Polski Himalaizm Zimowy na swoim profilu na Facebooku opublikował nowe nagranie z akcji ratunkowej na Nanga Parbat.

 

Dokładnie widać na nim, jakie warunki panowały w tym czasie na Nanga Parbat oraz ile trudu i wysiłku kosztowała ratowników ta wyprawa. Dokuczliwy wiatr, trudne ukształtowanie terenu zdecydowanie nie były dla nich ułatwieniem. Mimo to, Adam Bielecki i Denis Urubko w tak krótkim czasie dotarli do Elizabeth Revol.

 

W akcji ratunkowej na Nanga Parbat uczestniczyło czterech himalaistów, którzy są członkami narodowej wyprawy na K2. Kiedy Adam Bielecki i Denis Urubko szybko wyruszyli po Revol nieco później wyszli za nimi Jarosław Botor i Piotr Tomala, niosąc ze sobą ciężki sprzęt i ubezpieczając swoich towarzyszy.

 

Zobaczcie nagranie udostępnione przez Polski Himalaizm Zimowy. Jaki to był wysiłek dla ratowników!

akcja pod NP

W nawiązaniu do tematu Akcji ratunkowej na Nanga Parbat zamieszczamy poniżej krótki filmik.

Posted by Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera on Freitag, 2. Februar 2018

 

(kd)/facebook,onet/

To koniec „RODZINKI.PL”? Aktorka zabrała głos w tej sprawie i pokazała bardzo wymowne zdjęcie. Komentarz jest zbędny! [FOTO]

„Rodzinka.pl” to jeden z najpopularniejszych seriali TVP ostatnich czasów. Fani go uwielbiają i nie wyobrażają sobie, aby z nagle zniknął z anteny. Niestety jakiś czas temu zaczęły krążyć pogłoski, że serial zakończy się na 11 sezonie.

 

Jak jest naprawdę? Głos w tej sprawie zabrała jedna z aktorek. Julia Wieniawa opublikowała wymowne zdjęcie i opis, które rozwiewa wszelkie wątpliwości fanów produkcji:

 

„Pozdrawiamy z planu 12 sezonu „Rodzinki.pl”! 🔥🎬”

 

I wszystko stało się jasne! To bardzo dobra wiadomość dla miłośników serialu. Przyszły sezon właśnie powstaje, a to oznacza, że już wkrótce znów będziemy mogli śledzić losy „Rodzinki.pl”.

 

https://www.instagram.com/p/BeiEqryn9Uh/?taken-by=juliawieniawa

Cieszycie się?

 

(kd)/instagram/




Pamiętacie Klaudię Kulawik z „Mam Talent”? Najmłodsza uczestniczka zmieniła się i wyrosła na piękną kobietę! Co teraz robi?

W programie dała nam się poznać jako skromna, utalentowana dziewczynka o olśniewającym głosie. Widzów i jurorów powaliła na kolana.

 

Klaudia Kulawik była najmłodszą uczestniczka pierwszej edycji „Mam Talent”. Jej repertuar był niezwykle poważny jak na 11-latkę – zachwyciła wykonaniem piosenki „Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena czy „List do mamy” Violetty Villas. Ostatecznie zdobyła drugie miejsce w finale i wygrała 100 tys. zł. Co robi dzisiaj?

 

Mija 10 lat od jej debiutu w „Mam Talent”. Klaudia ma już 21 lat, nie da się ukryć, że wyrosła na piękną kobietę. Co ważne, jest nie tylko piękna, ale i mądra. Sporą część swojej wygranej przeznaczyła na naukę w kierunku muzycznym. Dziś sama przyznaje, że nie wie co chciałaby robić w przyszłości. Na pewno nie chce zostać kolejną wokalistką muzyki pop. Od razu widać spore ambicje.

 

Klaudia nadal występuje i trzeba przyznać, że całkiem nieźle sobie radzi na scenie. Pojawiła się nawet zapowiedź, że już w marcu ukaże się jej nowa autorska piosenka. Klaudia nadal wygląda na skromną, niepozorną dziewczynę, do czasu, aż nie usłyszymy jak śpiewa.

 

Trzeba przyznać, że czas zrobił swoje. Poniżej zobaczycie zapowiedź jej nowego kawałka i jak zmieniła się przez te lata.

 

 

(kd)/facebook,eska,yt/




W takich butach w góry? Turystka nie potrafiła samodzielnie zejść szlakiem, potrzebna była pomoc

TOPR przyznaje, że niesfornych turystów w tym roku jest więcej niż w ubiegłym. Przykładem jest turystka, która nieprzygotowana zapędziła się na wyprawę, po czym nie potrafiła samodzielnie wrócić.

 

Turystka, która w niedzielę udała się na wyprawę nad Czarny Staw z całą pewnością nie pomyślała o zapewnieniu sobie odpowiedniego stroju w góry. O interwencji ratowników TOPR czytamy w kronice Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego:

 

„Po godz. 17-tej z Czarnego Stawu do Morskiego Oka sprowadzono turystkę, która w miejskich kozaczkach dotarła nad Staw, ale w takim obuwiu nie potrafiła bezpiecznie zejść.”

 

Jak komentuje naczelnik TOPR Jan Krzysztof:

„Buty były nieodpowiednie do panujących warunków. Od czasu do czasu się to zdarza, ale też udzielamy częściej pomocy osobom w dobrych butach, ale bez odpowiednich umiejętności.”

 

A przygotowanie i umiejętności są niezwykle ważne. Kozaczki, szpilki, klapki, japonki – ileż to razy słyszymy o przypadkach, kiedy turyści nie doceniają górskich warunków i zapędzają się na wyprawę kompletnie nieprzygotowani.

 

Czarny Staw pod Rysami znajduje się na wysokości 1583 m n.p.m. w Dolinie Rybiego Potoku. Można do niego dotrzeć czerwonym szlakiem ze schroniska nad Morskim Okiem. Latem jego pokonanie zajmuje około 50 minut. Zimą ze względu na warunki jest o wiele ciężej

.

(kd)/facebook,wp/




Okazuje się, że pomoc ze strony Polaków dla Elisabeth Revol nie skończyła się na akcji ratunkowej. Oprócz czwórki członków polskiej wyprawy na K2 z pomocą pospieszył ktoś jeszcze.

 

Odpowiednie leki na odmrożenia dostała dzięki koordynującemu akcję ratunkową doktorowi Robertowi Szymczakowi. Revol otrzymała prostaglandynę – skuteczny lek, który ma szansę w jakimś stopniu uratować jej odmrożone kończyny. Według informacji kobieta ma odmrożenia trzeciego i czwartego stopnia. W najgorszym stanie znajduje się jej lewa stopa.

 

To dzięki pomocy lekarza, Roberta Szymczaka, otrzymała niezbędne środki. Podczas jej pobytu w Pakistanie w celu leczenia polscy himalaiści ze sztabu medycznego Zimowej Narodowej wyprawy na K2 oddali część swoich leków, które były na ich wyposażeniu. Takie środku nie były dostępne Islambadzie.

 

„Zainspirowany skutecznymi przypadkami leczenia odmrożeń prostaglandyną, zabezpieczyłem ten środek w apteczce polskiej wyprawy na K2. Dzięki temu, że mieliśmy ją u siebie, to Elisabeth ją w ogóle dostała” – przyznał w rozmowie z serwisem sport.pl Robert Szymczak.

 

Revol już opuściła Pakistan i podejmuje leczenie we Francji. Sama jest pełna optymizmu i cieszy się, że udało jej się ujść z życiem. Zapowiedziała nawet, że nie zamierza odpuścić w przyszłości wypraw, na dobre zrezygnuje jednak z Nanga Parbat.

 

(kd)/onet,sport.pl/

Co tak naprawdę grozi Polsce? ZOBACZ czym właściwie jest artykuł 7 Traktatu Unijnego [VIDEO]

W ostatnim czasie jest bardzo głośno o rzekomych problemach naszego kraju, co bezpośrednio wiąże się z uruchomieniem artykułu 7 Traktatu Unii Europejskiej wobec Polski.

 

Wiele się o nim mówi i pisze, jednak niewielu zdaje sobie sprawę o co tak właściwie chodzi. Pytań w tej kwestii jest wiele. Czym tak naprawdę jest artykuł 7? Co grozi Polsce? Utrata praw członkowski – czy to w ogóle możliwe?

 

ZOBACZ wyjaśnienie wątpliwości w najnowszym przeglądzie:

 

 

/wpolityce24.pl,youtube/




Hanna Lis i ON. Dziennikarka znowu zmienia stację. Dostała nawet własny program, to nic innego jak kopia programu konkurencji

Jak wynika z najnowszych informacji Hanna Lis po raz kolejny zmienia stację telewizyjną. Wiadomo już nawet czym konkretnie będzie się tam zajmować.

 

Od marca rusza nowy program Polsat Cafe, której gospodynią będzie właśnie Hanna Lis. Dziennikarka wraca do stacji Polsat po 10 latach nieobecności. Jak zapowiada Jolanta Borowiec, szefowa Polsat Cafe – Hanna Lis poprowadzi talk show w Polsat Cafe pod roboczym tytułem” Hanna Lis i On”. Program wystartuje w wiosennej ramówce.

 

Formułę programu już dobrze znamy. To nic innego jak kolejna wersja programu emitowanego na antenie TVN. Chodzi o program „Demakijaż” prowadzony przez Krzysztofa Ibisza. Różnica polega na tym, że Ibisz rozmawia w nim z samymi kobietami, zaś Lis w swoim programie będzie przeprowadzać wywiady wyłącznie z mężczyznami.

 

Wcześniej w TVN Style prowadziła program „Bez planu”, w którym odwiedzała różne zakątki świata, restauracje, sklepy i atrakcje. Po dwóch sezonach okazało się jednak, że koszty produkcji są zbyt wysokie.

 

Teraz przed Hanną nowe dziennikarskie wyzwanie. Jak sobie poradzi w nowej roli? Może do programu zaprosi męża? Premiera jej programu na antenie Polsat Cafe odbędzie się w marcu 2018 roku.

 

(kd)/wirtualnemedia/




Kontrowersyjna reklama spotkała się z zaskakująco dobrymi opiniami. To „Punkt G” na mapie Europy. Wiecie kto się tak reklamuje?

To niezwykle oryginalna i odważna reklama jednego z europejskich miast. U nas prawdopodobnie wzbudziłaby sporo kontrowersji, w tym jednak przypadku stała się hitem.

 

Trzeba przyznać, że nasi wschodni sąsiedzi mają fantazję. Projekt składa się z trzech zdjęć. Jedno z nich przedstawia kobietę leżącą na pościeli z nadrukowaną mapą Europy, ściskającą ją w miejscu, gdzie leży Litwa. W reklamie chodzi bowiem o stolicę Litwy – Wilno. Fotografii towarzyszy również mocne przesłanie – „Nikt nie wie, gdzie jest, ale kiedy go znajdziesz, jest niesamowicie”.

 

Reklama pojawiła się w mediach społecznościowych 25 stycznia, gdy Wilno obchodziło swoje 695 urodziny i od tego czasu robi furorę. Projekty zostały stworzone przez dwójkę studentów szkoły reklamowej The Atomic Garden w Wilnie latem 2016 roku.

 

„Oczywiście, takie duże zainteresowanie było zaskoczeniem; raczej się tego nie spodziewałem, ponieważ praca została wykonana jakiś czas temu, ale w końcu przyciągnęła uwagę. To bardzo miła niespodzianka” – mówi Jurgis Ramanauskas, który razem ze Skaistė Kaurinaitė stworzył pomysł prawie 2 lata temu.

 

Mieszkańcy kraju są wręcz zachwyceni projektem, zaś specjaliści są pełni podziwu i uznania za kreatywność i pomysłowość autorów. Jak się okazuje, projekt, który był jedynie szkicem uczniów bardzo spodobał się władzom miasta, które chciałyby dalej rozwijać pomysł.

 

Jak Wam podoba się taki plakat reklamujący miasto? W Polsce przyjęłaby się taka forma promocji?

 

 

(kd)/onet/