Są aktorzy, którzy dla roli są w stanie zrobić wszystko. Okazuje się, że w tym zawodzie trzeba sporo poświęcić. Katarzyna Warnke zdradziła tajemnicę, jak diametralnie będzie musiała zmienić swój wygląd dla roli.

 

Aktorka od jakiegoś czasu pojawia się w wielu głośnych produkcjach filmowych. Zagrała w „Kobietach mafii” czy „Botoksie” i nadal cieszy się sporym zainteresowaniem. Jak podają media, dla kolejnej roli Kasia będzie musiała sporo poświęcić.

 

Kasia zdradziła, że zagra zawodniczkę MMA. Nie ukrywa, że jest bardzo podekscytowana nowym wyzwaniem zawodowym. W mediach pojawiły się informacje, że aktorka będzie musiała zgolić włosy i nabrać masy mięśniowej. Sama zdradziła tajemnicze szczegóły nowej roli:

 

„Zagram zawodniczkę MMA. Jestem bardzo podekscytowana. Chcę zmienić całkowicie wygląd, ściąć włosy na zupełnie krótko i być chłopczycą, którą nigdy nie byłam. Będę grała tam bardzo mocną, bojową postać. Zawsze istotna była kobiecość w moim życiu zawodowym i w teatrze i w filmach. Teraz zobaczymy co mogę zrobić bez tego.”

 

Jesteśmy ciekawi, jak aktorka będzie wyglądała w zupełnie nowej, niespotykanej dotąd odsłonie. I oczywiście co na metamorfozę do roli powie jej partner Piotr Stramowski. Podobno jest równie ciekawy nowego wyglądu Kasi.

 

Po zdjęciach zamieszonych na Instagramie wnioskujemy, że Kasia zaczęła już swoje pierwsze przygotowania i treningi.

 

(kd)/instagram,party/

Sensacyjne znalezisko na strychu dziadka. Zbiorniki pilnuje policja, niewykluczona interwencja MON

Mężczyzna długo nie mógł uwierzyć w to, co znalazł. Sensacyjnego odkrycia dokonał na strychu swojego dziadka. Zbiorniki pilnuje policja, niewykluczona jest także interwencja MON.

 

Mieszkaniec Jędrzejowa podczas porządków znalazł na strychu skrzynię, a w niej zbiorniki, które wyglądem przypominają czubki pocisków. Szklane pojemniki napełnione są tajemniczą substancją.

 

Jak poinformował st. aspirant Michał Kowalczyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jędrzejowie:

„Znalazł tam dwa pojemniki o średnicy sześciu i długości 30 centymetrów, kształtem przypominające czubki pocisków.”

 

Mężczyzna zawiadomił policję, ta zaś skorzystała z pomocy saperów. Trzeba ustalić czym jest płyn zawarty w pojemnikach. Policja od czwartku pilnuje miejsca znaleziska. Sytuacja stała się na tyle zagadkowa, że wojewoda zwrócił się do Ministerstwa Obrony Narodowej.

 

„Liczymy na stanowisko ich eksperta w tym zakresie” – mówi Jerzy Szeląg, dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

 

Czym jest substancja w tajemniczych zbiornikach? Jesteśmy ciekawi rozwiązania sprawy.

 

(kd)/wp/




Dlaczego hejtowali Eli Revol, a nazwisko Mackiewicza znalazło się nawet na Pudelku – VIDEO

tomasz mackiewicz,elizabeth,revol,przeglad prasy,

Nazwisko Mackiewicza widoczne jest w każdym rodzaju mediów, nie brakuje śmiałych osądów, hejtów i niestosownych komentarzy w tej sprawie. ZOBACZ, JAK POLSKIE MEDIA PRZEDSTAWIŁY DRAMAT POLAKA I FRANCUZKI.  VIDEO poniżej:

 

/youtube,portalniezalezny/

 




Jerzy Owsiak zmierzy się z… Donaldem Trumpem. Kto ma większe szanse na wygranie tego pojedynku?

donald trump,jerzy owsiak,pokojowa nagroda nobla,kandydat,nominacje

Prezydent USA Donald Trump po raz trzeci, zaś Jerzy Owsiak po raz drugi. W tym roku obaj ponownie znaleźli się na liście kandydatów do Pokojowej Nagrody Nobla.

 

Jerzy Owsiak zmierzy się z Donaldem Trumpem. Obaj zostali wskazani jako kandydaci do Pokojowej Nagrody Nobla. Ostateczną decyzję poznamy 10 grudnia.

 

Donald Trump na liście znalazł się po raz trzeci. Znamy uzasadnienie wniosku. Prezydent USA ponownie został zgłoszony za za wprowadzanie w czyn doktryny „pokój przez siłę”. Nie wiadomo jednak, kto go zgłosił.

 

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku Jerzego Owsiaka. Wiadomo już kto zgłosił kandydaturę Jerzego Owsiaka i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wniosek złożył rektor Wyższej Szkoły Promocji w Warszawie, prof. Adam Grzegorczyk. Uzasadnił w nim, że:

 

„Fundacja WOŚP jest najważniejszą organizacją na świecie, która buduje kapitał społeczny: zaufanie, zrozumienie, otwartość.”

 

Na liście znalazła się także opozycyjna wobec Kremla „Nowaja Gazieta”, która według zapowiedzi ma spore szansę na tegoroczną wygraną. Na wyniki poczekamy do 10 grudnia.

 

(kd)/businessinsider,newsweek/




Widzowie zwiastuna najnowszego filmu Władysława Pasikowskiego, „Pitbull. Ostatni pies” zasługują na sporą pochwałę. Wykazali się niebywałą spostrzegawczością.

 

Część widzów ogląda zwiastuny i premiery tylko po to, żeby dopatrywać się w nich kolejnych wpadek. Tak jest i tym razem. Zdawałoby się, że może tym razem się bez nich obejdzie. Póki co głośno jest o jednym błędzie, ale za to jak bardzo rażącym.

 

Na pierwszy rut oka wszystko jest w porządku. Tylko bardzo dociekliwi są w stanie wychwycić wpadkę. Błąd ortograficzny w filmie? Niestety, zdarzyło się. Dziwi nas jednak, że nikt z twórców wcześniej tego nie zauważył i nie poprawił.

 

O co chodzi?

Na jednym z ujęć widzimy panel konta bankowego, a na nim… jedno rażące po oczach słowo: „sprzedaż”, a właściwie to „sprzedarz”, bowiem słowo to zostało napisane przez „rz” na końcu.

 

 

Szczerze gratulujemy spostrzegawczości i dociekliwości. Mimo wszystko przyznać musimy jedno – zwiastun bije rekordy popularności. Został udostępniony w poniedziałek (WCZORAJ!), a już ma prawie pół miliona odsłon (dokładnie rzecz biorąc 490 916 wyświetleń).

 

Widzieliście już cały oficjalny zwiastun? Tam błąd jest o wiele bardziej widoczny niż na naszym zdjęciu:

 

(kd)/youtube/

Koroniewska jednym zdjęciem „pogrążyła” swoje koleżanki i przy okazji siebie samą? Tak wtedy było! Co na to Cichopek i Rosati? [FOTO]

Zdjęcia z przeszłości niejednokrotnie powalają na kolana i wywołują uśmiech na twarzy. Nie jest inaczej i tym razem. Joanna Koroniewska pokazała archiwalne zdjęcie z koleżankami.

 

Na Instagramie pojawiło się zdjęcie, z którego może i kiedyś aktorki były dumne, dziś jednak mogą nie być z niego zadowolone. Jedno trzeba przyznać wszystkie trzy przyciągają sporą uwagę.

 

„Sorry dziewczęta, ale muszę to opublikować. Przy okazji całusy Mamusie
Ten look, te buty i ta moja bluzka”

 

Jest się z czego pośmiać? Niekoniecznie. Tak wtedy było i właśnie taka moda wówczas obowiązywała. Zobaczcie tylko swoje (swoich rodziców) zdjęcia jeszcze sprzed kilku lat, a sami się przekonacie.

 

Jesteśmy przekonani, że takie wspomnienia wywołają jedynie uśmiech na ustach Waszych i bohaterek zdjęcia, a może i trochę wspomnień.

 

(kd)/instagram/




„To nie jest praca przez osiem godzin dziennie” – to nie jest też zwykła oferta o pracę. SZANSA na przygodę życia!

Zgłaszać się może niemal każdy. Polska Stacja Antarktyczna imienia Henryka Arctowskiego poszukuje chętnych, którzy wezmą udział w wyprawie badawczej. Zarobki są całkiem niezłe.

 

Stacja jest zlokalizowana na Wyspie Króla Jerzego w pobliżu Antarktydy. To nie jest zwykła praca, toteż oferta też nie jest taka zwykła. Kogo szukają? Poszukiwani są między innymi mechanicy, kucharze i elektrycy. Trzeba spełniać główny, bardzo istotny warunek – nie można bać się wody.

 

Na stronie internetowej Stacji znalazły się wszystkie szczegóły:

 

„Rekrutacja na wyprawę rozpoczyna się w styczniu ogłoszeniem o naborze. Rozmowy kwalifikacyjne odbywają się przeważnie w marcu i kwietniu. W maju wybrani kandydaci przechodzą badania lekarskie. Miesiące czerwiec-wrzesień poświęcone są na przygotowania do wyprawy. W tym czasie odbywają się także szkolenia grupowe i indywidualne. Wyprawa wyrusza na Stację na przełomie września i października.

Podczas pobytu na Stacji “wszyscy robią wszystko” – w miarę swoich możliwości i uprawnień, niezbędna jest praca zespołowa.”

 

Jak informuje profesor Robert Bialik z Polskiej Akademii Nauk, organizator wyprawy:

„To nie jest praca przez osiem godzin dziennie, to praca w trybie zadaniowym. Na przykład obserwatorzy hydrologiczni mają obowiązki, które muszą realizować co trzy dni: na przykład w poniedziałki, czwartki i soboty. Staramy się mieć tryb pracy od poniedziałku do piątku, żeby weekend był wolny.”

 

Ile można zarobić podejmując się takiej pracy? Miesięczne zarobki osób pracujących w Polskiej Stacji Antarktycznej imienia Henryka Arctowskiego wahają się od 3,5 do 4 tysięcy złotych.

 

Zgłaszać się można jeszcze do końca stycznia. Więcej szczegółów i informacji o wyprawie można znaleźć na stronie arctowski.aq.

 

(kd)/rmf24,arctowski.aq/




Karolina Szostak szczerze o swoim romansie. Co naprawdę łączyło dziennikarkę z ukraińskim milionerem? ZNAMY PRAWDĘ!

Jeszcze niedawno wszyscy rozpisywali się o romansie Karoliny Szostak z ukraińskim milionerem i próbie rozbicia jego małżeństwa. Dziennikarka zdradziła prawdę o swoim rzekomym romansie.

 

Najnowszy wywiad dla magazynu „Gala” ma rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące między innymi jej relacji z mężczyzną. Dziennikarka nie tylko odcina się od wszystkich plotek, ale także mówi, jak sprawa wygląda według niej:

 

„Wiesz, jak jest, na wszystko w życiu przychodzi odpowiedni czas. A tu się okazało, że to nie ten moment, nie ta sytuacja. Portale plotkarskie niepotrzebnie wyolbrzymiły tę historię. Nie było żadnego romansu. I nie otwieram klubu fitness.”

 

Karolina przyznała, że wielu jej kolegów było już branych za jej partnerów. Wystarczyło, żeby z którymś pojawiła się na imprezie. W rozmowie zasugerowała również, że nie ma zbyt wielkiego szczęścia do mężczyzn.

 

Teraz dziennikarka od lat marzy właściwie o jednym. Chciałaby dziecko. Sama przyznaje, że jeśli mogłaby coś zmienić w swoim życiu, to wcześniej zdecydowałaby się na dziecko i założenie rodziny.

 

Na dobrą sprawę jeszcze nie jest na to za późno. Uważamy, że Karolina nie ma się czym przejmować i na nią z pewnością kiedyś przyjdzie czas. Czego oczywiście jej życzymy.

 

Myślicie, że jeden wywiad wystarczy, żeby media zostawiły już temat jej romansu?

 

(kd)/gala,onet/