zobaczcie materiał z odnalezienia MIG-15 na dnie jeziora:

 

(kd)/onet,facebook,youtube/

To NAJDROŻSZY program emitowany przez TVN. Ale im się powodzi! JEDEN ODCINEK kosztuje FORTUNĘ – KULISY programu Majdanów

Według licznych zapowiedzi nowe show z udziałem Małgorzaty Rozenek-Majdan i Radosława Majdana będzie prawdziwym hitem. Nic dziwnego skoro jeden odcinek kosztuje fortunę.

 

Wstępne kulisy programu mogliśmy oglądać przede wszystkim za sprawą Małgosi i jej licznych relacji na Facebooku czy Instagramie. Podobno to drugi najdroższy program w historii stacji TVN. Nie dziwi nas to zważając na jego tematykę.

 

Program został specjalnie wymyślony dla Małgosi i Radka. Cały sezon będzie miał 10 odcinków, w ramach których podróżują po całym świecie i wykonują różne ekstremalne zadania. Odwiedzili między innymi Las Vegas (USA), Keflavik (Islandia), Bangkok (Tajlandia), Baku (Azerbejdżan), San Luis Obispo (USA), Phnom Penh (Kambodża) i Los Angeles (USA).

 

Jak wytłumaczył w rozmowie z serwisem Witrualnemedia.pl Edward Miszczak, dyrektor programowy Grupy TVN:

 

„Nowe reality-show z udziałem Rozenek i Majdana to będzie prawdziwy hit. Budżet porównywalny jak w „Azja Express”, teraz ten format musi się skonfrontować z rynkiem. Budżet programu był duży. Każdy odcinek dzieje się w innej części świata. Nawet jak chcielibyśmy oszczędzać to nie da się.”

 

Nieoficjalnie mówił się, że program „Azja Express” kosztował stację 10 mln złotych. Skoro więc budżet obu programów jest podobny, to jeden odcinek nowego reality show kosztuje około 1 mln zł.

 

„Iron Majdan” trafi na antenę TVN 5 marca i będzie emitowany o godz. 22:30. Czekacie na premierę? My jesteśmy bardzo ciekawi jak para poradzi sobie w obliczu ekstremalnych wyzwań.

 

(kd)/wirtualnemedia/




On również pomógł Elisabeth Revol. Polski lekarz miał bardzo ważny lek

Okazuje się, że pomoc ze strony Polaków dla Elisabeth Revol nie skończyła się na akcji ratunkowej. Oprócz czwórki członków polskiej wyprawy na K2 z pomocą pospieszył ktoś jeszcze.

 

Odpowiednie leki na odmrożenia dostała dzięki koordynującemu akcję ratunkową doktorowi Robertowi Szymczakowi. Revol otrzymała prostaglandynę – skuteczny lek, który ma szansę w jakimś stopniu uratować jej odmrożone kończyny. Według informacji kobieta ma odmrożenia trzeciego i czwartego stopnia. W najgorszym stanie znajduje się jej lewa stopa.

 

To dzięki pomocy lekarza, Roberta Szymczaka, otrzymała niezbędne środki. Podczas jej pobytu w Pakistanie w celu leczenia polscy himalaiści ze sztabu medycznego Zimowej Narodowej wyprawy na K2 oddali część swoich leków, które były na ich wyposażeniu. Takie środku nie były dostępne Islambadzie.

 

„Zainspirowany skutecznymi przypadkami leczenia odmrożeń prostaglandyną, zabezpieczyłem ten środek w apteczce polskiej wyprawy na K2. Dzięki temu, że mieliśmy ją u siebie, to Elisabeth ją w ogóle dostała” – przyznał w rozmowie z serwisem sport.pl Robert Szymczak.

 

Revol już opuściła Pakistan i podejmuje leczenie we Francji. Sama jest pełna optymizmu i cieszy się, że udało jej się ujść z życiem. Zapowiedziała nawet, że nie zamierza odpuścić w przyszłości wypraw, na dobre zrezygnuje jednak z Nanga Parbat.

 

(kd)/onet,sport.pl/




Co tak naprawdę grozi Polsce? ZOBACZ czym właściwie jest artykuł 7 Traktatu Unijnego [VIDEO]

W ostatnim czasie jest bardzo głośno o rzekomych problemach naszego kraju, co bezpośrednio wiąże się z uruchomieniem artykułu 7 Traktatu Unii Europejskiej wobec Polski.

 

Wiele się o nim mówi i pisze, jednak niewielu zdaje sobie sprawę o co tak właściwie chodzi. Pytań w tej kwestii jest wiele. Czym tak naprawdę jest artykuł 7? Co grozi Polsce? Utrata praw członkowski – czy to w ogóle możliwe?

 

ZOBACZ wyjaśnienie wątpliwości w najnowszym przeglądzie:

 

 

/wpolityce24.pl,youtube/




To właśnie przez „skutki uboczne” obierania cebuli ta czynność dla wielu jest po prostu uciążliwa. Dlaczego właściwie płaczemy? Okazuje się, że już wkrótce możemy mieć ten problem z głowy.

 

Tłumacząc to w prosty, a zarazem naukowy sposób – w trakcie krojenia cebuli z jej komórek wydostają się enzymy, które reagując ze sobą tworzą gaz powodujący łzawienie. Na jednych działa on mniej, na innych bardziej. Niemniej jednak jest to dość uciążliwe.

 

Naukowcy przez lata próbowali znaleźć na to skuteczne rozwiązanie. Po 30 latach pracy możliwe, że w końcu się udało! „Sunion” ma być odmianą cebuli, która nie wywołuje łzawienia.

 

Co ważne nie jest to wynik modyfikacji genetycznej, a wieloletniego procesu krzyżowania gatunków. Według doniesień zawartość związków siarki w nowej cebuli zmniejsza się z czasem. Oznacza to, że z upływem czasu staje się ona słodsza i łagodniejsza.

 

Nowe warzywo już wkrótce ma trafić na sklepowe półki. Co prawda w marcu zadebiutuje jedynie w USA, nie możemy się jednak doczekać, aż trafi do Europy! To koniec wyciskania łez przy cebuli?

 

(kd)/radiozet/

Aktorka kończy dziś 45 lat. Czas był dla niej niezwykle łaskawy, wygląda na co najmniej… 35? ZDRADZIŁA czego jeszcze jej brakuje [FOTO]

Kobiety, dla których los jest łaskawy prędzej czy później zawsze znajdują się na językach innych. Wyglądać na mniej lat niż ma się w rzeczywistości? Marzenie!

 

Wierzcie lub nie, ale dzisiaj swoje 45. urodziny obchodzi Joanna Brodzik. Aktorka niezmiennie kojarząca się z rolą Kasi z „Kasi i Tomka” i tytułową „Magdą M.” ma powody do świętowania.

 

Mamy wrażenie, że Joasia jest spełniona na wielu polach swojego życia. Mało tego wygląda o lepiej i… młodziej niż kilka lat temu. Tymczasem aktorka opublikowała zdjęcie i opis, w których zdradza, co jeszcze chciałaby osiągnąć:

 

„Jestem o rok starsza. O rok bardziej świadoma, że dystans, poczucie humoru i marzenia czynią Nas szczęśliwszymi. Ja marzę żeby latać:) tymczasem dostałam pilotke:)))))”

 

Pisaliśmy TUTAJ niedawno, że Joanna nie chce być już tylko matką i aktorką, ma na siebie zupełnie inny pomysł. To spełnienie jej marzeń. Jakich? SPRAWDŹCIE!

 

A tym czasem sami oceńcie, czy Joanna Brodzik wygląda na te swoje 45 lat? My oceniamy ją na znacznie mniej. Życzymy wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń! 😉

 

 

(kd)/instagram/




To JEDYNE takie miejsce w całej Polsce. ZACHWYCAJĄCE! Każdy chce tutaj mieć selfie! [GALERIA ZDJĘĆ]

Są niesamowite, nastrojowe, zjawiskowe i wprowadzają niesamowitą atmosferą. I co najważniejsze, nocą wyglądają spektakularnie. Chodzi o iluminacje świetlne. Jest jedyne takie miejsce w Polsce, gdzie ludzie przyjeżdżają specjalnie po to, żeby zrobić sobie zdjęcie.

 

To idealne miejsce na rodzinne lub romantyczne wieczorne spacery. I oczywiście dobre miejsce na zrobienie klimatycznego zdjęcia. Park Oliwski w Gdańsku jest do tego wręcz stworzony.

 

Sceneria jest bajeczna. Oświetlone XVII-wieczne galeony, ozdobne żyrandole, trójwymiarowe bramy, świetlne żaglowce – dla takich widoków warto odwiedzić to miejsce. W tym roku powróciła najchętniej fotografowana atrakcja. To jedyne takie miejsce w Polsce, szpaler drzew w Alejach Lipowych został efektownie rozświetlony.

 

Sami przyznajcie, że takie atrakcje cieszą oko najbardziej. A zdjęcia wyglądają po prostu fenomenalnie. Odwiedziliście już Park Oliwski i Aleję Lipową? Jeśli nie, to te zdjęcia z pewnością Was do tego zachęcą!

 

@gdansk_official Instagram
@gdansk_official

 

(kd)/wp,instagram/




Joanna Jabłczyńska ocenzurowała własne zdjęcie! Zbyt odważne? „Zbyt wielu tu niepełnoletnich” [FOTO]

Dystans do siebie to podstawa. Joasia Jabłczyńska na każdym kroku daje nam się poznać jako bardzo sympatyczna osoba. I oczywiście dystansu do siebie jej nie brakuje.

 

Ostatnie zdjęcie na Instagramie mocno nas zdziwiło, jej fanów chyba zresztą również. Asia postanowiła sama ocenzurować swoje najnowsze zdjęcie.

 

„Zbyt wielu tu niepełnoletnich, więc cenzura musiała wkroczyć 🙈 za kulisami sesji zdjęciowej dla @americandreams.zaskale chciałam Wam życzyć miłego dnia 😍”

 

Sądząc po komentarzach fani aktorki byli nieco niezadowoleni z efektu cenzury. Nie ma się co dziwić, Asia jest piękną kobietą i ma naprawdę niezłą figurę. Zarówno zdjęcie, opis, jak i komentarze pod nim zostały oczywiście utrzymane w formie żartów.

 

„A można prosić bez cenzury? Ja już ponad 18+”

„Paskudna cenzura. Precz z cenzurą.”

„Paskudna cenzura. Precz z cenzurą.”

„Urocza i słodka i cenzura nie potrzebna”

 

Jedno trzeba przyznać, w czeluściach internetu, fani, również ci niepełnoletni, z całą pewnością widzieli o wiele więcej… Co nie zmienia faktu, że Joasia na zdjęciu wygląda fenomenalnie, nawet z cenzurą 😉

 

https://www.instagram.com/p/BdxGyzmny32/?taken-by=joannajablczynska

 

(kd)/instagram/




Choć prace badawcze trwają tam od wielu lat, to archeolodzy dopiero teraz wpadli na trop bardzo cennych znalezisk. Naukowcy pracowali w Katedrze Bydgoskiej. Najcenniejsze obiekty zostały odnalezione w tym tygodniu.

 

Jak relacjonuje archeolog prowadzący badania w świątyni, Robert Grochowski:

„Tuż pod posadzką, nad jedną z krypt znaleźliśmy we wtorek skarb. Pochodzi on z połowy XVII wieku. W jego skład wchodzi 700 przedmiotów, złotych monet. Najmłodsza z nich została wybita w 1652 roku.”

 

Według przypuszczeń został on zdeponowany po 1652 roku, prawdopodobnie w okresie Potopu Szwedzkiego. Archeolog ocenia, że to najcenniejszy skarb odnaleziony do tej pory w Bydgoszczy. Ponadto oprócz niego odkryto krypty.

 

Według informacji znajdują się w nich niezbadane dotąd pochówki. Szczątki znajdują się w drewnianych trumnach i jednej ołowianej.

 

Wszystkie wydobyte znaleziska zostaną dokładnie przeanalizowane i skatalogowane. Skarb prawdopodobnie trafi do muzeum.

 

 

(kd)/expressbydgoski/

[AKTUALIZACJA] Załoga zignorowała poważne problemy Polaka? Nie mógł się doczekać, dlatego… wyskoczył na skrzydło samolotu. Pasażerowie wszystko nagrali! [VIDEO]

Do zdarzenia doszło w poniedziałek. Samolot linii Ryanair leciał z Londynu do Malagi (Hiszpania). Niestety lot miał godzinne opóźnienie, po wylądowaniu załoga kazała pasażerom pozostać na swoich miejscach.

 

Kilka godzin temu TUTAJ pisaliśmy o tym, że mężczyzna nie chcąc dłużej czekać otworzył wyjście ewakuacyjne i samodzielnie wyszedł na skrzydło samolotu. Według mediów to 57-letni Polak o imieniu Wiktor mieszkający w Maladze.

 

Okazuje się, że mężczyzna miał poważne problemy. Zgodnie z informacjami od innego pasażera Polak miał atak astmy, dusił się i potrzebował zaczerpnąć świeżego powietrza,a personel ignorował jego potrzeby. Mężczyzna miał również kilka razy podczas lotu używać inhalatora.

 

„Pytałem go nawet, czy dobrze się czuje. Widziałem też, jak brał jakieś tabletki jeszcze przed startem samolotu. Mówił, że wszystko jest ok. Powiedział, że nie lubi latać, bo ma duszności” – relacjonuje pasażer.

 

Pasażerowie nagrali, jak Polak a własną rękę ewakuował się z samolotu:

 

(kd)/rmf24,portalpoland/




Chajzer znów wywołał lawinę komentarzy! Internauci myśleli, że jego mama, to siostra… Jedno zdjęcie wywołało prawdziwą burzę [FOTO]

O tym, że Filip Chajzer jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych przekonaliśmy się już niejednokrotnie. Dzieli się z nami sprawami zawodowymi, jak i prywatnymi.

 

Niedawno TUTAJ pisaliśmy o wokalnych wyczynach dziennikarza, kiedy postanowił pójść śladami sióstr Godlewskich. Teraz jednak po raz kolejny zaskoczył fanów i wywołał lawinę komentarzy.

 

Reporter pochwalił się zdjęciem z imprezy urodzinowej swojej mamy. Żeby uniknąć nieporozumień, na wszelki wypadek wytłumaczył kto jest kim:

 

„Z okazji kolejnych 18 urodzin mamy Doroty, poproszę dla mamy 18.000 lajków. 🎉🎂🎈🎁
mama – w środku
siostra – z lewej
😂😂😂”

 

Po opublikowaniu posta pod zdjęciem posypała się lawina komentarzy. Internauci nie mogli uwierzyć, że Dorota Chajzer wygląda tak młodo.

 

„Mama i siostra…właściwie żadnej różnicy OBIE CUDOWNIE PIĘKNE 😍”

„Siostra z siostrą i brat z bratem 🙂 tak widzę Ciebie i Twoja rodzinę Filipie”

„Dobrze ża zaznaczyłeś która to Pani Mama a ktora Pani siostra bo jak 18 letnie bliźniaczki!”

 

Zdjęcie zostało udostępnione wczoraj, a już zebrało aż 63 tys. reakcji i 666 komentarzy. Wśród licznych wypowiedzi znaleźliśmy nawet komentarz głównej bohaterki zdjęcia:

 

„Bardzo , bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa i życzenia 😊 serdecznie pozdrawiam dzisiejszych Jubilatów ❤🥂” – napisała Dorota Chajzer.

 

Filip chyba nie mógł się oprzeć, żeby nie skomentować tego w odpowiedni dla siebie sposób: „Mama ogarnia fejsa🍾🥂🔥❤️ brawo!!!”

 

Z okazji kolejnych 18 urodzin mamy Doroty, poproszę dla mamy 18.000 lajków. 🎉🎂🎈🎁 mama – w środku siostra – z lewej😂😂😂

Publié par Filip Chajzer sur mardi 2 Janvier 2018

(kd)/facebook/




Jarosław KACZYŃSKI dołączył do WOŚP! Allegro z miejsca usunęło aukcję, ale… pojawiła się w serwisie z powrotem [FOTO]

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy znów rusza. Na Allegro już zaczęły pojawiać się kolejne oferty wspierające akcję. Pieniądze na WOŚP zaczął zbierać również Jarosław Kaczyński, oczywiście nieświadomie, dokładniej rzecz biorąc robi to jego portret.

 

Przedmiotem aukcji została fotografia wykonana w kwietniu 2017 roku przez znanego polskiego fotografa, Wojciecha Grzędzińskiego. W taki sposób prezes PiS mimo, że jest przeciwnikiem WOŚP zaczął ją wspierać… swoim wizerunkiem.

 

Jednak po przejrzeniu oferty serwis postanowił ją usunąć. Oficjalnym powodem miał byś opis umieszczony przy wystawionym przedmiocie. Jak wyjaśniło Allegro:

 

„To prosta sprawa: kwestia regulaminowa. Usunięcie oferty nie było związane z przedmiotem aukcji. Po zgłoszeniu obsługa serwisu sprawdziła tę ofertę i jej zastrzeżenia wzbudziła cześć opisu oferty, który mógł być niejasny dla kupujących. Sprzedający został poinformowany, że może wystawić przedmiot ponownie z adekwatnym opisem.”

 

Tak też się stało. Portret Jarosława Kaczyńskiego ponownie znalazł się na aukcji. Tym razem autor postąpił zgodnie z instrukcjami i umieścił wszelkie istotne informacje na temat licytowanego przedmiotu. Na chwilę obecną aktualna cena portretu wynosi 1009 złotych.

 

Opis aukcji uzupełniony o szczegółowe informacje nadal brzmi niezwykle interesująco:

„Pomóż Panu Premierowi, Prezesowi, Przyszłemu Emerytowanemu Zbawcy Narodu dołączyć do WOŚP!!!”

 

Jak podaje Radiozet Wojciech Grzędziński nawet nie ukrywa, że wykorzystanie wizerunku Jarosława Kaczyńskiego, przeciwnika WOŚP, do zbierania funduszy ma być niejako prowokacją. Fotograf liczy, że sprawa zostanie zauważona i nagłośniona, co znacznie przyczyni się do zebrania jeszcze większej kwoty.

 

(kd)/radiozet,allegro/