Podczas planowanego remontu dokonano niespodziewanego odkrycia. Kiedy została usunięta posadzka znaleziono masowe groby. Ten widok nie na żarty zaskoczył archeologów.

 

Odkrycia dokonano już na początku prac remontowo-konserwatorskich. Ludzkie szczątki znajdowały się pod posadzką bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Rzeszowie. Archeolodzy z Fundacji Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego natrafili na pozostałości jam grobowych.

 

Zgodnie z oceną Dariusza Bobaka z fundacji mają one związek z dawnym cmentarzem, który znajdował się na terenie jeszcze przed budową kościoła. Według wstępnej oceny szczątki i jamy grobowe pochodzą prawdopodobnie sprzed XVII wieku. W czasie ich badania znaleziono także cenne zabytki, m.in. fragmenty ceramiki, gwoździe, monety oraz kości.

 

„Niezwykle ważne okazało się odsłonięcie dwóch krypt, w tym jednej nieznanej wcześniej. Większa, ulokowana po południowej stronie transeptu, składa się z kilku pomieszczeń. Pochowanych zostało w niej co najmniej pięć osób. Szczątki złożone były w trumnach w pozycji wyprostowanej, z rękami złożonymi do modlitwy.”

 

W drugiej, mniejszej krypcie, która znajduje się po przeciwnej stronie również znaleziono pozostałości trumien prawdopodobnie wypełnionych kośćmi. Ta krypta nie została jeszcze zbadana.

 

Odkrycia pod posadzką są niemałym zaskoczeniem, nie spodziewano się znaleźć jam grobowych starszych niż świątynia. Odnalezione jamy grobowe, szczątki oraz przedmioty zostaną poddane szczegółowej analizie.

 

Fundacja podzieliła się zdjęciami z rzeszowskiej bazyliki:

bazylika,rzeszow,groby,jamy grobowe,archeologia,szczatki

 

(kd)/rmf24,facebook/

TVN vs TVP! JAK MANIPULUJĄ MEDIA? Porównanie dwóch serwisów! JAK NIE DAĆ SIĘ OSZUKAĆ? SPRAWDŹ TO!

tvp,tvn,manipulacja,fakty,wiadomosci,media

Porównanie Faktów i Wiadomości – ten sam dzień, ten sam kraj i dwa sposoby przekazu informacji! Sprawdź, jakie sztuczki stosują dziennikarze TVN i TVP – ZOBACZ VIDEO!

 

 

Fot.: twitter/ TVP screen/ TVN screen




Występ powalił na kolana! Jeden z jurorów dosłownie zalał się łzami. Przejmujące wykonanie ogromnie wzruszyło widzów i jury [VIDEO]

the voice kind,wystep,wzruszenie,jury,dawid kwiatkowski

Ten występ wzbudził sporo emocji. Wykonanie najmłodszych uczestników mocno wzruszyło widownię, jurorów i oczywiście rodziców dzieci. Jeden z jurorów dosłownie zalał się łzami.

 

Sobotni odcinek Bitew The Voice Kids Poland z udziałem drużyny Edyty Górniak robi furorę. Swietłana Boguska, Gabrysia Piotrowska i Antoni Karaś wystąpili z piosenką „Kasztany”, którą niejednokrotnie wykonywała sama Edyta Górniak.

 

Jak czytamy w opisie nagrania:

„Gdy zaczynają śpiewać, wśród Trenerów za każdym razem pojawiają się łzy wzruszenia. Tym razem nie było inaczej. Pomimo że piosenki „Kasztany” nie mają nawet prawa pamiętać, to ich piękne wykonanie przeniosło wszystkich w inny wymiar. To był jeden z najbardziej uroczych występów tego odcinka.”

 

Dawid Kwiatkowki wydawał się być najbardziej poruszony występem. Juror dosłownie zalał się łzami. Dzieciom należały się ogromne gratulacje:

 

„Przenieśliście nas w totalnie inny wymiar. Na chwilę zapomniałem o tym, że wszyscy tutaj jesteśmy i znalazłem się tylko z Wami. Z waszymi pięknymi głosami. Z waszą piękną dykcją i z tym, jak pięknie pozwoliliście oddychać tej piosence.”

 

Widzowie uważają, że w całym występnie najlepsza była Swietłana. Ostatecznie jednak Bitwę wygrał Antoś. Niestety 10-latek nie dostał się do ostatniego etapu konkursu. Nie zmienia to jednak faktu, że występ tej trójki był niezwykle poruszający. Przekonajcie się sami!

 

>>WYSTĘP TEJ NIESAMOWITEJ TRÓJKI ZNAJDZIECIE TUTAJ<<

 

(kd)/youtube/




To drugi raz w ciągu kilku miesięcy! Służby muszą ewakuować 2 tysiące osób z okolicznych mieszkań

dzierzoniow,dolny slask,materialy wybuchowe,ewakuacja,sperzy

To druga taka sytuacja w ciągu trzech miesięcy. Służby muszą ewakuować 2 tysiące mieszkańców Dzierżoniowa na Dolnym Śląsku.

 

W poniedziałek, tak samo, jak w listopadzie podczas remontu mostu znaleziono w pobliżu mieszkań materiały wybuchowe. Tym razem sytuacja umożliwiła spokojną reakcję i przełożenie ewakuacji mieszkańców na następny dzień.

 

Swoje mieszkania musi opuścić 2 tys. mieszkańców. Ci, którzy nie mają gdzie przeczekać akcji miasto przygotowało miejsca w ośrodku kultury. Będą tam na nich czekać również przeszkoleni pracownicy.

 

Na chwilę obecną saperzy nie są w stanie dokładnie określić jak długo potrwają ich działania. Akcja może potrwać ok kilku godzin do kilku dni. Ostatnio na miejscu zabezpieczono 200 kg trotylu.

 

Akcja saperów rozpocznie się o godz. 9. Do tego czasu potrwa ewakuacja, a policja dokładnie zabezpieczy cały teren. Na szczęście sytuacja nie jest krytyczna i pozwala służbom na spokojną reakcję i ewakuację wszystkich mieszkańców.

 

(kd)/radiozet/




Na początku roku archeolodzy odkryli największy skarb w historii miasta. Drogocenne znalezisko spod katedralnej posadzki zrobiło furorę. Wiadomo już co się z nim stanie.

 

To największy skarb w historii Bydgoszczy. Cały czas znajdował się pod posadzką prezbiterium w bydgoskiej katedrze. Już wkrótce będzie można go oglądać na żywo w muzeum.

 

Najprawdopodobniej kosztowności schowane zostały w drewnianej skrzyni z metalowymi okuciami – drewno jednak się nie zachowało. Wśród drogocennych przedmiotów znalazły się między innymi złote monety, amulety, pierścienie, obrączki, wisiory, naszywki – w większości złote czy wysadzane kamieniami, a także paciorki i dewocjonalia. W sumie – ponad 480 złotych monet i 200 artefaktów.

 

Zbiory ze znaleziska trafią do ekspozycji Europejskiego Centrum Pieniądza w Bydgoszczy. Wystawa zostanie otwarta 13 lutego.

 

>>PRZECZYTAJ o okolicznościach znalezienia skarbu w bydgoskiej katedrze<<

 

bydgoszcz,skarb,katedra,archeolodzy,znalezisko,odkrycie,wystawa,zbiory,muzeum

(kd)/onet,facebook/

Poznajecie? Na zdjęciu z dzieciństwa wygląda jak laleczka Chucky! „Nie przestraszcie się”

laleczka chucky,dziecko,laura bereszka

Współczesne gwiazdy doskonale wiedzą, że aby zdobyć jeszcze więcej fanów należy pokazać swoje zdjęcia z dzieciństwa lub wczesnej młodości. Poznajecie ją? Sama przyznaje, że na zdjęciu wygląda jak laleczka Chucky.

 

Odkąd zyskuje większą popularność coraz częściej pokazuje się w mediach. To dzięki pojawieniu się w programie „SNL Polska” jest coraz bardziej rozpoznawalna. Aktorka pojawiła się również w kilku polskich serialach.

 

Laura Breszka, bo o niej mowa, aktywniej udziela się także w mediach społecznościowych. Niedawno opublikowała zdjęcie z dzieciństwa. Do archiwalnej fotografii dodała zabawny podpis.

 

#jazdziadkiem #laleczkachucky #nieprzestraszciesie #milegodnia #obybylociezko #iduzopracy #ipoznypowrotdodomu #oczywisciezbolembrzuchazglodu #przegielam;)? #zartujeoczywiscie #zyczesielankiwfajnejpracyalbobezpracy #✋🏻

 

Rzeczywiście, jakby się przyglądnąć podobieństwo jest uderzające. Mimo, że wygląda słodko, to jednak trochę przerażająco A oczy aktorki do tej pory się nie zmieniły, ma hipnotyzujące spojrzenie 😉

 

https://www.instagram.com/p/Bez0VWaHsbq/?taken-by=laura.breszka

#notoliczenawas #21 #snlpolska @showmaxonline

A post shared by Laura Breszka (@laura.breszka) on

 

(kd)/instagram/




Elmo i Pikachu osiągnęli szczyt. Zdjęcie hitem sieci! Turyści pobijają serca internautów [FOTO]

elmo,pikachu,tatry,szpiglasowy wierch

Obok tych zdjęć nie da się przejść obojętnie. Zdjęcia turystów stają się prawdziwym hitem sieci i podbijają serca internautów. Elmo i Pikachu osiągnęli szczyt!

 

Portal Tatromaniak opublikował zdjęcia dwóch mężczyzn przebranych w kostiumy postaci z kreskówek. Turyści zdobyli Szpiglasowy Wierch i zrobili zdjęcia przebrani za Elmo i Pikachu. Co prawda nie wiadomo czy w takich strojach pokonali trasę, czy jedynie przebrali się na szczycie, ale pomysł mieli przedni.

 

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Doceniają przede wszystkim kreatywność i sposób na niezapomnianą pamiątkę z gór. Do tego panowie stali się nowymi gwiazdami internetu… 😉

Mało kto może oprzeć się urokowi Tatr…Szpiglasowy Wierch zdobyty przez Elmo i Pikachu ;)fot. Bogusz Parzyszek

Posted by Tatromaniak on Donnerstag, 1. Februar 2018

 

(kd)/facebook/




Naukowcy od lat zmagają się z jej odczytaniem. Polak jest bliski rozszyfrowania średniowiecznej zagadki. Zdradził najważniejsze fakty!

manuskrypt wojnicza,historia,szyfr,zagadka,tajemnica,śreniowiecze,grzegorz kondrak

Od przeszło stu lat naukowcy z całego świata zmagają się z jej rozczytaniem. W końcu jest przełom. Polak jest bliski rozwiązania tajemniczej średniowiecznej zagadki. Profesor ustalił najważniejsze fakty.

 

Chodzi o manuskrypt Wojnowicza. To księga pochodząca z przełomu XV i XVI wieku pełna tajemniczych znaków i ilustracji. Do tej pory nie udało się ustalić w jakim została napisana języku, ani kto jest jej autorem. Jej rękopis w 1912 r. od jezuitów z Frascati nabył polski antykwariusz i kolekcjoner Michał Wojnicz.

 

Profesor Grzegorz Kondrak pracujący na uniwersytecie Alberty w Kanadzie dowodzi, że manuskrypt napisany jest w języku hebrajskim. Razem ze swoim doktorantem Bradleyem Hauer’em rozszyfrował pierwsze zdanie rękopisu: „Ona przedstawiła zalecenia księdzu, panu domu, mnie i ludziom”. kolejne odczytane słowa: rolnik, powietrze i ogień.

 

Efekty ich pracy powstały przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Program komputerowy porównał próbki około 400 języków i wybrał ten, który był najbardziej zbliżony do języka manuskryptu. Program rozszyfrował znaki, potrzeby jest jednak specjalista znający język, żeby nadać im odpowiedni sens.

 

Ciekawym elementem rękopisu są także ilustracje. Odnoszą się między innymi do roślin czy astronomii. Przedstawiają również kobiety kąpiące się w wodzie. Rozszyfrowanie słów wokół obrazków również będzie kluczowe dla sprawy. Na chwilę obecną udało się odczytać słowa: rolnik, powietrze i ogień.

 

Grzegorz Kondrak zdradził, że jeżeli hipoteza na temat języka hebrajskiego w manuskrypcie okaże się prawdziwa, to może być jego projekt życia. Naukowiec nie odpuszcza i będzie prowadził kolejne analizy średniowiecznej zagadki.

 

(kd)/rmf24/




Choć prace badawcze trwają tam od wielu lat, to archeolodzy dopiero teraz wpadli na trop bardzo cennych znalezisk. Naukowcy pracowali w Katedrze Bydgoskiej. Najcenniejsze obiekty zostały odnalezione w tym tygodniu.

 

Jak relacjonuje archeolog prowadzący badania w świątyni, Robert Grochowski:

„Tuż pod posadzką, nad jedną z krypt znaleźliśmy we wtorek skarb. Pochodzi on z połowy XVII wieku. W jego skład wchodzi 700 przedmiotów, złotych monet. Najmłodsza z nich została wybita w 1652 roku.”

 

Według przypuszczeń został on zdeponowany po 1652 roku, prawdopodobnie w okresie Potopu Szwedzkiego. Archeolog ocenia, że to najcenniejszy skarb odnaleziony do tej pory w Bydgoszczy. Ponadto oprócz niego odkryto krypty.

 

Według informacji znajdują się w nich niezbadane dotąd pochówki. Szczątki znajdują się w drewnianych trumnach i jednej ołowianej.

 

Wszystkie wydobyte znaleziska zostaną dokładnie przeanalizowane i skatalogowane. Skarb prawdopodobnie trafi do muzeum.

 

 

(kd)/expressbydgoski/

[AKTUALIZACJA] Załoga zignorowała poważne problemy Polaka? Nie mógł się doczekać, dlatego… wyskoczył na skrzydło samolotu. Pasażerowie wszystko nagrali! [VIDEO]

Do zdarzenia doszło w poniedziałek. Samolot linii Ryanair leciał z Londynu do Malagi (Hiszpania). Niestety lot miał godzinne opóźnienie, po wylądowaniu załoga kazała pasażerom pozostać na swoich miejscach.

 

Kilka godzin temu TUTAJ pisaliśmy o tym, że mężczyzna nie chcąc dłużej czekać otworzył wyjście ewakuacyjne i samodzielnie wyszedł na skrzydło samolotu. Według mediów to 57-letni Polak o imieniu Wiktor mieszkający w Maladze.

 

Okazuje się, że mężczyzna miał poważne problemy. Zgodnie z informacjami od innego pasażera Polak miał atak astmy, dusił się i potrzebował zaczerpnąć świeżego powietrza,a personel ignorował jego potrzeby. Mężczyzna miał również kilka razy podczas lotu używać inhalatora.

 

„Pytałem go nawet, czy dobrze się czuje. Widziałem też, jak brał jakieś tabletki jeszcze przed startem samolotu. Mówił, że wszystko jest ok. Powiedział, że nie lubi latać, bo ma duszności” – relacjonuje pasażer.

 

Pasażerowie nagrali, jak Polak a własną rękę ewakuował się z samolotu:

 

(kd)/rmf24,portalpoland/




Chajzer znów wywołał lawinę komentarzy! Internauci myśleli, że jego mama, to siostra… Jedno zdjęcie wywołało prawdziwą burzę [FOTO]

O tym, że Filip Chajzer jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych przekonaliśmy się już niejednokrotnie. Dzieli się z nami sprawami zawodowymi, jak i prywatnymi.

 

Niedawno TUTAJ pisaliśmy o wokalnych wyczynach dziennikarza, kiedy postanowił pójść śladami sióstr Godlewskich. Teraz jednak po raz kolejny zaskoczył fanów i wywołał lawinę komentarzy.

 

Reporter pochwalił się zdjęciem z imprezy urodzinowej swojej mamy. Żeby uniknąć nieporozumień, na wszelki wypadek wytłumaczył kto jest kim:

 

„Z okazji kolejnych 18 urodzin mamy Doroty, poproszę dla mamy 18.000 lajków. 🎉🎂🎈🎁
mama – w środku
siostra – z lewej
😂😂😂”

 

Po opublikowaniu posta pod zdjęciem posypała się lawina komentarzy. Internauci nie mogli uwierzyć, że Dorota Chajzer wygląda tak młodo.

 

„Mama i siostra…właściwie żadnej różnicy OBIE CUDOWNIE PIĘKNE 😍”

„Siostra z siostrą i brat z bratem 🙂 tak widzę Ciebie i Twoja rodzinę Filipie”

„Dobrze ża zaznaczyłeś która to Pani Mama a ktora Pani siostra bo jak 18 letnie bliźniaczki!”

 

Zdjęcie zostało udostępnione wczoraj, a już zebrało aż 63 tys. reakcji i 666 komentarzy. Wśród licznych wypowiedzi znaleźliśmy nawet komentarz głównej bohaterki zdjęcia:

 

„Bardzo , bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa i życzenia 😊 serdecznie pozdrawiam dzisiejszych Jubilatów ❤🥂” – napisała Dorota Chajzer.

 

Filip chyba nie mógł się oprzeć, żeby nie skomentować tego w odpowiedni dla siebie sposób: „Mama ogarnia fejsa🍾🥂🔥❤️ brawo!!!”

 

Z okazji kolejnych 18 urodzin mamy Doroty, poproszę dla mamy 18.000 lajków. 🎉🎂🎈🎁 mama – w środku siostra – z lewej😂😂😂

Publié par Filip Chajzer sur mardi 2 Janvier 2018

(kd)/facebook/




Jarosław KACZYŃSKI dołączył do WOŚP! Allegro z miejsca usunęło aukcję, ale… pojawiła się w serwisie z powrotem [FOTO]

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy znów rusza. Na Allegro już zaczęły pojawiać się kolejne oferty wspierające akcję. Pieniądze na WOŚP zaczął zbierać również Jarosław Kaczyński, oczywiście nieświadomie, dokładniej rzecz biorąc robi to jego portret.

 

Przedmiotem aukcji została fotografia wykonana w kwietniu 2017 roku przez znanego polskiego fotografa, Wojciecha Grzędzińskiego. W taki sposób prezes PiS mimo, że jest przeciwnikiem WOŚP zaczął ją wspierać… swoim wizerunkiem.

 

Jednak po przejrzeniu oferty serwis postanowił ją usunąć. Oficjalnym powodem miał byś opis umieszczony przy wystawionym przedmiocie. Jak wyjaśniło Allegro:

 

„To prosta sprawa: kwestia regulaminowa. Usunięcie oferty nie było związane z przedmiotem aukcji. Po zgłoszeniu obsługa serwisu sprawdziła tę ofertę i jej zastrzeżenia wzbudziła cześć opisu oferty, który mógł być niejasny dla kupujących. Sprzedający został poinformowany, że może wystawić przedmiot ponownie z adekwatnym opisem.”

 

Tak też się stało. Portret Jarosława Kaczyńskiego ponownie znalazł się na aukcji. Tym razem autor postąpił zgodnie z instrukcjami i umieścił wszelkie istotne informacje na temat licytowanego przedmiotu. Na chwilę obecną aktualna cena portretu wynosi 1009 złotych.

 

Opis aukcji uzupełniony o szczegółowe informacje nadal brzmi niezwykle interesująco:

„Pomóż Panu Premierowi, Prezesowi, Przyszłemu Emerytowanemu Zbawcy Narodu dołączyć do WOŚP!!!”

 

Jak podaje Radiozet Wojciech Grzędziński nawet nie ukrywa, że wykorzystanie wizerunku Jarosława Kaczyńskiego, przeciwnika WOŚP, do zbierania funduszy ma być niejako prowokacją. Fotograf liczy, że sprawa zostanie zauważona i nagłośniona, co znacznie przyczyni się do zebrania jeszcze większej kwoty.

 

(kd)/radiozet,allegro/