TOPR przyznaje, że niesfornych turystów w tym roku jest więcej niż w ubiegłym. Przykładem jest turystka, która nieprzygotowana zapędziła się na wyprawę, po czym nie potrafiła samodzielnie wrócić.

 

Turystka, która w niedzielę udała się na wyprawę nad Czarny Staw z całą pewnością nie pomyślała o zapewnieniu sobie odpowiedniego stroju w góry. O interwencji ratowników TOPR czytamy w kronice Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego:

 

„Po godz. 17-tej z Czarnego Stawu do Morskiego Oka sprowadzono turystkę, która w miejskich kozaczkach dotarła nad Staw, ale w takim obuwiu nie potrafiła bezpiecznie zejść.”

 

Jak komentuje naczelnik TOPR Jan Krzysztof:

„Buty były nieodpowiednie do panujących warunków. Od czasu do czasu się to zdarza, ale też udzielamy częściej pomocy osobom w dobrych butach, ale bez odpowiednich umiejętności.”

 

A przygotowanie i umiejętności są niezwykle ważne. Kozaczki, szpilki, klapki, japonki – ileż to razy słyszymy o przypadkach, kiedy turyści nie doceniają górskich warunków i zapędzają się na wyprawę kompletnie nieprzygotowani.

 

Czarny Staw pod Rysami znajduje się na wysokości 1583 m n.p.m. w Dolinie Rybiego Potoku. Można do niego dotrzeć czerwonym szlakiem ze schroniska nad Morskim Okiem. Latem jego pokonanie zajmuje około 50 minut. Zimą ze względu na warunki jest o wiele ciężej

.

(kd)/facebook,wp/

Tadla opublikowała stare zdjęcie! Beata KOZIDRAK przyciąga najwięcej uwagi. Tak było ponad 20 lat temu… [FOTO]

Archiwalne zdjęcia zawsze wzbudzają najwięcej zainteresowanie. Tak jest i tym razem. Beata Tadla opublikowała zdjęcie sprzed 23 lat między innymi z Beata Kozidrak.

 

To zdjęcie z czasów, kiedy dziennikarka pracowała w Radiu Legnica. To właśnie wtedy zaczęła się jej kariera. Minęło sporo czasu.

 

„Uwielbiam grzebać w starych albumach. To zdjęcie z Beatą Kozidrak ma 23 lata. Stare dzieje w Radiu Legnica. I ja też stara…” – napisała na Instagramie.

 

Nie tylko dziennikarka przykuwa uwagę. Fani zauważyli również Beatę Kozidrak. „Jaka stylóweczka. Pani Beatka też w modnym dresie, miałam kiedyś taki”.

 

Trzeba przyznać, że nie tylko moda zmieniła się przez te 23 lata, ale także bohaterki zdjęcia. Na plus? Sami oceńcie:

 

 

Ku zaskoczeniu dziennikarka opublikowała kolejne zdjęcie. „Odkurzania albumów ciąg dalszy. Tym razem O.N.A. w Radiu Legnica. 23 lata temu…”. Czy my tam widzimy Agnieszkę Chylińską?

 

Takie zdjęcia sprzed lat są najlepsze!

 

(kd)/instagram/




Kolejne jezioro z tajemnicami. Władze zastanawiają się co zrobić z sensacyjnym znaleziskiem. ZNAMY szczegóły!

O odnalezieniu maszyny na dnie jednego z jezior w okolicach Szczecina naukowcy pracujący w ramach akcji Jezioro Tajemnic poinformowali tydzień temu. Teraz pojawiły się dokładniejsze ustalenia i szczegóły dotyczące znaleziska.

 

Nurkowie potwierdzają, że odnaleziona przez nich maszyna to wrak rosyjskiego samolotu bojowego MIG-15. Długo starali się utrzymać jego lokalizację w tajemnicy. W końcu wyszło na jaw, że znalezisko znajduje się na dnie jeziora Miedwie pod Stargardem.

 

Jak potwierdziła na konferencji prasowej starosta powiatu stargardzkiego, Iwona Wiśniewska:

„19 stycznia zmienił oblicze powiatu stargardzkiego, bo dostałam informację od starosty drawskiego, że w głębinach Miedwia natrafiono na wrak samolotu MiG-15. Życie nabrało zupełnie innej dynamiki.”

 

Zatonął w 1952 roku i prawdopodobnie już nie zostanie wydobyty. Zdaniem specjalistów powinien zostać na dnie. Według poszukiwaczy maszyna pełniła funkcje szkoleniowo-treningową. Pilotem maszyny miał być dowódca 239-ej Baranowickiej Dywizji Lotnictwa Myśliwskiego, pułkownik Bałakin. W dniu wypadku pułkownik egzaminował innego pilota. Przebieg wydarzeń odtwarza st. chorąży Jarosław Tomczak, który dziś jest na emeryturze:

 

„Wykonując jedną z figur wyższego pilotażu, MiG-15 UTI wpadł w płaski korkociąg, z którego dla tego typu maszyny praktycznie nie było możliwości wyjścia. Obydwaj piloci katapultowali się, mniej więcej po środku jeziora.”

 

Młodszy pilot nie przeżył, a jego grób znajduje się na cmentarzu w Chojnie. Według daty na nagrobku do katastrofy doszło 4 lipca 1952 roku. Od tamtej pory samolot znajduje się na dnie jeziora.

 

Teraz władze powiatu stargardzkiego zastanawiają się co zrobić z sensacyjnym znaleziskiem. Są dwie opcje – wydobycie wraku i zabezpieczenie go lub pozostawienie go na dnie jako atrakcję dla nurków. Osobną kwestię stanowi silnik maszyny. Odkrywcy chcieliby go wydobyć – możliwe, że to jeden z pierwszych odrzutowych silników, jaki powstał po wojnie.

 

Na razie nie wiadomo co stanie się z odkrytym z wrakiem na dnie Miedwia. Władze zapewniają, że przede wszystkim chcą zabezpieczyć znalezisko i zrobić z niego atrakcję turystyczną.

 

Zobaczcie materiał z odnalezienia MIG-15 na dnie jeziora:

 

(kd)/onet,facebook,youtube/




To NAJDROŻSZY program emitowany przez TVN. Ale im się powodzi! JEDEN ODCINEK kosztuje FORTUNĘ – KULISY programu Majdanów

Według licznych zapowiedzi nowe show z udziałem Małgorzaty Rozenek-Majdan i Radosława Majdana będzie prawdziwym hitem. Nic dziwnego skoro jeden odcinek kosztuje fortunę.

 

Wstępne kulisy programu mogliśmy oglądać przede wszystkim za sprawą Małgosi i jej licznych relacji na Facebooku czy Instagramie. Podobno to drugi najdroższy program w historii stacji TVN. Nie dziwi nas to zważając na jego tematykę.

 

Program został specjalnie wymyślony dla Małgosi i Radka. Cały sezon będzie miał 10 odcinków, w ramach których podróżują po całym świecie i wykonują różne ekstremalne zadania. Odwiedzili między innymi Las Vegas (USA), Keflavik (Islandia), Bangkok (Tajlandia), Baku (Azerbejdżan), San Luis Obispo (USA), Phnom Penh (Kambodża) i Los Angeles (USA).

 

Jak wytłumaczył w rozmowie z serwisem Witrualnemedia.pl Edward Miszczak, dyrektor programowy Grupy TVN:

 

„Nowe reality-show z udziałem Rozenek i Majdana to będzie prawdziwy hit. Budżet porównywalny jak w „Azja Express”, teraz ten format musi się skonfrontować z rynkiem. Budżet programu był duży. Każdy odcinek dzieje się w innej części świata. Nawet jak chcielibyśmy oszczędzać to nie da się.”

 

Nieoficjalnie mówił się, że program „Azja Express” kosztował stację 10 mln złotych. Skoro więc budżet obu programów jest podobny, to jeden odcinek nowego reality show kosztuje około 1 mln zł.

 

„Iron Majdan” trafi na antenę TVN 5 marca i będzie emitowany o godz. 22:30. Czekacie na premierę? My jesteśmy bardzo ciekawi jak para poradzi sobie w obliczu ekstremalnych wyzwań.

 

(kd)/wirtualnemedia/




Ekipa nurków pracujących w ramach akcji Jezioro Tajemnic dokonała odkrycia na dnie jednego z jezior w okolicach Szczecina. Odkrycie zostało już zgłoszone do lokalnych władz.

 

Na dnie jeziora znajdują się szczątki radzieckiego, ćwiczebno-bojowego MIGa-15. Odkrywcom udało się ustalić, że piloci maszyny się katapultowali. Jeden z nich najprawdopodobniej zmarł z wyziębienia na miejscu zdarzenia, drugi zaś trafił do szpitala w Moskwie, jego dalsze losy jednak są nieznane.

 

Według ustaleń samolot prawdopodobnie rozbił się w okolicy w latach 50. XX wieku. Odkrywcy na razie nie ujawniają dokładnej lokalizacji w obawie przed ewentualnym rozszabrowaniem znaleziska. Według informacji i dotychczasowych ustaleń wszystko wskazuje na to, że aeroplan nie jest zabytkiem.

 

W odnalezieniu samolotu uczestniczyli: Adam Brzuska, Radosław Malinowski, Andrzej Kosko, Igor Wróblewski, Bartosz Drzewiecki, Piotr Janicki i Dariusz de Lorm.

 

Ekipa związana z akcją zapewnia, że jeszcze powróci do sprawy. Zapowiedziała również opublikowanie nagrania z momentu odkrycia. Póki co udostępnili zdjęcia z dna jeziora.

 

Samolot w jeziorze. To radziecki MIG – 15JEZIORO TAJEMNIC. Ekipa nurków związana z Akcją Jezioro Tajemnic odkryła…

Posted by Jezioro tajemnic on Sonntag, 21. Januar 2018

 

(kd)/rmf24,facebook/

Pogoda zaskoczy nas po raz kolejny. Od środy diametralna zmiana! Tak tutaj jeszcze nie było

Dziś utrzymuje się jeszcze zima, mroźna aura nas nie opuszcza. Okazuje się jednak, ze synoptycy zapowiadają diametralne zmiany.

 

Jak informuje IMGW Europa południowo-zachodnia, wschodnia i północno-wschodnia znajdują się pod wpływem wyżów. Nad krańce zachodnie Polski zaczyna napływać nieco cieplejsze powietrze.

 

We wtorek jeszcze będziemy znacznie odczuwać minusowe temperatury. Jednak ta sytuacja ma ulec zmianie już w środę. Według prognozy pogody odczujemy znaczną poprawę.

 

W środę temperatury wzrosną. Przy naszej zachodniej granicy termometry pokażą nawet 9-10 st. Celsjusza. W pozostałych rejonach Polski temperatura nie powinna spaść poniżej 4-5 st. Celsjusza. Synoptycy zapowiadają spore zachmurzenie na przeważającym terenie kraju. To jednak nie zmienia faktu, że temperatura będzie znacznie wzrastać.

 

W czwartek znaczne (jak na styczeń) temperatury ustabilizują się. Termometry wskażą średnio 3-6 st. Celsjusza. Możliwe jest jednak 9-10 st. Celsjusza na zachodzie kraju.

 

Niestety na piątek szykują się gęste chmury nad całą Polską. Temperatury w dzień nie spadną jednak poniżej zera, utrzymają się na poziomie 3-7 st. Celsjusza. Zalecamy korzystanie z wyższych temperatur. Potem już byle do weekendu 😉

 

Nie zapominajmy oczywiście, że mamy zimę i styczeń. Nie ma co oczekiwać bardzo wysokich temperatur.

 

(kd)/interia,rmf24/




Fani już zauważyli WPADKĘ w zwiastunie najnowszego „PITBULLA”. Nikt do tej pory tego nie widział?

Widzowie zwiastuna najnowszego filmu Władysława Pasikowskiego, „Pitbull. Ostatni pies” zasługują na sporą pochwałę. Wykazali się niebywałą spostrzegawczością.

 

Część widzów ogląda zwiastuny i premiery tylko po to, żeby dopatrywać się w nich kolejnych wpadek. Tak jest i tym razem. Zdawałoby się, że może tym razem się bez nich obejdzie. Póki co głośno jest o jednym błędzie, ale za to jak bardzo rażącym.

 

Na pierwszy rut oka wszystko jest w porządku. Tylko bardzo dociekliwi są w stanie wychwycić wpadkę. Błąd ortograficzny w filmie? Niestety, zdarzyło się. Dziwi nas jednak, że nikt z twórców wcześniej tego nie zauważył i nie poprawił.

 

O co chodzi?

Na jednym z ujęć widzimy panel konta bankowego, a na nim… jedno rażące po oczach słowo: „sprzedaż”, a właściwie to „sprzedarz”, bowiem słowo to zostało napisane przez „rz” na końcu.

 

 

Szczerze gratulujemy spostrzegawczości i dociekliwości. Mimo wszystko przyznać musimy jedno – zwiastun bije rekordy popularności. Został udostępniony w poniedziałek (WCZORAJ!), a już ma prawie pół miliona odsłon (dokładnie rzecz biorąc 490 916 wyświetleń).

 

Widzieliście już cały oficjalny zwiastun? Tam błąd jest o wiele bardziej widoczny niż na naszym zdjęciu:

 

(kd)/youtube/




Koroniewska jednym zdjęciem „pogrążyła” swoje koleżanki i przy okazji siebie samą? Tak wtedy było! Co na to Cichopek i Rosati? [FOTO]

Zdjęcia z przeszłości niejednokrotnie powalają na kolana i wywołują uśmiech na twarzy. Nie jest inaczej i tym razem. Joanna Koroniewska pokazała archiwalne zdjęcie z koleżankami.

 

Na Instagramie pojawiło się zdjęcie, z którego może i kiedyś aktorki były dumne, dziś jednak mogą nie być z niego zadowolone. Jedno trzeba przyznać wszystkie trzy przyciągają sporą uwagę.

 

„Sorry dziewczęta, ale muszę to opublikować. Przy okazji całusy Mamusie
Ten look, te buty i ta moja bluzka”

 

Jest się z czego pośmiać? Niekoniecznie. Tak wtedy było i właśnie taka moda wówczas obowiązywała. Zobaczcie tylko swoje (swoich rodziców) zdjęcia jeszcze sprzed kilku lat, a sami się przekonacie.

 

Jesteśmy przekonani, że takie wspomnienia wywołają jedynie uśmiech na ustach Waszych i bohaterek zdjęcia, a może i trochę wspomnień.

 

(kd)/instagram/




26. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już za nami. W tym roku WOŚP zbierała pieniądze na zakup sprzętu, który pomoże w leczeniu noworodków. Jaki wyniki osiągnęli w tym roku?

 

W 26. finale WOŚP udział wzięło prawie 1,7 tys. sztabów w kraju i 73 sztaby poza granicami Polski, łącznie aż 120 tys. wolontariuszy. W akcję włączyło się również wiele znanych osób i gwiazd. 15 stycznia, chwilę po północy podano pierwszy oficjalny wynik zbiórki. Będzie nowy rekord?

 

Rok temu o tej samej porze wynik wynosił dokładnie 62,4 miliona zł, według oficjalnych informacji w tym roku zebrano 81,4 miliona złotych! To prawie o 20 mln zł więcej, a to oznacza, że został ustanowiony nowy rekord.

 

Ostateczny wynik w 2017 roku podano w marcu. Wtedy wyniósł on łącznie 105 570 801,49 zł. W tym roku finalnego wyniku również możemy się zapewne spodziewać w okolicach marca. Możemy oczekiwać, że będzie on wyższy od ubiegłorocznego.

 

Nie zapominajmy, że wciąż trwają aukcje WOŚP. Można na nich licytować wiele interesujących przedmiotów. Wśród nich znalazły się między innymi suknie ślubne Agnieszki Radwańskiej czy Anny Starmach, ale także polonez od Filipa Chajzera, kolacja ugotowana przez Magdę Gessler i Roberta Biedronia czy komplet wizytowy od samej Pierwszej Damy.

Każdy znajdzie coś dla siebie 😉

 

(kd)/wp,party/

Po wielu latach na antenie „Jeden z dziesięciu” ZNIKA z TVP2! Gdzie teraz obejrzymy kultowy teleturniej?

Jeden z dziesięciu” to kultowy i najchętniej oglądany przez polską widownię teleturniej wiedzowy. Nieprzerwanie emitowany był w TVP2 od 1994 i prowadzony jedynie przez Tadeusza Sznuka. Teraz jednak program czekają zmiany.

 

O zmianach dotyczących programu poinformowano w niedzielnym wydaniu „Wiadomości”. Okazuje się, że są one podyktowane licznymi prośbami widzów nowej telenoweli historycznej „Korona królów”.

 

Od teraz „Jeden z dziesięciu” zamiast w TVP2 obejrzymy na antenie TVP 1. Czas emisji teleturnieju nie ulegnie zmianie, będzie pokazywany od poniedziałku do piątku o godz. 18:55.

 

Jak uzasadnia swoją decyzję prezes TVP?

 

„Dzięki temu mamy w TVP1 spójną i pełną ofertę od „Teleekspresu” do „Wiadomości”, a publiczność nie musi szukać swoich ukochanych pozycji w innych kanałach.”

 

„Jednocześnie wzmocniliśmy w ostatnim czasie TVP2 o inny codzienny teleturniej – siedem razy w tygodniu nadajemy „Koło fortuny” – dedykowany klasycznej widowni Dwójki. Krótko mówiąc, mamy „win win” – coś zyskała Dwójka, zyskuje też Jedynka” – kontynuuje Jacek Kurski.

 

Teraz nie mamy wyjścia, będziemy musieli się przyzwyczaić, że „Jeden z dziesięciu” przechodzi do TVP1. Zmiany wchodzą w życie już dziś, od 15 stycznia 2018 roku.

 

(kd)/wirtualnemedia/




Jeszcze niedawno hejtowali ją i oskarżali o wynajęcie surogatki. Najnowszym zdjęciem Siwiec zamyka usta wszystkim hejterom

Ciąża Natalii Siwiec była dla wszystkich niemałym zaskoczeniem. Informacja, że Miss Euro 2012 pod koniec sierpnia ubiegłego roku urodziła córkę była numerem jeden we wszystkich mediach plotkarskich.

 

Potem na Siwiec wylała się fala hejtu. Internauci wprost sugerowali, że Natalia nie urodziła swojego dziecka, a wynajęła surogatkę. Modelka nieraz odpierała zarzuty fanów. Jednak teraz, może i nieświadomie, jednym zdjęciem skutecznie zamknęła usta wszystkim hejterom.

 

Natalia Siwiec z partnerem i córeczką wybrała się na wakacje. Cała trójka wypoczywa w meksykańskim kurorcie Cancun, leżącym nad Morzem Karaibskim. Modelka chętnie chwali się wspólnymi chwilami ze swoimi bliskimi. Jednocześnie konsekwentnie unika pokazywania twarzy Mii.

 

Wróćmy do jednego z najnowszych zdjęć byłej Miss. Pozuje z Mią w basenie. To właśnie jej fanki natychmiast zwróciły uwagę na jeden szczegół. Widzicie to?

 

„To teraz Natalia chyba już nikt nie bedzie miał watpliwisci na temat ciazy , jeden szczegolny znak na brzuchu pokazuje wszystko.” – zauważyła jedna z użytkowniczek Instagrama.

 

„To tzw. LINEA NEGRA. Pojawia się u kobiet w ciąży, znika jakiś czas po porodzie” – tłumaczy inna.

 

„Haha jak czytam to padam! To jest kresa biała i dowód dla wszystkich niedowiarkow, że piękna Natalia była w ciąży w tysiącu procentach! 😊 ♥”

 

Takich komentarzy jest jeszcze o wiele więcej. Nawet Natalia nie musiała się jakoś specjalnie wypowiadać na ten temat. Fanki zrobiły to za nią. Mieć takich fanów to prawdziwy skarb 😉

 

 

(kd)/instagram/




Kierowcy są przekonani, że to kolejny żart. Przy zjeździe do miasta czeka na nich tablica, a na niej wymowny napis [FOTO]

Kierowcy wjeżdżający do miasta myślą, że to żart, albo chociaż jakiś błąd. Co oznacza tablica informacyjna z napisem „Weźże zaparkuj i jedź tramwajem”?

 

Taka tablica z napisem wita kierowców wjeżdżających do Krakowa przez Zakopiankę. To nie żart, ani pomyłka programistów. W taki sposób Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie informuje kierowców o otwarciu nowego parkingu typu P+R w Kurdwanowie i zachęca do korzystania.

 

„Weźże zaparkuj i jedź tramwajem. Park and ride Kurdwanów otwarty.”

 

Parking może pomieścić 167 samochody. Z darmowych miejsc mogą korzystać osoby, które posiadają bilety komunikacji miejskiej. Pozostali muszą zapłacić za postój 10 zł i na tej podstawie mogą skorzystać z komunikacji miejskiej.

 

Jak tłumaczy Łukasz Franek zastępca dyrektora ZIKiT:

 

„ZIKiT zawsze stara się przemawiać ludzkim głosem. Czasami lepiej to wychodzi, czasami gorzej. Ważne jednak, żeby w kontekście dzisiejszego szumu informacyjnego na drogach przykuć uwagę kierowców i po to stosujemy niekonwencjonalne komunikaty. Trochę z przymrużeniem oka. Wszyscy, którzy utożsamiają się z naszym pięknym miastem Krakowem wiedzą, że sformułowanie „weźże” jest najważniejsze w związku z czym sugerujemy: Weźże zostaw samochód na parkingu P&R Kurdwanów.”

 

ZIKiT informuje również, że tego typu tablice staną także w innych częściach miasta. Jak Wam się podoba takie rozwiązanie? Typowo krakowskie?

 

Weźże zaparkuj

Weźże zaparkuj na P&R Kurdwanów Kraków PL Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne S.A. w Krakowie Platforma Komunikacyjna Krakowa – PKK

Posted by Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu on Mittwoch, 10. Januar 2018

(kd)/wp,facebook/