Karola Strasburgera kojarzą chyba wszyscy. Gospodarz emitowanej od ponad 20 lat na antenie TVP 2 „Familiady”, w końcu po osobistej tragedii odnalazł szczęście u boku menadżerki programu Małgorzaty Weremczuk.

Miłość piękna rzecz i należałoby pogratulować, zwłaszcza, że wybranka ma zaledwie 33 lata, a więc od swojego ukochanego jest młodsza o prawie 40 lat. No cóż kwestia gustu. Podobno miłość nie wybiera.

Jakby tego było mało Strasburger, który przez jakiś czas ukrywał się ze swoim związkiem (czyżby mu było wstyd?) nie wyklucza zostania ojcem.

 

„Mam świadomość, że dzieli nas duża różnica wieku, ale jakie to ma znaczenie? Kiedy ludzie są szczęśliwi, kochają się, rozumieją i wspierają to jest to najcenniejsza wartość związku w każdym wieku. Dziecko? To temat bardzo osobisty i nie chcę poruszać intymnych tematów naszego życia, zatem powiem tyle: nie jestem w ciąży, a jeśli tak się zdarzy, to cudownie, bo Karol zawsze chciał mieć dzieci. Ja też nie wyobrażam sobie tego, by nie być mamą, niemniej takich rzeczy nie będziemy jakoś specjalnie planować – powiedziała Małgorzata.

„Życie napisze za nas ten scenariusz” – dodał Strasburger.

 

No cóż, jak widać prowadzący „Familiadę” być może już niedługo pójdzie w ślady Marka Kondrat, któremu niedawno urodziło się dziecko.

Ach co za czasy, dziadkowie zostają ojcami.

 

źródło se.pl



redakcja

To będzie rewolucja i świetna wiadomość dla kobiet! Pigułka antykoncepcyjna dla mężczyzn ma hamować produkcję spermy.

 

 

Jak podaje CBS News naukowcy są coraz bliżej skomponowania ostatecznej wersji pigułki antykoncepcyjnej dla mężczyzn. O badaniach opowiedziała dr Stephanie Page z Uniwersytetu w Waszyngtonie, która zdradziła, że prowadzone są testy specjalnej pigułki. Miałaby ona zmniejszać poziom testosteronu u mężczyzn, wypływałaby na produkcję i konsystencję spermy.

Mężczyźni mieliby ją przyjmować raz w miesiącu.

 

„Mózg działa na mięśnie, które są ważne w procesie prokreacji. Wszystkie właściwości męskie są podtrzymywane przez hormon, który my dajemy mężczyznom. Wiemy, że musimy zablokować produkcję spermy i klucz w stworzeniu środka tkwi w obniżeniu do minimum jej koncentracji – wytłumaczyła Page.

 

Kolejnym krokiem w badaniach ma być ustalenie, czy pigułka doprowadzi do wystarczającego zmniejszenia produkcji przez mężczyzn spermy, aby mogła być skutecznym środkiem antykoncepcyjnym. W tej chwili nie jest znana dokładna data zakończenia badań, nie wiadomo też, kiedy tabletka trafi do sprzedaży.

 

źródło cbs news, pixabay



redakcja




VET ZA VET CZYLI Ukraina odpłaca się Polsce pięknym za nadobne! Prezydencki minister Adam Kwiatkowski został uznany na Ukrainie za persona non grata.

 

Vet za vet czyli między Polską, a Ukrainą nadal nie najlepiej.

 

„Lwowska Rada Obwodowa przyjęła uchwałę, wedle której prezydencki minister Adam Kwiatkowski uznany ma zostać za persona non grata na Ukrainie” – donosi RMF FM.

 

Ukraińcy radni poinformowali, że pod koniec lutego, podczas rocznicy wymordowania polskiej wsi przez Ukraińców w Hucie Pieniackiej, Adam Kwiatkowski czytając list prezydenta Andrzeja Dudy, oskarżył ukraińskich nacjonalistów o ludobójstwo.

 

W związku z tym Lwowska Rada Obwodowa postanowiła się odpłacić Polsce pięknym za nadobne i przyjęła uchwałę o uznanie Adama Kwiatkowskiego za persona non grata na Ukrainie. Na tak było 56 z 82 polityków.

 

W związku z ustawą Kwiatkowski najprawdopodobniej na Ukrainę nie zostanie wpuszczony.

 

Jak informuje RMF FM, deputowani zaapelowali ponadto do resortu dyplomacji o wysłanie do Polski noty protestacyjnej w związku z „antyukraińskimi wypowiedziami”.

 

Huta Pieniacka to nieistniejąca dziś wieś w rejonie miasta Brody w obecnym obwodzie lwowskim. 28 lutego 1944 r. ukraińscy żołnierze z dywizji SS „Galizien” z 4. pułku policyjnego SS zamordowali tam kilkuset obywateli polskich.

 

 

źródło wprost



redakcja, pixabay




Teraz na nic jej nie brakuje, ale kiedyś różowo nie było! Szokujące wyznanie Lewandowskiej „nie miałam nawet na…”

Teraz jest bogata, ale kiedyś różowo nie było!

 

Anna Lewandowska, dzięki wielkiej pasji do sportu, osiągnęła sukces zawodowy, a dzięki małżeństwu z Robertem nie tylko stabilizację finansową, ale również rodzinną.

Obecnie na nic jej nie brakuje, ale jak sama wyznała w programie „W roli głównej” kiedyś w jej domu panowała bieda, musieli korzystać z pomocy Caritas. A wszystko to za sprawą jej ojca Bogdana Stachurskiego, który z dnia na dzień zostawił jej matkę. Anna miała wtedy 10 lat.

 

„Wcześniej miałam normalne życie. Tata, mama, dzieci, pieniądze. Nie brakowało na podstawowe wydatki. A potem nie miałam nawet na podręczniki do szkoły, chodziłam w dziurawych butach zimą” – wyznała.

 

Teraz po latach relacja z ojcem nadal nie jest najlepsza. Lewandowska nie może wybaczyć mu wyrządzonej krzywdy. Stachurski nie był na ślubie Anny i Roberta, nigdy też nie widział Klary.

 

 

źródło wp, Instagram



redakcja